Każdy przypadek będzie indywidualny i inaczej rozpatrywany. Trzeba po prostu zadzwonić wcześniej i zapytać czy daną jednostkę można fotografować, a jeśli nie to jakie są ku temu przesłanki.Sandra_Lauer pisze:No i wszystko jasne, wciąż brakuje trochę do limitu 100 lat, skoro jest możliwość że jeszcze żyje, to wchodzi tu ochrona danych osobowych.maciej_mazicki pisze:Ja przeglądałem teczkę osobową nauczycielki urodzonej w 1926 roku (być może jeszcze ona żyje - tego nie wiem)
Nie można tego rozpościerać na wszystkie teczki osobowe, bo inne mogą dotyczyć osób urodzonych np. w 1912 roku i wtedy jest inna sytuacja prawna.
Archiwum Państwowe w Lublinie
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
maciej_mazicki

- Posty: 21
- Rejestracja: śr 06 sie 2014, 12:14
Re: AP Lublin
Re: AP Lublin
W AP Lublin nie pozwalają na fotografowanie akt personalnych - taką mają zasadę "ogólną", ze względu na zawarte w nich dane "wrażliwe".
A indywidualnie, w moim przypadku, zupełnie nie miał znaczenia fakt, że moja ciotka, której akta personalne z okresu międzywojennego tam przeglądałam, nie żyje od ponad 70 lat.
Monika
A indywidualnie, w moim przypadku, zupełnie nie miał znaczenia fakt, że moja ciotka, której akta personalne z okresu międzywojennego tam przeglądałam, nie żyje od ponad 70 lat.
Monika
-
włodzimiest

- Posty: 374
- Rejestracja: pt 06 cze 2008, 21:54
-
Sandra_Lauer

- Posty: 62
- Rejestracja: śr 18 lut 2015, 19:21
Bo ważne jest kryterium wieku, co może być wrażliwego w aktach personalnych z XIX wieku? Natomiast akta osoby urodzonej w 1926 mogą dotyczyć osoby żyjącej, a najprawdopodobniej dotyczą zespołu obejmującego nauczycieli z okresu powojennego i skąd pracownik AP ma wiedzieć, że ta osoba nie żyje od 70 lat? Bo mu interesant powiedział? Prawo tak nie działa. To odnośnie wypowiedzi Moniki.
Nie zgodzę się też z Maciejem, że każdy przypadek rozpatrywany jest indywidualnie, bo zaręczam że nikt nie czyta akt przed udostępnieniem i wydaniem decyzji w poszukiwaniu informacji o zgonie aby sprawdzić, czy akurat tą teczkę wolno fotografować, nie ma na to czasu zwyczajnie. Być może pisząc indywidualnie nie miał na myśli konkretnej teczki personalnej, a zespół (jeden udostępniany, inny nie).
Po prostu pewne zasoby są wyłączone jeśli pochodzą z lat zbyt młodych lub wyłączone częściowo jeśli część zasobu jest zbyt młoda, a zasób jest ułożony chronologicznie, tak jest np. z księgami meldunkowymi jako kontynuatorkami ksiąg ludności stałej i niestałej. Tam też nikt nie pyta, czy ta konkretna osoba jeszcze żyje czy nie, tylko patrzy się, że zasób sięga zbyt młodych lat i tyle.
Odnośnie AP Lublin (a sądzę, że podobnie jest również gdzie indziej):
Udostępnianie zasobu
http://lublin.ap.gov.pl/?page_id=110
szczególnie ustęp "W jaki sposób są udostępniane akta?"
to w sumie wyciąg z regulaminu może nieco prostszym językiem.
Nie zgodzę się też z Maciejem, że każdy przypadek rozpatrywany jest indywidualnie, bo zaręczam że nikt nie czyta akt przed udostępnieniem i wydaniem decyzji w poszukiwaniu informacji o zgonie aby sprawdzić, czy akurat tą teczkę wolno fotografować, nie ma na to czasu zwyczajnie. Być może pisząc indywidualnie nie miał na myśli konkretnej teczki personalnej, a zespół (jeden udostępniany, inny nie).
Po prostu pewne zasoby są wyłączone jeśli pochodzą z lat zbyt młodych lub wyłączone częściowo jeśli część zasobu jest zbyt młoda, a zasób jest ułożony chronologicznie, tak jest np. z księgami meldunkowymi jako kontynuatorkami ksiąg ludności stałej i niestałej. Tam też nikt nie pyta, czy ta konkretna osoba jeszcze żyje czy nie, tylko patrzy się, że zasób sięga zbyt młodych lat i tyle.
Odnośnie AP Lublin (a sądzę, że podobnie jest również gdzie indziej):
Udostępnianie zasobu
http://lublin.ap.gov.pl/?page_id=110
szczególnie ustęp "W jaki sposób są udostępniane akta?"
to w sumie wyciąg z regulaminu może nieco prostszym językiem.
Sandra
- Lipnik.F.Turas

