Szukam rodziców babci, okolice Radzymina

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

radicalman

Sympatyk
Posty: 365
Rejestracja: wt 09 paź 2007, 22:15
Lokalizacja: Legnica

Szukam rodziców babci, okolice Radzymina

Post autor: radicalman »

Mam pewną zagwozdkę, której nie mogę rozwikłać od lat.

Próbuję ustalić dane biologicznych rodziców mojej babci ze strony mamy.
Mam o niej następujące informacje:

Kserokopia aktu urodzenia:
Warszawa, Parafia św. Jana, 7.01.1921
Ojciec Antoni Pacanowski, technik telegrafu, lat 33, zam. w Wa-wie, Marjensztadt 2624,
... okazał dziecię płci żeńskiej, urodzone w Wa-wie w mieszkaniu jego, dnia 21.08.1916 z jego małżonki, Teodory Józefy z Sadoczyńskich.
Dziewczynce tej na chrzcie świętym w dniu dzisiejszym odbytym nadano imię Halina.
Opóźnienia nastąpiło z powodu nieobecności ojca w kraju.

Dane z Księgi małżeństw (Dobieszczyzna): Nr.12/1946
Halina Pacanowska, zaw urzędniczka. Dobieszczyzna przedtem Warszawa l.30, rodzice: Antoni Pacanowski i Teodora Sadoczyńska

Informacja z nagrobka, cmentarz parafialny w Radzyminie k. Warszawy:
HALINA AUGUSTYNIAK z domu Szczypiorska
Żyła lat 35 zmarła dn. 3.I.1954

Akt zgonu USC Szczecin 64/1954
Halina Augustyniak z domu Pacanowska, ur. 01.08.1913 Warszawa, rodzice: Antoni Pacanowski i Teodora

Wieść rodzinna niesie, że babcia była adoptowana, najprawdopodobniej jej rodzice zginęli tragicznie.
Podobno jakiś czas przebywała w „domu dziecka” prowadzonym przez siostry zakonne w Warszawie lub okolicach.
Podobno Antoni Pacanowski i Teodora Sadoczyńska nie mogli mieć dzieci, stąd adopcja. Księga hipoteczna potwierdza, że nie mieli innych dzieci.

Jakoś nie przemawia do mnie wytłumaczenie podane w akcie urodzenia, że ojciec spóźnił się ze zgłoszeniem urodzenia córki aż 4 i pół roku, bo przebywał za granicą (technik telegrafu).

Nazwisko z nagrobka - Szczypiorska - najprawdopodobniej jest prawdziwym nazwiskiem po rodzicach biologicznych.
Babcia zmarła w Szczecinie, tam została pochowana, a potem ekshumowana i w podwójnej trumnie przewieziona do Radzymina. Wnioskuję, że ostatecznie spoczęła w grobie z bliskimi osobami. Ktoś widocznie bardzo chciał, aby tam spoczęła i podejrzewam, że mógł znać faktyczne nazwisko panieńskie babci.

Halina podobno miała siostrę Zofię, która po śmierci rodziców, w przeciwieństwie do Haliny, pozostała z rodziną. Po Zofii ślad zaginął w trakcie XX wojny światowej została wywieziona na roboty.

Z ustaleń ustnych u rodziny z Radzymina wnioskuję, że najprawdopodobniej matka mojej babci była siostrą Tekli Seremak, żony Wacława Tokarskiego z Radzymina... Rodzinę Tokarskich można znaleźć na w genetece (np. Wacław, akt ur 30/1881).

Mogę więc założyć, że rodzice mojej babci nazywali się ..... Szczypiorski i ...... Seremak.

Gdzie jednak wzięli ślub? Gdzie mieszkali? Gdzie zmarli?
Nie mam żadnej pewności, czy mieli związek z Radzyminem.

Księgi meldunkowe w AP Grodzisk nie były pomocne.

Jakiekolwiek pomysły?

