
Marianna czy Wincenty?
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Albin_Kożuchowski

- Posty: 585
- Rejestracja: czw 13 lis 2008, 18:04
Marianna czy Wincenty?
Albin,
Slabo czytelne kopie, szczegolnie ten drugi akt (Wincenty) jest dla mnie nie do rozszyfrowania. Tekst sie rozlewa.
Domyslam sie, ze dwoje dzieci ochrzczonych w tym samym momencie?
Moze bliznieta?
Moze podwojny chrzest siostry i brata?
Pisze w ciemno,
Serdecznie pozdrawiam,
Bozenna
Slabo czytelne kopie, szczegolnie ten drugi akt (Wincenty) jest dla mnie nie do rozszyfrowania. Tekst sie rozlewa.
Domyslam sie, ze dwoje dzieci ochrzczonych w tym samym momencie?
Moze bliznieta?
Moze podwojny chrzest siostry i brata?
Pisze w ciemno,
Serdecznie pozdrawiam,
Bozenna
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
Czy są to różne księgi parafii Dąbrowa (pierwopisy księgi z parafii i wtóropisy czyli to co poszło kurii Archidiakonat) tego samego roku ? Stawiałbym że prawda jest w pierwopisach ale głowy bym nie dał.
Genealogia to zajęcie dla ludzi którzy nie mogą dziwić się niczemu Błędy to sól genealogicznych dokumentów.
Pozdrawiam
Genealogia to zajęcie dla ludzi którzy nie mogą dziwić się niczemu Błędy to sól genealogicznych dokumentów.
Pozdrawiam
-
Albin_Kożuchowski

- Posty: 585
- Rejestracja: czw 13 lis 2008, 18:04
Właśnie nie wiadomo, który wpis jest z pierwopisu, a który z wtóropisu. Dla mnie wygląda, że oba zapisy są z wtóropisów. Stopniowo dojdę, jakie imię jest właściwe. Chciałem to umieścić w dziale "kwiatki ...itd", ale coś pokręciłem. A takich błędów i podobnych mógłbym zaprezentować bardzo dużo. Inni też na pewno mają z takimi rzeczami do czynienia. To tylko pokazuje, jakie łamigłówki nieraz trzeba rozwiązywać.
Pozdrawiam AlbinKoz.
-
MonikaMaru

- Posty: 8049
- Rejestracja: czw 04 lis 2010, 16:43
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
W tym pierwszym jest podpisane "zgodne z oryginałem ks..."
, więc zapewne jest to wtórny dokument.
Dzieci urodzone z tych samych rodziców w tym samym czasie, ochrzczone przez tego samego księdza i sądząc z fragmentów z drugiego skanu mają tych samych chrzestnych. Jeśli bliźniąt nie było w oryginale, to tym bardziej we wtóropisie. Tylko dlaczego inna jest numeracja akt?
Pozdrawiam,
Monika
Dzieci urodzone z tych samych rodziców w tym samym czasie, ochrzczone przez tego samego księdza i sądząc z fragmentów z drugiego skanu mają tych samych chrzestnych. Jeśli bliźniąt nie było w oryginale, to tym bardziej we wtóropisie. Tylko dlaczego inna jest numeracja akt?
Pozdrawiam,
Monika
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Albinie: nie podajesz źródła, linki (już mniejsza, ze wymuszające pokazanie się) też do kopii / kopii
na oko "to drugie" to nie wtóropis, ale WYPIS
ale to "na oko"
na oko "to drugie" to nie wtóropis, ale WYPIS
ale to "na oko"
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
Panie Albinie a już myślałem, że Panu udało się pokonać dąbrowskiego proboszcza !!.
Gdzie Pan dopadł ten drugi skan oprócz Archidiakonatu?.I co by to było? księgi dziekańskie?, ja mam wiedzę ze takie były po 1824 roku i są w Wilnie
Chyba że ten drugi skan pochodzi z mikrofilmów które są w KUL ( o czym mnie Pan informował że takie istnieją, za którą informacje jeszcze raz dziękuję ) ale wtedy by to były skany pierwopisów z parafii.
Pozdrawiam
W uzupełnieniu Pisałem z pamięci co zwykle jest błędem. Sprawdziłem swoje notatki. Zaczyna być jeszcze bardziej tajemniczo bo księgi dziekańskie o których wiem, że sa u Wróblewskich to lata 1835 - 1844 a w mikrofilmach KUL urodziny (chrzty?) kończą sie na 1824 roku.
Co to za dziwna księga?
Gdzie Pan dopadł ten drugi skan oprócz Archidiakonatu?.I co by to było? księgi dziekańskie?, ja mam wiedzę ze takie były po 1824 roku i są w Wilnie
Chyba że ten drugi skan pochodzi z mikrofilmów które są w KUL ( o czym mnie Pan informował że takie istnieją, za którą informacje jeszcze raz dziękuję ) ale wtedy by to były skany pierwopisów z parafii.
Pozdrawiam
W uzupełnieniu Pisałem z pamięci co zwykle jest błędem. Sprawdziłem swoje notatki. Zaczyna być jeszcze bardziej tajemniczo bo księgi dziekańskie o których wiem, że sa u Wróblewskich to lata 1835 - 1844 a w mikrofilmach KUL urodziny (chrzty?) kończą sie na 1824 roku.
Co to za dziwna księga?
-
Albin_Kożuchowski

