Parafia Repla i Wielkie Eysymontty. Kilka słów niespiesznych
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
-
Ludwik_Olczyk

- Posty: 634
- Rejestracja: czw 10 mar 2011, 01:01
- Lokalizacja: Łódź, Warszawa
- Kontakt:
Wielkie Eysymontty, Kiedy akt kłamie...
Moi drodzy. Co zrobić kiedy informacje zawarte w akcie rozmijają się z rzeczywistością?
Taki przykład. Jest w metrykach akt zgonu Walerii Lebel. Powiada on, że urodziła się w Grodnie z Wacława i Elżbiety z Moniuszków małżonków Lebelów. Tyle, że urodziła się nie w Grodnie, lecz w Dworze Cydziki, w parafii Wielkie Eysymontty, a matka była z domu Ihnatowicz. Jej ojciec Wacław Lebel (1753-1823) był sędzią powiatu grodzieńskiego i zmarł w tychże Cydzikach 14.03.1823.
Pozdrawiam serdecznie.
Taki przykład. Jest w metrykach akt zgonu Walerii Lebel. Powiada on, że urodziła się w Grodnie z Wacława i Elżbiety z Moniuszków małżonków Lebelów. Tyle, że urodziła się nie w Grodnie, lecz w Dworze Cydziki, w parafii Wielkie Eysymontty, a matka była z domu Ihnatowicz. Jej ojciec Wacław Lebel (1753-1823) był sędzią powiatu grodzieńskiego i zmarł w tychże Cydzikach 14.03.1823.
Pozdrawiam serdecznie.
Kiedy akt kłamie...
Witam,
Ludwiku jeśli jesteś w 100% pewien ,że akt zgonu dotyczy Twojej Walerii to spójrz kto zgłaszał zgon ;jeśli sąsiedzi to przyjmij pomyłkę. Jeśli tej pewności nie masz musisz jeszcze poszukać.
Miałam w swoich poszukiwaniach tak wiele podobnych pomyłek ,które często prowadziły mnie na manowce ,że nic mnie nie zdziwi. Podawano miejsce zamieszkania zamiast urodzenia ,nazwisko panieńskie babki a nie matki lub wręcz nazwisko ojczyma zamiast ojca.
pozdrawiam monika
Ludwiku jeśli jesteś w 100% pewien ,że akt zgonu dotyczy Twojej Walerii to spójrz kto zgłaszał zgon ;jeśli sąsiedzi to przyjmij pomyłkę. Jeśli tej pewności nie masz musisz jeszcze poszukać.
Miałam w swoich poszukiwaniach tak wiele podobnych pomyłek ,które często prowadziły mnie na manowce ,że nic mnie nie zdziwi. Podawano miejsce zamieszkania zamiast urodzenia ,nazwisko panieńskie babki a nie matki lub wręcz nazwisko ojczyma zamiast ojca.
pozdrawiam monika
pozdrawiam monika
>Wanda>Feliksa>Anna>Józefa>Franciszka>Agnieszka>Helena>Agnieszka
>Wanda>Feliksa>Anna>Józefa>Franciszka>Agnieszka>Helena>Agnieszka
Spotkałam taki wypadek, że dziecko urodzone w Warszawie ochrzczono dopiero za jakiś czas w rodzinnej miejscowości, pod W-wą. I jedni podawali miejsce ur W-wa, a inni miejscowość chrztu.
Moja pra... ur w W-wie ochrzczona została w 1811.Jej ojciec należał do kościoła ewangelicko augsburskiego.Przed ślubem w 1837 ponownie była chrzczona w kościele rzymskokatolickim.Posiadam jej dwa akty chrztu.Być może i tu zachodzi podobny wypadek-jaką religię wyznawali rodzice?
Mogła urodzić się słabiutka i szybciutko ochrzczona z wody a potem urządzono uroczysty chrzest gdy dziecko było zdrowsze w rodzinnej miejscowości.
