Kontynuje bo w innym wypadku część użytkowników mogłaby odnieśc wrażenie, ze do uprawiania genealogii potrzebne jest niewiadomo jakie łączę i sieć lokalna. A tak zwyczajnie nie jest.
Do uprawiania genealogii wystarczy standardowe łacze internetowe (obecnie oferowane to typowo jakieś 20Mbs) i dowolna sieć WiFi lub Ethernet (lub po ludzku poprostu kabelek do routera).
I na tym można skończyć. Reszta to już tylko wymiana uprzejmości.
------------------ uwaga wymiana uprzejmości ------------------------------
Argument z gatunku „Pan nie wiem kim ja jestem” jest słaby. Zwłaszcza, że w toku tej całej dyskusji NIE PODAŁEŚ ŻADNEJ LICZBY. Zapewne w czasach kiedy kończyłeś rzeczoną uczelnię nie było sieci WiFi ale były za to lampy elektronowe. A postęp jaki jest każdy widzi.
To o czym piszemy jest w zasięgu każdego licealisty trochę zainteresowanego informatyką a nawet tylko obsługą komputera, żeby grać w gry online albo odpalić filmik na youtube.
Może masz sieć Gigabitową a może nawet światłowód na podłodze w kuchni, ale wątpię bo wtedy raczej wiedziałbyś, że użytkownik prywatny nie wykorzysta takich przepływności. To jak zakup TIRa żeby raz w tygodniu zrobić zakupy do lodówki.
Argument u mnie jest szybka sieć, bo nie używam WiFi świadczy o tym, że jesteś jakieś 5-10 lat do tyłu.
Przepływności zalecane do oglądania filmów online (a streaming obciąża sieć najbardziej) zaczynają się od 6Mbs (sześć). A jakie według ciebie szybkości oferuje sieć WiFi? A jakie Ethernet?
Oczywiście do filmu bez kompresji 4K możesz zbudować sobie sieć Gigabitową i kupić odpowiednie łącze do internetu. I pewnie masz takie łącze?
W chwili obecnej ludzie, w tym firmy oferujące dostęp do sieci mają duuuży problem, żeby wymyśleć po co komu łącze 100 Mbs. Poczytaj:
http://www.polskaszerokopasmowa.pl/arty ... -mb-s.html
Poza tym ciekawi mnie jakie to łącze kupiłeś? Podpowiem Ci na pewno masz łącze symetryczne z silnym SLA, i nie marne 200 Mbs masz pewnie 500Mbs. No bo inaczej po co Ci siec Gigabitowa?
No może gdybyś miał inne to wiedziałbyś, że umowa konsumencka na internet zawiera zwykle magiczne literki DO przed cyferkami. A z tych literek wynika, że przepływność sieci domowej praktycznie nie jest ograniczeniem. Ograniczenie jest współcześnie poza siecią domową.
Ta dyskusja jest jałowa bo jedyne praktycznie zastosowanie szerokopasmowego Internetu w genealogii to oglądanie w HD transmisji z Rootstech albo np. filmu ze spotkania Opolskich Genealogów jeśli ktoś nagra go w UHD.
Do celów przeglądania statycznych plików graficznych (nawet wyświetlanych tak fikuśnie jak na GwA) realne ograniczenia sieci domowej a zwłaszcza połączenie kompa z routerem nie mają zastosowania.
Problemy leżeć mogą w jakości oprogramowania, wydajności systemu na którym to stoi, dostępu do internetu (raczej uploadu) u dostawcy treści.
Wygląda na to, ze oprogramowanie nie działa na pewnej klasie systemów. Ale bez profesjonalnych testów trudno powiedzieć na czym nie działa. Może to system operacyjny (mi się to skojarzyło), może procesor albo karta graficzna.
PS
Kiedyś można było kupić takie zabawne lampki ze światłowodów, ale teza że gdy postawiło się ją koło łóżka to spało się szybciej niestety chyba nie jest prawdziwa.
PS
Widze, zę aktywnie modyfikujesz swój post.
Zwróć uwagę, że zwłaszcza w LTE i technologiach radiowych "DO" ma znaczenie szczególne.
