Polacy w wojnie hiszpańskiej 1936-1939
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
- piotr_nojszewski

- Posty: 1687
- Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 3 times
- Kontakt:
Polacy w wojnie hiszpańskiej 1936-1939
Posiadam książkę o tym tytule pod red, Michała Brona. Poublikacja wydana przez MON w roku 1963.
Ksiązka zawiera spis ok. 3900 nazwisk t.zw. Dąbrowszczaków.
Niestety w wiekszości wypadków sa to suche nazwiska bez jakichkolwiek danych biograficznych.
Ksiązka zawiera spis ok. 3900 nazwisk t.zw. Dąbrowszczaków.
Niestety w wiekszości wypadków sa to suche nazwiska bez jakichkolwiek danych biograficznych.
pozdrawiam
Piotr
Piotr
Piotrze, może pomocą będą źródła z których korzystał autor przy pisaniu tej książki ?
Szczególnie interesują mnie źródła francuskie, jeśli autor powołuje się na nie.
Szczególnie interesują mnie źródła francuskie, jeśli autor powołuje się na nie.
Pozdrawiam, Elżbieta Grabowska z d. Cibińska
moje parafie:Cierno Oksa Węgleszyn Nagłowice (świętokrzyskie)
i Wysocice Sieciechowice (małopolskie) okolice
moje parafie:Cierno Oksa Węgleszyn Nagłowice (świętokrzyskie)
i Wysocice Sieciechowice (małopolskie) okolice
- piotr_nojszewski

- Posty: 1687
- Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 3 times
- Kontakt:
Ta książka jest w zasadzie zbiorem referatów z konferencji. Nie ma tam podanych źródłe.
Jeden krótki rozdział nosi tytuł Emigracja Polska ew Francji a wojna w Hiszpanii ale ma jedynie 2,5 strony.
Na oko najciekawszy jest spis. Książka jest mocno upolityczniona jak na czasy przystało.
Jeden krótki rozdział nosi tytuł Emigracja Polska ew Francji a wojna w Hiszpanii ale ma jedynie 2,5 strony.
Na oko najciekawszy jest spis. Książka jest mocno upolityczniona jak na czasy przystało.
pozdrawiam
Piotr
Piotr
-
Warakomski

- Posty: 928
- Rejestracja: śr 29 lut 2012, 16:28
Warakowski / Warakomski – używane zamiennie.
Pytanie chyba nieco obok, ale może ...
W czasie tego pierwszego starcia totalitaryzmów obie strony testowały swój sprzęt. To z oczywistych względów interesowało polski wywiad, chociaż nie bez znaczenia było upychanie po cichu obu stronom przestarzałego sprzętu, wbrew nałożonemu embargu.
W 1936 r. Polska za pośrednictwem spółki SEPEWE sprzedała frankistom 20 samolotów myśliwskich PWS-10, zabezpieczał to Oddział II SG, zajmujący się m.in. wywiadem. Samoloty w „kawałkach” popłynęły statkiem, a czterej pracownicy w tym Warakowski oficjalnie udali się do Hiszpanii na podstawie indywidualnych kontraktów, lecz w rzeczywistości w jednej misji kierowanej przez mjr. pil. inż. Kazimierza Ziembińskiego, który występował oficjalnie jako przedstawiciel PZL w Warszawie, w rzeczywistości został „ustawiony” przez Oddział II. Czy ich zadaniem było tylko dopilnowanie montażu tych 20 samolotów, tego tak do końca nie wiadomo.
W Hiszpanii zastała ich zapowiedź pozbawienia praw obywatelskich. Niezbyt również wiadomo co się z nimi działo zanim udało im się wrócić do kraju. W 1937 r. zwrócili się do konsulatu RP w Królewcu o udzielenie zapomogi, odpowiedź była negatywna, po pewnym czasie do Konsulatu wpłynęło pismo z Oddziału II SG i prawdopodobnie to pomogło im w powrocie.
Krzysztof
Pytanie chyba nieco obok, ale może ...
W czasie tego pierwszego starcia totalitaryzmów obie strony testowały swój sprzęt. To z oczywistych względów interesowało polski wywiad, chociaż nie bez znaczenia było upychanie po cichu obu stronom przestarzałego sprzętu, wbrew nałożonemu embargu.
W 1936 r. Polska za pośrednictwem spółki SEPEWE sprzedała frankistom 20 samolotów myśliwskich PWS-10, zabezpieczał to Oddział II SG, zajmujący się m.in. wywiadem. Samoloty w „kawałkach” popłynęły statkiem, a czterej pracownicy w tym Warakowski oficjalnie udali się do Hiszpanii na podstawie indywidualnych kontraktów, lecz w rzeczywistości w jednej misji kierowanej przez mjr. pil. inż. Kazimierza Ziembińskiego, który występował oficjalnie jako przedstawiciel PZL w Warszawie, w rzeczywistości został „ustawiony” przez Oddział II. Czy ich zadaniem było tylko dopilnowanie montażu tych 20 samolotów, tego tak do końca nie wiadomo.
W Hiszpanii zastała ich zapowiedź pozbawienia praw obywatelskich. Niezbyt również wiadomo co się z nimi działo zanim udało im się wrócić do kraju. W 1937 r. zwrócili się do konsulatu RP w Królewcu o udzielenie zapomogi, odpowiedź była negatywna, po pewnym czasie do Konsulatu wpłynęło pismo z Oddziału II SG i prawdopodobnie to pomogło im w powrocie.
Krzysztof
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35479
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
no jak starego?
często najnowszego (zresztą starego się nie testuje:)
eksport broni był relatywnie duży - Polska tez się trochę załapała, ale np francuskie magazyny w niektórych zakresach nie zostały odtworzone do 40 roku po wyczyszczeniu tym "testowaniem":)
służba w obcym wojsku bez zezwolenia władz zawsze była "zagrożona" (włącznie z np z Legią Cudzoziemską w XIX w. - nieakceptowana nawet w Wlk Emigracji
często najnowszego (zresztą starego się nie testuje:)
eksport broni był relatywnie duży - Polska tez się trochę załapała, ale np francuskie magazyny w niektórych zakresach nie zostały odtworzone do 40 roku po wyczyszczeniu tym "testowaniem":)
służba w obcym wojsku bez zezwolenia władz zawsze była "zagrożona" (włącznie z np z Legią Cudzoziemską w XIX w. - nieakceptowana nawet w Wlk Emigracji
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Warakomski