Może przy porodzie w Wilnie zmarła matka i chrzest odłożono,a później ojciec szybko znalazł inną i wyprawiono chrzciny, a matkę wpisano tę drugą?
Dana
I jeszcze jedno a może było dwóch Wacławów?
Moja pra... ur w W-wie ochrzczona została w 1811.Jej ojciec należał do kościoła ewangelicko augsburskiego.Przed ślubem w 1837 ponownie była chrzczona w kościele rzymskokatolickim.Posiadam jej dwa akty chrztu.Być może i tu zachodzi podobny wypadek-jaką religię wyznawali rodzice?
Mogła urodzić się słabiutka i szybciutko ochrzczona z wody a potem urządzono uroczysty chrzest gdy dziecko było zdrowsze w rodzinnej miejscowości.
Może przy porodzie w Wilnie zmarła matka i chrzest odłożono,a później ojciec szybko znalazł inną i wyprawiono chrzciny, a matkę wpisano tę drugą?
Dana
I jeszcze jedno a może było dwóch Wacławów?
Ostatnio zmieniony pn 27 kwie 2015, 12:06 przez danisha, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Ludwik_Olczyk

- Posty: 634
- Rejestracja: czw 10 mar 2011, 01:01
- Lokalizacja: Łódź, Warszawa
- Kontakt:
Kiedy akt kłamie...
Ona się dokładnie urodziła 26.04.1807 roku. Tu mam absolutną pewność. Inaczej bym nie podawał tego przykładu.
Co do innych przykładów, to w akcie chrztu dziecka było Ludwika, a w akcie zgonu Ludwik. W innym pomylono ojca z synem, matkę z córką, nazwisko matki, ojca, pomijam już wszystkie możliwe wariacje imion jak np. Tacjana... W wielu przypadkach musimy się opierać na ekstraktach, a w nich jest najwięcej nieścisłości, opuszczeń, przeinaczeń. Niestety, w wielu przypadkach nie można tego skorygować, w innych można liczyć na materiał porównawczy. To dotyczy głównie genealogii kresowej, gdzie bardzo wiele rzeczy się nie ostało, wiele zniszczono, wiele rozkradziono, ale robimy wszystko co w naszej mocy by przywrócić tak wiele ile się tylko da.
Tylko pytanie jest otwarte. Czy wpisywać do indeksów zweryfikowane dane, a w uwagach sprostowanie, czy na odwrót, albo czy w ogóle to czynić?
Pozdrawiam serdecznie.
Co do innych przykładów, to w akcie chrztu dziecka było Ludwika, a w akcie zgonu Ludwik. W innym pomylono ojca z synem, matkę z córką, nazwisko matki, ojca, pomijam już wszystkie możliwe wariacje imion jak np. Tacjana... W wielu przypadkach musimy się opierać na ekstraktach, a w nich jest najwięcej nieścisłości, opuszczeń, przeinaczeń. Niestety, w wielu przypadkach nie można tego skorygować, w innych można liczyć na materiał porównawczy. To dotyczy głównie genealogii kresowej, gdzie bardzo wiele rzeczy się nie ostało, wiele zniszczono, wiele rozkradziono, ale robimy wszystko co w naszej mocy by przywrócić tak wiele ile się tylko da.
Tylko pytanie jest otwarte. Czy wpisywać do indeksów zweryfikowane dane, a w uwagach sprostowanie, czy na odwrót, albo czy w ogóle to czynić?
Pozdrawiam serdecznie.
-
Ludwik_Olczyk

- Posty: 634
- Rejestracja: czw 10 mar 2011, 01:01
- Lokalizacja: Łódź, Warszawa
- Kontakt:
Nie była najmłodszym dzieckiem. A chrzest odbywał się na miejscu. Rodzice mieli całkiem przyzwoity majątek, który później ich dzieci sprzedały Eysymonttom. Nazwisko było bardzo rzadkie, przynajmniej w Powiecie Grodzieńskim. Myślę, że zgłaszający nie za bardzo orientowali się w szczegółach. A zmarła w Instytucie Towarzystwa Dobroczynności.danisha pisze:Spotkałam taki wypadek, że dziecko urodzone w Warszawie ochrzczono dopiero za jakiś czas w rodzinnej miejscowości, pod W-wą. I jedni podawali miejsce ur W-wa, a inni miejscowość chrztu.
