Zagadka
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Zagadka
Witam wszystkich forumowiczów
zwracam się do Was o pomoc i interpretację. Może kogoś z Was dotknęły podobne dylematy w trakcie poszukiwań przodków i będzie umiał pokierować mnie w dobrą stronę.
Z aktu zgonu z roku 1812 mojego pppppdziadka Grzegorza wynika , że w momencie śmierci miał 75 lat. Tak zgłosili synowie. Można przyjąć, że urodził się w 1737 :
http://zapodaj.net/6bb12a6e83192.png.html
Pppppbabcia Ewa, żona Grzegorz zmarła w 1819 w wieku 60 lat. Można przyjąć, że urodziła się w 1759:
http://zapodaj.net/5ab1ea3800a62.png.html
Z aktu ślubu Grzegorza i Ewy z roku 1777 oraz powyższych metryk wynika, że w dniu zaślubin Grzegorz miał 40 lat, a Ewa 18 lat. Duża różnica wieku. W akcie nie ma mowy, żeby Grzegorz był wdowcem ale oczywiście mógł mieć wtedy tyle lat:
http://zapodaj.net/b1eadf9748c4a.png.html
W archiwum praskim, gdzie są dokumenty z parafii Kołbiel przejrzałem metryki z okresu ok. 1377 +- 5 lat poszukując aktu urodzenia Grzegorza. Nie znalazłem ani Grzegorza ani żadnego innego Goździka co w tamtym okresie było raczej dziwne gdyż rodziny były raczej wielo dzietne.
Przeglądając akta w archiwum znalazłem natomiast akt chrztu Grzegorza Goździka z roku 1753:
http://zapodaj.net/3383b7576e2c2.png.html
I teraz właśnie zaczynają się moje dylematy. Gdyby przyjąć, że to jest akt mojego pppppdziadka to wszystko układało by się prawidłowo. Urodzony w 1753 , a ożenił się z Ewą w 1777 w wieku 24 lat. Jedyna niewiadoma i zagadka to wiek Grzegorza podany przez synów do aktu zgonu. Nie chcę tylko po to, żeby rozszerzyć drzewo o kolejnych przodków zakładać, że Grzegorz, którego akt chrztu posiadam to ten właściwy Grzegorz. Czy jest jakaś możliwość w zapisach, żeby określić wiek Grzegorza w momencie ślubu?????. Jak dotąd jedyną informacją o wieku Grzegorza jest ten podany w akcie zgonu. Czy możliwe jest, żeby synowie tak bardzo pomylili się w wieku własnego ojca (o 16 lat). Proszę o pomoc i jakieś sugestie.
pozdrawiam
Piotr
zwracam się do Was o pomoc i interpretację. Może kogoś z Was dotknęły podobne dylematy w trakcie poszukiwań przodków i będzie umiał pokierować mnie w dobrą stronę.
Z aktu zgonu z roku 1812 mojego pppppdziadka Grzegorza wynika , że w momencie śmierci miał 75 lat. Tak zgłosili synowie. Można przyjąć, że urodził się w 1737 :
http://zapodaj.net/6bb12a6e83192.png.html
Pppppbabcia Ewa, żona Grzegorz zmarła w 1819 w wieku 60 lat. Można przyjąć, że urodziła się w 1759:
http://zapodaj.net/5ab1ea3800a62.png.html
Z aktu ślubu Grzegorza i Ewy z roku 1777 oraz powyższych metryk wynika, że w dniu zaślubin Grzegorz miał 40 lat, a Ewa 18 lat. Duża różnica wieku. W akcie nie ma mowy, żeby Grzegorz był wdowcem ale oczywiście mógł mieć wtedy tyle lat:
http://zapodaj.net/b1eadf9748c4a.png.html
W archiwum praskim, gdzie są dokumenty z parafii Kołbiel przejrzałem metryki z okresu ok. 1377 +- 5 lat poszukując aktu urodzenia Grzegorza. Nie znalazłem ani Grzegorza ani żadnego innego Goździka co w tamtym okresie było raczej dziwne gdyż rodziny były raczej wielo dzietne.