- Posty: 928
- Rejestracja: śr 29 lut 2012, 16:28
Włodek, Polska upychała głównie stary i raczej nie testowała, testowali Niemcy i Rosjanie swój sprzet. PWS-10 był już naprawdę nieprzydatny na polu walki i zresztą nie użyto go tam.Rosjanie w transportach do Hiszpanii wysłali 806 samolotów, 362 czołgów, 340 moździerzy, 1555 armat oraz innego sprzętu.Niemcy 200 czołgów, 750 samolotów, 700 armat i 1800 samochodów oraz wiele okrętów, wśród których były 3 pancerniki, 2 lekkie krążowniki i 6 torpedowców.
Krzysztof
Krzysztof
Ostatnio zmieniony sob 30 sty 2016, 16:06 przez Warakomski, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35479
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Brytyjczycy i Włosi etc ale może za bardzo odbiegamy
pozostanę przy swoim zdaniu co do "przestarzałego", może z lekką korektą uściśleniem - pisałem nie o polskiej najnowocześniejszej (choć kilka tysięcy ckm-ów ...), a amunicja "z zapasów" nie oznacza przestarzałej, a o kończącym się okresie przydatności
pozostanę przy swoim zdaniu co do "przestarzałego", może z lekką korektą uściśleniem - pisałem nie o polskiej najnowocześniejszej (choć kilka tysięcy ckm-ów ...), a amunicja "z zapasów" nie oznacza przestarzałej, a o kończącym się okresie przydatności
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- piotr_nojszewski

- Posty: 1687
- Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 3 times
- Kontakt:
@Gienia
Jan Jaśkowiec jest w spisie. Ale tylko imie i nazwisko.
Uwaga o zagrożeniu jest słuszna. Zapewne wielu ludzi walczyło pod pseudonimami.
Wg autorów zidentyfikowano ok 3900 osób z ok 5000 uczestników. Liczbe tych co zgineli szacuja na ok 3000.
@Warakomski
Nazwisk Warakowski / Warakomski nie ma. Ale w sumie to pewnie zgadza się z Twoimi informacjami.
Jan Jaśkowiec jest w spisie. Ale tylko imie i nazwisko.
Uwaga o zagrożeniu jest słuszna. Zapewne wielu ludzi walczyło pod pseudonimami.
Wg autorów zidentyfikowano ok 3900 osób z ok 5000 uczestników. Liczbe tych co zgineli szacuja na ok 3000.
@Warakomski
Nazwisk Warakowski / Warakomski nie ma. Ale w sumie to pewnie zgadza się z Twoimi informacjami.
pozdrawiam
Piotr
Piotr
-
Warakomski

- Posty: 928
- Rejestracja: śr 29 lut 2012, 16:28
-
Pawel_Jurewicz

- Posty: 415
- Rejestracja: czw 01 lis 2007, 10:39
Co do "testowania", podczas wojny domowej wszyscy upychali swoje nadwyżki broni, zwykle nadzwyczajne pozostałości z okresu Iw. św. omijając przeróżnymi sposobami nałożone embargo. i to wcale nie tylko wojskom Franco , lecz w zasadzie oby stronom, wg. starego prawidła " kto da więcej" , w początkowej fazie wojny, gdy Republika znalazla sie w podbramkowej sytuacji a wojska Franco podeszły na przedpola Madrytu zakupiono od sowietów autentyczny złom pamiętający chyba jeszcze Napeleona na wagę szczerego złota. Ale dzięki temu do dziśw koszarach Dywizji Pancernej "Brunete" stoi polski Renaul FT 10, sprzedany do ZSRR w latach 30tych i odsprzedany wojskom republikańskim w czasie wojny domowej za niebotyczną cenę.
Paweł jurewicz
Paweł jurewicz
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35479
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
kradzież hiszpańskiego złota przez Sowietów (żeby trzymać się choć trochę tematu - polskimi ręcami i głową) to inna sprawa
T-26 nie stoi żaden? 350 najnowocześniejszych czołgów - znacznie bardziej nowoczesnych niż większych niemieckich z września 39 - używane w armii hiszpańskiej do lat 50, takie sme same co później pod Chałchyn-Goł sukces, takie same co ponad pół Polski zajmowały
350 sztuk!
tego nie pokazują w muzeach? ciekawe dlaczego
dajcie spokój z tym złomowaniem, mity,
T-26 nie stoi żaden? 350 najnowocześniejszych czołgów - znacznie bardziej nowoczesnych niż większych niemieckich z września 39 - używane w armii hiszpańskiej do lat 50, takie sme same co później pod Chałchyn-Goł sukces, takie same co ponad pół Polski zajmowały
350 sztuk!
tego nie pokazują w muzeach? ciekawe dlaczego
dajcie spokój z tym złomowaniem, mity,
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Wojciechowicz_Krzysztof

- Posty: 399
- Rejestracja: pt 09 kwie 2010, 22:36