Moja pra... ur w W-wie ochrzczona została w 1811.Jej ojciec należał do kościoła ewangelicko augsburskiego.Przed ślubem w 1837 ponownie była chrzczona w kościele rzymskokatolickim.Posiadam jej dwa akty chrztu.Być może i tu zachodzi podobny wypadek-jaką religię wyznawali rodzice?
Mogła urodzić się słabiutka i szybciutko ochrzczona z wody a potem urządzono uroczysty chrzest gdy dziecko było zdrowsze w rodzinnej miejscowości.
Może przy porodzie w Wilnie zmarła matka i chrzest odłożono,a później ojciec szybko znalazł inną i wyprawiono chrzciny, a matkę wpisano tę drugą?
Dana
I jeszcze jedno a może było dwóch Wacławów?
Pozdrawiam serdecznie.
Ja również myślałam ,że to Twoje poszukiwania. Zgadzam się z Daną ,indeksacja to co innego i musisz napisać tak jak jest w metryce. Nie wolno zmieniać zapisu dokumentu a jedynie w uwagach dopisać to co wiesz.
pozdrawiam monika
pozdrawiam monika
pozdrawiam monika
>Wanda>Feliksa>Anna>Józefa>Franciszka>Agnieszka>Helena>Agnieszka
>Wanda>Feliksa>Anna>Józefa>Franciszka>Agnieszka>Helena>Agnieszka
-
Ludwik_Olczyk

- Posty: 634
- Rejestracja: czw 10 mar 2011, 01:01
- Lokalizacja: Łódź, Warszawa
- Kontakt:
Dzięki. A jak to ma się do ekstraktów, które są tylko wypisami z ksiąg? W przypadku niektórych mam oryginał, z którego były sporządzane. W niektórych nie. Księgi są precyzyjne ekstrakty pozostawiają wiele do życzenia, mają jednak tę zaletę że się zachowały, w przeciwieństwie do wielu ksiąg. Parafia, którą się zajmuję, czyli Wielkie Eysymontty, ma trochę szczęścia, gdyż zachowały się materiały od roku 1769 w postaci ciągłej. Zachowały się spisy parafialne, egzaminy przedślubne, wiele materiałów źródłowych takich jak rękopisy, przywileje królewskie, zapisy w Metryce Litewskiej. Istnieją materiały, dzięki którym można niektóre rodziny prześledzić w linii męskiej od lat 60. XVII wieku, kiedy kościół Eysymonttowski, otrzymał rangę parafii.
Zależy mi na jak największej rzetelności. Nie wiem, jak inni, lecz nie napiszę w indeksie nieprawdy. Jeśli istnieją zweryfikowane dane, to te które są błędne, należy moim zdaniem w uwagach zawrzeć. Swoją drogą ta rubryka często jest zbyt mocno zlimitowana ilością znaków.
Pozdrawiam serdecznie.
Zależy mi na jak największej rzetelności. Nie wiem, jak inni, lecz nie napiszę w indeksie nieprawdy. Jeśli istnieją zweryfikowane dane, to te które są błędne, należy moim zdaniem w uwagach zawrzeć. Swoją drogą ta rubryka często jest zbyt mocno zlimitowana ilością znaków.
Pozdrawiam serdecznie.
