Które nazwisko przodka zapisujecie w drzewie?
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
Które nazwisko przodka zapisujecie w drzewie?
Witam,
Mam w swoim drzewie przodków, któych nazwisko ewoluowało jeszcze za ich życia.
I tak na przykład jeden przodek pzyszedł na świat jako Lackowski, ślub z pierwszą żoną wziął jako Laskowski, z drugą jako Larkowski, a umarł jako Lorkowski.
I zastanawiam się jakiego nazwiska użyć dla takiej osoby do opisania na drzewie.
W znanych mi programach genealogocznych nie ma możliwości podawania osobnego nazwiska dla każdego wydarzenia, a podawanie wszystkich nazwisk po przecinku nie do końca mi się podoba.
Proszę o podzielenie się poradami lub rozwiązaniami jakie stosujecie w takich przypadkach.
pozdrawiam
Tomek
Mam w swoim drzewie przodków, któych nazwisko ewoluowało jeszcze za ich życia.
I tak na przykład jeden przodek pzyszedł na świat jako Lackowski, ślub z pierwszą żoną wziął jako Laskowski, z drugą jako Larkowski, a umarł jako Lorkowski.
I zastanawiam się jakiego nazwiska użyć dla takiej osoby do opisania na drzewie.
W znanych mi programach genealogocznych nie ma możliwości podawania osobnego nazwiska dla każdego wydarzenia, a podawanie wszystkich nazwisk po przecinku nie do końca mi się podoba.
Proszę o podzielenie się poradami lub rozwiązaniami jakie stosujecie w takich przypadkach.
pozdrawiam
Tomek
Które nazwisko przodka zapisujecie w drzewie?
Witam,
Jeżeli nazwisko nie zostało zmienione oficjalnie, zapisuję takie z jakim przodek/członek rodziny się urodził. Pozostałe nazwiska podaję w opisie osoby.
Pozdrawiam
Anna
Jeżeli nazwisko nie zostało zmienione oficjalnie, zapisuję takie z jakim przodek/członek rodziny się urodził. Pozostałe nazwiska podaję w opisie osoby.
Pozdrawiam
Anna
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Które nazwisko przodka zapisujecie w drzewie?
Witam Tomek, ja bym to pisał tak jak jest np. w metrykach ; w roku 1800 Lackowski vel Laskowski, w roku 1900 Larkowski vel Lorkowski. Nie można nic kombinować przy zapisach oryginalnych, tylko dodawać swe uwagi i tyle, bo genealogia to jest to co było np. 300 lat temu ; pozdrwiam - Julian
Witam,
miałem podobny problem z rodzina Tyll, w różnych aktach było napisane Tyll, Thill, Thil a nawet Thiel.
Ja przyjąłem następująca regułę priorytetu w identyfikacji nazwiska (od najważniejszego w dół):
1) Własnoręczny podpis (na akcie/ach ślubu lub na innych aktach np. jako świadek),
2) Nazwisko wymienione w akcie urodzin,
3) Nazwisko wymienione w nekrologu (np. gazeta),
4) Nazwisko wymienione w akcie ślubu/ów,
5) Nazwisko wymienione w akcie zgonu
Trzeba pamiętać że ksiądz często pisał akt długo po zdarzeniu i na podstawie własnoręcznych notatek dlatego też ja dużą przywiązuję wagę do nekrologu który to był sporządzany przez rodzinę.
Jestem ciekawy jak inne osoby z naszego gronu genealogów odnoszą się do tego problemu.
Pozdrawiam,
Kuba
miałem podobny problem z rodzina Tyll, w różnych aktach było napisane Tyll, Thill, Thil a nawet Thiel.
Ja przyjąłem następująca regułę priorytetu w identyfikacji nazwiska (od najważniejszego w dół):
1) Własnoręczny podpis (na akcie/ach ślubu lub na innych aktach np. jako świadek),
2) Nazwisko wymienione w akcie urodzin,
3) Nazwisko wymienione w nekrologu (np. gazeta),
4) Nazwisko wymienione w akcie ślubu/ów,
5) Nazwisko wymienione w akcie zgonu
Trzeba pamiętać że ksiądz często pisał akt długo po zdarzeniu i na podstawie własnoręcznych notatek dlatego też ja dużą przywiązuję wagę do nekrologu który to był sporządzany przez rodzinę.
