Nie wiem czy w dobrym dziale piszę, jeżeli nie to proszę o przeniesienie w miejsce właściwie.
Genealogię odkryłam przez przypadek w maju tego roku. Dziwnym zrządzeniem losu, weszłam na strone MyHeritage i tak się zaczęło. Odezwał się wtedy do mnie Pan, jak się później okazało mój krewny. Po połączeniu naszych drzew okazało się, że doszukał się do najstarszych danych, gdzie widnieje Jacek K. 1713-1815.
To jest Linia od mojego Taty.
Teraz zaczęłam szukać czegokolwiek o linii Mamy.
I tu mam problem. Mama nie pamięta daty urodzenia swojej mamy Marianny. Z nagrobka Babci też nie można za dużo odczytać. Istnieją 3 wersje daty śmierci. Najbardziej prawdopodobna jest 31.10.1967. Na nagrobku napisane jest że żyła lat 48, więc rok urodzenia byłby 1919.
Dalej jej rodzice czyli Stefania z d. Pluta oraz Jan Płuciennik. Wg. nagrobka Jan zmarł 18.12.1940r. i żył lat 58. Czyli znów rok urodzenia jest domysłem ok. 1882r.
Co do Stefy jest weselej. Wiem że zmarła w wieku 93lat, a ostatnie 3 lata wychowywala mojego brata. Rafał urodził się w 1971r, wiec rok śmierci to 1974r. a odliczając lata życia, rok urodzenia to ok. 1881.
Przeszukując na bieżąco to co jest dostępne w internecie nie znalazłam ani nazwiska Pluta ani Płuciennik w zapisach z tych lat i wcześniejszych z Uniejowa, woj. łódzkie.
Dopiero podglądając na drzewo kuzynek mojej Mamy, okazało się że jedna z sióstr Marianny w miejscu urodzenia ma wpisane Żuki k/Turku, i tak samo ma Stefania. I znów zaczęłam szukać w skanach z Turku, ale o ile sobie przypominam nie ma tam interesujących mnie lat. A we wcześniejszych znalazłam tylko Płuciennik Anne z 1878r, ale to raczej nie będzie rodzina. A jak poprosilam ciotki o przeslanie na maila zdjęć aktów jakimi dysponują to mnie olaly
Rozmawiając z bratem okazało się że kiedyś taki lokalny włóczęga zaczepił go i powiedział mu, że go zna. "Ty jesteś synem Jadzi, wy z Uniejowa nie pochodzicie, tylko z Kalisza"
On w szoku, ja nie bardzo, bo pamietam jak mi za dziecięctwa Mama mówiła że z babcie Stefa to z kieleckiego jest. Może mówiła kaliskiego, ale ja jako dziecko przekręciłam na kieleckie.
I teraz już sama nic nie wiem.
A prośba moja taka.... chciałabym żebyście popchnęli mnie dalej....
Chyba powinnam iść do USC i wyciągnąć akt urodzenia mojej Mamy? Już sama nie wiem co robić....
pozdrawiam Martyna