Radek
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Szukam rodziców babci, okolice Radzymina

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

a. dlaczego nie przemawia, że nie było w kraju? wywieźli "wyewakuowali" i wrócił gdy mógł ..samo w sobie interesujące, warte badań bieżeństwa (tfu nie lubię nazwy)
b. spisany AU raczej nie przemawia za adopcją
c. możesz próbować np na Nowogrodzkiej, ale zawracać głowę jak nic nie przemawia za hipotezą...
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
radicalman

Sympatyk
Posty: 365
Rejestracja: wt 09 paź 2007, 22:15
Lokalizacja: Legnica

Szukam rodziców babci, okolice Radzymina

Post autor: radicalman »

Nazwisko panieńskie na nagrobku jest Szczypiorska, we wszystkich pozostałych dokumentach jest Pacanowska.
Nie mam pod ręką tego zdjęcia, ale spoczęła w grobie Tokarskich. Jest prawdopodobne, że żyła jeszcze wtedy jej ciotka, Tekla Tokarska/Seremak. Jeśli chowała ją ciotka, to jestem przekonany, że podała do wykucia na nagrobku prawdziwe nazwisko.
Poza tym, nawet jeśli opowieści rodziny są przesiane przez grube sito i jest tam sporo niedokładności, to coś musi w nich być. Nikt od tak, dla kawału, nie osieracałby w opowieściach dziecka.

Zastanawiam się czy parafia w Radzyminie ma ewidencję grobów z lat 50.

Gdybym miał coś więcej niż przypuszczenia i hipotetyczne ustalenia, to bym słał pisma do urzędów, ale... z posiadanych dokumentów nijak nie jestem w stanie udowodnić pokrewieństwa mojej babki ze Szczypiorskimi/Seremakami.

Radek
Ostatnio zmieniony ndz 31 sty 2016, 18:37 przez radicalman, łącznie zmieniany 1 raz.
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Szukam rodziców babci, okolice Radzymina

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

"pozostałych dokumentach".. nagrobek to nagrobek, IMO - największa szansa, że odbiega od prawdy. Sam "mam" kilka pozmienianych i do dziś nie wiem z jakiego powodu zlecający z prawdziwych danych po 40 latach zlecił wykucie fałszywych (data zgonu) zupełnie od czapy, a różnica olbrzymia czy VIII 1944 czy "1945"
ale może i tak..sierot wojennych mnóstwo, tyle że bywało ot zgłoszenie urodzenia 0 jako swoje bez adopcji
1915 już zaraza dostęny, 1916 niedługo..może poczekac i przejrzez U "na okoliczność" imię + podejrzewane "pierwotne" nazwisko
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
radicalman

Sympatyk
Posty: 365
Rejestracja: wt 09 paź 2007, 22:15
Lokalizacja: Legnica

Szukam rodziców babci, okolice Radzymina

Post autor: radicalman »

Oczywiście, że nagrobek to ostatnie źródło, którego bym używał do poważnych ustaleń genealogicznych, ale w tym przypadku to jedyne źródło, które potwierdza hipotezę o adopcji. Chyba pozostaje poczekać parę lat, aż księgi do roku 1921 znajdą się w archiwach i na spokojnie je przejrzeć.

Faktem jest, że Halina umierając w 1954 nie miała lat 35, co jest podane na nagrobku.

Radek
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Szukam rodziców babci, okolice Radzymina

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

zdecydowanie się nie zgadzam
potwierdzenie wieku nagrobkiem - żadne!

przynieść oseska w 21 i twierdzić, że ma 5 lat? sajęsfikszyn:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
piotr_nojszewski

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1682
Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 2 times
Kontakt:

Szukam rodziców babci, okolice Radzymina

Post autor: piotr_nojszewski »

Umówmy się, że kiedys dzieci nie rodziły sie w szpitalach. Nie było całej obecnej papierkologii etc.
Stąd nieoficjalne adopcje były zwyczajnie najwygodniejsze chyba, ze w gre wchodził jakis poważny majątek.

Stąd scenariusz nie wydaje sie nieprawdopodobny.
Musisz zweryfikować tezę, że nazywała się Szczypiorska z matki z domu Seremet.

