Wojciech Sowiński i jego jedna czy cztery żony?
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
-
Maślanek_Joanna

- Posty: 1048
- Rejestracja: wt 11 mar 2014, 17:41
Wojciech Sowiński i jego jedna czy cztery żony?
Mam gene-zagadkę – może ktoś z Was miał do czynienia z podobnym zagadnieniem i coś podpowie. Fakty wg dokumentów:
1721 – rodzi się Wojciech Sowiński
1749 – Wojciech Sowiński żeni się z Jadwigą Pogonowską
1750 – rodzi się Katarzyna córka Wojciecha Sowińskiego i jego żony Zofii
1752 – rodzi się Tomasz syn Wojciecha Sowińskiego i jego żony Katarzyny (chrzestny – Pogonowski)
1756-67 – rodzi się 6 dzieci Wojciecha i jego żony Jadwigi (2 x chrzestni Pogonowscy)
1775 – umiera Wojciech Sowiński
1794 – umiera Jadwiga Sowińska
Nie mam aktu ur. Jadwigi Pogonowskiej (nie wiadomo, gdzie szukać), natomiast w tym okresie są pozostałe akta, w których NIE MA aktów urodzenia ani zgonu innego Wojciecha; żadnego innego ślubu Wojciecha; zgonów Jadwig, Zofii ani Katarzyny Sowińskich.
Wszystko dzieje się w jednym miejscu (małej miejscowości Sowin, gdzie Sowińscy są dziedzicami, więc ich metrykalia powinny być szczególnie starannie odnotowywane).
Co o tym myślicie? Był jeden Wojciech i jedna żona trojga imion Jadwiga-Zofia-Katarzyna (w tej rodzinie bywały dzieci o 3 imionach) czy 4 żony po kolei? Jeśli jedna, to czemu różnie zapisywana? A jeśli cztery to gdzie ich akty zgonu i ponowne śluby Wojciecha? Pomyłki księdza (2 po kolei - naciągane)? Może inne pomysły?
Będę wdzięczna za wszelkie podpowiedzi, jak to rozwiązać.
Pozdrawiam
Joanna
1721 – rodzi się Wojciech Sowiński
1749 – Wojciech Sowiński żeni się z Jadwigą Pogonowską
1750 – rodzi się Katarzyna córka Wojciecha Sowińskiego i jego żony Zofii
1752 – rodzi się Tomasz syn Wojciecha Sowińskiego i jego żony Katarzyny (chrzestny – Pogonowski)
1756-67 – rodzi się 6 dzieci Wojciecha i jego żony Jadwigi (2 x chrzestni Pogonowscy)
1775 – umiera Wojciech Sowiński
1794 – umiera Jadwiga Sowińska
Nie mam aktu ur. Jadwigi Pogonowskiej (nie wiadomo, gdzie szukać), natomiast w tym okresie są pozostałe akta, w których NIE MA aktów urodzenia ani zgonu innego Wojciecha; żadnego innego ślubu Wojciecha; zgonów Jadwig, Zofii ani Katarzyny Sowińskich.
Wszystko dzieje się w jednym miejscu (małej miejscowości Sowin, gdzie Sowińscy są dziedzicami, więc ich metrykalia powinny być szczególnie starannie odnotowywane).
Co o tym myślicie? Był jeden Wojciech i jedna żona trojga imion Jadwiga-Zofia-Katarzyna (w tej rodzinie bywały dzieci o 3 imionach) czy 4 żony po kolei? Jeśli jedna, to czemu różnie zapisywana? A jeśli cztery to gdzie ich akty zgonu i ponowne śluby Wojciecha? Pomyłki księdza (2 po kolei - naciągane)? Może inne pomysły?
Będę wdzięczna za wszelkie podpowiedzi, jak to rozwiązać.
Pozdrawiam
Joanna
-
kulik_agnieszka

- Posty: 627
- Rejestracja: pt 30 sty 2015, 17:02
Wojciech Sowiński i jego jedna czy cztery żony?
A akty zgonów dzieci?
Często w aktach zgonu pojawia się nazwisko panieńskie matki.
Jeśli Sowińscy są tam dziedzicami to może tam być nawet i trzech Wojciechów, u mnie bywały takie przypadki.
Ślubów może nie być bo odbywały się w parafiach panien młodych.
