"syn Barbary, niezamężnej"...

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Awatar użytkownika
Hermanos

Członek PTG
Adept
Posty: 366
Rejestracja: śr 05 sie 2015, 22:00
Podziękował: 2 times

"syn Barbary, niezamężnej"...

Post autor: Hermanos »

Witam serdecznie!

Bardzo proszę o poradę, jak przeskoczyć problem, który napotkałem podczas swoich badań. Dotychczas swoje drzewo rozbudowywałem "skacząc" z ślubu na ślub i metoda ta się sprawdzała we wszystkich przypadkach poza jednym. Przodek mój, Antoni Hermanowicz, był synem niezamężnej Barbary Hermanowicz i w akcie jego ślubu nie ma informacji o ojcu - aktu urodzenia nie posiadam. Czy gdyby akt ten się odnalazł, to mogę liczyć na poznanie nazwiska ojca Antoniego, czy ta gałąź mojego drzewa nie ma już szans na dalszy wzrost?

Pozdrawiam,

Paweł
Pozdrawiam,
Paweł
--------------------------------
Buczyńscy - Skalnik, Nowy Żmigród, Ożomla, USA ; Trojanowscy, Borczonowie, Kempscy - Różan, Gąsewo ; Sabatowie i Partykowie - Jeżowe, Kamień
Awatar użytkownika
Urbańska_Katarzyna

Sympatyk
Adept
Posty: 360
Rejestracja: wt 12 mar 2013, 16:13
Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
Kontakt:

"syn Barbary, niezamężnej"...

Post autor: Urbańska_Katarzyna »

Podejrzewam, co wynika z mojego doświadczenia, że w akcie urodzenia nie będzie zapisany ojciec Antoniego ... tak było w większości przypadków, jeśli rodziła niezamężna kobieta. Dziecko dostawało panieńskie nazwisko matki, a linia od ojca niestety urywa się nam. Były oczywiście wyjątki, kiedy zapisywano jednak kim jest ojciec dziecka, ale to nieczęsta praktyka była. Aby upewnić się, że nie da się pociągnąć linii ojca dziecka należy znaleźć jego akt urodzenia - tylko to da odpowiedź.

A tak w ogóle, to mam przodków w Różanie i pobliskim Szelkowie i Trojanków, ale to niepotwierdzone jeszcze parafie Latowicz lub Jeruzal.
Serdecznie pozdrawiam,
Kasia
http://kasiaurbanskaparanoje.blogspot.com
Szukam aktu małżeństwa Mikołaja Tokarka vel Tokarskiego syna Marcina i Katarzyny z Jadwigą Stelmach, lata ok. 1814-1826 (najprawdopodobniej dzisiejsze woj. łódzkie lub wielkopolskie).
Sawicki_Julian

Sympatyk
Posty: 3423
Rejestracja: czw 05 lis 2009, 19:32
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski

"syn Barbary, niezamężnej"...

Post autor: Sawicki_Julian »

Witam Paweł, dlaczego może nie być nazwiska ojca, choć jest metryka ur. się dziecka, jak matka była panną. To jest taki prykaz księży i nawet takie metryki pisali oddzielnie z tyłu księgi, ze choć matka wie kto jest ojcem dziecka, ale ojciec się nie przyznaje i nie wpisywali w metrykach. Można iść tym tropem i kombinować, czasem ojciec był zarazem chrzestnym dziecka, może razem z matką dziecka, gdzieś byli za świadków, lub chrzestnymi w rodzinie. Nie zaszkodzi sprawdzić gdzie mieszkali, może w jedne wsi i jakie imię dane dziecku, może po ojcu, itd., wszystko jest możliwe do odkrycia, ale to długie szukanie, pozdrawiam - Julian
Awatar użytkownika
Urbańska_Katarzyna

Sympatyk
Adept
Posty: 360
Rejestracja: wt 12 mar 2013, 16:13
Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
Kontakt:

"syn Barbary, niezamężnej"...

Post autor: Urbańska_Katarzyna »

Julianie, ja mam taką samą sytuację z jednym moim pra ... i chyba pokuszę się o przejrzenie dokładnie aktów pod kątem, jak zaproponowałeś. Dziękuję :)
Serdecznie pozdrawiam,
Kasia
http://kasiaurbanskaparanoje.blogspot.com
Szukam aktu małżeństwa Mikołaja Tokarka vel Tokarskiego syna Marcina i Katarzyny z Jadwigą Stelmach, lata ok. 1814-1826 (najprawdopodobniej dzisiejsze woj. łódzkie lub wielkopolskie).
Markos

Sympatyk
Mistrz
Posty: 130
Rejestracja: pt 25 gru 2009, 16:34

"syn Barbary, niezamężnej"...

Post autor: Markos »

Z tego co się spotkałem - w przypadku dzieci "z nieprawego łoża" nigdy nie były podawane jakiekolwiek dane o ojcu.
Można się tylko domyślać, że jeżeli było napisane o matce np. "w służbie u XXX zostająca" to sprawcą był ów XXX. Ale dowodów żadnych na to nie ma, a i o zmarłych nie wypada mówić źle, tak więc... ciach temat :P

Znam podobny przypadek z przełomu XIX/XXw. gdzie "nieznany ojciec" okazał się rosyjskim wojskowym, po którym słuch nagle zaginął. Ale ta informacja pochodzi wyłącznie od starszych mieszkańców danej wsi, bo w aktach cisza.
Ostatnio zmieniony pt 15 sty 2016, 12:59 przez Markos, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Urbańska_Katarzyna

Sympatyk
Adept
Posty: 360
Rejestracja: wt 12 mar 2013, 16:13
Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
Kontakt:

Re: "syn Barbary, niezamężnej"...