- piotr_nojszewski

- Posty: 1687
- Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 3 times
- Kontakt:
Osobiście zgadzam się raczej z poglądem Koleżanek, że indeksacja pokazuje stan dokumentów. Czasem dokumenty mogą być i bywają błędne. Ale uważam, ze w indeksie powinno być tak jak w księgach a ew dane poprawne można zawrzeć w innych rubrykach (uwagi, czasem można rozważyć napisanie w vel przy przekręconym nazwisku)
Indeks to stan wg dokumentu. Indeks prawdziwy to zgodny z zapisem dokumentu. A dokument to źródło. Indeks to nie ocena prawda czy fałsz. Np wiek stawających do aktu lub zmarłych jest bardzo często niezgodny z rzeczywistością.
Indeks to stan wg dokumentu. Indeks prawdziwy to zgodny z zapisem dokumentu. A dokument to źródło. Indeks to nie ocena prawda czy fałsz. Np wiek stawających do aktu lub zmarłych jest bardzo często niezgodny z rzeczywistością.
pozdrawiam
Piotr
Piotr
-
Ludwik_Olczyk

- Posty: 634
- Rejestracja: czw 10 mar 2011, 01:01
- Lokalizacja: Łódź, Warszawa
- Kontakt:
Parafia Repla i Wielkie Eysymontty. Kilka słów niespiesznych
Powoli przygotowujemy do dodania do indeksów parafii Repla i Wielkie Eysymontty. Ta druga jest najbliższa mojemu sercu gdyż jest niezwykła.
Ufundowana przez społeczność szlachecką, z akceptacją króla Jana Kazimierza w 1665 roku. Sam kościół ponoć stał już w 1425 i był wybudowany z modrzewia. I zapewne był obrządku prawosławnego.
Miejscowa szlachta chciała go podnieść do rangi parafii i dopiero ich heroiczna walka w dobie wojen z Moskwą i Szwecją, poruszyła serce króla.
W tym czasie znaleziono przez Annę z Wnuczków Łobaczewskich Eysymonttową (inna legenda powiada o Marii Eysymonttównej z Burniewa), Cudowny Obrazek Matki Boskiej. Z tego co przekazano nie był to żaden wielki obraz, tylko miniaturka, w istocie kojarzyć ją można tylko z Matką Boską Żyrowicką (znam takich, którzy twierdzą że to ta sama relikwia). Taka relikwia, którą mógł zabrać żołnierz na wojnę, by przydała mu Nadziei i Wiary. I może też z tą myślą została uczyniona... Kto wie.
Kościół Eysymonttowski widział i hetmanów wielkich i wojewodów, a pierwszym proboszczem był sekretarz królewski - Kazimierz Woysznarowicz, który w roku 1668 wydał był swoje kazania po polsku, ale za to w Paryżu. Takie czasy.
Po tych dygresjach, pozwolę sobie wrócić do tematu.
Zamierzamy opublikować wszystkie zachowane akty od roku 1769, dzięki temu że się zachowały, m.in. u Mormonów. Wiem, że jeszcze w latach 30. XIX wieku były pierwsze księgi tej parafii z lat 60. i 70 XIX wieku, lecz poza poszczególnymi wynotowanymi aktami nic się nie zachowało, a księgi proboszcz na początku lat 40. XIX wieku zmuszony był przekazać władzom zwierzchnim. I ślad po nich zaginął. Może gdzieś są, a może bezpowrotnie przepadły.
Moim i moich cudownych przyjaciół rolą jest przywrócić pamięć o tej parafii i jej społeczności. Te przygotowywane przez nas indeksy będą przyczynkiem do opowiedzenia niezwykłej historii ludzi różnych stanów, którzy przez stulecia trwali i walczyli o Tę Ziemię i dla Tej Ziemi, i nadali Jej własną tożsamość.
Mam nadzieję, że wielu tutejszych ludzi podobnie zamierza czynić, dla innych miejsc i stron. I Życzę by wszystkim jak najbardziej się udało, licząc na przychylność Nieba i Wszystkich Urzędujących Świętych, od których wiele zależy.
Pozdrawiam serdecznie.
PS.
O Repli napiszę nieco później.