Urodzenia mogą być odległe w czasie jeśli któryś Wojciech żeni się jako pan w średnim wieku.
Ja bym aktów zgonów lub małżeństw dzieci poszukała.
Agnieszka
Często w aktach zgonu pojawia się nazwisko panieńskie matki.
Jeśli Sowińscy są tam dziedzicami to może tam być nawet i trzech Wojciechów, u mnie bywały takie przypadki.
Ślubów może nie być bo odbywały się w parafiach panien młodych.
Urodzenia mogą być odległe w czasie jeśli któryś Wojciech żeni się jako pan w średnim wieku.
Ja bym aktów zgonów lub małżeństw dzieci poszukała.
Agnieszka
-
MonikaMaru

- Posty: 8049
- Rejestracja: czw 04 lis 2010, 16:43
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wojciech Sowiński i jego jedna czy cztery żony?
Witaj, Joanno
wydaje mi się, że
1. Mogły to być imiona żon innego Sowińskiego, nie koniecznie Wojciecha
2. Mogły to być imiona żon Pogonowskich; sprawdziłabym Pogonowskich, czy to tylko szwagrowie. Może mieli żony z Sowińskich. Pomieszanie rodzin często jest przyczyną zamieszania w aktach.
3. Prawdopodobnie dzieci urodzone z Zofii i Katarzyny, to dzieci Jadwigi, jeśli nie było innego Wojciecha Sowińskiego. Sprawdziłabym też dzieci.
Pozdrawiam,
Monika
wydaje mi się, że
1. Mogły to być imiona żon innego Sowińskiego, nie koniecznie Wojciecha
2. Mogły to być imiona żon Pogonowskich; sprawdziłabym Pogonowskich, czy to tylko szwagrowie. Może mieli żony z Sowińskich. Pomieszanie rodzin często jest przyczyną zamieszania w aktach.
3. Prawdopodobnie dzieci urodzone z Zofii i Katarzyny, to dzieci Jadwigi, jeśli nie było innego Wojciecha Sowińskiego. Sprawdziłabym też dzieci.
Pozdrawiam,
Monika
Wojciech Sowiński i jego jedna czy cztery żony?
Agnieszka ma rację najpierw trzeba poszukać wszystkich aktów.
Nie wiem czy chodzi o Sowiny k/ Bojanowa w woj. Wielkopolskim, ale jeżeli tak to wielu Sowińskich szczególnie Wojciechów w tym czasie odnotowano w Poniecu, a to niedaleko Sowin. Byli mieszczanami. Być może oprócz Twojego Wojciecha ( dziedzica) był jeszcze jeden Wojciech lub dwóch, którzy przebywali chwilowo w Sowinach.
Żona Twojego Wojciecha z racji swojego pochodzenia mogła mieć nadane dwa imiona Jadwiga Katarzyna i raz wpisywano jedno imię drugi raz drugie, ale to nic pewnego bez potwierdzeń w aktach. Ważną sprawą w takiej sytuacji są miejscowości należące do parafii, w których urodziły się dzieci. W pierwszej kolejności to właśnie one wskazują nam kierunek poszukiwań prawidłowych zapisów.
Pozdrawiam,
Mirka
Nie wiem czy chodzi o Sowiny k/ Bojanowa w woj. Wielkopolskim, ale jeżeli tak to wielu Sowińskich szczególnie Wojciechów w tym czasie odnotowano w Poniecu, a to niedaleko Sowin. Byli mieszczanami. Być może oprócz Twojego Wojciecha ( dziedzica) był jeszcze jeden Wojciech lub dwóch, którzy przebywali chwilowo w Sowinach.
Żona Twojego Wojciecha z racji swojego pochodzenia mogła mieć nadane dwa imiona Jadwiga Katarzyna i raz wpisywano jedno imię drugi raz drugie, ale to nic pewnego bez potwierdzeń w aktach. Ważną sprawą w takiej sytuacji są miejscowości należące do parafii, w których urodziły się dzieci. W pierwszej kolejności to właśnie one wskazują nam kierunek poszukiwań prawidłowych zapisów.
Pozdrawiam,
Mirka
-
Sawicki_Julian

- Posty: 3423
- Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
- Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Wojciech Sowiński i jego jedna czy cztery żony?