Post autor: Urbańska_Katarzyna »

Szalony_Marko pisze: Można się tylko domyślać, że jeżeli było napisane o matce np. "w służbie u XXX zostająca" to sprawcą był ów XXX.
No tak, panny na służbie - w wielu przypadkach tak właśnie być mogło.
Serdecznie pozdrawiam,
Kasia
http://kasiaurbanskaparanoje.blogspot.com
Szukam aktu małżeństwa Mikołaja Tokarka vel Tokarskiego syna Marcina i Katarzyny z Jadwigą Stelmach, lata ok. 1814-1826 (najprawdopodobniej dzisiejsze woj. łódzkie lub wielkopolskie).
Paulina_W

Sympatyk
Posty: 602
Rejestracja: pn 29 wrz 2014, 16:46

Post autor: Paulina_W »

Dzień dobry,
też mam w moim drzewku nieślubnego syna - mojego prapradziadka. Żadna informacja o ojcu nie została odnotowana. Ale mój pradziadek zawsze twierdził że powinniśmy się nazywać inaczej - tu wymieniał nazwisko. Moja mama nie wiedziała w czym rzecz, a on nie mówił że jego ojciec był nieślubnym synem. Czy można taką informację o rzeczywistym ojcu przyjąć jako wiarygodną. Jak myślicie?
Mam też sytuację, w której młodzi pobierają się 2 lata po spłodzeniu potomka i wtedy w akcie, ksiądz zanotował że przy dwóch świadkach spisuje słowa osoby X, że jest ona ojcem naturalnym dziecka.
Pozdrawiam,
Paulina
DankaW

Sympatyk
Adept
Posty: 200
Rejestracja: ndz 11 maja 2014, 12:11

Post autor: DankaW »

Witam
Aktu urodzenia mojego dziadka szukalam 3 lata – z aktu jego ślubu i różnych dokumentów notarialnych miałam dokładne dane jego rodziców, miejscowość gdzie się urodził i przybliżony rok urodzenia - zlecane kwerendy w AD i AP nie przyniosły rezultatu – aktu urodzenia brak.
Już sądziłam, że prababka urodziła go gdzieś „na wyjeździe”.
Gdy pojawiły się skany w sieci z danego USC – szukając akt po akcie – znalazłam  - zapisany jako syn niezamężnej M. pod jej panieńskim nazwiskiem. O ojcu ani słowa.
Powtórna kwerenda już pod innym nazwiskiem (panieńskim matki) w AD przyniosła rezultat – w kościelnym akcie urodzenia znalazł się po 2 latach (w tym czasie matka wyszła za mąż) zapis „ uznany za prawnego syna poprzez zawarcie małżeństwa z matką” i podane było imię i nazwisko pradziada…….

Pozdrawiam
Danuta
Pozdrawiam
Danuta
Awatar użytkownika
Jan.Ejzert

Sympatyk
Adept
Posty: 924
Rejestracja: pt 25 mar 2011, 17:06
Lokalizacja: woj. łódzkie

Post autor: Jan.Ejzert »

Jednak czasami bywa i tak:
Nieślubny syn, znał od swej matki imię i nazwisko swego ojca.
Gdy ten ojciec i jego żona już nie żyli, wystąpił do Sądu Powiatowego o ustalenie kto był jego ojcem. Na pewno musieli być powołani jacyś świadkowie :) Akt 329. Najpierw dopisano imię ojca.

http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 2280&y=229

Jest więc szansa, nikła co prawda aby uzyskać dane o ojcu.
Pozdrawiam,
Czarek

Wesołowscy, Flatt, Zamojscy, Grochowscy, Ślascy.
Awatar użytkownika
Hermanos

Członek PTG
Adept
Posty: 366
Rejestracja: śr 05 sie 2015, 22:00
Podziękował: 2 times

Post autor: Hermanos »

Bardzo Państwu dziękuję za rady, postaram się przeprowadzić małe dochodzenie ;)

Pozdrawiam,

Paweł
Pozdrawiam,
Paweł
--------------------------------
Buczyńscy - Skalnik, Nowy Żmigród, Ożomla, USA ; Trojanowscy, Borczonowie, Kempscy - Różan, Gąsewo ; Sabatowie i Partykowie - Jeżowe, Kamień
Awatar użytkownika
Jabłonowski_Marek

Członek PTG
Mistrz
Posty: 155
Rejestracja: śr 21 mar 2007, 17:55
Lokalizacja: Bydgoszcz, sercem Mazowsze

Post autor: Jabłonowski_Marek »

Witam,
opracowując metryki par. Wieczfnia Kościelna, gdzie urodzone zostało dziecko przez osobę niezamężną w kilku przypadkach po kilku latach zgłaszał się ojciec dziecka, które uznawał za swoje.
Szczęśliwi Ci, którzy liczą swój dom w pokoleniach.
_______________________________________
Marek Stanisław Jabłonowski
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”