Heydebreck - Pomorze, Kosznajderia

Tablica ogłoszeń, pomoc w poszukiwaniu osób i rodzin; Poszukuję NazwiskaMoje konto” - „Moje nazwiska ” ; w tytule tematu proszę napisać "nazwisko i imię" lub "nazwiska i imiona" poszukiwanych osób, rodzin

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Agnieszka_Wielińska
Posty: 5
Rejestracja: wt 23 lut 2010, 21:39

Heydebreck - Pomorze, Kosznajderia

Post autor: Agnieszka_Wielińska »

Temat: "Rodzina Heydebreck - Pomorze, Kosznajderia"*

Witam,
od dłuższego czasu mam problem z moim prapraprzodkiem (moje 5 pokolenie) otóż,
Carl Heydebreck ur. 14.03.1842 r
zg. 06.01.1907 w miejscowości Borne na pomorzu


data urodzenia pochodzi z pomnika rodzinnego, ponieważ pochowany jest ze swoją żoną. W ich akcie ślubu znalazłam taki zapis :

Carl Heidebruck
kawaler lat 31
z Gr Gustkow kreis Buetow ( zapisy raczej fonetyczne, ponieważ wszędzie są błedy)
ślub z dnia 17.02.1874 Ogorzeliny

babka pochodziła z rodziny kosznajderskiej to pewne.
Mój problem polega na tym, że nigdzie nie mogę znaleźć aktu urodzenia owego dziadka.... szukałam w parafii bytowskiej i nic, w okolicach i nic... już nie wiem gdzie szukać.

Nazwisko dziadka - Heydebreck przewija się w indeksach Budowa ewang.
przy czym Gostkowo z którego niby pochodził odległe jest od Budowa o 14km. Jednak indeksu dla dziadka nie ma...
Może ktoś coś podpowie?

* moderacja tematu [Sianin_1948]
Awatar użytkownika
Zatoka

Nieaktywny
Posty: 328
Rejestracja: sob 04 lip 2009, 21:27

Post autor: Zatoka »

Podstawowa kwestia to pisownia nazwiska.
Heydebreck - przy urodzeniu
Heidebruck - przy ślubie
Heydebrük - przy zgonie

Wniosek jest oczywisty. Nazwisko podlegało zmianom pisowni. Poszukiwanie przodków tylko po wariancie Heydebreck jest z góry skazane na niepowodzenie. Musisz cofnąć się do wszystkich znanych aktów i wynotować wszystkie formy pisowni nazwiska. Każdą bazę indeksów należy przeglądać dla tych form. Możesz się także pokusić o założenie kolejnych form np. Heidebreck, Hejdebreck, Hejdebrük, Heidebrük, itd.

Gr Gustkow nie jest zapisem fonetycznym. Występuje na mapach Messtischblatt np. na stronie "Polskie zamki"
http://www.zamki.pl/?dzial=mapa

Piszesz o błędach. Często te rzekome błędy stają się źródłem wiedzy. Nie wolno ich lekceważyć lecz wynotowywać celem dalszej analizy.

Poczytaj sobie temat "Mini-drzewka" i mapka
http://genealodzy.pl/index.php?name=PNp ... highlight=

Dla drzewa 3 opisuję zasadę postępowania odnośnie pisowni nazwisk. To samo można zrobić w odniesieniu do pisowni nazw miejscowości.

Wspominasz o ewangelikach z Budowa. To Twoje luźne skojarzenie czy masz w rodzinie takowych. Jeżeli tak to skala trudności wzrasta gdyż ksiąg trzeba szukać w archiwach niemieckich.

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Alfut_Piotr

Sympatyk
Mistrz
Posty: 43
Rejestracja: sob 31 paź 2009, 10:29
Lokalizacja: Wda

Post autor: Alfut_Piotr »

Agnieszka_Wielińska
Posty: 5
Rejestracja: wt 23 lut 2010, 21:39

Post autor: Agnieszka_Wielińska »

Znam oboczności tego nazwiska bo przewija się w wielu różnych formach w moim drzewie...brałam pod uwagę wszelkie możliwości jakie tylko przyszły mi do głowy. Zgadza się, że przy ślubie, chrztach dzieci i zgonie nazwisko bardzo się różni. Jednak w ostatecznej formie istnieje do dziś pod Heydebreck i tak jest napisane na pomniku owego dziadka. Skojarzenia z ewangelikami nasuwają mi się :
po 1 z historią regionu
po 2 do śmierci mojej prababki w 1985r większa część rodziny ze strony Heydebreck'ów w domu mówiła głównie po niemiecku i potwierdza to moja babka i tata.
po 3 na rok 1925 - 85,6 % mieszkańców była wyznania ewangelickiego, a nieco ponad 12% mieszkańców wyznania katolickiego należała do parafii Bytów, gdzie pod datą jego urodzin nie ma jego aktu urodzenia.