Witam, mam listy z lat 1918 do 1965 i mają też dwory, gdzie jak pisze mąż do żony, podpisuje się Jurek, jak pisze list do rodziców, ten sam człowiek podpisuje się Olek. A w rodzinach szlacheckich była moda na trzy imiona dawane dzieciom na chrzcie.
Ja widzę to tak i podobnie co i Monika ;
1- Wojciech jest jeden, a żona jego ma trzy imiona
2 - na chrzcie w tym samym dniu po urodzeniu, lub na drugi dzień, może nie było matki
3 - kiedy ojciec dziecka podaje dane do napisania metryki, matka ma na imię ; Jadwiga
4 - kiedy dane w metryce podaje np. babcia ( teściowa), matka ma imię podane Zofia ( wedle upodobań )
5 - jak do chrztu za chrzestnych są z rodziny matki, wtedy podają tak jak wołali w domu za panieństwa, czyli Kasia
To wszystko tylko przypuszczenia, ale takie bywały realia z życia wzięte dawniej, bo nikt nie okazywał się np. dowodem, pozdrawiam - Julian
Ps. jeszcze sprawdzić ilu księży pisało te metryki, może dużo później niż był chrzest i z pamięci pisali, czy są podpisy, np. ojca
Ja widzę to tak i podobnie co i Monika ;
1- Wojciech jest jeden, a żona jego ma trzy imiona
2 - na chrzcie w tym samym dniu po urodzeniu, lub na drugi dzień, może nie było matki
3 - kiedy ojciec dziecka podaje dane do napisania metryki, matka ma na imię ; Jadwiga
4 - kiedy dane w metryce podaje np. babcia ( teściowa), matka ma imię podane Zofia ( wedle upodobań )
5 - jak do chrztu za chrzestnych są z rodziny matki, wtedy podają tak jak wołali w domu za panieństwa, czyli Kasia
To wszystko tylko przypuszczenia, ale takie bywały realia z życia wzięte dawniej, bo nikt nie okazywał się np. dowodem, pozdrawiam - Julian
Ps. jeszcze sprawdzić ilu księży pisało te metryki, może dużo później niż był chrzest i z pamięci pisali, czy są podpisy, np. ojca
Wojciech Sowiński i jego jedna czy cztery żony?
W rodach szlacheckich była moda nie tylko na trzy imiona, czasami było ich znacznie więcej
W tym jednak wypadku wykluczyłam Zofię. Na chrzcie córki Katarzyny nie było świadków Pogonowskich, a jest to pierwsze dziecko Wojciecha Sowińskiego ( dziedzica). Jestem ciekawa jak wyglądają zapisy chrztów tych dzieci. Przy każdym narodzonym dziecku powinna być adnotacja o statusie społecznym rodziców.
Mirka
Mirka
- Hanna_Iwona

- Posty: 366
- Rejestracja: śr 07 gru 2011, 00:11
Wojciech Sowiński i jego jedna czy cztery żony?
Witaj Joanna
Cóż mogę ci poradzić tylko musisz odszukać wszystkie metryki z tej Parafii braci,kuzynów twojego Wojciecha.Dotyczy to metryk urodzenia,małżeństw i zgonów.
Miałam podobny przypadek w rodzinie mojego męża,gdzie notorycznie przy osobie np.Jędrzej miał 6 różnych imion swych żon zapisywanych w metrykach.W urodzeniach to samo czy przy zgonach.Imiona żon były zapisywane albo żony brata albo kuzynów.Jędrzej wydawał za mąż córkę i się zastanawiałam jakie tym razem zostało zapisane imię czy prawdziwej matki czy inne.Jakie było moje zdumienie kiedy w metryce oczywiście zamiast imienia matki zapisano,że ślub bierze Agnieszka córka Jędrzeja i Agnieszki.
