Nie chodzi nawet o tłumaczenie, tylko o próbę odpowiedzi na pytanie.
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... ik=041.jpg
Na prawej karcie są dwa wpisy dotyczące w sumie sześciorga - wcale zresztą nie wszystkich - dzieci Józefa Demeka, adwokata w magistraturze warszawskiej, i Teresy z Ptaszyńskich. Czy jest tam cokolwiek, co tłumaczy w jakich okolicznościach posłane zostały do chrztu grupowo i akurat w 1800 roku? I według jakiego klucza zostało to rozpisane na dwa wpisy?
― Grzegorz
Akt chrztu - Demek - Warszawa św. Jana - 1800
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
-
Dabkowski_Grzegorz

- Posty: 166
- Rejestracja: ndz 19 lip 2015, 12:49
-
Gawroński_Zbigniew

- Posty: 2694
- Rejestracja: wt 16 cze 2015, 13:29
To nie był chrzest tylko dopełnienie ceremonii chrztu. Wtedy, teraz zresztą też, po chrzcie z wody należało dopełnić ceremonii chrzcielnych obejmujących m. in. wyznanie wiary i egzorcyzmy chrzcielne polegające na właściwym egzorcyzmie chrzcielnym i namaszczeniu Olejem Krzyżma. We wszystkich jak widzę mamy do czynienia z tym samym: "baptizavit in aedibus privatis" = ochrzczeni w domu prywatnym.
Powodem jest zarządzenie, ale jak przetłumaczyć dokładnie jego treść nie wiem. Nie wiem co to jest to "Officio Ordinario Varsoviensae".
Powodem jest zarządzenie, ale jak przetłumaczyć dokładnie jego treść nie wiem. Nie wiem co to jest to "Officio Ordinario Varsoviensae".
- Bartek_M

- Posty: 3377
- Rejestracja: sob 24 mar 2007, 12:47
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 15 times
- Kontakt:
Officium ordinarium to pewnie kuria biskupia, a jej zgoda dotyczyła tego, by uzupełnienie ceremonii chrztu - które zwykle dokonuje się w sposób uroczysty - mogło się odbyć prywatnie, in aedibus privatis.
Rozbicie dzieci na dwie grupy być może oznacza, że były to dwie oddzielne ceremonie. Zastanawiam się tylko, czy te nazwiska to chrzestni obecni przy pierwszym chrzcie (z wody). Chyba tak, bo obecnych przy uzupełnieniu ceremonii zwano zwykle asystą (assistentes), nie chrzestnymi (nie mieli ich praw).
No a przy okazji wyszło, że Cypriana trzymali bez chrztu (z wody!) aż półtora roku - to na owe czasy skandal.
Rozbicie dzieci na dwie grupy być może oznacza, że były to dwie oddzielne ceremonie. Zastanawiam się tylko, czy te nazwiska to chrzestni obecni przy pierwszym chrzcie (z wody). Chyba tak, bo obecnych przy uzupełnieniu ceremonii zwano zwykle asystą (assistentes), nie chrzestnymi (nie mieli ich praw).
No a przy okazji wyszło, że Cypriana trzymali bez chrztu (z wody!) aż półtora roku - to na owe czasy skandal.