Piszę książkę.

Pomoc w poszukiwaniu publikacji, których nie ma w Bibliotece cyfrowej w Katalogu linków w bazie Nasze książki ; rozmowy o książkach ; Biblioteczka genealoga

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

JarekK

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 504
Rejestracja: wt 08 lis 2011, 12:24

Post autor: JarekK »

slawek_krakow pisze: * dają też chętnie nie wiadomo na co, o czym w najbliższą niedzielę będziemy się mieli okazję przekonać, ale to tak OT.
Jedni rzucają w niedziele inni co niedziele - ale co to ma wspólnego z genealogią? Skąd się tyle jadu (zawiści) w ludziach bierze, że nawet na forum genealogicznym muszą go upuścić? Nie możesz wytrzymać - idź na forum Onetu.


Jeśli zaś chodzi o własne książki to, jeśli komuś nie wystarczy funkcjonalność Worda czy innych edytorów tekstu (np do zaprojektowania okładki), polecam program do składu tekstu Scirbus (jest też po polsku). Jest to darmowy odpowiednik takich programów jak PageMaker czy QuarkXPress. Do pobrania http://www.scribus.net/canvas/Scribus
Pozdrawiam
Jarek
Awatar użytkownika
rencr4

Sympatyk
Ekspert
Posty: 135
Rejestracja: pt 10 maja 2013, 12:57

Post autor: rencr4 »

Dziekuję bardzo za kolejne wypowiedzi. Czytam je wszystkie bardzo dokładnie i analizuję. Skorzystam z Waszej wiedzy . Uważam, że warto posłuchać różnych bardziej kompetentnych ludzi. Mam nadzieję, że informacje tutaj zawarte przydadzą sie również i innym osobom.
Jest to temat rzeka i zawsze aktualny.
Pozdrawiam Renata
slawek_krakow

Sympatyk
Posty: 657
Rejestracja: sob 19 lis 2011, 13:45
Lokalizacja: Kraków

Post autor: slawek_krakow »

MariaRągowska pisze:Czy rzeczywiście format A5, czyli 148 mm x 210 mm, ( wielkość zeszytu ) - jest najlepszy dla publikacji ze zdjęciami, tabelkami, wykresami? Wydaje się, że format B5 bylby odpowiedniejszy.
No oczywiście, że B5 jest najbardziej sensownym rozwiązaniem. A5 podałem tylko jako przykład ceny, zresztą zwiększenie formatu koszty podnosi nie w postępie geometrycznym. Inaczej mówiąc A4 nie wychodzi wcale drożej dwukrotnie niż A5.
Jak chodzi o wykresy to być może sensowniejszym rozwiązaniem jest druk na osobnym arkuszu w większym formacie i zainsertowanie po sfalcowaniu do publikacji. Z drugiej strony, moje doświadczenie podpowiada mi, że i tak wszelkie wykresy są zrozumiałe wyłącznie dla osób obeznanych z genealogia na co dzień. Ile razy cokolwiek wydrukowałem i próbowałem prezentować komuś z rodziny to i tak kończyło się na tym, że "po paluszku" musiałem tłumaczyć kto z kim, kiedy, gdzie i po co. Oczywiście niech każdy sam rozważy, bo być może akurat moja rodzina tak "oporna".
JarekK pisze:Jedni rzucają w niedziele inni co niedziele - ale co to ma wspólnego z genealogią? Skąd się tyle jadu (zawiści) w ludziach bierze, że nawet na forum genealogicznym muszą go upuścić? Nie możesz wytrzymać - idź na forum Onetu.
Szczeniackich wpisów nie komentuję, życząc jednocześnie dobrego utargu.
Awatar użytkownika
rencr4

Sympatyk
Ekspert
Posty: 135
Rejestracja: pt 10 maja 2013, 12:57

Post autor: rencr4 »

Witam .
Pisanie książki trwa nadal. Jeżeli chodzi o format to prawdopodobnie zdecyduję się na B5. Jeżeli chodzi o wykresy nie planuję by były zbyt wielkie i obejmowały całość rodziny. Najprawdopodobniej przy przedstawianiu kolejnych rodzin powstaną wykresy trzy pokoleniowe. Będzie ich więcej, ale staną się wg mnie bardziej czytelne. Przy wykresie będzie odnośnik w którym rozdziale odszukać będzie można kolejne pokolenia dla zainteresowanych, poszukujących swoich przodków. Natomiast całość drzewa umieszczona zostanie w dołączonej do książki (dla osób z rodziny) płycie.
Będzie też kilka wykresów i tabel dotyczących statystyki, ale mają one stanowić niewielką, raczej marginalną część opracowania.
Takie są moje pomysły. Czy do końca dobre tego nie wiem.

Dzisiaj pragnę poruszyć jeszcze inne zagadnienie. Pragnę w książce zamieścić kilka informacji dotyczących kolejnych parafii z których pochodzą dokumenty.
Mogę przedstawić wszystkie parafie w odpowiedniej kolejności w odrębnym rozdziale, lub krótko opisać daną parafię przy konkretnej rodzinie, której dokumenty pojawiły się jako pierwsze w określonej parafii. W efekcie opisy znajdą się w różnych rozdziałach.
Pierwszy sposób wydaje się bardziej uporządkowany, ale wg mnie duże skupisko podobnych informacji staje się mniej czytelne. Ja raczej wybiorę drugą formę, bo wg mnie czytelnikowi będzie łatwiej powiązać parafię, lub miejscowość z określonymi rodzinami.

Chętnie przeczytam Wasze opinie.

Pozdrawiam Renata
ODPOWIEDZ

Wróć do „Książki, Biblioteki”