Jestem ciekawy jak inne osoby z naszego gronu genealogów odnoszą się do tego problemu.
Pozdrawiam,
Kuba
- Dampc_Kasia

- Posty: 172
- Rejestracja: pt 13 lut 2009, 14:35
- Lokalizacja: Kaszuby
hej,
dla mnie to nie nazwisko ewaluowało, a pisownia nazwiska przez księdza / urzędnika
Ja też w pierwszej kolejności używam tego zapisu, jaki jest w aktach własnoręcznie podpisanych - o ile takie mam /czyli u mnie w dawnych Prusach po 1874 r./.
Wcześniejsze akty - w zależności od tego, jaka pisownia nazwiska występowała najczęściej w aktach dotyczących danej osoby- tj. sprawdzam: akt urodzenia, małżeństwa, zgonu oraz akty urodzenia/zgonu/ślubu dzieci, w których podany jest rodzic.
Tam nie mogę jednoznacznie stwierdzić, jakie było nazwisko, więc przyjmuję statystycznie
.
No chyba, że chodzi o szlachtę "wylegitymowaną", to podaję nazwisko rodowe danej gałęzi, nie patrzę na zmiany pisowni wynikające z poszczególnych aktów.
A propos - Thielów też mam w rodzinie - ale nie skojarzyłabym tego z nazwiskiem Tyll... Dzięki za info:)
Pozdrawiam,
Kasia
dla mnie to nie nazwisko ewaluowało, a pisownia nazwiska przez księdza / urzędnika
Ja też w pierwszej kolejności używam tego zapisu, jaki jest w aktach własnoręcznie podpisanych - o ile takie mam /czyli u mnie w dawnych Prusach po 1874 r./.
Wcześniejsze akty - w zależności od tego, jaka pisownia nazwiska występowała najczęściej w aktach dotyczących danej osoby- tj. sprawdzam: akt urodzenia, małżeństwa, zgonu oraz akty urodzenia/zgonu/ślubu dzieci, w których podany jest rodzic.
Tam nie mogę jednoznacznie stwierdzić, jakie było nazwisko, więc przyjmuję statystycznie
No chyba, że chodzi o szlachtę "wylegitymowaną", to podaję nazwisko rodowe danej gałęzi, nie patrzę na zmiany pisowni wynikające z poszczególnych aktów.
A propos - Thielów też mam w rodzinie - ale nie skojarzyłabym tego z nazwiskiem Tyll... Dzięki za info:)
Pozdrawiam,
Kasia
- sponikowski

- Posty: 356
- Rejestracja: ndz 13 gru 2009, 02:51
-
Krzysztof29

- Posty: 709
- Rejestracja: czw 21 lip 2011, 23:23
- Lokalizacja: Częstochowa
A mój krewny żyjący w latach 1960 - 2014 zmienił sobie nazwisko, które miał po ojcu bo mu się po prostu nie podobało. Jego córka ma już to nazwisko zmienione. Co wtedy wpisać? Urodził się pod innym nazwiskiem, a zmarł pod innym. A nowe nazwisko które przyjął to bynajmniej nie od żony, tylko od babci ze strony ojca. Jego ojciec został przy swoim nazwisku.
Poszukiwane nazwisko: Turski - okolice Częstochowy, Jędrzejowa i Włoszczowy
Witam
Ja zapisuję wszystkie możliwe wersje danego nazwiska po przecinku. Z ciekawszych przekrętów moich nazwisk to takie, że ze Stancelewicza zrobił się Cencełowicz, a z Matysiaka przez Matysiawskiego zrobił się Matuszewski, z Gwoździa zrobił się Goździejewski etc. I bądź tu mądry które jest dobre. Na szczęście nazwisko Szatan jest nie do przekręcenia przez księdza:-)
Pozdrawiam MateuszS.
