Dzisiaj po raz pierwszy byłam z wizytą w USC w Książu Wielkim i Kozłowie Miechowskim w celu wyjaśnienia kilku "zagadek" w moim drzewie.
Chodzi mi głównie o księgi zgonów i ślubów z przed 1935r. W jaki sposób one powinny być udostępnione?
Liczyłam na to, że swobodnie będę mogła poprzeglądać sobie księgi tak jak w archiwum przez co na pewno bym znalazła dużo więcej informacji niż otrzymałam.
W Kozłowie Pani była bardzo miła i przyjaźnie nastawiona, wyszukiwała bez najmniejszego problemu interesujące mnie akty.
W Książu Wielkim początkowo Pan zrobił "dąsa" i stwierdził, że oni nie mają programu do wyszukiwania i musiałby to robić ręcznie. Ale jak już zaczął gdy powiedziałam, że jestem z daleka i specjalnie w tym celu przyjechałam to już nie było problemu, sam od siebie wyciągał następne księgi i wyszukiwał - także służył pomocą.
Jednak w obu przypadkach to oni wyszukiwali nazwiska, które podawałam, gdy znaleźli zasłaniali inne akty kartkami i do sfotografowania dawali tylko te, którymi byłam zainteresowana. W obu przypadkach sami stwierdzili, że akta powinny już być w archiwum, a ja w obu przypadkach napomknęłam, że ochrona danych nie dotyczy już tych akt i powinny być ogólnodostępne w archiwum.
Jakie są Wasze doświadczenia w tej kwestii? Gdybym mogła swobodnie sobie przejrzeć interesujące mnie akty na pewno by się znalazły jakieś nowe akty (osoby o których nie wiedzieliśmy) itp.
Czekają mnie wizyty w następnych USC i jak się zachować ? Choć chciałam wyszukać jeszcze inne akty to szczerze powiedziawszy, nie chciałam zawracać Pani głowy następnymi, bo by mi do zamknięcia USC zeszło. O co można w tym przypadku prosić? Np. O swobodne przejrzenie księgi ?
Przeglądanie ksiąg w USC
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
Przeglądanie ksiąg w USC
Pozdrawiam
Beata
Otfinowski/a, Skiba, Toporek, Nowak, Miś, Popek, Kwapień, Kwaśniwski/a
Parafie małopolskie i świętokrzyskie: Książ Wielki, Niegardów, Proszowice, Prandocin, Kozłów i okoliczne
.
Beata
Otfinowski/a, Skiba, Toporek, Nowak, Miś, Popek, Kwapień, Kwaśniwski/a
Parafie małopolskie i świętokrzyskie: Książ Wielki, Niegardów, Proszowice, Prandocin, Kozłów i okoliczne
-
Gadecki.Bogusław

- Posty: 318
- Rejestracja: ndz 30 wrz 2012, 09:41
- Lokalizacja: Walbrzych
Przeglądanie ksiąg w USC
Witam,
przerobiłem ten temat dokładnie ,
dosłownie "zmusiłem " argumentami 4 urzędy do okazania mi ksiąg na takich warunkach jak chciałem ,czyli zgodnie z Prasc ,
bo opór urzędników jest co najmniej niezrozumiały , świadczy generalnie o nieznajomości przepisów .
Odbywało się to tak :
1. wizyta kilku godzinna ,ale wcześniej zawsze zapowiedziana mailowo i umówiona na konkretny termin,
2. wizyta poprzedzona kilkutygodniową wymianą argumentów - maile,
3. księgi małżeństw i zgonów starsze niż 80 lat dostęp całkowicie swobodny : przeglądanie, czytanie , fotografowanie
4.dostęp do ksiąg , w których były również akty młodsze niż 80 lat w obecności pracownika pilnującego bym nie obejrzał tego , na co mi prawo nie pozwala ,
Zapoznaj się z argumentami i bądz konsekwentna.
Argumenty :
pisma NDAP do MSW i USC nr 2 w Warszawie : strona PTG
http://poczekalnia.genealodzy.pl/pliki/ ... DostepASC/
pismo genealogiczne Moie Maiorum - cały artykuł na ten temat
http://www.moremaiorum.pl/udostepnianie ... howywania/
Gwoli ścisłości :w jednym USC dostęp bez żadnych zbędnych dyskusji , potrzeby wymiany argumentów ," proszę przyjechać i dostanie Pan to , na co pozwalają przepisy" . Można? Można.
pozdrawiam
Bogdan
przerobiłem ten temat dokładnie ,
dosłownie "zmusiłem " argumentami 4 urzędy do okazania mi ksiąg na takich warunkach jak chciałem ,czyli zgodnie z Prasc ,
bo opór urzędników jest co najmniej niezrozumiały , świadczy generalnie o nieznajomości przepisów .
Odbywało się to tak :
1. wizyta kilku godzinna ,ale wcześniej zawsze zapowiedziana mailowo i umówiona na konkretny termin,
2. wizyta poprzedzona kilkutygodniową wymianą argumentów - maile,
3. księgi małżeństw i zgonów starsze niż 80 lat dostęp całkowicie swobodny : przeglądanie, czytanie , fotografowanie
4.dostęp do ksiąg , w których były również akty młodsze niż 80 lat w obecności pracownika pilnującego bym nie obejrzał tego , na co mi prawo nie pozwala ,
Zapoznaj się z argumentami i bądz konsekwentna.
