Austriackie mapy wojskowe Galicji

Realizowane i pożądane inicjatywy genealogiczne

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech, adamgen

Wladyslaw_Moskal

Sympatyk
Posty: 1631
Rejestracja: pt 25 kwie 2008, 02:58

Austriackie mapy wojskowe Galicji

Post autor: Wladyslaw_Moskal »

W bazie Mapy nie znalazlem podobnej informacji, wiec sadze, ze wielu zainteresuja omowione ponizej mapy w celach genealogicznych - n.p. mozna odnalezc miejscowosci na terenie Ukrainy wg dawnego, polskiego nazewnictwa.

Na stronie Mapire zamieszczone sa interesujace austriackie mapy wojskowe Galicji;
http://mapire.eu/en/

Dzieki zastosowaniu technologii Google mozna porownac mapy z dwoch okresow czasowych - np mapy okolic Rzeszowa;
http://mapire.eu/en/synchron/surveys/?b ... .848381498

Mapy obejmuja;

- pierwsze wojskowe pomiary geodezyjne z lat 1763 - 1787, a wiec tuz po I Rozbiorze Polski w 1772,
- drugie pomiary z lat 1806 - 1869,
- trzecie pomiary z lat 1869 -1887.

Mapy mozna przesuwac myszka, powiekszac lub zmniejszac, a w prawym rogu w okienku wybierac lata pomiarow wojskowych [ponowne klikniecie na okienko zamyka wywolana tabelke ].

Na mapie z 1763 -1787, a faktycznie dla Galicji od I Rozbioru 1772 do 1787 mozna w krolewszczyznach odszukac polozenie folwarkow krolewskich [z reguly byly to juz dzierzawy/arendy] ktore zostaly przejete na wlasnosc rzadu austriackiego.

Osobiscie jestem zaskoczony tym co odszukalem na mapach i zycze Wam powodzenia w podobnych poszukiwaniach.
Awatar użytkownika
M.Lipka

Sympatyk
Posty: 50
Rejestracja: czw 25 wrz 2008, 18:10
Lokalizacja: Warszawa

Austriackie mapy wojskowe Galicji

Post autor: M.Lipka »

Witam,

Dla zainteresowanych wydaniem książkowym:

http://www.iaepan.edu.pl/galicja/

Pozdrawiam

Maciek
Awatar użytkownika
Szuwar

Sympatyk
Posty: 240
Rejestracja: czw 11 cze 2015, 09:44

Austriackie mapy wojskowe Galicji

Post autor: Szuwar »

Witam

Proponuje korzystać z map

A Monarchia III. katonai felmérése
3rd Military Mapping Survey of Austria-Hungary

http://lazarus.elte.hu/hun/digkonyv/topo/3felmeres.htm

Wybieramy prostokąt klikamy i otwiera się mapa nas interesująca

Pozdrawiam
slawek_krakow

Sympatyk
Posty: 657
Rejestracja: sob 19 lis 2011, 13:45
Lokalizacja: Kraków

Post autor: slawek_krakow »

Jeśli jesteśmy przy austryjackich, to gdyby ktoś potrzebował te z okolic Krakowa w skali 1:10000, jestem w posiadaniu wszystkich arkuszy.
W sieci jest dostępny chyba tylko jeden arkusz, Giebułtów http://www.mapywig.org/m/K.u.K._maps/se ... BULTOW.jpg

Jak coś to kontakt na priv. Ostrzegam jednak, że to kilka gigabajtów zajmuje więc wysyłanie pocztą elektroniczną czy umieszczanie na serwerze nie wchodzi w grę. Raczej nagranie na płyte bądź pendriva.
Pawłowski_Henryk

Sympatyk
Posty: 408
Rejestracja: śr 09 lut 2011, 17:01

Post autor: Pawłowski_Henryk »

na mapie von Miega czyli First Survey ze strony http://mapire.eu/en/ zauważyłem że podaje ona dokładne położenie kursora jeżeli chodzi o szerokość i długość geograficzną.
Wiem że gdzieś była taka mapa współczesnej Polski gdzie też podawało lokalizację. czy ktoś mógłby mi pomóc znaleźć odpowiedni link?

Bo można zacząć weryfikować czy zgadza sie położenie np. dworów na mapie von Miega z rzeczywistym położeniem ich obecnie.