Przeglądając akta w archiwum znalazłem natomiast akt chrztu Grzegorza Goździka z roku 1753:
http://zapodaj.net/3383b7576e2c2.png.html
I teraz właśnie zaczynają się moje dylematy. Gdyby przyjąć, że to jest akt mojego pppppdziadka to wszystko układało by się prawidłowo. Urodzony w 1753 , a ożenił się z Ewą w 1777 w wieku 24 lat. Jedyna niewiadoma i zagadka to wiek Grzegorza podany przez synów do aktu zgonu. Nie chcę tylko po to, żeby rozszerzyć drzewo o kolejnych przodków zakładać, że Grzegorz, którego akt chrztu posiadam to ten właściwy Grzegorz. Czy jest jakaś możliwość w zapisach, żeby określić wiek Grzegorza w momencie ślubu?????. Jak dotąd jedyną informacją o wieku Grzegorza jest ten podany w akcie zgonu. Czy możliwe jest, żeby synowie tak bardzo pomylili się w wieku własnego ojca (o 16 lat). Proszę o pomoc i jakieś sugestie.
pozdrawiam
Piotr
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
"Z aktu zgonu z roku 1812 mojego pppppdziadka Grzegorza wynika , że w momencie śmierci miał 75 lat. Tak zgłosili synowie. Można przyjąć, że urodził się w 1737"
wiek w akcie zgonu jest bardzo niewiarygodny. Owszem coś (zakres urodzeń) roboczo możesz przyjąć, ale nie jest to rozstrzygające. ot wstępne dane do dalszej weryfikacji
"W akcie nie ma mowy, żeby Grzegorz był wdowcem"
jest mowa o tym , ze nie jest wdowcem
zachęcam do indeksacji -większość wątpliwości po "dotknięciu" kliku tysięcy zapisów sama się rozwikła
i naboga
"zagadka"? konkretniej:) bo duza część z zasady nie odpowie i nie zajrzy
wiek w akcie zgonu jest bardzo niewiarygodny. Owszem coś (zakres urodzeń) roboczo możesz przyjąć, ale nie jest to rozstrzygające. ot wstępne dane do dalszej weryfikacji
"W akcie nie ma mowy, żeby Grzegorz był wdowcem"
jest mowa o tym , ze nie jest wdowcem
zachęcam do indeksacji -większość wątpliwości po "dotknięciu" kliku tysięcy zapisów sama się rozwikła
i naboga
"zagadka"? konkretniej:) bo duza część z zasady nie odpowie i nie zajrzy
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
slawek_krakow

- Posty: 657
- Rejestracja: sob 19 lis 2011, 13:45
- Lokalizacja: Kraków
Ja tam lubię zagadki to i zaglądam
Oczywiście można domniemać iż to ten sam Grzegorz, choć nalezy podejść z rezerwą, bo to jednak spora różnica, całe pokolenie, ale też może zwyczajnie staro wyglądał. Jest też blisko czeskiego błędu, 75 czy lepiej pasujące 57 to dla parocha żadna różnica, szczególnie że o zmarłego chodzi. Włodek dobrze radzi, przeglądnąć co się da rok po roku:)
Oczywiście można domniemać iż to ten sam Grzegorz, choć nalezy podejść z rezerwą, bo to jednak spora różnica, całe pokolenie, ale też może zwyczajnie staro wyglądał. Jest też blisko czeskiego błędu, 75 czy lepiej pasujące 57 to dla parocha żadna różnica, szczególnie że o zmarłego chodzi. Włodek dobrze radzi, przeglądnąć co się da rok po roku:)
- Majewska_Renata

- Posty: 408
- Rejestracja: pn 30 cze 2014, 19:04
- Lokalizacja: Chorzów
Witam,
Moim zdaniem to możliwe, że Grzegorz brał pierwszy ślub w wieku 40 lat. Tak się działo między innymi wśród żołnierzy po odbyciu służby, która kiedyś trwała wiele lat. Kilka razy spotkałam się z takimi przypadkami. Co do różnicy wieku pomiędzy małżonkami: wśród moich przodków występuje 40 lat różnicy.
