Miejsce chrztu mojej babci
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Miejsce chrztu mojej babci
Wiedza o przodkach nigdy nie będzie kompletna. W swoich poszukiwaniach mam ciągle jeszcze sporo luk. Niekiedy brakuje informacji wcale nie tak odległej - od dłuższego czasu próbuję ustalić miejsce chrztu mojej babci. Gdy byłem dzieckiem, pokazywała mi kościół, w którym była chrzczona, ale do dziś aktu nie udało mi się odnaleźć. Prawdę mówiąc, nie wiem, czy babcia się myliła, czy ja źle pamiętam. Historię opisuję na blogu http://natropieprzodkow.blogspot.com/
-
Paweł_Janek
- Posty: 2
- Rejestracja: pt 13 lut 2015, 18:31
Miejsce chrztu mojej babci
Też miałem problem z dotarciem do aktu urodzenia babci (rok 1928). Też wydawało mi się, że wiem gdzie miał miejsce chrzest. Tam znalazłem tylko akty chrztu starszego rodzeństwa babci. Chrzest odnalazłem w sąsiedniej parafii. Starsza siostra babci nie pamiętała nawet, żeby kiedykolwiek była w kościele, gdzie ochrzczono moją babcię. Wiedziała, że nawet po przeprowadzce w nowe miejsce, chodzono do kościoła, tam gdzie wcześniej. Problem powstał przez przeprowadzkę moich przodków. Przenieśli się w miejsce, które podlegało administracyjnie pod inną parafię, ale przyzwyczajenie do poprzedniej parafii zostało i na co dzień chodzili do dawnej parafii, ale chrztu mogli dokonać tylko w "swojej" - tej pod którą podlegali. Może podobnie było w przypadku Twojej babci - ochrzczono ją w parafii pod którą krótko podlegali jej rodzice? A może zapomniano spisać aktu chrztu/urodzenia babci we właściwym czasie? Może ksiądz nie zapisał, a wyszło to na jaw dopiero po latach, np. przy pierwszej komunii, bierzmowaniu czy ślubie babci?
Pozdrawiam,
Maciej Majewski
Maciej Majewski
Miejsce chrztu mojej babci
Właśnie, właśnie - różne warianty są możliwe. Najgorzej, że babcia do pierwszej komunii szła w Kisielinie (na Wołyniu) - w kościele, z którego niewiele zostało. Miała tam miejsce słynna rzeź na Polakach. Kościół spłonął, a wraz z nim dokumenty...