Biorąc pod uwage okoliczności dziecko mogło byc zgłoszone wcześniej jako Halina Szczypiorska ale nie koniecznie.
Tak czy inaczej powinieneś szukać małżeństwa Szczypiorski Seremet.
Nazwiska nosi w Polsce po około 500 osób wiec są szczęśliwie stosunkowo mało popularne.

Z praktycznego punktu widzenia strałbym się dotrzec do żyjącej rodziny babci z Radzymina.
I kwitów kto ja sprowadził ze Szczecina.

W bie straty jest jedna Zofia Szczypiorska
nazwisko SZCZYPIORSKA
imię ZOFIA
imie ojca FRANCISZEK
imie matki ZOFIA
data urodzenia 1912-04-17
miejsce urodzenia STRUGA-WARSZAWA
data śmierci 2002-02-02

Ale wojnę przezyła
Ostatnio zmieniony ndz 31 sty 2016, 19:14 przez piotr_nojszewski, łącznie zmieniany 1 raz.
pozdrawiam
Piotr
radicalman

Sympatyk
Posty: 365
Rejestracja: wt 09 paź 2007, 22:15
Lokalizacja: Legnica

Szukam rodziców babci, okolice Radzymina

Post autor: radicalman »

No własnie o tym mówię :) Wiek z nagrobka zawsze może być przekręcony. Z nazwiskiem już gorzej.

A jak w tamtych czasach dokonywano adopcji?
Czyż nie najprościej było pójść do bidula, a potem do parafii, przyprowadzić dziecko i spisać nowy akt?
A że dziecko odrosło już od piersi to trzebaby podać powód - nieobecność ojca w kraju.
piotr_nojszewski pisze: Z praktycznego punktu widzenia strałbym się dotrzec do żyjącej rodziny babci z Radzymina.
Rodzinę z Radzymina przemieliłem kilka lat temu, gdy jeszcze żyła nestorka rodu. Według jej słów jej matka i matka mojej babci były siostrami.
radicalman

Sympatyk
Posty: 365
Rejestracja: wt 09 paź 2007, 22:15
Lokalizacja: Legnica

Szukam rodziców babci, okolice Radzymina

Post autor: radicalman »

Wracam do sprawy, bo mi nie daje spokoju...

Chyba zupełnie zignorowałem wskazówkę udzieloną przez Piotra.
Ta Zofia z bazy Straty może być starszą siostrą mojej babki!
Jak mogę rozumieć zapis o miejscu urodzenia Zofii - Struga-Warszawa? raczej nie ulica Struga :) tylko, i tu dopasowuję sobie historię, Struga pomiędzy Markami a Radzyminem... Toż to ta sama parafia - Radzymin pow. wołomiński.

Jeśli trop jest słuszny to w księdze z roku 1912 powinienem znaleźć Zofię, a a następnych latach Halinę, jakkolwiek miała na imię przed adopcją. Mało tego - najprawdopodobniej przed rokiem 1921 powinienem znaleźć zgony ich biologicznych rodziców. Podobno zginęli tragicznie (ale czy w obrębie parafii?).

Wieść rodzinna głosi, że Zofia, ponieważ była starsza, została zatrzymana przez ciotkę, a Halina oddana do sierocińca prowadzonego przez siostry. Chronologicznie wszystko się zgadza, Nawet to pięcioletnie spóźnienie w zgłoszeniu urodzenia ma sens.

Jeśli zaś chodzi o Zofię... Fakt - została wywieziona na roboty, ale to wcale nie oznacza, że zginęła. Mogła przeżyć wojnę i z nieznanych mi powodów nieskontaktować się z rodziną... Podobno w 1945 r. byłą widziana przez kogoś z rodziny w Gdańsku. Takie sobie gdybanie...

Nawet sam akt urodzenia Zofii z 1912 r. powinien rozwiązać zagadkę, jeśli rodzicami byli Szczypiorski/Seremak... Chyba czeka mnie wyprawa do Otwocka, o ile urodzenia 1916 i zgony z lat późniejszych już przekazane do AP w Otwocku...

