Które nazwisko przodka zapisujecie w drzewie?

Wzajemna pomoc w tworzenie drzewa genealogicznego, dyskusje o genealogicznych programach , opowiadania historyczno-genealogiczne o rodzinie , nasze blogi genealogiczne...

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

T0masz_0

Sympatyk
Posty: 199
Rejestracja: czw 07 lip 2011, 12:07

Które nazwisko przodka zapisujecie w drzewie?

Post autor: T0masz_0 »

Witam,

Mam w swoim drzewie przodków, któych nazwisko ewoluowało jeszcze za ich życia.
I tak na przykład jeden przodek pzyszedł na świat jako Lackowski, ślub z pierwszą żoną wziął jako Laskowski, z drugą jako Larkowski, a umarł jako Lorkowski.

I zastanawiam się jakiego nazwiska użyć dla takiej osoby do opisania na drzewie.
W znanych mi programach genealogocznych nie ma możliwości podawania osobnego nazwiska dla każdego wydarzenia, a podawanie wszystkich nazwisk po przecinku nie do końca mi się podoba.


Proszę o podzielenie się poradami lub rozwiązaniami jakie stosujecie w takich przypadkach.

pozdrawiam
Tomek
Anna_S

Sympatyk
Mistrz
Posty: 136
Rejestracja: pn 21 lip 2014, 14:50

Które nazwisko przodka zapisujecie w drzewie?

Post autor: Anna_S »

Witam,

Jeżeli nazwisko nie zostało zmienione oficjalnie, zapisuję takie z jakim przodek/członek rodziny się urodził. Pozostałe nazwiska podaję w opisie osoby.

Pozdrawiam
Anna
Sawicki_Julian

Sympatyk
Posty: 3423
Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski

Które nazwisko przodka zapisujecie w drzewie?

Post autor: Sawicki_Julian »

Witam Tomek, ja bym to pisał tak jak jest np. w metrykach ; w roku 1800 Lackowski vel Laskowski, w roku 1900 Larkowski vel Lorkowski. Nie można nic kombinować przy zapisach oryginalnych, tylko dodawać swe uwagi i tyle, bo genealogia to jest to co było np. 300 lat temu ; pozdrwiam - Julian
Awatar użytkownika
Kuba64

Członek PTG
Posty: 550
Rejestracja: sob 01 sty 2011, 15:52
Lokalizacja: Włochy
Kontakt:

Post autor: Kuba64 »

Witam,

miałem podobny problem z rodzina Tyll, w różnych aktach było napisane Tyll, Thill, Thil a nawet Thiel.
Ja przyjąłem następująca regułę priorytetu w identyfikacji nazwiska (od najważniejszego w dół):
1) Własnoręczny podpis (na akcie/ach ślubu lub na innych aktach np. jako świadek),
2) Nazwisko wymienione w akcie urodzin,
3) Nazwisko wymienione w nekrologu (np. gazeta),
4) Nazwisko wymienione w akcie ślubu/ów,
5) Nazwisko wymienione w akcie zgonu

Trzeba pamiętać że ksiądz często pisał akt długo po zdarzeniu i na podstawie własnoręcznych notatek dlatego też ja dużą przywiązuję wagę do nekrologu który to był sporządzany przez rodzinę.

Jestem ciekawy jak inne osoby z naszego gronu genealogów odnoszą się do tego problemu.

Pozdrawiam,
Kuba
Awatar użytkownika
Dampc_Kasia

Członek PTG
Adept
Posty: 172
Rejestracja: pt 13 lut 2009, 14:35
Lokalizacja: Kaszuby

Post autor: Dampc_Kasia »

hej,

dla mnie to nie nazwisko ewaluowało, a pisownia nazwiska przez księdza / urzędnika :)

Ja też w pierwszej kolejności używam tego zapisu, jaki jest w aktach własnoręcznie podpisanych - o ile takie mam /czyli u mnie w dawnych Prusach po 1874 r./.

