Bezimienni pochowani w 'naszych' grobach
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie, adamgen
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35479
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Bezimienni pochowani w 'naszych' grobach
Witajcie!
Często mamy problemy ze znalezieniem miejsca pochówku przodka - grób zlikwidowany, nei pełne inskrypcje, trudność z uzyskaniem informacji u zarządcy cmenatarza wynikająca z problematycznym dostępem do informacji o historii grobowca/miejsca (skoro nie wiemy gdzie pochowany to tym bardziej nie mamy "papierów na to, że możemy zapytać"
Może warto pomyśleć od drugiej strony? Tzn od tego końca mniej popularnego "pomóżmy innym", nie od "poszukuję" a "udostepniam". Ten sam kij:)
Czyli:
jak potomkowie pochowanych w grobie G mamy możliwość wglądu w dokumentację grobu G (łącznie z tym co było tam przed pochówkiem pierwszego przodka)
z zewnątrz (czyli pytam "a kto tam leży od poczatku istnienia cmenatrza jakie pochówki były w grobie G) trudne, czasem niewykonalne lub bardzo kosztowne
napisy na grobowcu na ogół nie informują o pochowanych wcześniej (na prawie 100%:)
czasem nie informują o wszystkich pochowanych w trakcie istnienia grobowca ('pochówki obce w naszym grobowcu nieuwidocznione prawie nigdzie'), a darzało się udostępnienia miejs (wojny etc)
Jak? fizycznie na płycie 'naszego gorobowca; o tym co było wcześniej? trudne, raczej zgoda wsystkich dysponentów wręcz niemożłiwa, zresztą kontrowersyjne i kosztowne
Więc chyba poprzez prawdziwie wirtualny cmentarz "second postlife" nawiązujac. Ziarnko do ziarnka...nie chodzi o masowe akcje, ale zasięgniecie jezyka z dokumenatcji cmentarnej - o ile jest, zdjęć, rozmów ze starszymi świadkami "kto u nas leży poza opisanymi na płycie"
Na tym etapie (nie wiadomo jakim zainteresowaniem temat będzie się cieszył) nie ma większego sensu o formie myśleć. Pewnie i watek wystarczy z podstawowymi informacjami typu
imię, nazwisko, rok pochówku, miejsce
Co o tym myślicie? Jest szansa?
Często mamy problemy ze znalezieniem miejsca pochówku przodka - grób zlikwidowany, nei pełne inskrypcje, trudność z uzyskaniem informacji u zarządcy cmenatarza wynikająca z problematycznym dostępem do informacji o historii grobowca/miejsca (skoro nie wiemy gdzie pochowany to tym bardziej nie mamy "papierów na to, że możemy zapytać"
Może warto pomyśleć od drugiej strony? Tzn od tego końca mniej popularnego "pomóżmy innym", nie od "poszukuję" a "udostepniam". Ten sam kij:)
Czyli:
jak potomkowie pochowanych w grobie G mamy możliwość wglądu w dokumentację grobu G (łącznie z tym co było tam przed pochówkiem pierwszego przodka)
z zewnątrz (czyli pytam "a kto tam leży od poczatku istnienia cmenatrza jakie pochówki były w grobie G) trudne, czasem niewykonalne lub bardzo kosztowne
napisy na grobowcu na ogół nie informują o pochowanych wcześniej (na prawie 100%:)
czasem nie informują o wszystkich pochowanych w trakcie istnienia grobowca ('pochówki obce w naszym grobowcu nieuwidocznione prawie nigdzie'), a darzało się udostępnienia miejs (wojny etc)
Jak? fizycznie na płycie 'naszego gorobowca; o tym co było wcześniej? trudne, raczej zgoda wsystkich dysponentów wręcz niemożłiwa, zresztą kontrowersyjne i kosztowne
Więc chyba poprzez prawdziwie wirtualny cmentarz "second postlife" nawiązujac. Ziarnko do ziarnka...nie chodzi o masowe akcje, ale zasięgniecie jezyka z dokumenatcji cmentarnej - o ile jest, zdjęć, rozmów ze starszymi świadkami "kto u nas leży poza opisanymi na płycie"
Na tym etapie (nie wiadomo jakim zainteresowaniem temat będzie się cieszył) nie ma większego sensu o formie myśleć. Pewnie i watek wystarczy z podstawowymi informacjami typu
imię, nazwisko, rok pochówku, miejsce
Co o tym myślicie? Jest szansa?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Bardzo pożyteczny projekt. Mi chodzi po głowie pomysł, by uzupełnić wstecznie płytę nagrobną moich pradziadków. Wiem z przekazu ustnego, gdzie są pochowani, ale na ich miejscu już leży wujek oraz "wżeniony" w rodzinę chłopak. Po nich nie ma śladu...