Ja zapisuję wszystkie możliwe wersje danego nazwiska po przecinku. Z ciekawszych przekrętów moich nazwisk to takie, że ze Stancelewicza zrobił się Cencełowicz, a z Matysiaka przez Matysiawskiego zrobił się Matuszewski, z Gwoździa zrobił się Goździejewski etc. I bądź tu mądry które jest dobre. Na szczęście nazwisko Szatan jest nie do przekręcenia przez księdza:-)
Pozdrawiam MateuszS.
-
natalia1986

- Posty: 44
- Rejestracja: śr 25 lis 2015, 19:20
Ja zapisuję wszystkie wersje nazwisk dla danej osoby. Jedno jako główne, a w nawiasie inne. Jeśli szukam innych informacji o danym przodku, to pod każdym z możliwych, znanych mi wersji nazwiska oraz innych, podobnych. Np. część mojej rodziny miała nazwisko Marlęga, prapradziadek był Marlęga, jego ojciec brał ślub jako Marliński z dopiskiem przy akcie, że inna wersja nazwiska to Marlęga, a jego dziadek Marlangowicz się nazywał. Inny przypadek. Ojciec rodziny, założyciel rodu, Strzelec się nazywał, dzieci jego zarejestrowano jako Strzelczyki, a wnuki jako Strzelczaki, po czym z upływem czasu nazwisko dalej ewoluowało i zdarzały się przypadki, że rodzeni bracia nazywali się inaczej, jeden Strzelec, a drugi Strzelecki.
Nie szkodzi, że to nie po żonie. Należy wpisać nazwisko, które nosił w chwili śmierci, wpisując nazwisko noszone przy urodzeniu jako rodowe.Krzysztof29 pisze:A mój krewny żyjący w latach 1960 - 2014 zmienił sobie nazwisko, które miał po ojcu bo mu się po prostu nie podobało. Jego córka ma już to nazwisko zmienione. Co wtedy wpisać? Urodził się pod innym nazwiskiem, a zmarł pod innym. A nowe nazwisko które przyjął to bynajmniej nie od żony, tylko od babci ze strony ojca. Jego ojciec został przy swoim nazwisku.
Pozdrawiam,
Robert
Robert
- Marek_Kwarciński

- Posty: 216
- Rejestracja: ndz 03 cze 2007, 15:46
- Lokalizacja: Radom
W mojej genealogii trafił się właśnie taki przypadek. Mój pradziadek nazywał się Kwarciński, imię. Jan. Miał siedmiu synów i jedną córkę. Wszystkie dzieci za wyjątkiem jednego noszą nazwisko Kwarciński. Jeden z synów Władysław jak i jego potomkowie noszą nazwisko Kwarczyński. Nie posiadam jego metryki urodzenia i nie mogę ustalić w jakich okolicznościach nazwisko zostało zmienione. Pozdrawiam Marek Kwarciński.
-
Kublik_Anna

- Posty: 147
- Rejestracja: pn 10 sie 2015, 23:35
A u mnie w rodzinie są takie 2 przypadki:
1. Mojej babci dziadek był chłopem, nazywał się zwyczajnie - Baran. Miał dużo dzieci, w tym ojca Babci, ale najstarszy Roch był zdolny, uczył się i został adwokatem w Krakowie. Zmienił nazwisko na Karmowski (od nazwy pola w rodzinnej wsi). W jego ślady poszła część rodziny i co bardziej snobistyczni z Baranów przemianowali się na Karmowskich. Tak wyrywkowo, jeden brat Baran drugi Karmowski.
2. z kolei w rodzinie taty mam kowala Ignacego Mroza, który ma 2 synów - Franka i Bartka. Bartek, młodszy, wyprowadził się do innej wsi, gdzie występuje jako kowal Bartłomiej Mrozek, a starszy Franek kuje z ojcem w Wodyniach jako Mróz.