- Posty: 872
- Rejestracja: śr 16 sie 2006, 22:07
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
-
Sandra_Lauer

- Posty: 62
- Rejestracja: śr 18 lut 2015, 19:21
Nie wiem co masz na myśli, a szczerze mówiąc mam nawet trudności z przeczytaniem tego co napisałeś. Wyciąg, który linkowałam jest na podstawie regulaminu, który jest zgodny z rozporządzeniem i odpowiednimi ustawami, więc skąd to stwierdzenie "państwo w państwie"?
To jedno z bardziej otwartych archiwów, ma chyba najlepiej opisany zasób i to w dużym stopniu zdigitalizowany. Do obsługi nie mam zarzutów, a na korespondencję trzeba czekać, jak niemal wszędzie.
To jedno z bardziej otwartych archiwów, ma chyba najlepiej opisany zasób i to w dużym stopniu zdigitalizowany. Do obsługi nie mam zarzutów, a na korespondencję trzeba czekać, jak niemal wszędzie.
Sandra
-
maciej_mazicki

- Posty: 21
- Rejestracja: śr 06 sie 2014, 12:14
Też mi się tak wydaje, że mają taką zasadę i tutaj naprawdę nie ma znaczenia, czy będzie to wiek XIX czy XX...bayerek pisze:W AP Lublin nie pozwalają na fotografowanie akt personalnych - taką mają zasadę "ogólną", ze względu na zawarte w nich dane "wrażliwe".
A indywidualnie, w moim przypadku, zupełnie nie miał znaczenia fakt, że moja ciotka, której akta personalne z okresu międzywojennego tam przeglądałam, nie żyje od ponad 70 lat.
Monika
włodzimiest pisze:[dzisiaj] można
pytałem tel. o możliwość foto własnym aparatem dokumentów z teczki osobowej urzędnika, w. XIX, cel genealogiczny/naukowy. Info. ogólna i Pracownia - obie na "tak", ale bez prawa publikacji materiałów [inne zasady - jak w regulaminie AP]
pozdrawiam
wlodeks
Jeśli jest tak faktycznie jak mówią telefonicznie, to przy następnej wizycie sprawdzę to osobiście, obym się nie rozczarował...
Sandra_Lauer pisze:Bo ważne jest kryterium wieku, co może być wrażliwego w aktach personalnych z XIX wieku? Natomiast akta osoby urodzonej w 1926 mogą dotyczyć osoby żyjącej, a najprawdopodobniej dotyczą zespołu obejmującego nauczycieli z okresu powojennego i skąd pracownik AP ma wiedzieć, że ta osoba nie żyje od 70 lat? Bo mu interesant powiedział? Prawo tak nie działa. To odnośnie wypowiedzi Moniki.
Nie zgodzę się też z Maciejem, że każdy przypadek rozpatrywany jest indywidualnie, bo zaręczam że nikt nie czyta akt przed udostępnieniem i wydaniem decyzji w poszukiwaniu informacji o zgonie aby sprawdzić, czy akurat tą teczkę wolno fotografować, nie ma na to czasu zwyczajnie. Być może pisząc indywidualnie nie miał na myśli konkretnej teczki personalnej, a zespół (jeden udostępniany, inny nie).
Po prostu pewne zasoby są wyłączone jeśli pochodzą z lat zbyt młodych lub wyłączone częściowo jeśli część zasobu jest zbyt młoda, a zasób jest ułożony chronologicznie, tak jest np. z księgami meldunkowymi jako kontynuatorkami ksiąg ludności stałej i niestałej. Tam też nikt nie pyta, czy ta konkretna osoba jeszcze żyje czy nie, tylko patrzy się, że zasób sięga zbyt młodych lat i tyle.
Odnośnie AP Lublin (a sądzę, że podobnie jest również gdzie indziej):
Udostępnianie zasobu
http://lublin.ap.gov.pl/?page_id=110
szczególnie ustęp "W jaki sposób są udostępniane akta?"
to w sumie wyciąg z regulaminu może nieco prostszym językiem.
Nie wiem co może być wrażliwego, dlatego tą sprawę pozostawiam do czasu osobistego stawiennictwa i przekonania się na własnej skórze. Póki co nie ma sensu dalej bić piany.
Miałem na myśli zespół.
Dodatkowo: Sandro czy kiedykolwiek fotografowałaś w AP Lublin dokumenty z teczki osobowej? Czy też nie? A jeśli tak to jakich lat dotyczyły?
Chyba się trochę wiersze w wypowiedzi posypałyLipnik.F.Turas pisze:archiwum w Lublinie nadal sadzi. jest panstwem w panstwie
nie polecam kontaow
jm
ale
nadl mysla
ze ich nikt nie obserwuje
jm
Nie będę już tutaj dolewał znowu oliwy do ognia, czy jest państwem w państwie czy też nie, bo i tak pewnych rzeczy teraz nie przeskoczymy
- Lipnik.F.Turas