Całe przedsięwzięcie byłoby łatwe w przypadku "wirtualnych cmentarzy", które już funkcjonują, wystarczy dosłać info do administratora i pomodlić się, żeby zechciał odświeżyć dane
Ale co z cmentarzami niesfotografowanymi/niezinwentaryzowanymi?
pozdrawiam
Agnieszka
Całe przedsięwzięcie byłoby łatwe w przypadku "wirtualnych cmentarzy", które już funkcjonują, wystarczy dosłać info do administratora i pomodlić się, żeby zechciał odświeżyć dane
pozdrawiam
Agnieszka
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35479
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
ad zinwentaryzowam, sfotografowane lub nie
Nie widzę związku:(
Po co mi inwentaryzacji czy zdjęcie do napisania
Józef Traczyk zm i poch 1896 Warszawa Bródno/Bródzieński/Bródnowski 28B itd..?
Nie widzę związku:(
Po co mi inwentaryzacji czy zdjęcie do napisania
Józef Traczyk zm i poch 1896 Warszawa Bródno/Bródzieński/Bródnowski 28B itd..?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Rafael

- Posty: 994
- Rejestracja: wt 29 kwie 2008, 14:05
- Lokalizacja: Kozietuły/Łomianki
- Podziękował: 1 time
Pomysł mi się podoba. Niestety niewiadomo, czy w wielu wypadkach się uda.
W mojej parafii podobno nie ma źródeł co do osób pochowanych wcześniej. Taką informację otrzymałem od osoby, która się dowiadywała w parafii.
Niestety też zauważam problem nawet w mojej rodzinie, że na płytach nie ma osób, które pochowano wcześniej. Przyczyn takich przypadków jest wiele, np. brak pieniędzy, niechęć i brak zainteresowania do sięgania wstecz.
W przyszłości chciałbym jednak "rozbudować" informacje na płytach. Dzięki pamięci moich bliskich wiem do pewnego momentu o swoich krewnych i przodkach, a jacy "obcy" wcześniej byli, niestety nie.
Niestety niektórzy moi krewni nawet tego nie wiedzą. Za 20-30 lat wiedza ta może zniknąć na zawsze.
W mojej parafii podobno nie ma źródeł co do osób pochowanych wcześniej. Taką informację otrzymałem od osoby, która się dowiadywała w parafii.
Niestety też zauważam problem nawet w mojej rodzinie, że na płytach nie ma osób, które pochowano wcześniej. Przyczyn takich przypadków jest wiele, np. brak pieniędzy, niechęć i brak zainteresowania do sięgania wstecz.
W przyszłości chciałbym jednak "rozbudować" informacje na płytach. Dzięki pamięci moich bliskich wiem do pewnego momentu o swoich krewnych i przodkach, a jacy "obcy" wcześniej byli, niestety nie.
Niestety niektórzy moi krewni nawet tego nie wiedzą. Za 20-30 lat wiedza ta może zniknąć na zawsze.
Pozdrawiam
Rafał
Poszukuję wszelkich informacji i kontaktu z krewnymi rodzeństwa pradziadków:
Warszawa - Bańkowscy, Kabot.
https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... art=4&ez=2
Rafał
Poszukuję wszelkich informacji i kontaktu z krewnymi rodzeństwa pradziadków:
Warszawa - Bańkowscy, Kabot.
https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... art=4&ez=2
Wydawało mi się to oczywiste (przepraszam, może to tylko moje zwichrowanie zawodowe?)Sroczyński_Włodzimierz pisze:ad zinwentaryzowania, sfotografowania lub nie
Nie widzę związku:(
Po co mi inwentaryzacja czy zdjęcie do napisania
Józef Traczyk zm i poch 1896 Warszawa Bródno/Bródzieński/Bródnowski 28B itd..?