Zapaliło mi się czerwone światełko,że coś jest nie tak,że ktoś tutaj miał ogromny problem z identyfikacją imion i zapisywaniem autentycznych imion w metrykach.Wiele czasu spędziłam nad wszystkimi metrykami i oczywiście sprawa się wyjaśniła kto tutaj miał ten problem.Nadmieniam,że Jędrzej miał tylko jedną żonę a gdy ta zmarła po jakimś czasie ponownie stanął na ślubnym kobiercu,dowiaduje się od Księdza,że zawierał związek małżeński kilka razy bo tak jest w księdze i imiona żon różne.Jędrzej przecierał oczy ze zdumienia a wiedział,że raz był żonaty miał dzieci z tej żony i odpowiadał to jak to to ja nie wiem ile razy się żeniłem??? więc Ksiądz chcąc ukryć swój problem i niechlujstwo w księgach szybciutko zrobił zapis w,że Nowo zaślubiony nie wie ile razy zawierał związek małżeński.Ponieważ była to duża rodzina i wielu braci imiona były notorycznie mylone przy UMZ.Tylko zebranie wszystkich dostępnych metryk pozwoliło mi ustalić kto tutaj miał rzeczywisty problem i dojście do prawdy.Historia prawdziwa ale też dająca dużo do myślenia.Ta Parafia nie była kontrolowana pod względem zapisów metrykalnych.Może u ciebie Joanno było podobnie? a może nie.
Życzę ci szybkiego rozwiązania tej zagadki.
Pozdrawiam
Hanna-Iwona
Cóż mogę ci poradzić tylko musisz odszukać wszystkie metryki z tej Parafii braci,kuzynów twojego Wojciecha.Dotyczy to metryk urodzenia,małżeństw i zgonów.
Miałam podobny przypadek w rodzinie mojego męża,gdzie notorycznie przy osobie np.Jędrzej miał 6 różnych imion swych żon zapisywanych w metrykach.W urodzeniach to samo czy przy zgonach.Imiona żon były zapisywane albo żony brata albo kuzynów.Jędrzej wydawał za mąż córkę i się zastanawiałam jakie tym razem zostało zapisane imię czy prawdziwej matki czy inne.Jakie było moje zdumienie kiedy w metryce oczywiście zamiast imienia matki zapisano,że ślub bierze Agnieszka córka Jędrzeja i Agnieszki.
Zapaliło mi się czerwone światełko,że coś jest nie tak,że ktoś tutaj miał ogromny problem z identyfikacją imion i zapisywaniem autentycznych imion w metrykach.Wiele czasu spędziłam nad wszystkimi metrykami i oczywiście sprawa się wyjaśniła kto tutaj miał ten problem.Nadmieniam,że Jędrzej miał tylko jedną żonę a gdy ta zmarła po jakimś czasie ponownie stanął na ślubnym kobiercu,dowiaduje się od Księdza,że zawierał związek małżeński kilka razy bo tak jest w księdze i imiona żon różne.Jędrzej przecierał oczy ze zdumienia a wiedział,że raz był żonaty miał dzieci z tej żony i odpowiadał to jak to to ja nie wiem ile razy się żeniłem??? więc Ksiądz chcąc ukryć swój problem i niechlujstwo w księgach szybciutko zrobił zapis w,że Nowo zaślubiony nie wie ile razy zawierał związek małżeński.Ponieważ była to duża rodzina i wielu braci imiona były notorycznie mylone przy UMZ.Tylko zebranie wszystkich dostępnych metryk pozwoliło mi ustalić kto tutaj miał rzeczywisty problem i dojście do prawdy.Historia prawdziwa ale też dająca dużo do myślenia.Ta Parafia nie była kontrolowana pod względem zapisów metrykalnych.Może u ciebie Joanno było podobnie? a może nie.
Życzę ci szybkiego rozwiązania tej zagadki.
Pozdrawiam
Hanna-Iwona
Pozdrawiam serdecznie
Hanna_Iwona
Hanna_Iwona
Wojciech Sowiński i jego jedna czy cztery żony?
Po co komplikować sobie sprawę już na samym początku poszukiwań a póżniej błądzić?
To jest łatwy przypadek do ustalenia ponieważ mamy prawdopodobnie trzech Wojciechów Sowińskich. Różnią ich imiona żon.
Spotkałam się z przypadkiem, gdzie w jednej parafii było trzech X, którzy mieli żony o tych samych imionach oraz nazwiskach i w dodatku w jednakowym czasie się pobrali. Dwa małżeństwa mieszkały w tej samej miejscowości natomiast jedno małżeństwo w innej, ale w tej samej parafii. Do wyselekcjonowania prawidłowej poszukiwanej przeze mnie rodziny pomógł mi status oraz miejscowość odnotowana w aktach kościelnych. Co do dwóch małżeństw sprawa była nie do rozwiązania ponieważ oba małżeństwa pochodziły z tej samej miejscowości , miały ten sam status społeczny oraz dzieci rodziły im się w tym samym czasie.