Żeni się jako Mróz, w akcie urodzenia najstarszej córki jest jako maystr kunsztu kowalskiego Mróz, potem włościanin Mrozek (ale żona wciąż ta sama, nie mam wątpliwości co do tożsamości), potem jest znów kowal - ale Mrozek; potem wyprowadza się do Strachomina i tam też jest kowalem Mrozkiem; Brat Bartek koniec końców wyprowadza się w okolice Mińska i tam występuje jako Mrożek, a najmłodsza córka Franka, Franciszka, urodzona w Żeliszewie jako córka włościanina Mrozowskiego, Wychodzi za mąż w Wodyniach jako Mrozowska , ale dzieci rodzi jako córka kowala Mroza.
Tu myślę, że zagrała ambicja kowalowej żony - Palczewska była z domu i nie w smak jej było nazywać się Mróz, więc poza rodzinną wsią męża występują jako Mrozek lub nawet Mrozowscy. Najmłodsza Franka znów mieszka w Wodyniach; przy ślubie proboszcz spisuje z metryki, więc jest Mrozowska, ale dzieci wpisuje z pamięci - a przecież pamięta kowala Mroza, a nie Mrozka czy Mrozowskiego - więc rodzą się jako dzieci Wojtka Kublika i Frani z Mrozów...
Przy Baranach / Karmowskich sprawa jest prosta - wpisuję takie nazwisko, jakiego sam krewny używał, ale z Mrozami/Mrozkami/Mrożkami /Mrozowskimi trudniej. Ta sama osoma raz nazywa się tak, raz tak, potem znowu tak, jak wcześniej? Trudne.
1. Mojej babci dziadek był chłopem, nazywał się zwyczajnie - Baran. Miał dużo dzieci, w tym ojca Babci, ale najstarszy Roch był zdolny, uczył się i został adwokatem w Krakowie. Zmienił nazwisko na Karmowski (od nazwy pola w rodzinnej wsi). W jego ślady poszła część rodziny i co bardziej snobistyczni z Baranów przemianowali się na Karmowskich. Tak wyrywkowo, jeden brat Baran drugi Karmowski.
2. z kolei w rodzinie taty mam kowala Ignacego Mroza, który ma 2 synów - Franka i Bartka. Bartek, młodszy, wyprowadził się do innej wsi, gdzie występuje jako kowal Bartłomiej Mrozek, a starszy Franek kuje z ojcem w Wodyniach jako Mróz.
Żeni się jako Mróz, w akcie urodzenia najstarszej córki jest jako maystr kunsztu kowalskiego Mróz, potem włościanin Mrozek (ale żona wciąż ta sama, nie mam wątpliwości co do tożsamości), potem jest znów kowal - ale Mrozek; potem wyprowadza się do Strachomina i tam też jest kowalem Mrozkiem; Brat Bartek koniec końców wyprowadza się w okolice Mińska i tam występuje jako Mrożek, a najmłodsza córka Franka, Franciszka, urodzona w Żeliszewie jako córka włościanina Mrozowskiego, Wychodzi za mąż w Wodyniach jako Mrozowska , ale dzieci rodzi jako córka kowala Mroza.
Tu myślę, że zagrała ambicja kowalowej żony - Palczewska była z domu i nie w smak jej było nazywać się Mróz, więc poza rodzinną wsią męża występują jako Mrozek lub nawet Mrozowscy. Najmłodsza Franka znów mieszka w Wodyniach; przy ślubie proboszcz spisuje z metryki, więc jest Mrozowska, ale dzieci wpisuje z pamięci - a przecież pamięta kowala Mroza, a nie Mrozka czy Mrozowskiego - więc rodzą się jako dzieci Wojtka Kublika i Frani z Mrozów...
Przy Baranach / Karmowskich sprawa jest prosta - wpisuję takie nazwisko, jakiego sam krewny używał, ale z Mrozami/Mrozkami/Mrożkami /Mrozowskimi trudniej. Ta sama osoma raz nazywa się tak, raz tak, potem znowu tak, jak wcześniej? Trudne.