- Posty: 585
- Rejestracja: czw 13 lis 2008, 18:04
Panie Jerzy, tu nie ma żadnej tajemnicy. Obydwa skany są z Archidiakonatu. Monika naprowadziła mnie na właściwy trop. Na końcu zapisów jest adnotacja o zgodności z oryginałem w pierwszym przypadku /czyli wtóropis/, w drugim przypadku również jest adnotacja o zgodności z oryginałem. Ale to jest wypis /jak podpowiada Włodek/ i stąd numeracja od stycznia do grudnia. A w pierwszym przypadku numeracja wg zasad kościelnych, w opisywanym czasie od września do sierpnia /1 wrzesień 1827- 31 sierpień 1828/.
Dodam, że bliźniaków w tym przykładzie nie było, tylko dwa różne imiona dzieci ochrzczonych w tym samym dniu.
Dodam, że bliźniaków w tym przykładzie nie było, tylko dwa różne imiona dzieci ochrzczonych w tym samym dniu.
Pozdrawiam AlbinKoz.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
wtóropis jest takim samym oryginałem jak pierwopis
dwa egzemplarze, jak przy umowie
nie oznacza to, że wtóropis był jako drugi wytworzone - przepisany z pierwopisu
w pierwopisie unikacie będzie zapis o zgodności z wtóropisem/drugą kopią
stąd nie można wnioskować, ze wtóropis (jako przepisany) obarczony większym prawdopodobieństwem błędu
nie wiadomo co z czego spisane, ew. jeśli wpisy z brudnopisu to który z większą szansą błędu
z wypisami inaczej: powstają z ksiąg PO zapisie w księdze, jako wysyłane do diecezji
i tu można przypuszczać, że przy przepisywaniu dodatkowa "szansa" na błąd
dwa egzemplarze, jak przy umowie
nie oznacza to, że wtóropis był jako drugi wytworzone - przepisany z pierwopisu
w pierwopisie unikacie będzie zapis o zgodności z wtóropisem/drugą kopią
stąd nie można wnioskować, ze wtóropis (jako przepisany) obarczony większym prawdopodobieństwem błędu
nie wiadomo co z czego spisane, ew. jeśli wpisy z brudnopisu to który z większą szansą błędu
z wypisami inaczej: powstają z ksiąg PO zapisie w księdze, jako wysyłane do diecezji
i tu można przypuszczać, że przy przepisywaniu dodatkowa "szansa" na błąd
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Albin,
W tym samym dniu rodzice chrzcili czasem kilkoro dzieci na raz. Dwoje dzieci to drobiazd, mam kilka takich przypadkow.
Rekord pobil jeden z moich przodkow, ktory ochrzcil 5 swoich dzieci tego samego dnia.
Dzieci byly urodzone w roznych latach i w roznych miejscach.
Moze to jakis trop.
Serdecznie pozdrawiam,
Bozenna
W tym samym dniu rodzice chrzcili czasem kilkoro dzieci na raz. Dwoje dzieci to drobiazd, mam kilka takich przypadkow.
Rekord pobil jeden z moich przodkow, ktory ochrzcil 5 swoich dzieci tego samego dnia.
Dzieci byly urodzone w roznych latach i w roznych miejscach.
Moze to jakis trop.
Serdecznie pozdrawiam,
Bozenna