Nazwiska - P

Pochodzenie (etymologia) nazwisk

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

paien

Nieaktywny
Posty: 77
Rejestracja: wt 12 maja 2009, 12:38

Post autor: paien »

Tomku, analogicznie- przyszło Ci do głowy, że może kogoś nie obchodzić jakich uzytkowników forum ty cenisz?
Tomek1973

Sympatyk
Posty: 1833
Rejestracja: pt 16 sty 2009, 22:37

Post autor: Tomek1973 »

Skoro pana nie obchodzi mój stosunek do innych użytkowników, to po co pan zabiera głos?
To wszystko z mojej strony.

tomek
Awatar użytkownika
Mendyka_Grzegorz

Sympatyk
Posty: 521
Rejestracja: wt 11 lip 2006, 11:42
Lokalizacja: Wrocław/Kalisz
Kontakt:

Post autor: Mendyka_Grzegorz »

tomek

Przeczytałem Twoje posty na forum Genealodzy.pl i z góry lojalnie uprzedzam. Jeśli dołączyłeś tu po to by podobnie jak tam drwić sobie, ironizować i robić docinki użytkownikom, zostaniesz stąd usunięty bez żadnych ostrzeżeń.

grzegorz
Grzegorz z Wrocławia
Śląskie Towarzystwo Genealogiczne [102/2001]
Kaliskie Towarzystwo Genealogiczne [ 16/2010]
http://genealodzy.wroclaw.pl/
http://gento.wroclaw.pl/
Awatar użytkownika
Virg@

Sympatyk
Posty: 841
Rejestracja: czw 19 mar 2009, 16:29
Podziękował: 17 times
Otrzymał podziękowania: 25 times

Post autor: Virg@ »

W kontekście listu Tomka (nick: „Tomek1973” - wysłanego na forum 21 maja 2009 18:36) oraz budujących wypowiedzi innych osób, chciałabym podzielić się i ja pewną refleksją (Tomku, proszę, nie odbieraj tylko tego listu jako ataku, lecz raczej jako wyrażony tu żal).

Niektórzy sądzą, że złośliwość (ironia) miarą inteligencji jest. Zapewniam jednak, że nie emocjonalnej.
Na inteligencję emocjonalną składają się różne zdolności szczegółowe, które przejawiają się w wielu codziennych naszych zachowaniach. Wysoki poziom inteligencji emocjonalnej umożliwia rozumienie i kontrolowanie własnych emocji oraz rozumienie emocji innych ludzi. Ułatwia pracę w zespole. Pozwala czerpać satysfakcję z relacji interpersonalnych, pewnie czuć się w nowym środowisku społecznym. Inteligencja emocjonalna pomaga nawiązywać i utrzymywać satysfakcjonujące związki międzyludzkie – rodzinne, przyjacielskie, koleżeńskie. Ułatwia dialog między pokoleniami.
Człowiek inteligentny emocjonalnie potrafi nawiązywać kontakt z innymi ludźmi w danej sprawie, ze świadomością własnych odczuć, emocji, postaw. Jest szczery wobec siebie – nie usiłuje udawać tego, czego nie czuje ani tłumić swoich emocji. Przeżywane uczucia stanowią dla niego okazję do zastanawiania się nad światem, sobą i relacjami z innymi ludźmi. Potrafi także radzić sobie z własnymi emocjami i sprawić, żeby emocje nie przeszkadzały mu w działaniu. Umie ujawniać swoje uczucia, ale kiedy sytuacja tego wymaga, jest w stanie kontrolować ich przejawy. Rozpoznaje i rozumie emocje innych ludzi, wyczuwa ich potrzeby emocjonalne. Potrafi podtrzymywać innych na duchu, zachęcać do aktywności, wzbudzać zainteresowanie i zapał.

Jestem przekonana, że na genealogicznym forum dyskusyjnym (dotykającym spraw tak osobistych) ceni się nie tylko te osoby, które posiadają obszerną wiedzę specjalistyczną, ale głównie te, które doceniają i biorą pod uwagę emocje, zarówno swoje, jak i innych ludzi.

Dlaczego o tym piszę?
Otóż chociaż na innych forach dyskusyjnych podpisuję się imieniem (a nawet dwoma) i nazwiskiem oraz straszę użytkowników swoją fotografią, na tym forum zalogowałam się pod „ksywką”, po dwóch latach codziennego tu zaglądania. I to dopiero 11 miesięcy i 22 dni po zamknięciu interaktywności Forum „GenPol.com”. Tam nowych (początkujących) użytkowników traktowano z niezwykłą delikatnością i tolerancją oraz okazywaną gotowością przyjścia z pomocą. I to było cudowne!
Szkoda, że korzystamy tylko ze zgromadzonych przez lata danych na GenPolu.

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie –
Virg@
Ostatnio zmieniony pt 22 maja 2009, 12:05 przez Virg@, łącznie zmieniany 1 raz.
basiaps

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 229
Rejestracja: pt 30 sty 2009, 13:03

Ach, to nazwisko!