Ufundowana przez społeczność szlachecką, z akceptacją króla Jana Kazimierza w 1665 roku. Sam kościół ponoć stał już w 1425 i był wybudowany z modrzewia. I zapewne był obrządku prawosławnego.
Miejscowa szlachta chciała go podnieść do rangi parafii i dopiero ich heroiczna walka w dobie wojen z Moskwą i Szwecją, poruszyła serce króla.
W tym czasie znaleziono przez Annę z Wnuczków Łobaczewskich Eysymonttową (inna legenda powiada o Marii Eysymonttównej z Burniewa), Cudowny Obrazek Matki Boskiej. Z tego co przekazano nie był to żaden wielki obraz, tylko miniaturka, w istocie kojarzyć ją można tylko z Matką Boską Żyrowicką (znam takich, którzy twierdzą że to ta sama relikwia). Taka relikwia, którą mógł zabrać żołnierz na wojnę, by przydała mu Nadziei i Wiary. I może też z tą myślą została uczyniona... Kto wie.
Kościół Eysymonttowski widział i hetmanów wielkich i wojewodów, a pierwszym proboszczem był sekretarz królewski - Kazimierz Woysznarowicz, który w roku 1668 wydał był swoje kazania po polsku, ale za to w Paryżu. Takie czasy.
Po tych dygresjach, pozwolę sobie wrócić do tematu.
Zamierzamy opublikować wszystkie zachowane akty od roku 1769, dzięki temu że się zachowały, m.in. u Mormonów. Wiem, że jeszcze w latach 30. XIX wieku były pierwsze księgi tej parafii z lat 60. i 70 XIX wieku, lecz poza poszczególnymi wynotowanymi aktami nic się nie zachowało, a księgi proboszcz na początku lat 40. XIX wieku zmuszony był przekazać władzom zwierzchnim. I ślad po nich zaginął. Może gdzieś są, a może bezpowrotnie przepadły.
Moim i moich cudownych przyjaciół rolą jest przywrócić pamięć o tej parafii i jej społeczności. Te przygotowywane przez nas indeksy będą przyczynkiem do opowiedzenia niezwykłej historii ludzi różnych stanów, którzy przez stulecia trwali i walczyli o Tę Ziemię i dla Tej Ziemi, i nadali Jej własną tożsamość.
Mam nadzieję, że wielu tutejszych ludzi podobnie zamierza czynić, dla innych miejsc i stron. I Życzę by wszystkim jak najbardziej się udało, licząc na przychylność Nieba i Wszystkich Urzędujących Świętych, od których wiele zależy.
Pozdrawiam serdecznie.
PS.
O Repli napiszę nieco później.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35479
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Parafia Repla i Wielkie Eysymontty. Kilka słów niespiesz
Jeśli dobrze zrozumiałem: nosicie się z zamiarem publikacji kopii wykonanych przez FS oraz indeksów wykonanych na ich podstawie. Tak?Ludwik_Olczyk pisze:...
Zamierzamy opublikować wszystkie zachowane akty od roku 1769, dzięki temu że się zachowały, m.in. u Mormonów. Wiem, że jeszcze w latach 30. XIX wieku były pierwsze księgi tej parafii z lat 60. i 70 XIX wieku, lecz poza poszczególnymi wynotowanymi aktami nic się nie zachowało, a księgi proboszcz na początku lat 40. XIX wieku zmuszony był przekazać władzom zwierzchnim. I ślad po nich zaginął. Może gdzieś są, a może bezpowrotnie przepadły.
...
pozdrawiam
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Ludwik_Olczyk

- Posty: 634
- Rejestracja: czw 10 mar 2011, 01:01
- Lokalizacja: Łódź, Warszawa
- Kontakt:
Re: Parafia Repla i Wielkie Eysymontty. Kilka słów niespiesz
Tak. I nie tylko. Powoli odcyfrowuję księgę pogrzebową z lat 1769-1819.