Zdjęcia grobów i/lub inwentaryzacja z planem cmentarza pozwoliłyby na identyfikację konkretnego lokum. Wrócę do swojego przykładu: wiem, że na cmentarzu np. w Grajewie są pochowani moi pradziadkowie, a nie mam bladego pojęcia, który to numer kwatery, tylko wizualnie zlokalizuję.
Więc w wątku na forum mam napisać...no właśnie co? I co ten wpis da potomnym bez wsparcia graficznego?
pozdrawiam
Agnieszka
Agnieszka
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35479
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
potomkom pradzaidków to n aimprezie rodzinnej powiesz gdzie, albo na Zaduszkach wyjasnisz
masz w grobie obcą osobę?
kto był wcześniej pochowany w iejscu gdzie Twoi blisnby leżą - wiesz?
wiesz - napisz kto i gdzie
nie wiesz -dowiedz się i jeśli bliscy leżą "na kimś" -napisz
po co?
bo zainteresowany się inaczej nie dowie niż "z sieci", ew. będzie to wielokrotnie bardziej dla niego trudne ni z dla Ciebie
informowanie potomków własnych pradziadków (ze zdjęciem czy bez) gdzie oni leżą przez sieć/forum..to raczej "po co"?:)
masz w grobie obcą osobę?
kto był wcześniej pochowany w iejscu gdzie Twoi blisnby leżą - wiesz?
wiesz - napisz kto i gdzie
nie wiesz -dowiedz się i jeśli bliscy leżą "na kimś" -napisz
po co?
bo zainteresowany się inaczej nie dowie niż "z sieci", ew. będzie to wielokrotnie bardziej dla niego trudne ni z dla Ciebie
informowanie potomków własnych pradziadków (ze zdjęciem czy bez) gdzie oni leżą przez sieć/forum..to raczej "po co"?:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6307
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 2 times
- Otrzymał podziękowania: 14 times
Witajcie,
pomysł ciekawy, ale wydaje mi się, że nie zawsze możliwy do realizacji. Jeśli źródłem informacji ma być dokumentacja dotycząca grobu, to administracja cmentarzy najczęściej odmawia do niej wglądu.
Ostatnio występowałam do administracji dwóch warszawskich nekropolii o zgodę na wgląd do dokumentacji grobów moich przodków. Chciałam mieć możliwość sfotografowania zachowanych dokumentów w celach genealogicznych. Oba cmentarze nie wyraziły zgody, "gdyż w archiwach i dokumentach są dane osób żywych (adresy użytkowników i dysponentów grobów), co do których obowiązuje Ustawa o ochronie danych osobowych".
Myślę, że ten projekt miałby szansę powodzenia, jeśli źródłem wiedzy będziemy my i nasze rodziny. Przykładowo wiem, że na Cmentarzu Wolskim w grobie moich pradziadków jest pochowana jeszcze matka prababki, której dane jeszcze 30 lat temu widniały na płycie, ale po zmianie nagrobka, rodzina zdecydowała nie umieszczać jej danych (niestety, nie miałam nic do powiedzenia), aby pozostawić miejsce dla potomnych.
Sądzę, że jakąś alternatywą do pomysłu Włodka może być inwentaryzacja cmentarzy w oparciu o nekrologi (to oczywiście dotyczy raczej dużych cmentarzy) w dostępnej prasie.
Jako, że mam ogromny sentyment do Cmentarza Bródzieńskiego, który dodatkowo nie doczekał się wyszukiwarki grobów online, wykonuję od jakiegoś czasu na własne potrzeby taką pracę, tj. tworzę katalog osób pochowanych na tym cmentarzu tylko w oparciu o nekrologi, z których wynika, że miejscem pochówku był Cmentarz Bródnowski.
Szczególnie XIX-wieczne nekrologi mogą mieć jakąś wartość, bowiem groby z tego okresu mogły częściowo zostać zlikwidowane.