Pozdrawiam,
Renata
Moim zdaniem to możliwe, że Grzegorz brał pierwszy ślub w wieku 40 lat. Tak się działo między innymi wśród żołnierzy po odbyciu służby, która kiedyś trwała wiele lat. Kilka razy spotkałam się z takimi przypadkami. Co do różnicy wieku pomiędzy małżonkami: wśród moich przodków występuje 40 lat różnicy.
Pozdrawiam,
Renata
Akta przeglądałem rok po roku ale tak jak pisałem w okolicach 1737 nie ma żadnego Goździka a tym bardziej Grzegorza. W akcie ślubu nie zapisano niestety wieku młodych, a to mogło by rozwiązać problem. Co do tytułu Włodku....Zagadka ...to brzmi zagadkowo i z tym wiązałem nadzieję, że sporo forumowiczów zajrzy 
Piotr
Piotr
-
marzec_jadwiga

- Posty: 241
- Rejestracja: śr 01 kwie 2015, 12:32
-
marzec_jadwiga

- Posty: 241
- Rejestracja: śr 01 kwie 2015, 12:32
- marzanna62

- Posty: 809
- Rejestracja: czw 06 sie 2015, 19:39
Moim zdaniem dobrze Ci radza przeszukaj wiecej lat. Wcale nie jest pewne ze Grzegorz urodzil sie w tej parafii sluby były z reguly w parafii młodej.
W akcie slubu po nazwisku pisze ze Grzegorz był kawalerem. Mogl byc mocno starszy mam tez w swojej rodzinie przypadki kawalerow grubo po 40tce zwolnionych z carskiego wojska (o ile wiem słuzba trwała 25 lat
Poszukaj tez w "szukajwarchiwach" moze sa spisy ludnosci z regionu ktory Cie interesuje dla malopolski jest spis z 1791r moze znajdziesz w nich "zyjacego" Grzegorza.
Nie masz na razie zadnych dowodów ze Grzegorz urodzony 1753 syn Piotra i Agnieszki to ta sama osoba. Moja sugestia jest raczej taka ze być moze Grzegorz przybyl do tej miejscowosci z innej w akcie zgonu ani słowa czyim był synem byc moze jego synowie nie wiedzieli tego bo nigdy nie wiedzieli swoich dziadków. Tez mam u siebie taki przypadek moj przodek przybyl z innej parafii i w jego akcie zgonu jest syn nieznanych rodzicow choc zglaszaja te smierc synowie.
W akcie slubu po nazwisku pisze ze Grzegorz był kawalerem. Mogl byc mocno starszy mam tez w swojej rodzinie przypadki kawalerow grubo po 40tce zwolnionych z carskiego wojska (o ile wiem słuzba trwała 25 lat
Poszukaj tez w "szukajwarchiwach" moze sa spisy ludnosci z regionu ktory Cie interesuje dla malopolski jest spis z 1791r moze znajdziesz w nich "zyjacego" Grzegorza.
Nie masz na razie zadnych dowodów ze Grzegorz urodzony 1753 syn Piotra i Agnieszki to ta sama osoba. Moja sugestia jest raczej taka ze być moze Grzegorz przybyl do tej miejscowosci z innej w akcie zgonu ani słowa czyim był synem byc moze jego synowie nie wiedzieli tego bo nigdy nie wiedzieli swoich dziadków. Tez mam u siebie taki przypadek moj przodek przybyl z innej parafii i w jego akcie zgonu jest syn nieznanych rodzicow choc zglaszaja te smierc synowie.
- kwroblewska

- Posty: 3369
- Rejestracja: czw 16 sie 2007, 21:32
- Lokalizacja: Łódź
- Podziękował: 5 times
- Otrzymał podziękowania: 5 times
A ile dzieci Grzegorza i Ewy slub w 1777r udało ci się odszukac?
W akcie zgonu Grzegorza -1812r, syn Marcin miał lat 40 czyli ur.1772 [czyli urodzony przed 1777r] drugi syn Antoni lat 35 czyli ur.1777. Na podstawie dat urodzin synów możesz zweryfikować lata synów w akcie zgonu ojca.