Wcześniejsze akty - w zależności od tego, jaka pisownia nazwiska występowała najczęściej w aktach dotyczących danej osoby- tj. sprawdzam: akt urodzenia, małżeństwa, zgonu oraz akty urodzenia/zgonu/ślubu dzieci, w których podany jest rodzic.
Tam nie mogę jednoznacznie stwierdzić, jakie było nazwisko, więc przyjmuję statystycznie :).

No chyba, że chodzi o szlachtę "wylegitymowaną", to podaję nazwisko rodowe danej gałęzi, nie patrzę na zmiany pisowni wynikające z poszczególnych aktów.

A propos - Thielów też mam w rodzinie - ale nie skojarzyłabym tego z nazwiskiem Tyll... Dzięki za info:)

Pozdrawiam,
Kasia
Awatar użytkownika
sponikowski

Sympatyk
Posty: 356
Rejestracja: ndz 13 gru 2009, 02:51

Post autor: sponikowski »

Jako wiodące, zapisuję to które jest zbieżne z nazwiskiem jego przodków. W uwagach natomiast dopisuję oboczności (wersje) z innych metryk go dotyczących. W przypadku jeśli podobnie jest zmieniane u przodków wpisuję "vel".

pozdrawiam, Sławek
Krzysztof29

Sympatyk
Posty: 709
Rejestracja: czw 21 lip 2011, 23:23
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: Krzysztof29 »

A mój krewny żyjący w latach 1960 - 2014 zmienił sobie nazwisko, które miał po ojcu bo mu się po prostu nie podobało. Jego córka ma już to nazwisko zmienione. Co wtedy wpisać? Urodził się pod innym nazwiskiem, a zmarł pod innym. A nowe nazwisko które przyjął to bynajmniej nie od żony, tylko od babci ze strony ojca. Jego ojciec został przy swoim nazwisku.
Poszukiwane nazwisko: Turski - okolice Częstochowy, Jędrzejowa i Włoszczowy
Awatar użytkownika
MateuszS

Sympatyk
Posty: 173
Rejestracja: śr 28 sty 2009, 15:35
Lokalizacja: Grabowiec k/Zamościa

Post autor: MateuszS »

Witam

Ja zapisuję wszystkie możliwe wersje danego nazwiska po przecinku. Z ciekawszych przekrętów moich nazwisk to takie, że ze Stancelewicza zrobił się Cencełowicz, a z Matysiaka przez Matysiawskiego zrobił się Matuszewski, z Gwoździa zrobił się Goździejewski etc. I bądź tu mądry które jest dobre. Na szczęście nazwisko Szatan jest nie do przekręcenia przez księdza:-)

Pozdrawiam MateuszS.
natalia1986

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 44
Rejestracja: śr 25 lis 2015, 19:20

Post autor: natalia1986 »

Ja zapisuję wszystkie wersje nazwisk dla danej osoby. Jedno jako główne, a w nawiasie inne. Jeśli szukam innych informacji o danym przodku, to pod każdym z możliwych, znanych mi wersji nazwiska oraz innych, podobnych. Np. część mojej rodziny miała nazwisko Marlęga, prapradziadek był Marlęga, jego ojciec brał ślub jako Marliński z dopiskiem przy akcie, że inna wersja nazwiska to Marlęga, a jego dziadek Marlangowicz się nazywał. Inny przypadek. Ojciec rodziny, założyciel rodu, Strzelec się nazywał, dzieci jego zarejestrowano jako Strzelczyki, a wnuki jako Strzelczaki, po czym z upływem czasu nazwisko dalej ewoluowało i zdarzały się przypadki, że rodzeni bracia nazywali się inaczej, jeden Strzelec, a drugi Strzelecki.
Robert1

Sympatyk
Adept
Posty: 235
Rejestracja: wt 08 lip 2014, 00:11

Post autor: Robert1 »