O nazwę fonetyczną chodziło mi głównie przy pisowni Buetow, ewentualnie o fonetyczny zapis nazwiska z czym się już nie raz spotkałam. Z tego co widzę to ksiądz udzielający ślubu był raczej polakiem - ks. Walewski więc błędy mogą być.
Być może moje podejrzenia o ewangelikach są błędne, nie wykluczam tego, ale na tą chwilę nie mam lepszego wytłumaczenia.
egopol

Nieaktywny
Posty: 158
Rejestracja: ndz 22 kwie 2007, 22:50
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: egopol »

Agnieszko, odezwij się do mnie.
Krzysiek Borowski
Awatar użytkownika
Zatoka

Nieaktywny
Posty: 328
Rejestracja: sob 04 lip 2009, 21:27

Post autor: Zatoka »

Nie sugeruj się częstotliwością występowania formy pisowni nazwiska oraz zapisem na pomniku. W księdzę metrykalnej może być co innego. Przypadków takich jest wiele.

Bardzo dobrze robisz zwracając uwagę nawet na osoby księży. Z analizy zapisu księgi ślubów też bym odczytał nazwisko Walewski. Tymczasem ks. Mross w "Słowniku biograficznym kapłanów Diecezji Chełmińskiej wyświęconych w latach 1821-1920 str. 345" wyraźnie określa go jako ks. Waleńskiego Jana (05.02.1841 Gdańsk - 14.05.1899 Mokre), z pochodzenia Niemca. Sama teraz widzisz jak łatwo o pomyłkę interpretacyjną. Swoje nazwisko zapisywał "twardo" przez "n". Dlatego nie dziwi mnie pisownia nazwiska Twojego przodka.

Natomiast nazwisko ks. Schultza, który chował Twojego przodka sugeruje jego niemieckie pochodzenie. Tymczasem w w/w słowniku mamy całą listę jego dokonań na niwie polskości. Tak wiec masz kolejny przykład jak łatwo o pomyłkę interpretacyjną.

Ponownie przeanalizowałem metrykę ślubu Twojego przodka. Wyraźnie jest określony jako katolik. Teoretycznie mógł być w grupie tych 12% lub wcześniej przeszedł na katolicyzm. Tak czy inaczej nie posuwa to w rozwiązaniu zagadki.

Pozdrawiam
egopol

Nieaktywny
Posty: 158
Rejestracja: ndz 22 kwie 2007, 22:50
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: egopol »

Co oznaczają daty przy w/w księdzu ?
Krzysiek
Awatar użytkownika
Zatoka

Nieaktywny
Posty: 328
Rejestracja: sob 04 lip 2009, 21:27

Post autor: Zatoka »

Urodzenie i zgon.
Janusz
egopol

Nieaktywny
Posty: 158
Rejestracja: ndz 22 kwie 2007, 22:50
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: egopol »

Zły przykład odnośnie Waleńskiego, gdyż przed śmiercią był pastorem ewangelickim. Od kiedy ? niewiadomo. Odnośnie nazwiska Schulzta, wszystko wyjaśnia prof Breza w I T "Nazwiska Pomorzan"
Krzysiek
Awatar użytkownika
Zatoka

Nieaktywny
Posty: 328
Rejestracja: sob 04 lip 2009, 21:27

Post autor: Zatoka »

Imć panie egopol. Od lat pozuje pan na „znawcę” problematyki kosznajderskiej z takim skutkiem że po każdym wystąpieniu rozdzwaniają się telefony i ludzie boki rwą ze śmiechu nad bzdurami jakie Pan wypisujesz. Nie inaczej jest i w tym przypadku. Proszę zrobić sobie wycieczkę do AD Pelplin. W sali komputerowej jest dostęp do zdygitalizowanych roczników serii Directorium, w ramach której były publikowane elenchusy Diecezji Chełmińskiej. W rocznikach 1875-1899 jako proboszcz par. Mokre jest wykazywany ks. Jan Waleński pisany jako Walenski (sprawdziłem każdy rocznik) więc kiedy miał zostać pastorem ewangelickim ?

Na przyszłość gdy zechce Pan podważać moją wiedzę to proszę sięgnąć do kościelnych materiałów źródłowych.

Janusz
egopol

Nieaktywny
Posty: 158
Rejestracja: ndz 22 kwie 2007, 22:50
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: egopol »

