Identyfikacja hotelu.

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Darek1965

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 175
Rejestracja: ndz 15 lis 2009, 13:01

Identyfikacja hotelu.

Post autor: Darek1965 »

Witam,

proszę o podpowiedzi w sprawie identyfikacji budynku uwidocznionego na fotografii wykonanej około 1861-1863 roku.
Prawdopodobnie jest to hotel, ale jaki i w którym mieście?
Autor zdjęcia, podanych wyżej latach, mieszkał w Warszawie, Krakowie i we Lwowie.

http://www.fotosik.pl/zdjecie/c8bab63b4e501c98

Za wszelkie podpowiedzi z góry dziękuję.

pozdrawiam
Darek
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Wydaje się, że to warszawski Europejski:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Doniec_Henry

Sympatyk
Posty: 785
Rejestracja: sob 11 paź 2014, 10:56

Post autor: Doniec_Henry »

witam,
Ostatnio zmieniony pn 23 lis 2015, 17:55 przez Doniec_Henry, łącznie zmieniany 2 razy.
Doniec_Henry
pozdrawiam
Awatar użytkownika
Pobłocka_Elżbieta

Sympatyk
Posty: 4001
Rejestracja: czw 22 sty 2009, 17:07
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 24 times

Post autor: Pobłocka_Elżbieta »

Włodek celnie rozpoznał ,
to hotel "Europejski" w żałobnej derkoracji,
po krwawym stłumieniu, przez wojska rosyjskie, demonstracji patriotycznej studentów.
Ta sama fotografia:
luty 1861r,Warszawa.Krakowskie Przedmieście
http://warszawa.fotopolska.eu/346892,foto.html
Ela
Darek1965

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 175
Rejestracja: ndz 15 lis 2009, 13:01

Post autor: Darek1965 »

super express, pięknie dziękuję:)
Darek
Wojciechowicz_Krzysztof

Sympatyk
Posty: 399
Rejestracja: pt 09 kwie 2010, 22:36

Post autor: Wojciechowicz_Krzysztof »

A czy ten hotel jeszcze istnieje? Dla studentów z początku lat 60-tych była to oaza.
Mieszkanie kołochozowe w akademikach nie sprzyjało nauce - więc masę czasu spędzało się w kawiarniach,
gdzie mając stolik obłozony skryptami mozna było przesiedzieć godziny przy małej czarnej za 6 złotych.
Grał tam na fortepianie niewidomy pianista, a czasem pani Pisarek śpiewała wśród stolików, i podobnie jak
Paderewski, nie cierpiała aby ktoś rozmawiał w czasie jej występu.
Mozna tam było tanio zjeść lunch -( na rogu Bagińskiego i placu), Strogonoff lub kurczak w kokilce za jedne 11 złotych!
Kawiarnia w Bristolu nie zachęcała do siedzenia - były tam niewygodne krzesła, a na antresolce było zbyt ciemno aby czytać.
W 1959 roku często przechodziłem obok remontowanego hotelu Europejskiego, patrząc kiedy go otworzą.
Na pierwszy piętrze był klub z telewizorem, też za darmo można było tam posiedzieć.
Czy ktoś pamieta te czasy?

Pozdrawiam

Krzysztof
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

jak o gastronomii w Europejskim w sto lat po podlinkowanym zdjęciu to...

Zmiany 80/90 nie przyniosły (moim zdaniem) pozytywnego przełomu w trendzie dekapitalizacji, jakość obsługi w kawiarni się tylko skokowo w pewnym momencie poprawiła (ta zmiana to jak prawie wszędzie, więc nic zaskakującego)...reszta... w zawieszeniu przez długi czas, niepewność, zastanawiająco wolne tempo remontu, budowy, zniknął na wiele lat z odwiedzanych tras przeze mnie


Choć nie z lat 60 te wspomnienia to pociągnę : w umiarkowanej cenie, ale najlepsze na świecie wuzetki ! Przez dwie dekady moim zdaniem, czy dłużej - nie wiem, ale bym się nie zdziwił
Do tej pory nie spotkałem nigdzie (a testuję, gdy mam okazję :) porównywalnych...czasem ktoś się zbliża, jednak dystans spory. To główny powód bycia na wspomnianych "moich trasach" od chyba połowy 80 do zamknięcia remontowego (2000? 2000 z małym haczykiem? 10 lat "raczej na pewno" już minęło)

Ciekawostka: były niewiele droższe lub w tej samej cenie w kawiarni co na wynos w ciastkarni...te wuzetki:) Może wrócą...:) Tęsknimy:))))

sam budynek raczej ma być raczej biurowo-komercyjny niż hotelowy. Pewnie tak wyszło z symulacji, że nie ma wystarczającej klienteli dla dużych luksusowych z charakterem, Bristol korzysta z premii bycia wcześniej odnowionym - z powodzeniem. Trochę szkoda..ale jeśli właściciele tak ocenili, że nie da rady blisko siebie zarabiać na tym samym..to nie będzie.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
vonklinkoff

Sympatyk
Posty: 288
Rejestracja: wt 06 wrz 2011, 01:01

Post autor: vonklinkoff »

Europejski istnieje i przechodzi gruntowny remont. Będzie perełką Krakowskiego Przedmieścia.
Tak wygląda remont na chwilę obecną:
http://www.skyscrapercity.com/showpost. ... tcount=566
Maciej
ewa_os

Sympatyk
Posty: 570
Rejestracja: pt 05 wrz 2008, 12:10

Post autor: ewa_os »

Wuzetka,panie Włodku,najlepsza u Bliklego!
Ewa
Awatar użytkownika
MonikaNJ

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1584
Rejestracja: ndz 03 lut 2013, 18:57

Post autor: MonikaNJ »

Oj nie , wuzetki najlepsze w Europejskim - specjalnie się po nie jeździło, fantastyczne mieli też paszteciki. U Bliklego najlepsze pączki ; trumienki czyli eklerki najlepsze były u Kowalskiego na Grochowie ; rurki z kremem najlepsze też na Grochowie u Pani Przewłockiej.
No i rozmarzyłam się :D
pozdrawiam monika
pozdrawiam monika
>Wanda>Feliksa>Anna>Józefa>Franciszka>Agnieszka>Helena>Agnieszka
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

co do pączków to podobnie jak "grzybowa czy barszcz na Wigilię" i parę innych (Dzięciątko czy Święty Mikołaj ..o dmorozie zmilczę:)- niezły papierek lakmusowy na badanie gałęzi rodzinnych, obiektywnie być nie może, tradycja swą siłę ma
z lodami (przynajmniej od lat 50 - to ze słyszenia) podobnie

ale wuzetkom Bliklego to baaaardzo daleko było do europejskich i będę się upierał, że opinia może pretendować do bycia powszechną wśród miłośników wielbicieli i pochłaniaczy:)

PS jakby pogrzebać głębiej to może warto odwieczny spór Piasecki vs Wedel odświeżyć - też z relacji ?:) Mojego dziadka bardziej bolało Piasecki->Wawel niż Wedel>22Lipca:)))) mimo, że chrzczony w warszawskim Św. Aleksandrze:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Wojciechowicz_Krzysztof

Sympatyk
Posty: 399
Rejestracja: pt 09 kwie 2010, 22:36

Post autor: Wojciechowicz_Krzysztof »

...moja uczelnia (SGPiS) był ma Mokotowie, stąd wydawało mi sie, że najlepsze rurki z kremem były w Zielonej Budce na Puławskiej,
A w ogóle teraz chyba nie mozna porównywac dawnych ciastek z dzisiejszymi. Sama chemia!
Ale w tamtych latach chemia cieszyła się wiekszym powodzeniem. Pamiętam, na parterze Grand Hotelu był mały barek, gdzie pani (Zosia?) dla wybranych klientów ukręcała Neskę z cukrem, po zalaniu wrzącą wodą robiła się pianka w filiżance.
Albo lody amerykańskie! Gdy pracowałem w ambasadzie USA w Warszawie, kupowałem w tamtejszej kantynie produkty sprowadzane z Franfurtu. Codzień samolot dostarczał tam nawet mleko!. A te lody amerykańskie po rozmarznięciu zmieniały się w jakąś bezształtną masę. Tak jak teraz, były też robione z chemii. Ale wszyscy się zachwycali, że to zagraniczne...


Krzysztof
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Bez przesady, dziś nie ma problemu, by kupić "bezchemiczne jedzenie", w tym ciastka. I wiele z nich mogę polecić z czystym sumieniem. Ba! Są takie smaki, których z dzieciństwa nie kojarzę ni z z kupnych, ni z domowych, a bardzo przypadły mi do serca (pascha, inne)..tylko TAKICH W-Z brak..niedawno nawet postał lokal na Kruczej reklamujący się "WZki jak dawniej " (znaczy się..nie tylko ja wzdycham). Oki, smaczne, ale odległe od Europejskiego... przez pewien czas odnajdywałem podobny sznyt (jak w E.) w produktach z pl. Hallera - tez już nie ma (to tak gdyby tłum ruszył- uprzedzam:)
Jest wiele znakomitych ciastkarni /cukierni do dziś z eklerkami, pączkami (nawet z bajaderkami;), lodami - tego nie kwestionuję, nie zaprzeczam że i niektórym sieciówkom oddać trzeba co ich- dają radę:)

ale...

:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
Bea

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1599
Rejestracja: pn 01 cze 2009, 20:03
Lokalizacja: Mazowsze Północne (Ziemia Zawkrzeńska)

Post autor: Bea »

Po remoncie Hotel będzie należał w sieci Raffles - mało może znanej w Polsce, ale za to eksluzywnej (ma dorównywać prestiżem Bristolowi). Będzie restauracja i bar hotelowy, jak również ciastkarnia.
Na parterze jest miejsce na usługi nie-hotelowe, np. sklepy, a wśród nich również usługi gastronomiczne - podobno taki znany kucharz na literkę A. ma otworzyć tam swoją restaurację.

Co do ciastek na studiach - to chyba każda uczelnia chodziła na ciastka gdzie-indziej 8)
Beata

mapki parafii warszawskich w latach 1826-1939: link
Wojciechowicz_Krzysztof

Sympatyk
Posty: 399
Rejestracja: pt 09 kwie 2010, 22:36

Post autor: Wojciechowicz_Krzysztof »

A czy istnieje jeszcze hotel Terminus na Chmielnej?
Kiedy byłem mały i rodzice zabierali mnie do Warszawy, tam się zatrzymywaliśmy.
Jedyny inny hotel w tym czasie w Warszawie - to Polonia, ale ten był zajety przez placówki dyplomatyczne.
Terminus wyglądał burdelowato - czerwone dywany, ozłocenia, lustra, itp.

Krzysztof
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”