- Posty: 872
- Rejestracja: śr 16 sie 2006, 22:07
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
sprawdzałem.
Zamawiałem!
wróżnych
archiwach
..........
Ale
............Jesli
Dr.
nie panuje
na nad trescia korespondencji
jegopoddanymi=prcowników
..........
To sory
..............
1.5 roku
czekania na
numer konta
za prawo do publikacji?
...............cirka
.........
za 30 zł
tojednak
psesada
ale nielagalnie
za 10?-20?
..........
Problem jest w tym
Ze
w archiwisci maja
kolesi
za legany skan
= zdjecie cyfrowe 5-10
Zł
ale nielegalnie robia zdjecia
naprosby
brak odzewu.
Tylko
za digitalizacje
pozyskli dotacje
z Ue
..........
i my mysla nadal ze
maile nie sa znkowane
strach
pomyslec
kto zapłci
.Proste
my
jm
Zamawiałem!
wróżnych
archiwach
..........
Ale
............Jesli
Dr.
nie panuje
na nad trescia korespondencji
jegopoddanymi=prcowników
..........
To sory
..............
1.5 roku
czekania na
numer konta
za prawo do publikacji?
...............cirka
.........
za 30 zł
tojednak
psesada
ale nielagalnie
za 10?-20?
..........
Problem jest w tym
Ze
w archiwisci maja
kolesi
za legany skan
= zdjecie cyfrowe 5-10
Zł
ale nielegalnie robia zdjecia
naprosby
brak odzewu.
Tylko
za digitalizacje
pozyskli dotacje
z Ue
..........
i my mysla nadal ze
maile nie sa znkowane
strach
pomyslec
kto zapłci
.Proste
my
jm
-
Sandra_Lauer

- Posty: 62
- Rejestracja: śr 18 lut 2015, 19:21
Po co czekać 1.5 roku jak numery kont wiszą w internecie?Lipnik.F.Turas pisze: 1.5 roku
czekania na
numer konta
za prawo do publikacji?
http://lublin.ap.gov.pl/?page_id=125
Jeśli w tej formie co na forum zwróciłeś się również do APL, to wcale się nie dziwię, że nie odpowiedzieli. Trudno cię zrozumieć.
Czym innym jest usługa wykonania skanu, a czym innym jest zgoda na publikację. Jak ktoś sobie zrobi zdjęcie w AP robi to za darmo ale na osobisty użytek, taki jest warunek. Grant jaki dostali na digitalizację wymagał publikacji zdigitalizowanych materiałów i są one publikowane w szwa. Masz pretensje, że nie u Ciebie? Z jakiej racji u ciebie ma być?
Sandra
-
maciej_mazicki