Argumenty :
pisma NDAP do MSW i USC nr 2 w Warszawie : strona PTG
http://poczekalnia.genealodzy.pl/pliki/ ... DostepASC/
pismo genealogiczne Moie Maiorum - cały artykuł na ten temat
http://www.moremaiorum.pl/udostepnianie ... howywania/
Gwoli ścisłości :w jednym USC dostęp bez żadnych zbędnych dyskusji , potrzeby wymiany argumentów ," proszę przyjechać i dostanie Pan to , na co pozwalają przepisy" . Można? Można.
pozdrawiam
Bogdan
Przeglądanie ksiąg w USC
Dziękuję ślicznie.
W Kozłowie wizytę miałam umówioną - dzwoniłam i przez telefon z-ca kierownika powiedziała, ze udostępni mi księgi - ale jak to wyglądało opisałam powyżej ;-(.Z jednej strony jestem zadowolona ponieważ dużo załatwiłam ale nie do końca. A z drugiej strony zawiedziona, że nie wniosłam nic nowego - na co liczyłam i z takim także zamiarem jechałam.
Jak już pisałam czekają mnie następne wizyty w USC i jadąc zaś w daleką trasę chciałabym zrealizować zamierzone cele (te co będą możliwe do realizacji) , wnieść coś więcej niż do tej pory mi było wiadome - a nie tylko potwierdzenie tego co wiem na papierku czy zdjęciu.
Z Moie Maiorum - zapoznałam się oczywiście - tylko gorzej z realizacją ponieważ jak widzę USC boją się dawać do przeglądania , ale dziękuję za link do listów do USC.
A jak jest z oddawaniem ksiąg do archiwum? Czy USC nie maja takiego obowiązku ? W obu przypadkach pracownicy sami stwierdzili, że księgi powinny być już w archiwum - a nie są.
W Książu posiadają księgi zmarłych od roku 1915. W Kozłowie jeszcze starsze bo od 1904. Przecież co najmniej do roku 1935 powinny już być zarchiwizowane a wtedy nie mamy problemu z dostępem. Dlaczego USC nie oddają ich tylko przetrzymują? Mało tego wszystko byłoby w 1 miejscu - a tak właśnie trzeba jeździć z jednego USC do drugiego - ponieważ "u nas tego nie ma - proszę pytać w ..." .
W Kozłowie wizytę miałam umówioną - dzwoniłam i przez telefon z-ca kierownika powiedziała, ze udostępni mi księgi - ale jak to wyglądało opisałam powyżej ;-(.Z jednej strony jestem zadowolona ponieważ dużo załatwiłam ale nie do końca. A z drugiej strony zawiedziona, że nie wniosłam nic nowego - na co liczyłam i z takim także zamiarem jechałam.
Jak już pisałam czekają mnie następne wizyty w USC i jadąc zaś w daleką trasę chciałabym zrealizować zamierzone cele (te co będą możliwe do realizacji) , wnieść coś więcej niż do tej pory mi było wiadome - a nie tylko potwierdzenie tego co wiem na papierku czy zdjęciu.
Z Moie Maiorum - zapoznałam się oczywiście - tylko gorzej z realizacją ponieważ jak widzę USC boją się dawać do przeglądania , ale dziękuję za link do listów do USC.
A jak jest z oddawaniem ksiąg do archiwum? Czy USC nie maja takiego obowiązku ? W obu przypadkach pracownicy sami stwierdzili, że księgi powinny być już w archiwum - a nie są.
W Książu posiadają księgi zmarłych od roku 1915. W Kozłowie jeszcze starsze bo od 1904. Przecież co najmniej do roku 1935 powinny już być zarchiwizowane a wtedy nie mamy problemu z dostępem. Dlaczego USC nie oddają ich tylko przetrzymują? Mało tego wszystko byłoby w 1 miejscu - a tak właśnie trzeba jeździć z jednego USC do drugiego - ponieważ "u nas tego nie ma - proszę pytać w ..." .
Pozdrawiam
Beata
Otfinowski/a, Skiba, Toporek, Nowak, Miś, Popek, Kwapień, Kwaśniwski/a
Parafie małopolskie i świętokrzyskie: Książ Wielki, Niegardów, Proszowice, Prandocin, Kozłów i okoliczne
.
Beata
Otfinowski/a, Skiba, Toporek, Nowak, Miś, Popek, Kwapień, Kwaśniwski/a
Parafie małopolskie i świętokrzyskie: Książ Wielki, Niegardów, Proszowice, Prandocin, Kozłów i okoliczne
- Dorota_Mazurek

- Posty: 340
- Rejestracja: czw 30 lip 2015, 22:53
- Kontakt:
Przeglądanie ksiąg w USC
Z przekazywaniem ksiąg czy innych akt do AP, to jest nieco skomplikowana sprawa, bo: trzeba te księgi (czy akta) spaginować, zrobić spis zdawczo-odbiorczy poddać odkażaniu w komorze fumigacyjnej (wiąże się to z kosztami), zaprosić kogoś z nadzoru z AP do sprawdzenia. To wszystko wymaga czasu i często nie ma komu się tym zająć...a petenci wciąż chcą jakieś odpisy, czy inne fotokopię
Pozdrawiam
Dorota
Pozdrawiam
Dorota