Pozdrawiam serdecznie
Aneta
pomysł ciekawy, ale wydaje mi się, że nie zawsze możliwy do realizacji. Jeśli źródłem informacji ma być dokumentacja dotycząca grobu, to administracja cmentarzy najczęściej odmawia do niej wglądu.
Ostatnio występowałam do administracji dwóch warszawskich nekropolii o zgodę na wgląd do dokumentacji grobów moich przodków. Chciałam mieć możliwość sfotografowania zachowanych dokumentów w celach genealogicznych. Oba cmentarze nie wyraziły zgody, "gdyż w archiwach i dokumentach są dane osób żywych (adresy użytkowników i dysponentów grobów), co do których obowiązuje Ustawa o ochronie danych osobowych".
Myślę, że ten projekt miałby szansę powodzenia, jeśli źródłem wiedzy będziemy my i nasze rodziny. Przykładowo wiem, że na Cmentarzu Wolskim w grobie moich pradziadków jest pochowana jeszcze matka prababki, której dane jeszcze 30 lat temu widniały na płycie, ale po zmianie nagrobka, rodzina zdecydowała nie umieszczać jej danych (niestety, nie miałam nic do powiedzenia), aby pozostawić miejsce dla potomnych.
Sądzę, że jakąś alternatywą do pomysłu Włodka może być inwentaryzacja cmentarzy w oparciu o nekrologi (to oczywiście dotyczy raczej dużych cmentarzy) w dostępnej prasie.
Jako, że mam ogromny sentyment do Cmentarza Bródzieńskiego, który dodatkowo nie doczekał się wyszukiwarki grobów online, wykonuję od jakiegoś czasu na własne potrzeby taką pracę, tj. tworzę katalog osób pochowanych na tym cmentarzu tylko w oparciu o nekrologi, z których wynika, że miejscem pochówku był Cmentarz Bródnowski.
Szczególnie XIX-wieczne nekrologi mogą mieć jakąś wartość, bowiem groby z tego okresu mogły częściowo zostać zlikwidowane.
Pozdrawiam serdecznie
Aneta
-
Piotr_Juszczyk

- Posty: 684
- Rejestracja: czw 30 gru 2010, 01:07
Pomysł ciekawy.
Trudny jednak w realizacji ze względu na podejście do tematu zarządców cmentarzy. Jak to zwykle bywa, jak kto ma dojście to może coś pomóc i zrobić. Inni raczej nie będą mieli takiej szansy.
Wiedza na temat pochowanych w grobie dotyczy raczej tylko kogoś z rodziny.
Mam jednak inne wątpliwości co do tego o czym napisano powyżej w kilku postach:
jeśli wiecie że w grobie poza oficjalnie pochowaną rodziną jest pochowany np. pradziadek - to jaki problem jest w dołożeniu tabliczki albo inskrypcji na nagrobku o tym informującej??
Trudny jednak w realizacji ze względu na podejście do tematu zarządców cmentarzy. Jak to zwykle bywa, jak kto ma dojście to może coś pomóc i zrobić. Inni raczej nie będą mieli takiej szansy.
Wiedza na temat pochowanych w grobie dotyczy raczej tylko kogoś z rodziny.
Mam jednak inne wątpliwości co do tego o czym napisano powyżej w kilku postach:
jeśli wiecie że w grobie poza oficjalnie pochowaną rodziną jest pochowany np. pradziadek - to jaki problem jest w dołożeniu tabliczki albo inskrypcji na nagrobku o tym informującej??
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6307
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 2 times
- Otrzymał podziękowania: 14 times
Jeśli chodzi o mój przypadek, oczywiście problemu nie będzie z dodaniem tabliczki, jeśli będzie to zależało wyłącznie ode mnie (sprawa przyszłości).Piotr_Juszczyk pisze: Mam jednak inne wątpliwości co do tego o czym napisano powyżej w kilku postach:
jeśli wiecie że w grobie poza oficjalnie pochowaną rodziną jest pochowany np. pradziadek - to jaki problem jest w dołożeniu tabliczki albo inskrypcji na nagrobku o tym informującej??
Póki co, to nie ja jestem dysponentem grobu i nie do mnie należy ostatnie zdanie.
Pozdrawiam,
Aneta
Fajna inicjatywa. Też się często zastanawiam gdzie też mogli być pochowani moi przodkowie, którzy mieszkali w tej czy innej parafii od jakichs 200 lat (realistyczniej - chciałabym ustalić miejsca pochówku prapradziadków). Pewnie w przypadku wiejskich cmentarzy i grobów w postaci ziemnego kopczyka oznaczonego na ogół drewnianym czy nawet żelaznym krzyżem ciężko będzie ustalić gdzie dokładnie ktoś był pochowany. W pewnej wsi w miejscu dawnego cmentarza parafialnego jest pole, zlikwidowano go ze 40 lat temu a nowy cmentarz jest gdzie indziej.
Jedna sprawa to ponowny pochówek na tym samym miejscu, po likwidacji starego grobu. Ale są inne sytuacje. Mamy w rodzinie nagrobek, pod którym wedle napisów spoczywa bodaj 5 osób. A w rzeczywistości jeszcze kilkoro małych dzieci, w tym jedno w jednej trumniej z matką. Wiem o tym z przekazów ustnych,ciekawe czy dodatkowi "lokatorzy" są gdzieś odnotowani w księgach.
A tablica czasem wprowadza w błąd "w drugą stronę". Ciocia wymieniając tablicę na grobie prababci dodała tam pradziadka - nie wiadomo gdzie dokładnie jest pochowany(w innej miejscowości) a rodzina chciała by choć tak został upamiętniony.
Jedna sprawa to ponowny pochówek na tym samym miejscu, po likwidacji starego grobu. Ale są inne sytuacje. Mamy w rodzinie nagrobek, pod którym wedle napisów spoczywa bodaj 5 osób. A w rzeczywistości jeszcze kilkoro małych dzieci, w tym jedno w jednej trumniej z matką. Wiem o tym z przekazów ustnych,ciekawe czy dodatkowi "lokatorzy" są gdzieś odnotowani w księgach.
A tablica czasem wprowadza w błąd "w drugą stronę". Ciocia wymieniając tablicę na grobie prababci dodała tam pradziadka - nie wiadomo gdzie dokładnie jest pochowany(w innej miejscowości) a rodzina chciała by choć tak został upamiętniony.
Beksa, Brdak, Dobies(z), Manista, Potorski, Prątnicki (Północne Mazowsze z przyległościami).
Szukam aktu ślubu: Jan Olszewski + Paulina Kaczyńska i aktu ur. ich córki Anastazji Olszewskiej ok. 1881 r.
Pozdrawiam - Asia
Szukam aktu ślubu: Jan Olszewski + Paulina Kaczyńska i aktu ur. ich córki Anastazji Olszewskiej ok. 1881 r.
Pozdrawiam - Asia
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Witam, pomysł dobry, ale jak dla mnie spóźniony o 10 lat, bo grabarz co wiedział wszystko już nie żyje. Wirtualny cmentarzy pasuje do ludzi pochowanych np. w morzu. Jam mam też taki grobowiec co na 90 % są tam moi praprapradziadkowie pochowani w 1836 pra..babcia i w 1847 r. pra..dziadek. Wynika to z metryk w parafii Szczeglice i z tego ze w moim przypadku dziedziców chowali w grobowcu. W tym przypuszczalnie grobowcu według wskazań świadka, jest pochowane 21 osób, do tego trzeba dodać ze prawo na chowanie zamiast koło kościoła, bodajże od 1813 roku Car nakazał pochówki w polu, czyli na cmentarzu poza kościołem. Moja intuicja wskazuje ze ci którzy zajęli miejsce po pradziadkach w majątku, zajęli też miejsce w grobowcu. Tabliczki nie postawi, bo nie wiem czy są tabliczki na trumnach, trzeba by iść z kimś, kto ostatni zarządza tym grobowcem. Ale czy nie lepiej zmówić pacierz na tym cmentarzu za ich duszę, lub w jakimś klasztorze wspomnieć. A o tych zdarzeniach i innych całą historie już napisałem książkę 200 stron na komputerze, na razie do szuflady, uważam że to będzie pamięć dla przyszłych pokoleń podana jak na tacy ; pozdrawiam - Julian