- Posty: 21
- Rejestracja: śr 06 sie 2014, 12:14
Może ktoś na forum zechciałby przetłumaczyć tą "wypowiedź" na poprawną polszczyzne, bowiem w tym momencie, wygląda to na wyrwane słowa z wypowiedzi na jakimiś "CZACIE" czy czymś w tym guście.Lipnik.F.Turas pisze:sprawdzałem.
Zamawiałem!
wróżnych
archiwach
..........
Ale
............Jesli
Dr.
nie panuje
na nad trescia korespondencji
jegopoddanymi=prcowników
..........
To sory
..............
1.5 roku
czekania na
numer konta
za prawo do publikacji?
...............cirka
.........
za 30 zł
tojednak
psesada
ale nielagalnie
za 10?-20?
..........
Problem jest w tym
Ze
w archiwisci maja
kolesi
za legany skan
= zdjecie cyfrowe 5-10
Zł
ale nielegalnie robia zdjecia
naprosby
brak odzewu.
Tylko
za digitalizacje
pozyskli dotacje
z Ue
..........
i my mysla nadal ze
maile nie sa znkowane
strach
pomyslec
kto zapłci
.Proste
my
jm
Sandra_Lauer pisze:Po co czekać 1.5 roku jak numery kont wiszą w internecie?Lipnik.F.Turas pisze: 1.5 roku
czekania na
numer konta
za prawo do publikacji?
http://lublin.ap.gov.pl/?page_id=125
Jeśli w tej formie co na forum zwróciłeś się również do APL, to wcale się nie dziwię, że nie odpowiedzieli. Trudno cię zrozumieć.
Czym innym jest usługa wykonania skanu, a czym innym jest zgoda na publikację. Jak ktoś sobie zrobi zdjęcie w AP robi to za darmo ale na osobisty użytek, taki jest warunek. Grant jaki dostali na digitalizację wymagał publikacji zdigitalizowanych materiałów i są one publikowane w szwa. Masz pretensje, że nie u Ciebie? Z jakiej racji u ciebie ma być?
Zawsze kierując zapytanie do AP, należy od razu na samym wstępie podac pełne dane adresowe do zarejestrowania koorespondencji, dopiero po tym fakcie można oczekiwać odpowiedzi w krótszym czasie.
Pytanie do Sandry_Lauer, czy orientujesz się, iż przyznany grant dotyczył również opcji udostępniania już zdigitalizowanych materiałów w pracowni naukowej na komputerach, których nie opublikowano jeszcze za pośrednictwem NAC w szwa?
-
Sandra_Lauer

- Posty: 62
- Rejestracja: śr 18 lut 2015, 19:21
Nie wiem czy obejmował ale ja nie miałam problemu z dostępem do cyfrowych kopii materiałów zdigitalizowanych, a jeszcze nie opublikowanych. Zgodnie z naczelną zasadą, że jeśli istnieje kopia, to oryginału nie wydaje się, tylko kopię właśnie. Ta zasada zaś nie ma nic wspólnego z grantem takim czy innym.
Dodam, bo pytanie takie padło, że nie przeglądałam teczek osobowych ale generalnie nie przeglądałam też żadnych innych materiałów młodszych niż 100 lat. Na szczęście o nowsze czasy mam się kogo zapytać w rodzinie. W wątku wypowiadał się już ktoś, kto przeglądał i fotografował teczki z XIX wieku, potwierdza to że liczy się wiek materiału w przypadkach wrażliwych, a takimi są teczki osobiste.
Dodam, bo pytanie takie padło, że nie przeglądałam teczek osobowych ale generalnie nie przeglądałam też żadnych innych materiałów młodszych niż 100 lat. Na szczęście o nowsze czasy mam się kogo zapytać w rodzinie. W wątku wypowiadał się już ktoś, kto przeglądał i fotografował teczki z XIX wieku, potwierdza to że liczy się wiek materiału w przypadkach wrażliwych, a takimi są teczki osobiste.
Sandra
-
maciej_mazicki