Krzysztof29 pisze:A mój krewny żyjący w latach 1960 - 2014 zmienił sobie nazwisko, które miał po ojcu bo mu się po prostu nie podobało. Jego córka ma już to nazwisko zmienione. Co wtedy wpisać? Urodził się pod innym nazwiskiem, a zmarł pod innym. A nowe nazwisko które przyjął to bynajmniej nie od żony, tylko od babci ze strony ojca. Jego ojciec został przy swoim nazwisku.
Nie szkodzi, że to nie po żonie. Należy wpisać nazwisko, które nosił w chwili śmierci, wpisując nazwisko noszone przy urodzeniu jako rodowe.
Pozdrawiam,
Robert
Awatar użytkownika
Marek_Kwarciński

Członek PTG
Posty: 216
Rejestracja: ndz 03 cze 2007, 15:46
Lokalizacja: Radom

Post autor: Marek_Kwarciński »

W mojej genealogii trafił się właśnie taki przypadek. Mój pradziadek nazywał się Kwarciński, imię. Jan. Miał siedmiu synów i jedną córkę. Wszystkie dzieci za wyjątkiem jednego noszą nazwisko Kwarciński. Jeden z synów Władysław jak i jego potomkowie noszą nazwisko Kwarczyński. Nie posiadam jego metryki urodzenia i nie mogę ustalić w jakich okolicznościach nazwisko zostało zmienione. Pozdrawiam Marek Kwarciński.
Kublik_Anna

Sympatyk
Posty: 147
Rejestracja: pn 10 sie 2015, 23:35

Post autor: Kublik_Anna »

A u mnie w rodzinie są takie 2 przypadki:
1. Mojej babci dziadek był chłopem, nazywał się zwyczajnie - Baran. Miał dużo dzieci, w tym ojca Babci, ale najstarszy Roch był zdolny, uczył się i został adwokatem w Krakowie. Zmienił nazwisko na Karmowski (od nazwy pola w rodzinnej wsi). W jego ślady poszła część rodziny i co bardziej snobistyczni z Baranów przemianowali się na Karmowskich. Tak wyrywkowo, jeden brat Baran drugi Karmowski.
2. z kolei w rodzinie taty mam kowala Ignacego Mroza, który ma 2 synów - Franka i Bartka. Bartek, młodszy, wyprowadził się do innej wsi, gdzie występuje jako kowal Bartłomiej Mrozek, a starszy Franek kuje z ojcem w Wodyniach jako Mróz.
Żeni się jako Mróz, w akcie urodzenia najstarszej córki jest jako maystr kunsztu kowalskiego Mróz, potem włościanin Mrozek (ale żona wciąż ta sama, nie mam wątpliwości co do tożsamości), potem jest znów kowal - ale Mrozek; potem wyprowadza się do Strachomina i tam też jest kowalem Mrozkiem; Brat Bartek koniec końców wyprowadza się w okolice Mińska i tam występuje jako Mrożek, a najmłodsza córka Franka, Franciszka, urodzona w Żeliszewie jako córka włościanina Mrozowskiego, Wychodzi za mąż w Wodyniach jako Mrozowska , ale dzieci rodzi jako córka kowala Mroza.
Tu myślę, że zagrała ambicja kowalowej żony - Palczewska była z domu i nie w smak jej było nazywać się Mróz, więc poza rodzinną wsią męża występują jako Mrozek lub nawet Mrozowscy. Najmłodsza Franka znów mieszka w Wodyniach; przy ślubie proboszcz spisuje z metryki, więc jest Mrozowska, ale dzieci wpisuje z pamięci - a przecież pamięta kowala Mroza, a nie Mrozka czy Mrozowskiego - więc rodzą się jako dzieci Wojtka Kublika i Frani z Mrozów...

Przy Baranach / Karmowskich sprawa jest prosta - wpisuję takie nazwisko, jakiego sam krewny używał, ale z Mrozami/Mrozkami/Mrożkami /Mrozowskimi trudniej. Ta sama osoma raz nazywa się tak, raz tak, potem znowu tak, jak wcześniej? Trudne.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasze drzewa, Programy genealogiczne, Monografie o rodzinach”