Proponuję więc Joannie rozpocząć najpierw poszukiwania od sprawdzenia tych adnotacji, a dopiero później szukać błędu księdza.
Mirka
To jest łatwy przypadek do ustalenia ponieważ mamy prawdopodobnie trzech Wojciechów Sowińskich. Różnią ich imiona żon.
Spotkałam się z przypadkiem, gdzie w jednej parafii było trzech X, którzy mieli żony o tych samych imionach oraz nazwiskach i w dodatku w jednakowym czasie się pobrali. Dwa małżeństwa mieszkały w tej samej miejscowości natomiast jedno małżeństwo w innej, ale w tej samej parafii. Do wyselekcjonowania prawidłowej poszukiwanej przeze mnie rodziny pomógł mi status oraz miejscowość odnotowana w aktach kościelnych. Co do dwóch małżeństw sprawa była nie do rozwiązania ponieważ oba małżeństwa pochodziły z tej samej miejscowości , miały ten sam status społeczny oraz dzieci rodziły im się w tym samym czasie.
Proponuję więc Joannie rozpocząć najpierw poszukiwania od sprawdzenia tych adnotacji, a dopiero później szukać błędu księdza.
Mirka
- Hanna_Iwona

- Posty: 366
- Rejestracja: śr 07 gru 2011, 00:11
Re: Wojciech Sowiński i jego jedna czy cztery żony?
Nikt nikomu nie komplikuje sprawy ale podaję konkretny przypadek na Jasne i Konkretne zapytanie Joanny.msmkg pisze:Po co komplikować sobie sprawę już na samym początku poszukiwań a póżniej błądzić?
To jest łatwy przypadek do ustalenia ponieważ mamy prawdopodobnie trzech Wojciechów Sowińskich. Różnią ich imiona żon.
Spotkałam się z przypadkiem, gdzie w jednej parafii było trzech X, którzy mieli żony o tych samych imionach oraz nazwiskach i w dodatku w jednakowym czasie się pobrali. Dwa małżeństwa mieszkały w tej samej miejscowości natomiast jedno małżeństwo w innej, ale w tej samej parafii. Do wyselekcjonowania prawidłowej poszukiwanej przeze mnie rodziny pomógł mi status oraz miejscowość odnotowana w aktach kościelnych. Co do dwóch małżeństw sprawa była nie do rozwiązania ponieważ oba małżeństwa pochodziły z tej samej miejscowości , miały ten sam status społeczny oraz dzieci rodziły im się w tym samym czasie.
Proponuję więc Joannie rozpocząć najpierw poszukiwania od sprawdzenia tych adnotacji, a dopiero później szukać błędu księdza.
Mirka
Nie rozumiem dlaczego na samym wstępie krytykujesz mój wpis choć sama nic ciekawego nie wprowadzasz do zapytania Joanny.
Po co Joanna ma szukać 3 Wojciechów Sowińskich,których nie ma w tej Parafii.Ponieważ Joanna jasno i konkretnie pisze,ze nie ma innych Wojciechów.
Każdy na tym Forum ma Prawo proponować lub podpowiadać co dalej można zrobić w danym konkretnym przypadku a nie narzucać komuś swoją wolę i swoje zdanie.
Pozdrawiam Hanna-Iwona
-
kulik_agnieszka

- Posty: 627
- Rejestracja: pt 30 sty 2015, 17:02
Re: Wojciech Sowiński i jego jedna czy cztery żony?
Haniu,
nikt nie chce nikomu niczego utrudnić.
Najzwyczajniej w świecie oceniamy zagadkę Joasi przez pryzmat własnych doświadczeń.
Ja cztery żony raczej bym wykluczyła.
Rok ,góra dwa lata jeśli nawet założymy, że ożenił się z Jadwigą w styczniu 1749 a dziecko spłodzone ze ślubną Zofią urodziło się w grudniu 1750.
To naprawdę mało czasu ale oczywiście wykluczyć tego nie można.
Oceniając na podstawie własnych doświadczeń podejrzewałabym, że Wojciechów jest przynajmniej dwóch,
Jeden ożeniony z Jadwigą, która zmarła w 1794 roku jako wdowa po Wojciechu ( o ile jest tak w akcie zgonu).
Są też inne opcje- żona wymiennie używająca trzech imion, trzech różnych Wojciechów itp.
