Mam małą zagadkę z aktami mojego 3xpradziada- Aleksandra.
Znalazłem jego akt małżeństwa:
- małżeństwa 1848 http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 2023&y=577 akt Nr 1,
oraz pasujące:
- akt urodzenia 25.02.1829 http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 468&y=1190 akt Nr 17,
- i 2 akty zgonu(!)
a) 01.06.1831 - http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 930&y=2250 akt Nr 19,
b) 1899 - http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 368&y=1499 , Nr 58
Pierwszy akt zgonu z roku czerwca 1831 twierdzi,
że zmarłe dziecko miało 1 rok, tymczasem ów pradziad
miał mieć w 1831r. ponad 2,5 roku, z tych samych
rodziców 19.05.1830 rodzi się inne dziecko - Leon,
które później nigdzie się nie pojawia i wiek zmarłego w 1831r.
pasuje do niego. Czy to możliwe, że pomylono imiona
zmarłego w akcie zgonu, zgłaszający ojciec albo notujący
urzędnik? Przepatrywałem kilka lat w przód i w tył
czy nie rodził się inny Aleksander ale nie znalazłem,
zresztą z aktu małżeństwa Aleksandra wynika, że w dniu
ślubu 1848 miał ukończone 18 lat, nie mógł się więc raczej
urodzić ktoś później, inny Aleksander bo w dniu ślubu byłby
młodszy niż 18 lat... ktoś ma jakieś pomysły?
Z góry dziękuję za wszelkie uwagi i podpowiedzi.
Pozdrawiam,
Łukasz