Post autor: basiaps »

Cześć Catwoman.
Ja jestem tu od niedawna,ale mam swoje przemyślenia na temat kilku osób z tego forum. Nie zrażam się tym,że niektórzy zapomnieli o tym, iż sami też kiedyś zaczynali. Wtedy człowiek błądzi, kluczy i szuka punktu oparcia. Na szczęście są tu dobrzy ludzie, którzy chętnie służą swoją wiedzą i pomocą. Na nich można liczyć.
zerknij na portal moi krewni.Piszą tam, że osób z nazwiskiem Patalita jest w Polsce 105.
Życzę Ci powodzenia w twoich poszukiwaniach.
Basia :)
Awatar użytkownika
Tadeusz_Wysocki

Członek PTG
Posty: 1073
Rejestracja: pt 23 lut 2007, 10:23
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 20 times
Otrzymał podziękowania: 20 times
Kontakt:

Ach, to nazwisko!

Post autor: Tadeusz_Wysocki »

Mój Boże, zaczęła się kolejna zupełnie niepotrzebna dyskusja (podobnie na wielu innych forach) włączając w to ludzi oburzonych, tłumaczących, wyjaśniających, przekręcających, itd., to się nazywa samonapędzający się mały pojazd, jedzie, jedzie, ..., i gdzie on jedzie? :)
A przecież naszemu Tomkowi chodziło o bardzo prostą sprawę jaką jest ten element netetykiety: jeśli prosisz kogoś innego o coś, o jego pracę, pomoc, o jego bardzo cenny czas - to się przedstaw! Czy tak samo nie jest w życiu? Czy jeśli w swoim życiu kogoś prosisz o jakąkolwiek pomoc to się nie przedstawisz?
Do rozpaczy doprowadzają mnie te "ksywki" w internecie - jak się do takiej osoby zwracać, do niej?, do niego?, a przecież polszczyzna jest taka cudowna w formach grzecznościowych.
To samo dzieje się na innych forach, w tym zagranicznych, jak się zwróci na to uwagę (a każda forma może być wzięta za obrażającą, vide lekka ironia Tomka) to w niewytłumaczalny sposób ludzie stasznie się obrażają, nieważne z jakiego są kontynentu! :(
Proszę także o wytłumaczenie Tomka w jego dalszych uwagach - one wynikają z jego temperamentu, potrzeby walki o mądre zasady naszego życia. Bierzmy zawsze pod uwagę inny temperament, samopoczucie w danej chwili, chwilową wybuchowość czy zamknięcie się w sobie naszych przyjaciół, żon, mężów, dzieci. Chcieć dobrze nie zawsze znaczy być dobrze rozumianym przez innych.
Pozdrawiam wszystkich "genealogów-nadwrażliwców"!
Tadeusz Wysocki
PolTG23
+
http://www.narodowa.pl/recepcja.htm
motto:
"Zbierać przemijające okruchy przeszłości, bo z nich teraźniejszość, przyszłość i wytłumaczenie wszystkiego" (tw)
Awatar użytkownika
Virg@

Sympatyk
Posty: 841
Rejestracja: czw 19 mar 2009, 16:29
Podziękował: 17 times
Otrzymał podziękowania: 25 times

Ach, to nazwisko!

Post autor: Virg@ »

Tadeusz Wysocki napisał:
„ […] (a każda forma może być wzięta za obrażającą, vide lekka ironia Tomka) to w niewytłumaczalny sposób ludzie stasznie się obrażają, nieważne z jakiego są kontynentu!”.

I mnie to nie dziwi, bynajmniej. <<Nie istnieje żart jest „tylko prawda”>> – twierdzi znawca ludzkiej duszy Zygmunt Freud.
Trudno też pomyśleć żart bez śladowej choćby agresji, bowiem dowcip polega na tym, że żart mówi coś, przemilczając to, co mówi. A my pochwalając tę agresję, powiadamy nawet, że ktoś słynie ciętością czy ostrością dowcipu (żartu).
Pomijam tutaj oczywistą agresję występującą w strojeniu sobie z kogoś żartów, celem których jest wprawienie go w zakłopotanie, onieśmielenie, poniżenie go (czyli świadome łamanie zasady poszanowania tzw. „twarzy partnera”) – o to bowiem nie podejrzewam żadnego z uczestników forum.
Często też, przy takich okazjach, gdy swoim „żartowaniem” trafimy niczym „kosa na kamień”, mówimy wtedy z nutą pretensji (ciekawe pytanie – do kogo?) – na żartach się nie znasz?