Jedynym wyjściem jest odszukanie aktów ślubów bądź zgonu dzieci, najlepiej wszystkich ośmiorga dzieci, tylko to może dać (choć nie musi) wyjaśnienie zawiłości .
Z mojej perspektywy (biorąc pod uwagę parafie moich przodków) to regułą jest powtarzanie się imion przez całe wieki.
To twa do dzisiaj zresztą.
Ja mam imię po praprababce, brat po jej mężu, moja córka po jej matce, syn po tejże mężu a najstarszy syn dostaje choćby na drugie imię po ojcu.
Rodzin "dziedziców"masz w parafii kilka a więc raptem kilka nazwisk i dodaj do tego chęć nadania imienia po dziadku, ojcu, pradziadku a tu masz babo placek- wspólnego dziadka mają i już jest drugi Wojciech a że aktu chrztu nie ma?
Może na święta do rodziny wyjechali i masz babo placek, młody się urodził.
Mrozy siarczyste, dziecko słabe no to do najbliższego księdza.
To co opowiadam to niekoniecznie bo wtedy by go pewno Michał ochrzcili...
Ja bym sprawdziła wszystkie dzieciaki, całą ósemkę!
Chrzestnym Pogonowskim ja (zaznaczam-ja) bym się nie sugerowała, w takich parafiach jak moje to każdy jest przynajmniej kuzyn lub szwagier.
Agnieszka
nikt nie chce nikomu niczego utrudnić.
Najzwyczajniej w świecie oceniamy zagadkę Joasi przez pryzmat własnych doświadczeń.
Ja cztery żony raczej bym wykluczyła.
Rok ,góra dwa lata jeśli nawet założymy, że ożenił się z Jadwigą w styczniu 1749 a dziecko spłodzone ze ślubną Zofią urodziło się w grudniu 1750.
To naprawdę mało czasu ale oczywiście wykluczyć tego nie można.
Oceniając na podstawie własnych doświadczeń podejrzewałabym, że Wojciechów jest przynajmniej dwóch,
Jeden ożeniony z Jadwigą, która zmarła w 1794 roku jako wdowa po Wojciechu ( o ile jest tak w akcie zgonu).
Są też inne opcje- żona wymiennie używająca trzech imion, trzech różnych Wojciechów itp.
Jedynym wyjściem jest odszukanie aktów ślubów bądź zgonu dzieci, najlepiej wszystkich ośmiorga dzieci, tylko to może dać (choć nie musi) wyjaśnienie zawiłości .
Z mojej perspektywy (biorąc pod uwagę parafie moich przodków) to regułą jest powtarzanie się imion przez całe wieki.
To twa do dzisiaj zresztą.
Ja mam imię po praprababce, brat po jej mężu, moja córka po jej matce, syn po tejże mężu a najstarszy syn dostaje choćby na drugie imię po ojcu.
Rodzin "dziedziców"masz w parafii kilka a więc raptem kilka nazwisk i dodaj do tego chęć nadania imienia po dziadku, ojcu, pradziadku a tu masz babo placek- wspólnego dziadka mają i już jest drugi Wojciech a że aktu chrztu nie ma?
Może na święta do rodziny wyjechali i masz babo placek, młody się urodził.
Mrozy siarczyste, dziecko słabe no to do najbliższego księdza.
To co opowiadam to niekoniecznie bo wtedy by go pewno Michał ochrzcili...
Ja bym sprawdziła wszystkie dzieciaki, całą ósemkę!
Chrzestnym Pogonowskim ja (zaznaczam-ja) bym się nie sugerowała, w takich parafiach jak moje to każdy jest przynajmniej kuzyn lub szwagier.
Agnieszka
- Hanna_Iwona

- Posty: 366
- Rejestracja: śr 07 gru 2011, 00:11
Re: Wojciech Sowiński i jego jedna czy cztery żony?
Oczywiście Agnieszko masz rację tutaj ewidentnie widać,że imiona żon są pomylone oraz zbyt krótki czas na nowe śluby biorąc pod uwagę daty urodzin ich dzieci.
Ja bym jeszcze właśnie sprawdziła chrzestnych Pogonowskich czy czasem któraś z żon nie miała na imię Zofia czy Katarzyna czasami jest tak,że człowiek myśli o czymś innym a co innego zapisuje.
Krótko mówiąc Joasia ma zagadkę do rozwiązania i do przeanalizowania wszystkie metryki od nowa.
Pozdrawiam
Hanna_Iwona
Ja bym jeszcze właśnie sprawdziła chrzestnych Pogonowskich czy czasem któraś z żon nie miała na imię Zofia czy Katarzyna czasami jest tak,że człowiek myśli o czymś innym a co innego zapisuje.
Krótko mówiąc Joasia ma zagadkę do rozwiązania i do przeanalizowania wszystkie metryki od nowa.
Pozdrawiam
Hanna_Iwona
Ostatnio zmieniony pt 18 gru 2015, 18:21 przez Hanna_Iwona, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Wojciech Sowiński i jego jedna czy cztery żony?
Pani Hanno_Iwono nie miałam zamaru podważać Pani opinii, również prosże nie podważać mojej
Mam ponowne pytanie do Joanny gdyż sama autorka wątku nie zabrała głosu.
W internecie odnalazłam tylko jedną wieś Sowiny k/ Bojanowa. W określonym czasie Sowiny należały do parafii Poniec. A tak się składa,że dobrze znam tą parafię......
Wobec tego ponawiam swoje pytanie.
O jakie Sowiny Pani chodzi- bo na pewno nie Sowiny k/ Bojanowa?
Mirka
Mam ponowne pytanie do Joanny gdyż sama autorka wątku nie zabrała głosu.
W internecie odnalazłam tylko jedną wieś Sowiny k/ Bojanowa. W określonym czasie Sowiny należały do parafii Poniec. A tak się składa,że dobrze znam tą parafię......
Wobec tego ponawiam swoje pytanie.
O jakie Sowiny Pani chodzi- bo na pewno nie Sowiny k/ Bojanowa?
Mirka
-
kulik_agnieszka

- Posty: 627
- Rejestracja: pt 30 sty 2015, 17:02
Re: Wojciech Sowiński i jego jedna czy cztery żony?
Mirko,
Joasia napisała :" małej miejscowości Sowin".
To albo opolskie, albo lubelskie.
Agnieszka
Joasia napisała :" małej miejscowości Sowin".
To albo opolskie, albo lubelskie.
Agnieszka
- kwroblewska

- Posty: 3396
- Rejestracja: czw 16 sie 2007, 21:32
- Lokalizacja: Łódź
- Podziękował: 10 times
- Otrzymał podziękowania: 11 times
Re: Wojciech Sowiński i jego jedna czy cztery żony?
Czy w tych metrykach nie zapisano?Maślanek_Joanna pisze: 1775 – umiera Wojciech Sowiński
1794 – umiera Jadwiga Sowińska
ile miał lat, pozostawił owdowiałą ..
podobnie ile miała lat, wdowa po...
Jadwiga żyła prawie 20 lat dłużej, gdyby 1745r miała np.18lat to Wojciech -pan młody byłby 10 lat starszy
Obecnie w Polsce są 3 miejscowosci https://pl.wikipedia.org/wiki/Sowin - pewnie piszesz o tej z woj.lubelskiegoMaślanek_Joanna pisze: Wszystko dzieje się w jednym miejscu (małej miejscowości Sowin, gdzie Sowińscy są dziedzicami, więc ich metrykalia powinny być szczególnie starannie odnotowywane).
Gdzie w okolicy mogli mieszkać Pogonowscy, czy w aktach chrztu nie zapisano?
___
Krystyna
-
Maślanek_Joanna

- Posty: 1048
- Rejestracja: wt 11 mar 2014, 17:41
Re: Wojciech Sowiński i jego jedna czy cztery żony?
Moi Drodzy,
dziękuję za wszystkie Wasze podpowiedzi i pomysły, przepraszam, że wczoraj się nie włączyłam, ale przedświąteczna codzienność mnie przygniotła...