Grzegorz w akcie ślubu był kawalerem.
A Marcin i Antoni i inne dzieci nie zakładały rodzin, ile lat miały wtedy?,
Odszukaj/podaj więcej danych i może coś się rozjaśni.
____
Krystyna
W akcie zgonu Grzegorza -1812r, syn Marcin miał lat 40 czyli ur.1772 [czyli urodzony przed 1777r] drugi syn Antoni lat 35 czyli ur.1777. Na podstawie dat urodzin synów możesz zweryfikować lata synów w akcie zgonu ojca.
Grzegorz w akcie ślubu był kawalerem.
A Marcin i Antoni i inne dzieci nie zakładały rodzin, ile lat miały wtedy?,
Odszukaj/podaj więcej danych i może coś się rozjaśni.
____
Krystyna
- Dorota_Mazurek

- Posty: 340
- Rejestracja: czw 30 lip 2015, 22:53
- Kontakt:
Nie wiem, czy to coś pomoże, ale dawniej istniała miejscowość Goździk. Teraz to jest część Mińska Mazowieckiego. Tutaj link do krótkiej historii: http://mazowsze.hist.pl/19/Hacked_By_Al ... 005/15833/
Pozdrawiam
Dorota
Pozdrawiam
Dorota
Jadwigo rzeczywiście nie zwróciłem na to uwagi. Masz rację albo Marcin sam nie wiedział ile ma lat , a wtedy ocena wieku ojca również budzi dużo zastrzeżeń albo spisujący zapisał zamiast siedem ...jeden . Moja nieuwaga.
Marzenna62interesujący mnie okres to albo ok 1737 albo 1753 więc do pierwszego rozbioru (1772) jeszcze trochę brakuje, a w związku z tym Grzegorz nie powinien mieć nic wspólnego z armią carską. Szukanie w innych parafiach jest raczej bezcelowe skoro nie potrafię ustalić wiarygodnego czasu urodzenia Grzegorza. Nawet jeżeli znajdę kogoś o tym samym imieniu nie będę miał pewności, że to mój Grzegorz.Kluczowa sprawa to ustalić rok urodzenia Grzegorza, a jak widać z podpowiedzi podawane przez synów dane są mało wiarygodne.
Krystyno ...Grzegorz miał udokumentowanych różnymi aktami czworo dzieci. Marcin, który jest zgłaszającym w aktach zgonu urodził się w listopadzie 1777 roku( posiadam akt urodzenia Marcina)..... i tu trochę otwierają mi się klapki. W 1812 miał 35 lat a nie 40 jak jest spisane w akcie zgonu Grzegorza. Wygląda na to,że Marcin za bardzo nie wiedział ile sam ma lat więc może tym bardziej nie wiedział ile lat ma jego ojciec, a może tak jak sugeruje Sławek ...czeski błąd????.
Drugi syn w zgłoszeniu zgonu Grzegorza ma 35 lat co sugerowało by, że urodził się w 1777, a na pewno nie ma go w tym roku ani +- 5 lat. Wg aktów urodzin jego dzieci wynika, że urodził się między 1781 a 1785. Niestety w tych rocznikach jest dziura w AD Praga.
Doroto dziękuję bardo , z tą publikacją już się kiedyś spotkałem.
pozdrawiam wszystkich i czekam na dalsze pomysły. Jak widać każdy wprowadza coś nowego
Piotr
Marzenna62interesujący mnie okres to albo ok 1737 albo 1753 więc do pierwszego rozbioru (1772) jeszcze trochę brakuje, a w związku z tym Grzegorz nie powinien mieć nic wspólnego z armią carską. Szukanie w innych parafiach jest raczej bezcelowe skoro nie potrafię ustalić wiarygodnego czasu urodzenia Grzegorza. Nawet jeżeli znajdę kogoś o tym samym imieniu nie będę miał pewności, że to mój Grzegorz.Kluczowa sprawa to ustalić rok urodzenia Grzegorza, a jak widać z podpowiedzi podawane przez synów dane są mało wiarygodne.
