Repatriacja z Jekaterinosławia przez Odessę do Łap 1921 rok
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Repatriacja z Jekaterinosławia przez Odessę do Łap 1921 rok
Bardzo proszę o wskazówki, gdzie można znaleźć dokumenty związane z repatriacją z terenu Rosji do Polski. W roku 1920 lub 1921 rodzina Szydłowskich powróciła do Polski po kilkudziesięcioletnim pobycie w Jekaterinosławiu. Pobobno wracali przez Odessę. Osiedlili się w Łapach, gdzie część członków rodziny pracowała w zakładach kolejowych. Ciekawi nas, gdzie mogą znajdować się dokumenty związane z ich powrotem. Musieli być na jakiejś liście, musieli dostać polskie dokumenty, wydane na podstawie jakiś metryk, zaświadczeń i oświadczeń. Czy ktoś z Forumowiczów przeprowadził już takie poszukiwania i mógłby podpowiedzieć, gdzie należy szukać interesujących nas dokumentów?
Pozdrawiam,
Grażyna
Pozdrawiam,
Grażyna
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Wiele wskazuje na to ze powrót miał miejsce już po zawarciu pokoju ryskiego w 1921, który regulował procedury repatriacji. Ogólnie opisane są w tekście traktatu
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet? ... 9210490300
Zatem trzeba szukać dokumentów konsularnych , może właśnie Odessa. Nie wiem gdzie mogą być, choć pewnie się zachowały (AAN może instytut Hoovera ?) . Mnie los "oszczędził" tych ustaleń bowiem mój dziad wujeczny trafił do Polski w 1920 roku prostszą drogą . Wcielono go do bolszewickiej armii a on poddał się do polskiej niewoli i stamtąd z obozu pod Szepietowem wyciągał go inny brat mojego dziadka.
Zaciekawiła mnie informacja o Łapach, bowiem - ciekawa zbieżność - wspomniany mój dziad wujeczny także trafił do pracy w Łapach. Z tego, ale i z szeregi innych powodów, interesowałem się nieco Łapami. Stąd mogę polecić zainteresowanie się aktami łapskiego starostwa. Przed kilku laty przechowywane były one jeszcze na wariackich papierach, nie zinwentaryzowane, w AP w Białymstoku. Ale pewnie do teraz sa już legalnie udostępniane. Jest tam bezcenna księga meldunkowa, może znajdzie Pani tam jakieś tropy czy odesłania dotyczące rosyjskiego pochodzenia Szydłowskich.
No i warto także zapoznać się z monumentalnym opracowaniem Piotra Sobieszczaka o historii Łap. Przywołuje on wiele źródeł, najnowsze tj XX wiek sa głównie związane z zakładami kolejowymi (niestety zaoranymi przez współczesny polski " kapitalizm"). Na 99% podejrzewam, że Pani Szydłowscy związali się po powrocie z tym zakładami, stąd książka może być pożytecznym wskazaniem genealogicznych źródeł.
Pozdrawiam
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet? ... 9210490300
Zatem trzeba szukać dokumentów konsularnych , może właśnie Odessa. Nie wiem gdzie mogą być, choć pewnie się zachowały (AAN może instytut Hoovera ?) . Mnie los "oszczędził" tych ustaleń bowiem mój dziad wujeczny trafił do Polski w 1920 roku prostszą drogą . Wcielono go do bolszewickiej armii a on poddał się do polskiej niewoli i stamtąd z obozu pod Szepietowem wyciągał go inny brat mojego dziadka.
Zaciekawiła mnie informacja o Łapach, bowiem - ciekawa zbieżność - wspomniany mój dziad wujeczny także trafił do pracy w Łapach. Z tego, ale i z szeregi innych powodów, interesowałem się nieco Łapami. Stąd mogę polecić zainteresowanie się aktami łapskiego starostwa. Przed kilku laty przechowywane były one jeszcze na wariackich papierach, nie zinwentaryzowane, w AP w Białymstoku. Ale pewnie do teraz sa już legalnie udostępniane. Jest tam bezcenna księga meldunkowa, może znajdzie Pani tam jakieś tropy czy odesłania dotyczące rosyjskiego pochodzenia Szydłowskich.
No i warto także zapoznać się z monumentalnym opracowaniem Piotra Sobieszczaka o historii Łap. Przywołuje on wiele źródeł, najnowsze tj XX wiek sa głównie związane z zakładami kolejowymi (niestety zaoranymi przez współczesny polski " kapitalizm"). Na 99% podejrzewam, że Pani Szydłowscy związali się po powrocie z tym zakładami, stąd książka może być pożytecznym wskazaniem genealogicznych źródeł.
Pozdrawiam
Podłączę się pod temat, bo moi Urbańscy też wracali przez Odessę w tym samym czasie.Co prawda oni byli tylko uchodźcami z pierwszej wojny światowej, ale też troszkę Rosji "zwiedzili"- Carycyn,Soczi (gdzie moja babcia przeszła trepanację czaszki) i właśnie Odessa.Czy zachowały się jakieś dokumenty?Mój dziadek Antoni Urbański z Warszawy i babcia Anna Maciejewicz z terenów obecnej Ziemi Lidzkiej, gdzieś na terenach Rosji się spotkali i tam się pobrali.
Pozdrawiam
Dana
Pozdrawiam
Dana
-
Doniec_Henry

- Posty: 785
- Rejestracja: sob 11 paź 2014, 10:56
Bardzo dziękuję za podpowiedzi i linki do ciekawych stron.
Z postanowień Traktatu Ryskiego wynika, że dokumenty dotyczące repatriantów mogą być kopalnią wiedzy o nich.
Nie wiemy, skąd Szydłowscy się wzięli w Jekaterinosławiu, jaka była ich wcześniejsza historia. Wracając do Polski ( po pięćdziesięcioletnim pobycie w Jekaterynosławiu ) musieli wylegitymować się polskim pochodzeniem, związkami z Polską, podać, skąd pochodził ich ród. Stąd nasze zainteresowanie tematem repatriacji. W AAN powiedziano, że nie ma dokumentów repatriacyjnych z lat dwudziestych. W archiwum MSZ niczego nie mają, zasugerowali Instytut Polski w Londynie. Dzięki za Instytut Hoovera, sprawdzimy. Jeśli chodzi o Łapy, wielkie dzięki za podpowiedź o księgach meldunkowych. W czwartek jedziemy do Archiwum Archidiecezjalnego w Białymstoku, będzie okazja aby odwiedzić AP.
Od pana Piotra Sobieszczaka uzyskaliśmy informację, że dokumenty dotyczące Zakładów Kolejowych w Łapach znajdują się w Centralnym Litewskim Archiwum Państwowym w Wilnie. Jest tam Zespół Akt: Polskie Koleje Państwowe Dyrekcja w Wilnie. Wśród nich są dane pracowników z Łap. Jest 8 teczek z indeksami nazwisk!
Z pozdrowieniami,
Grażyna
Z postanowień Traktatu Ryskiego wynika, że dokumenty dotyczące repatriantów mogą być kopalnią wiedzy o nich.
Nie wiemy, skąd Szydłowscy się wzięli w Jekaterinosławiu, jaka była ich wcześniejsza historia. Wracając do Polski ( po pięćdziesięcioletnim pobycie w Jekaterynosławiu ) musieli wylegitymować się polskim pochodzeniem, związkami z Polską, podać, skąd pochodził ich ród. Stąd nasze zainteresowanie tematem repatriacji. W AAN powiedziano, że nie ma dokumentów repatriacyjnych z lat dwudziestych. W archiwum MSZ niczego nie mają, zasugerowali Instytut Polski w Londynie. Dzięki za Instytut Hoovera, sprawdzimy. Jeśli chodzi o Łapy, wielkie dzięki za podpowiedź o księgach meldunkowych. W czwartek jedziemy do Archiwum Archidiecezjalnego w Białymstoku, będzie okazja aby odwiedzić AP.
Od pana Piotra Sobieszczaka uzyskaliśmy informację, że dokumenty dotyczące Zakładów Kolejowych w Łapach znajdują się w Centralnym Litewskim Archiwum Państwowym w Wilnie. Jest tam Zespół Akt: Polskie Koleje Państwowe Dyrekcja w Wilnie. Wśród nich są dane pracowników z Łap. Jest 8 teczek z indeksami nazwisk!
Z pozdrowieniami,
Grażyna
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
- Otrzymał podziękowania: 1 time
To jeszcze kilka podpowiedzi.
Fakt - postanowienia traktatowe dotyczące powrotów były bardzo rygorystyczne (dokumentowanie obywatelstwa) stąd mogą być b. przydatne dla genealogii. Jeśli nie wyjdzie z polskimi źródłami to jest opcja sowieckich komisariatów Ludowych czyli ichniejszego MSZ. U nich dokumenty raczej nie ginęły, gorzej z dostępem do nich. Choć nie wydaje się aby w tym przypadku dokumenty migracyjne były objęte specjalną tajemnicą.
Warto by także rozpoznać zasoby archiwalne Dniepropietrowska (kiedyś Jekaterinosławia) na praktykę musieli się przecież wymeldowywać a rewolucyjna czujność kazała to udokumentować.
Po polskiej stronie musiał być także odnotowany fakt ich wjazdu, przekroczenie granicy. Po polskiej stronie była niewątpliwie też jakaś ewidencja ich osiedlenia. W urzędach wojewódzkich?
Coś powinni być i w Łapach
Księgi meldunkowe Łap - był w nich podawany wiek ( a głowy nie dam że nawet data urodzenia). Jako że Łapy składały się (i nadal potocznie to funkcjonuje) z kilkunastu dwuczłonowych przysiółków dla ułatwienia szukania dobrze byłoby znać w których Łapach mieszkali.
I jeszcze jedno - w AP o księgi meldunkowe radzę pytać p. Maciejczuka zastępcę dyrektora. W pracowni naukowej mogą nie wiedzieć o jaki zasób chodzi, jego formalny status był dosyć niejasny, ja o nim dowiedziałem się do wspomnianego Pana.
Pozdrawiam i powodzenia
Fakt - postanowienia traktatowe dotyczące powrotów były bardzo rygorystyczne (dokumentowanie obywatelstwa) stąd mogą być b. przydatne dla genealogii. Jeśli nie wyjdzie z polskimi źródłami to jest opcja sowieckich komisariatów Ludowych czyli ichniejszego MSZ. U nich dokumenty raczej nie ginęły, gorzej z dostępem do nich. Choć nie wydaje się aby w tym przypadku dokumenty migracyjne były objęte specjalną tajemnicą.
Warto by także rozpoznać zasoby archiwalne Dniepropietrowska (kiedyś Jekaterinosławia) na praktykę musieli się przecież wymeldowywać a rewolucyjna czujność kazała to udokumentować.
Po polskiej stronie musiał być także odnotowany fakt ich wjazdu, przekroczenie granicy. Po polskiej stronie była niewątpliwie też jakaś ewidencja ich osiedlenia. W urzędach wojewódzkich?
Coś powinni być i w Łapach
Księgi meldunkowe Łap - był w nich podawany wiek ( a głowy nie dam że nawet data urodzenia). Jako że Łapy składały się (i nadal potocznie to funkcjonuje) z kilkunastu dwuczłonowych przysiółków dla ułatwienia szukania dobrze byłoby znać w których Łapach mieszkali.
I jeszcze jedno - w AP o księgi meldunkowe radzę pytać p. Maciejczuka zastępcę dyrektora. W pracowni naukowej mogą nie wiedzieć o jaki zasób chodzi, jego formalny status był dosyć niejasny, ja o nim dowiedziałem się do wspomnianego Pana.
Pozdrawiam i powodzenia