R.
Arek_Bereza

Sympatyk
Ekspert
Posty: 5903
Rejestracja: pt 26 cze 2015, 09:09
Otrzymał podziękowania: 2 times

Szukam rodziców babci, okolice Radzymina

Post autor: Arek_Bereza »

A mnie po 20 latach życia na Pradze Struga kojarzy się z Czarną Strugą (pewnie myślimy o tym samym, bo rzeczywiście między markami i radzyminem) ale podobna odległość jak do Radzymina jest do Kobyłki (a tam też była parafia). Poddaję pod rozwagę, bo akta też w Otwocku więc można sprawdzić i Kobyłkę i Radzymin
radicalman

Sympatyk
Posty: 365
Rejestracja: wt 09 paź 2007, 22:15
Lokalizacja: Legnica

Post autor: radicalman »

Strugę lokalizowałem na podstawie Skorowidza Bystrzyckiego - przynależność do parafii w Radzyminie.

Tak czy inaczej - dziękuję za radę.

Dzwoniąc do AP w Otwocku dowiedziałem się, że Pradziad dla Radzymina jest aktualny, więc raczej czeka mnie wizyta w USC w Radzyminie.

Radek
Awatar użytkownika
Krystyna.waw

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 5531
Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
Podziękował: 6 times

Post autor: Krystyna.waw »

O tę ekshumację ktoś się starał, jakiś sąd (urząd?) wyraził zgodę.
Może tędy droga?
Krystyna
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
radicalman

Sympatyk
Posty: 365
Rejestracja: wt 09 paź 2007, 22:15
Lokalizacja: Legnica

Post autor: radicalman »

Zajęło mi to prawie 15 lat, ale rozgryzłem już sporą cześć tej zagadki.

W Księgach z Radzymina znalazłem akt małżeństwa 10/1907 Franciszka Szczypiorskiego i Zofii Seremak. To bez wątpienia są pradziadkowie - rodzice biologiczni mojej babci Heleny!

Zofia zmarła w Wiosce Radzymińskiej par Radzymin 18 marca 1919 roku. Miała 32 i byłą wdową. Tak więc Franciszek Szczypiorski musiał umrzeć trochę wcześniej, ale na pewno nie w Radzyminie. W Wiosce Radzymińskiej mieszkał ojciec Zofii- Jan Seremak (zm 1920), siostra Tekla Tokarska z domu Seremak i Szwagier Wacław Tokarski, więc dlatego przeniosła się tam po śmierci męża.

Akt urodzenia mojej babci Heleny, ten adopcyjny, był spisany w Warszawie w styczniu 1920 roku, gdy miała 4 lata (9 miesięcy po osieroceniu przez matkę)... Tak więc gdyby nie to nazwisko z nagrobka (z domu Szczypiorska) i odbyta kilka lat temu rozmowa z nestorką rodu (już zmarłą niestety), której matka byłą siostrą mojej prababki, to nigdy bym tej sprawy nie rozwikłał...

W każdym razie sporo jeszcze do odkrycia...

Gdzie ochrzczona została Zofia Szczypiorska (siostra babci)? - według bazy straty.pl urodzona 1912-04-17 w Strudze (dzisiejsza część Marek). Tylko parafia w Markach powstała bodajże w 1917. Gdzie ten chrzest mógł mieć miejsce? Gdzieś mi się obiło o uszy, że mógł być to Grodzisk... ale czy są stamtąd księgi metrykalne?

Gdzie zmarł Franciszek Szczypiorski zakładam, że około roku 1917-1918, być może w Strudze, być może we wsi Dobre. (Jedna z córek, która zmarłą w roku 1919 i została pochowana w Radzyminie, urodziła się we wsi Dobre ok roku 1917).

No i gdzieś pomiędzy tymi wydarzeniami urodziła się moja babcia - Helena. Czy takie miała imię przy pierwszym chrzcie? Czy urodziła się w Strudze, czy we wsi Dobre? Mam nadzieję, że uda mi się to wyjaśnić.

Czy Struga mogła należeć do parafii Praga?

Pozdrawiam,
Radek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”