Jeżeli chodzi o Kosznajderię to proszę przeprowadzić badania w AP Gdańsk a AD Pelplin może być tylko uzupełnieniem wiedzy i wtedy możemy podyskusować. To po pierwsze mundry Panie. Po drugie nie uważam siebie za znawcę tematu tylko za gościa, którego temat interesuje. W AP Gdańsk są XVII w i wcześniejsze dokumenty nad którymi warto popracować - ja miałem tą przyjemność. Po trzecie Vice wesra - dożywotnie bany o czymś szwiadcza. Po czwarete interlokutorzy oczekują pomocy a nie bicia piany o niczym. I ostatnie - nie było parafii Mokre katolickiej tylko Ewangelicka, chyba, że piszesz Pan o jakieś innej, która nie jest związana z tematem. Tak się składa, że miałem przyjemność zapoznać się z opracowaniami tego nawizka i na pdst jakiegoś tam opracowania powiliłeś kolejną bzdurę. Tak jak reszta postów, nie wiedząc o tym, że Agnieszka jest bardziej uświadomiona od Ciebie i tradego nie odpowie na Twoje bzury. Nie odniołeś sę to ks. Szultza, gdyż brak Tobie inwencji aby tak daleko pójść i dokonać wywodu jego nawziska. A Twoje wnioski są znowu bzdurne. A wystarczyło wybrać sie do AP Bydgoszcz i wziąć akt zgonu z USC. kto tu z kogo się śmieje? Znów nie do tej zatoki wpłynąłeś. Z mojej strony koniec tematu. PS po przeczytaniu ne co napisałeś do topiero teraz jest śmiech na sali.
Awatar użytkownika
Zatoka

Nieaktywny
Posty: 328
Rejestracja: sob 04 lip 2009, 21:27

Post autor: Zatoka »

Problemy z komputerem i dostępem do zasobów BC sprawiły iż dopiero teraz mogę ustosunkować się do powyższych „rewelacji” i ostatecznie obnażyć pańską niekompetencję.

Największą bzdurą w powyższym poście jest stwierdzenie”… nie było parafii Mokre katolickiej tylko Ewangelicka …” Odsyłam wszystkich do oficjalnego wydawnictwa Diecezji Chełmińskiej pt. „Zarys historyczno-statystyczny 1928 r.” (wydany na prawach schematyzmu). Jest ono dostępne w K-P BC
http://kpbc.umk.pl/dlibra/docmetadata?i ... =&lp=1&QI=
Na str. 328 (wyszukiwarka str. 331) opisuje losy par. Mokre, w tym wspomina ks. Waleńskiego łącznie z datą zgonu.

Nie znajduję słów by dobitnie pana określić za nazwanie oficjalnych wydawnictw kościelnych i słownika ks. Mroza mianem „… jakiegoś tam opracowania …”. Zamiast długiego wywodu przedstawiam materiał dowodowy. Składają się nań:
- Słownik biograficzny kapłanów Diecezji Chełmińskiej wyświęconych w latach 1821-1920 str. 345 i 346
- Elenchus Diecezji Chełmińskiej z 1874 r. (w tym czasie Ogorzeliny nosiły niemiecką nazwę Gersdorf)
- Elenchus Diecezji Chełmińskiej z 1898 r.
http://www.genepedia.pl/index.php?title ... si%C4%85dz
Tym którzy zechcą wyrobić sobie bezstronną ocenę zalecam porównanie dat ur., św. i zg. w powyższych źródłach. Występuje całkowita zgodność jednoznacznie przesądzająca iż chodzi o tę samą osobę. Tym samym wątek par. Mokre i os. Ks. Waleńskiego jest ostatecznie wyjaśniony.

W kontekście tego co wyżej napisałem pańskich rewelacji n/t Kosznajderii omawiać już nie muszę. Poza tym byłby to temat poboczny, a jako wieloletni user ma Pan świadomość iż tego robić nie wolno.

Wątek ks. Schultza. Został poruszony w zestawieniu z os. Ks. Waleńskiego i jasno się wypowiedziałem w jakim celu to uczyniłem. Wysunięte pod moim adresem żądanie opracowania wywodu określam krótko – ŻENADA. Nie ma ono najmniejszego uzasadnienia przy przyjętym celu. Tym fragmentem udowodnił Pan całkowity brak zdolności do logicznego myślenia albo swój pieniacki charakter. Jak nie ma argumentów trzeba „spłodzić” coś co pozwoli na dalszy wywód i epitety.

Odnośnie bana. Wbrew pozorom i negatywnej wymowie jaką niesie to pojęcie, szczycę się jego posiadaniem. Został mi udzielony za publiczną walkę (na forum PomTG) z fałszem i zakłamaniem jakie panoszyło się w ówczesnym składzie zarządu tego towarzystwa. Publiczne ujawnienie kontekstu nie przyniosło chwały całemu Towarzystwu. Było to potrzebne ?

Reasumując. Moją zatokę radzę omijać z daleka. Dotąd był Pan przedmiotem kpin wśród osób czytających tematy na forum PomTG. Od dziś śmiać się będzie z Pana brać genealogiczna w całym kraju i zagranicą. Każda kolejna wypowiedź będzie analizowana pod względem wartości merytorycznej i wiarygodności. Agnieszka ? Myślę że teraz sama wyciągnie stosowne wnioski i adwokata potrzebować nie będzie. Jeżeli nadal chce Pan ze mną polemizować to oczekuję dowodów w formie jaką zastosowałem.

Janusz Wegner
ODPOWIEDZ

Wróć do „Poszukuję osób, rodzin”