Marzy mi się jednak, aby każdy, chcący bawić się żartem publicznie, posiadał cnotę ostrożności i odpowiedzialności, wszak używa „ostrych naboi” – względnie żartował sobie z siebie samego, czemu nie?
Żartować każdy może? Zapewne, każdy jeśli jest bogaty („Żarty bogatych ludzi są zawsze dowcipne” - William Szekspir) lub jest filozofem…

Ksiądz Profesor Józef Tischner z okazji nominacji (na biskupa diecezji) napisał do ks. bpa Adama Dyczkowskiego:
"Harnaś Ostomilsy! […] Pewnie Ci to godajóm, cobyś nie zbiskupioł. Co Ci powiym, to Ci powiym, ale Ci powiym, ze niby cymu... Trza być tym, kim sie jest. Chłop powinien być chłopym, baba babóm, a biskup biskupym. Zaś filozof mo być mnóm. Amyn. [...] Scęść Boze na tyk wysokościach! Matko Boska ratuj ze Go od pieronów!".

Pozdrawiam serdecznie –
Virg@
raphael8888
Posty: 1
Rejestracja: ndz 21 cze 2009, 01:28

Piniaź/Piniaś

Post autor: raphael8888 »

zwracam się z prośbą o jakiekolwiek, nawet znikome informacje:)
Awatar użytkownika
Ewa_Szczodruch

Sympatyk
Adept
Posty: 4125
Rejestracja: ndz 10 gru 2006, 17:22
Lokalizacja: Toruń
Otrzymał podziękowania: 1 time

Piniaź/Piniaś

Post autor: Ewa_Szczodruch »

Witaj :D

Piniaś (bez daty źródłowej) – w grupie nazwisk pochodzących od podstawy pin-, por. za- pinać, wspinać też od nazwy osobowej Pinna (Kresy Wschodnie).

Piniaź – nie znalazłam.

Źródło: Kazimierz Rymut, 'Nazwiska Polaków. Słownik historyczno - etymologiczny, Wydawnictwo Naukowe DWN, Kraków 2001
Pozdrawiam cieplutko, Ewa Szczodruch
Rafal_Poneta06

Sympatyk
Posty: 156
Rejestracja: pn 22 cze 2009, 16:50

Poneta

Post autor: Rafal_Poneta06 »

Witam chciał bym się dowiedzieć informacje na temat nazwiska Poneta
z góry dziękuje
Awatar użytkownika
Ewa_Szczodruch

Sympatyk
Adept
Posty: 4125
Rejestracja: ndz 10 gru 2006, 17:22
Lokalizacja: Toruń
Otrzymał podziękowania: 1 time

Poneta

Post autor: Ewa_Szczodruch »

Witaj Rafale :D

Poneta (bez daty źródłowej) – w grupie nazwisk pochodzących od ponęta 'przynęta', ponęcić 'zachęcić'.

Źródło: Kazimierz Rymut, 'Nazwiska Polaków. Słownik historyczno - etymologiczny, Wydawnictwo Naukowe DWN, Kraków 2001
Pozdrawiam cieplutko, Ewa Szczodruch
Awatar użytkownika
Janusz_Stankiewicz

Sympatyk
Ekspert
Posty: 60
Rejestracja: pn 26 cze 2006, 07:50
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Paszkowski

Post autor: Janusz_Stankiewicz »

.

Prosiłbym o etymologię nazwiska Paszkowski

Z góry dziękuję....

Janusz Stankiewicz
Awatar użytkownika
Ewa_Szczodruch

Sympatyk
Adept
Posty: 4125
Rejestracja: ndz 10 gru 2006, 17:22
Lokalizacja: Toruń
Otrzymał podziękowania: 1 time

Paszkowski

Post autor: Ewa_Szczodruch »

Witaj Januszu :D

Paszkowski 1390 - od nazw miejscowych Paszkowice, Paszków, Paszki (kilka wsi).

Źródło: Kazimierz Rymut, 'Nazwiska Polaków. Słownik historyczno - etymologiczny, Wydawnictwo Naukowe DWN, Kraków 2001
Pozdrawiam cieplutko, Ewa Szczodruch
struslav

Sympatyk
Posty: 186
Rejestracja: pt 22 maja 2009, 13:27

Podwika i Pieciukiewicz

Post autor: struslav »

Witam Ewo, proszę o wyszukanie nazwisk Podwika i Pieciukiewicz.

Pozdrawiam, Kamil
Awatar użytkownika
Ewa_Szczodruch

Sympatyk
Adept
Posty: 4125
Rejestracja: ndz 10 gru 2006, 17:22
Lokalizacja: Toruń
Otrzymał podziękowania: 1 time

Podwika i Pieciukiewicz

Post autor: Ewa_Szczodruch »

Witaj Kamilu :D

Pieciukiewicz (bez daty źródłowej) – w grupie nazwisk pochodzących od piec ‘poddawać produkt działaniu wysokiej temperatury’; urządzenie grzewcze’, piekę, piecza ‘opieka’, od imion na Pie-, typu Pietr.

Podwika 1632 – od gwarowego podwika, staropolskiego podwijka ‘duża chusta kobieca’.

Źródło: Kazimierz Rymut, 'Nazwiska Polaków. Słownik historyczno - etymologiczny, Wydawnictwo Naukowe DWN, Kraków 2001
Pozdrawiam cieplutko, Ewa Szczodruch
Zablokowany

Wróć do „Pochodzenie nazwiska”