- Posty: 21
- Rejestracja: śr 06 sie 2014, 12:14
Rozumiem, że dostęp do cyfrowych kopii materiałów zdigitalizowanych a jeszcze nie opublikowanych, dotyczył innego AP niż AP Lublin?Sandra_Lauer pisze:Nie wiem czy obejmował ale ja nie miałam problemu z dostępem do cyfrowych kopii materiałów zdigitalizowanych, a jeszcze nie opublikowanych. Zgodnie z naczelną zasadą, że jeśli istnieje kopia, to oryginału nie wydaje się, tylko kopię właśnie. Ta zasada zaś nie ma nic wspólnego z grantem takim czy innym.
Dodam, bo pytanie takie padło, że nie przeglądałam teczek osobowych ale generalnie nie przeglądałam też żadnych innych materiałów młodszych niż 100 lat. Na szczęście o nowsze czasy mam się kogo zapytać w rodzinie. W wątku wypowiadał się już ktoś, kto przeglądał i fotografował teczki z XIX wieku, potwierdza to że liczy się wiek materiału w przypadkach wrażliwych, a takimi są teczki osobiste.
Oczywiście, jeśli istnieje kopia np. mikrofilm to nie wydaje się oryginału księgi, to jest jasno sprecyzowane. Problem jest jednak wtedy, gdy istnieje nie opublikowana kopia cyfrowa w szwa, a nie można jej obejrzeć na komputerze w pracowni tylko proponuje się zamiast niej, mikrofilm
-
Sandra_Lauer

- Posty: 62
- Rejestracja: śr 18 lut 2015, 19:21
Jak najbardziej dotyczył AP Lublinmaciej_mazicki pisze:Rozumiem, że dostęp do cyfrowych kopii materiałów zdigitalizowanych a jeszcze nie opublikowanych, dotyczył innego AP niż AP Lublin?
Pytanie, czy takową kopię cyfrową AP posiada?Problem jest jednak wtedy, gdy istnieje nie opublikowana kopia cyfrowa w szwa, a nie można jej obejrzeć na komputerze w pracowni tylko proponuje się zamiast niej, mikrofilm
W odróżnieniu od dygitalizacji bezpośrednio z ksiąg, które AP robią na własną rękę, dygitalizacja mikrofilmów odbywa się w NAC, które następnie umieszcza zdjęcia w szwa, bez pośrednictwa AP.
Tak więc sytuacja kiedy AP ma zdjęcie z księgi, które jeszcze jest nieopublikowane zawsze zachodzi przez dłuższy lub krótszy czas.
Czy natomiast zachodzi taka sytuacja w przypadku skanowania z mikrofilmu?
Niestety nie pamiętam, czy zdjęcia które przeglądałam w pracowni na komputerze pochodziły z materiału zmikrofilmowanego, czy też nie.
Sandra
- MonikaMaria

- Posty: 139
- Rejestracja: czw 24 kwie 2014, 06:26
- Lokalizacja: Warszawa
Co do możliwości fotografowania teczek osobowych z XIX wieku - na 100% jest. W listopadzie wybrałam się do AP Lublin w celu przejrzenia teczki osobowej mojego 5x pradziadka (dokumenty z lat 1811-1833) i bez problemu pozwolono mi na sfotografowanie całej jej zawartości. Choć niektóre informacje, na jakie tam trafiłam, szokują nawet po 200 latach 
Pozdrawiam,
Monika M. Bugajna
Monika M. Bugajna
Prośba o sprawdzenie jednego aktu w AP w Lublinie
Witam,
Czy ktoś zamierza wkrótce odwiedzić AP w Lublinie i czy mógłby sprawdzić dla mnie jeden brakujący akt?
Chodzi o akt zgonu w parafii Biskupice - Małgorzata Dudek, Akt 12, 1856.
Ewentualnie, czy jest gdzieś ten akt w internecie, a ja go przeoczyłem?
Chodzi mi oczywiście o szczegóły typu, rodzice, mąż.
Pozdrawiam
Robert
Czy ktoś zamierza wkrótce odwiedzić AP w Lublinie i czy mógłby sprawdzić dla mnie jeden brakujący akt?
Chodzi o akt zgonu w parafii Biskupice - Małgorzata Dudek, Akt 12, 1856.
Ewentualnie, czy jest gdzieś ten akt w internecie, a ja go przeoczyłem?
Chodzi mi oczywiście o szczegóły typu, rodzice, mąż.
Pozdrawiam
Robert