Niestety nie mam jeszcze materiałów z FS, inaczej byłyby już opracowane. Znam numery filmów, lecz nie jestem w stanie podjąć się ich digitalizacji.
Niebawem śluby z lat 1813-1826, 1827-1848, 1863-1879. I dane z egzaminów przedślubnych z lat 1827-1897.
Pozdrawiam serdecznie.
Niestety nie mam jeszcze materiałów z FS, inaczej byłyby już opracowane. Znam numery filmów, lecz nie jestem w stanie podjąć się ich digitalizacji.
Niebawem śluby z lat 1813-1826, 1827-1848, 1863-1879. I dane z egzaminów przedślubnych z lat 1827-1897.
Pozdrawiam serdecznie.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35479
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Parafia Repla i Wielkie Eysymontty. Kilka słów niespiesz
A materiał, o którym piszesz, że istnieje być może tylko w postaci mikrofilmów (czyli księgi, które zaginęły) - do jakiego archiwum/miejsca jest przypisany w FS?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Ludwik_Olczyk

- Posty: 634
- Rejestracja: czw 10 mar 2011, 01:01
- Lokalizacja: Łódź, Warszawa
- Kontakt:
Re: Parafia Repla i Wielkie Eysymontty. Kilka słów niespiesz
Te filmy.
2439392 item 1
2441337 item 1
2441689 item 2
2441690 item 1
Zgony 1769-1801, chrzty (podzielone na kilka filmów) 1769-1801, śluby 1772-1801.
Księga jaką mam w zdjęciach jest strasznej jakości. Jest podobno mocno zbutwiała. Nie zawsze są widoczne końcówki części granicznych między stronami. A w pewnym okresie tam był podawany wiek. Księgi z lat późniejszych są niestety zrobione z brakami. Indeks tutaj niczego nie załatwi, kiedy tyle osób podobnie się nazywa.
Oto link do FS dotyczący Wielkich Eysymonttów: https://familysearch.org/search/catalog ... %20Library
Pozdrawiam serdecznie.
PS.
Pokazałbym zdjęcia, lecz tu chyba nie ma takiej możliwości. Są koszmarne dla czytającego. W ekstraktach nie potrafiono ich odczytać poprawnie, choć te roczniki były lepszej czytelności.
2439392 item 1
2441337 item 1
2441689 item 2
2441690 item 1
Zgony 1769-1801, chrzty (podzielone na kilka filmów) 1769-1801, śluby 1772-1801.
Księga jaką mam w zdjęciach jest strasznej jakości. Jest podobno mocno zbutwiała. Nie zawsze są widoczne końcówki części granicznych między stronami. A w pewnym okresie tam był podawany wiek. Księgi z lat późniejszych są niestety zrobione z brakami. Indeks tutaj niczego nie załatwi, kiedy tyle osób podobnie się nazywa.
Oto link do FS dotyczący Wielkich Eysymonttów: https://familysearch.org/search/catalog ... %20Library
Pozdrawiam serdecznie.
PS.
Pokazałbym zdjęcia, lecz tu chyba nie ma takiej możliwości. Są koszmarne dla czytającego. W ekstraktach nie potrafiono ich odczytać poprawnie, choć te roczniki były lepszej czytelności.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35479
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
oki,ale opis całje kolekcji jest "Grodno AND Wilno" czyli nie wiadomo, które miało/ma jaki zakres w Wilnei, jaki w Grodnie
Ty masz zdjecia, widziszmetryczki/opis na mikrofilmie przy kązdej księdze...może nie daje to 100%pewności, ale co tam jest na zdjęciach ksiąg, których już nie ma ? Wilno czy Grodno? Gdzie robiony mikrofilm?
Ty masz zdjecia, widziszmetryczki/opis na mikrofilmie przy kązdej księdze...może nie daje to 100%pewności, ale co tam jest na zdjęciach ksiąg, których już nie ma ? Wilno czy Grodno? Gdzie robiony mikrofilm?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz