Krótka historia poszukiwań.
Gdy żył mój dziadek (zmarł jak miałem lat 14) wiele razy od niego słyszałem opowieści z dzieciństwa, w których mówił o rodzinie Siemieńskich. Gdy dziadek zmarł, dowiedziałem się kilku ważnych informacji, i tak od prawie 20 już lat co jakiś czas powraca temat tajemnicy mego prapradziadka... Już trzy razy wybierałem się na Podole, ale się nie udało... Zresztą być może i tak bym nic tam nie wskórał...
Co wiem na chwilę obecną:
Mój dziadek, Tadeusz Pałamarz, ur.29.05.1923 w Zadniszówce. Przed lub podczas II WŚ rodzice zmienili mu datę urodzenia na rok 1920 (nie wiem jak tego dokonali), aby nie dostał się do wojska rosyjskiego. Jednocześnie, prawdopodobnie w 1940 roku zmienili też nazwisko z Podgórny na Pałamarz, aby całą rodziną nie zostać wywiezionymi na Syberię. Mieszkali wówczas w Podwołoczyskach. Rosjanie wywozili Polaków, a Pałamarz było nazwiskiem ukraińskim, więc ich zostawili... O dziadku wiem o wiele więcej, ale nie to jest obiektem moich poszukiwań
Pradziadek, Jan Pałamarz, ur.25.10.1893 w Iwanówce, zm.w 1956. Mieszkał w Iwanówce (prawdopodobnie pod Sałatem, druga jest pod Trembowlą). Miał 9 braci (Józef Podgórny, Michał Podgórny, Kazimierz, Franciszek, Paweł...), przy narodzinach córki, jego matka (Maria z domu Łeśków) zmarła. Po ślubie z Marią Pełech zamieszkali w Zadniszówce, a w 1925 roku w Podwołoczyskach.
Prapradziadek Wojciech Pałamarz vel. Podgórny vel. Woroszkiewicz... I tu się rozbija cała tajemnica... I na razie nie jestem w stanie nic rozstrzygnąć na 100%. Albowiem dokumenty są nieścisłe, nie ma wcale pewności, czy to mój prapradziadek. A jeśli tak, to czy prawdą jest to, co o nim wiem. Ale nie chcę tego rozstrzygać, dopóki nie będę miał jakiegoś potwierdzenia.
Dokumety:
Posiadam oryginał umowy kupna domu w Podwołoczyskach dokonanego przez Jana i Marię Podgórnych z 1925 roku. I to w zasadzie jedyny dokument, który przetrwał wojnę, różne przeprowadzki i pożar domu w 1950 roku.
Mam odpis aktu urodzenia dziadka z USC Warszawa-Praga, gdzie jest napisane, że urodził się w 1923 jako Tadeusz Pałamarz-Podgórny.
Mam odpis aktu ślubu pradziadka Jana z Marią Pełech, w którym jasno jest napisane: Jan Pałamarz-Podgórny, rodzice: Wojciech Pałamarz-Podgórny i Maria Łeśków.
Ale... Będąc w AGAD kilka lat temu, a obecnie przeglądając skany aktów urodzenia tutaj jasno i wyraźnie można odczytać, że 25 października 1893 urodził się w Iwanówce Jan Pałamarz, syn Bartłomieja Pałamarz i Elżbiety. Jego drugie nazwisko to Woroszkiewicz.
No i od kilku lat mam wątpliwości, komu wierzyć - czy przekazom dziadka i jego siostry, czy metryce chrztu.
Wątpliwości są takie, że niby wszystko z opowieści dziadka i cioci się zgadza oprócz... imion rodziców. Istotnie bowiem Adalbertus Pałamarz (nigdzie nie ma wzmianki, że Pałamarz-Podgórny) z pierwszego małzeństwa miał syna Michała (ur.w 1891), w 1892 poślubił Marię z domu Łeśków, miał syna Józefa w 1895, później Kazimierza...
Przeglądając inne wpisy z tych lat, "Adalbertus Pałamarz" występuje wielokrotnie, choćby jako ojciec chrzestny, natomiast "Bartłomiej Pałamarz" jest tylko raz.
W związku z tym mam kilka hipotez, ale też na razie nie będę ich podawał, może ktoś mi podpowie, która z nich by mogła się potwierdzić
Pytania mam takie:
Skąd w ogóle na Podolu zwyczaj kilku nazwisk, w wielu miejscach to widzę (i mówiła też to moja ciocia), że jest Pałamarz, ale jego babka ojczysta była Podgórna, a babka matczyna Woroszkiewicz, więc on przyjmuje trzy nazwiska. Dwóch jego synów nosi nazwisko Pałamarz, a dwóch Podgórny... ?
Czy jest tak, że nazwisko Pałamarz wywodzi się od nazwy folwarku "Pałamarka"? Folwark ten znajdował się w okolicy Skałatu, gdzie pod koniec XIX wieku mieszkało wielu Pałamarzów.
Na ile można wierzyć zapisowi w księdze metrykalnej, czy było możliwe, że ktoś przyszedł zgłosić dziecko i podał niewłaściwe dane rodziców?
Dlaczego w dokumencie z USC jest Jan syn Wojciecha, a w skanach Jan syn Bartłomieja?
Na razie by było tyle, jeszcze mam wiele pytań, wątpliwości, przypuszczeń, szczególnie odnośnie Wojciecha (niezły gagatek był... ale też jak ciocia mówiła, miał wielki autorytet wśród sąsiadów i kłaniali mu się w pół - pamięta z dzieciństwa).
P.S. - fascynujące jest dla mnie odkrywanie tajemnic rodziny, choćby nawet nie były takie, jakie bym chciał...
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów!
Michał Pałamarz-Podgórny (tak, kilka lat temu zmieniłem nazwisko...)