Spróbuję po kolei od najprostszych pytań:
1. Sowin parafia Parczew Lubelskie - wszystkie akty pochodzą z tej jednej miejscowości
2. Sowińscy we wszystkich aktach konsekwentnie są określani jako "nobiles"
3. akty są "minimalistyczne" i brak w nich jakichkolwiek dodatkowych informacji, ułatwiających identyfikację "bohaterów"
4. poszłam podpowiedzianym przez Was tropem poszukiwania informacji o matkach w dokumentach dotyczących dzieci i mam tylko akty dotyczące dzieci "niejadwigowych" - ślub Katarzyny c. Zofii, w którym w ogóle nie są wymienieni jej rodzice oraz zgon Tomasza s. Katarzyny - takoż bez wymienienia rodziców. Innych dokumentów brak - może są akurat w "dziurach", w których brakuje aktów - możliwe
5. Akty zgonu niestety także nie zawierają inf o pozostałych małżonkach/ wdowieństwie.
Żeby tak nie opowiadać o nie-wiadomo-czym, zamieszczam akty:
ślub Wojciecha 1749: http://www.fotopliki.pl/img.php?f=d2c02258dc
ur. Katarzyny, c. Zofii 1750: http://www.fotopliki.pl/img.php?f=fea082751a
ur. Tomasza, s. Katarzyny 1752: http://www.fotopliki.pl/img.php?f=36aff7765b
zg. Tomasza 1756: http://www.fotopliki.pl/img.php?f=96261a60a4
ur. Marcina s. Jadwigi 1756: http://www.fotopliki.pl/img.php?f=3f748d5d18 pozostałe chrzty analogicznie
ślub Katarzyny 1777: http://www.fotopliki.pl/img.php?f=f8e9b4cc7d
zgon Wojciecha 1775: http://www.fotopliki.pl/img.php?f=19fd0daf8d
zgon Jadwigi 1794: http://www.fotopliki.pl/img.php?f=e6a03fe285
Od razu uprzedzam Wasze uwagi, że w związku z brakiem dodatkowych informacji nie ma pewności, że chodzi o te konkretne osoby - wiem oczywiście i całkowicie się zgadzam, ale jest to co, co jest, więc próbuję wnioskować na podstawie tego, co jest dostępne.
Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję za pomoc - będę kopać dalej - może ci Pogonowscy coś "pomogą"? zobaczymy.
Joanna
dziękuję za wszystkie Wasze podpowiedzi i pomysły, przepraszam, że wczoraj się nie włączyłam, ale przedświąteczna codzienność mnie przygniotła...
Spróbuję po kolei od najprostszych pytań:
1. Sowin parafia Parczew Lubelskie - wszystkie akty pochodzą z tej jednej miejscowości
2. Sowińscy we wszystkich aktach konsekwentnie są określani jako "nobiles"
3. akty są "minimalistyczne" i brak w nich jakichkolwiek dodatkowych informacji, ułatwiających identyfikację "bohaterów"
4. poszłam podpowiedzianym przez Was tropem poszukiwania informacji o matkach w dokumentach dotyczących dzieci i mam tylko akty dotyczące dzieci "niejadwigowych" - ślub Katarzyny c. Zofii, w którym w ogóle nie są wymienieni jej rodzice oraz zgon Tomasza s. Katarzyny - takoż bez wymienienia rodziców. Innych dokumentów brak - może są akurat w "dziurach", w których brakuje aktów - możliwe
5. Akty zgonu niestety także nie zawierają inf o pozostałych małżonkach/ wdowieństwie.
Żeby tak nie opowiadać o nie-wiadomo-czym, zamieszczam akty:
ślub Wojciecha 1749: http://www.fotopliki.pl/img.php?f=d2c02258dc
ur. Katarzyny, c. Zofii 1750: http://www.fotopliki.pl/img.php?f=fea082751a
ur. Tomasza, s. Katarzyny 1752: http://www.fotopliki.pl/img.php?f=36aff7765b
zg. Tomasza 1756: http://www.fotopliki.pl/img.php?f=96261a60a4
ur. Marcina s. Jadwigi 1756: http://www.fotopliki.pl/img.php?f=3f748d5d18 pozostałe chrzty analogicznie
ślub Katarzyny 1777: http://www.fotopliki.pl/img.php?f=f8e9b4cc7d
zgon Wojciecha 1775: http://www.fotopliki.pl/img.php?f=19fd0daf8d
zgon Jadwigi 1794: http://www.fotopliki.pl/img.php?f=e6a03fe285
Od razu uprzedzam Wasze uwagi, że w związku z brakiem dodatkowych informacji nie ma pewności, że chodzi o te konkretne osoby - wiem oczywiście i całkowicie się zgadzam, ale jest to co, co jest, więc próbuję wnioskować na podstawie tego, co jest dostępne.
Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję za pomoc - będę kopać dalej - może ci Pogonowscy coś "pomogą"? zobaczymy.
Joanna