Krystyno ...Grzegorz miał udokumentowanych różnymi aktami czworo dzieci. Marcin, który jest zgłaszającym w aktach zgonu urodził się w listopadzie 1777 roku( posiadam akt urodzenia Marcina)..... i tu trochę otwierają mi się klapki. W 1812 miał 35 lat a nie 40 jak jest spisane w akcie zgonu Grzegorza. Wygląda na to,że Marcin za bardzo nie wiedział ile sam ma lat więc może tym bardziej nie wiedział ile lat ma jego ojciec, a może tak jak sugeruje Sławek ...czeski błąd????.
Drugi syn w zgłoszeniu zgonu Grzegorza ma 35 lat co sugerowało by, że urodził się w 1777, a na pewno nie ma go w tym roku ani +- 5 lat. Wg aktów urodzin jego dzieci wynika, że urodził się między 1781 a 1785. Niestety w tych rocznikach jest dziura w AD Praga.
Doroto dziękuję bardo , z tą publikacją już się kiedyś spotkałem.
pozdrawiam wszystkich i czekam na dalsze pomysły. Jak widać każdy wprowadza coś nowego
Piotr
- kwroblewska

- Posty: 3369
- Rejestracja: czw 16 sie 2007, 21:32
- Lokalizacja: Łódź
- Podziękował: 5 times
- Otrzymał podziękowania: 5 times
marzec_jadwiga pisze:Nie chodzi mi o rok tylko o 7 lat. W 1812 Marcin miał 40 lat, a w 1819 - 41? (powinien 47).
Syn się raczej nie pomylił w podaniu swojego wieku.
Dwie pomyłki w jednym akcie?
Jadwiga
Piszesz, ze masz akt chrztu Marcina, rok 1777 listopad.pgozd200 pisze:Jadwigo rzeczywiście nie zwróciłem na to uwagi. Masz rację albo Marcin sam nie wiedział ile ma lat , a wtedy ocena wieku ojca również budzi dużo zastrzeżeń albo spisujący zapisał zamiast siedem ...jeden . Moja nieuwaga.
[..] Kluczowa sprawa to ustalić rok urodzenia Grzegorza, a jak widać z podpowiedzi podawane przez synów dane są mało wiarygodne.
W akcie zgonu matki swej, w marcu 1819r tenże Marcin oświadczył, że ma lat 41 i podał prawdę. Bo miał, 41lat i 4miesiące, bo to bliżej do wieku 41 niż 42. I tak zapisano 41lat nie 47 jakby wynikało z lat w akcie zgonu ojca.
___
Krystyna
-
Janina_Tomczyk

- Posty: 1259
- Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28
Witaj Piotrze
Wiek podawany w metrykach to bardzo niewiarygodna informacja, bo podawana z pamięci ( zawodnej ) oraz na podstawie subiektywnej oceny wieku, zastosowanej przez zgłaszającego dane do metryki. Przekonałam się o tym na podstawie wieku osób w metrykach moich przodków oraz w metrykach jakie dotychczas zindeksowałam.
W XVIII i na początku XIX wieku, gdy nie było spisywanych dokładnie metryk zgodnie z Kodeksem Napoleona, podawano wiek na podstawie wyglądu, domysłów oraz "podpowiedzi" tego, który dany akt spisywał. Bardzo często w aktach chrztu kolejnych dzieci ojciec lub matka dziecka nie tylko nie starzeli się, a wręcz młodnieli i lat im ubywało.
W aktach zgonu odwrotnie, postarzano zmarłych jeśli dożyli wieku sędziwego jak na tamte czasy czyli np 60 lat. Przy indeksacji aktów zgonu z XVIII wieku z parafii Brzeziny w łódzkim zadziwiająco często spotykałam wiek zmarłego 100 lub 120 lat i raczej był to wiek mocno przesadzony. Jak z tego wynika należy bardzo sceptycznie podchodzić do wieku podanego w metrykach, co nie ułatwi Ci zapewne rozwiązania zagadki twego pra...dziadka. Duża różnica wieku między małżonkami także bywała i tak było np z moimi rodzicami gdzie tata żenił się jako 53 letni kawaler z moją mamą 30 letnia wdową, więc na takiej zasadzie wykluczenia także nie można dokonać.
Podobnie jak poprzednicy radzę zestawić wiek Grzegorza i Ewy podawany w aktach chrztu ich 4 dzieci i spróbować ustalić jakiś najbardziej prawdopodobny ich wiek w momencie ślubu. Jeśli ten wiek będzie podobny do urodzin Grzegorza w 1753 roku to można przyjąć jako przodka, ale bez całkowitej pewności. Takie zagadki najczęściej pozostają nie rozwiązane i męczą poszukującego bez końca.
Pozdrawiam serdecznie
Janina
Wiek podawany w metrykach to bardzo niewiarygodna informacja, bo podawana z pamięci ( zawodnej ) oraz na podstawie subiektywnej oceny wieku, zastosowanej przez zgłaszającego dane do metryki. Przekonałam się o tym na podstawie wieku osób w metrykach moich przodków oraz w metrykach jakie dotychczas zindeksowałam.
W XVIII i na początku XIX wieku, gdy nie było spisywanych dokładnie metryk zgodnie z Kodeksem Napoleona, podawano wiek na podstawie wyglądu, domysłów oraz "podpowiedzi" tego, który dany akt spisywał. Bardzo często w aktach chrztu kolejnych dzieci ojciec lub matka dziecka nie tylko nie starzeli się, a wręcz młodnieli i lat im ubywało.
W aktach zgonu odwrotnie, postarzano zmarłych jeśli dożyli wieku sędziwego jak na tamte czasy czyli np 60 lat. Przy indeksacji aktów zgonu z XVIII wieku z parafii Brzeziny w łódzkim zadziwiająco często spotykałam wiek zmarłego 100 lub 120 lat i raczej był to wiek mocno przesadzony. Jak z tego wynika należy bardzo sceptycznie podchodzić do wieku podanego w metrykach, co nie ułatwi Ci zapewne rozwiązania zagadki twego pra...dziadka. Duża różnica wieku między małżonkami także bywała i tak było np z moimi rodzicami gdzie tata żenił się jako 53 letni kawaler z moją mamą 30 letnia wdową, więc na takiej zasadzie wykluczenia także nie można dokonać.
Podobnie jak poprzednicy radzę zestawić wiek Grzegorza i Ewy podawany w aktach chrztu ich 4 dzieci i spróbować ustalić jakiś najbardziej prawdopodobny ich wiek w momencie ślubu. Jeśli ten wiek będzie podobny do urodzin Grzegorza w 1753 roku to można przyjąć jako przodka, ale bez całkowitej pewności. Takie zagadki najczęściej pozostają nie rozwiązane i męczą poszukującego bez końca.
Pozdrawiam serdecznie
Janina
-
AlicjaSurmacka

- Posty: 1034
- Rejestracja: czw 12 lip 2007, 21:42
- Lokalizacja: Radomsko
Witam,
Ja w swojej genealogii mam przodka, Jakuba, który przy ślubie swojego syna 30.01.1823 roku w parafii Niedośpielin ma lat 60, natomiast, kiedy zmarł kilka miesięcy później 14.08.1823 roku w tej samej parafii ma lat 78. Bagatela 18 lat różnicy ! Metryki jego chrztu nie udało mi się odszukać ale zakładam, że skoro Jakubowi rodziły się dzieci od 1783 do 1802 roku to wiek 60 lat jest bardziej prawdopodobny.
Pozdrawiam serdecznie Alicja
Ja w swojej genealogii mam przodka, Jakuba, który przy ślubie swojego syna 30.01.1823 roku w parafii Niedośpielin ma lat 60, natomiast, kiedy zmarł kilka miesięcy później 14.08.1823 roku w tej samej parafii ma lat 78. Bagatela 18 lat różnicy ! Metryki jego chrztu nie udało mi się odszukać ale zakładam, że skoro Jakubowi rodziły się dzieci od 1783 do 1802 roku to wiek 60 lat jest bardziej prawdopodobny.
Pozdrawiam serdecznie Alicja