Dla mnie taka weryfikacja ma znaczenie bo chciałbym zlokalizować dawne siedliska- zagrody chłopskie widoczne na mapie austriackiej, i odnaleźć je we współczesnym terenie

z góry dziękuję za pomoc

No i sam sobie pomogłem to było na

http://mapy.geoportal.gov.pl/imap/

Gdy coś mi wyjdzie z tych porównań to dam znać. dla mnie to o tyle istotne że nie ma map do katastru józefińskiego albo robiono je tylko sporadycznie.Numery działek z katastru józefińskiego można porównać z numeracją kolejnych katastrów. Ale najważniejsze dla nas są oczywiście domy i chciałbym zlokalizować te opisane w Fondzie Józefińskim i ewentualnie porównać z mapą z 1846 III katastru


ale coś mi się nie zgadza. moze ktoś kto zna się na współrzędnych jakoś mi pomoże bo może coś zle odczytuje

na wyznaczanych współrzędnych na mapie von Miega np dwór w Rojówce ma współrzędne 20.6099 i 49.7089 natomiast na geoportalu dokładne współrzędne różnią się E 20.36.19 N 49.42.32

gdyby zastosować współrzędne podawane na opracowaniu mapy von Miega to dwór w Rojówce zamiast w okolicach Tęgoborzy znalazłby się na obecnych mapach gdzieś za Krościenkiem nad Dunajcem czyli jakieś 70 km dalej

może ktoś mi to jakoś wytłumaczyć o co kaman?

Dobrych, spokojnych świąt w jak najszerszym rodzinnym gronie, może z odwiedzinami jakichś dalekich ciotek czy kuzynów

pozdrawiam

Henryk

ps.

w ogóle podróż po tej mapie to jak cofanie sie w czasie. można sobie wyobrazić jak słabo zaludniona była Polska , jakie małe te nasze miasteczka, jak z Krakowa przeniesiemy się do Wiednia czy Budapesztu, chyba z godzinę tak podróżowałem
Awatar użytkownika
Krzysztof_Wasyluk

Sympatyk
Posty: 766
Rejestracja: śr 02 kwie 2008, 22:51

Post autor: Krzysztof_Wasyluk »

W pierwszym przypadku masz współrzędne w stopniach i dziesięciotysięcznych stopni, a w drugim w stopniach, minutach i sekundach.
Przykładowo 20 stopni 36 min. i 19 sekund to 20 stopni i 2179/3600 stopnia, czyli około 20,6053 stopnia. to już znacznie mniejsza niedokładność w zestawieniu z 20.6099 bo tylko ok. 0,25 promila. Na kilometry musisz przeliczyć sam.

Pozdrawiam
Krzysztof
Krzysztof Wasyluk
tobiaszboksik

Sympatyk
Posty: 475
Rejestracja: wt 27 lis 2007, 23:45
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: tobiaszboksik »

Dokładność mapy Miega bardzo dobra = zakładając , że mapy dzieli ponad dwieście lat i trudny do zobrazowania postęp technologiczny .
Jarek
Czy mapa von Miega i First Survey to ta sama mapa?
Pawłowski_Henryk

Sympatyk
Posty: 408
Rejestracja: śr 09 lut 2011, 17:01

Post autor: Pawłowski_Henryk »

Panie Krzysztofie, serdeczne dzięki za informację i rozwiązanie problemu.
czy mógłby Pan podać jakiś wzór do przeliczania dziesięciotysięcznych stopni na współrzędne z minutami i sekundami, i odwrotnie w drugą stronę bo ja nie wiem jak Pan to wylicza. przyznam że moje humanistyczne IQ trochę nie może sobie z tym poradzić?

Panie Tobiaszu, First Survey to mapa Miega, którą szukałem od dawna :) została wydana w Polsce i przy najbliższej wizycie w Krakowie chętnie przejrzę to wydanie

pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc w namierzaniu starych chat :)
Wojciechowicz_Krzysztof

Sympatyk
Posty: 399
Rejestracja: pt 09 kwie 2010, 22:36

Post autor: Wojciechowicz_Krzysztof »

Dla pama Pawlowskiego:

Proste działanie:

minuty/60 + sekundy/(60*60) czyli 36/60+19/(60*60)=0.605277778
dziesietna*60 czyli 0.605277777777778*60= 36.3166666666667, co znaczy 36 stopni
reszta 0.3166667*60 = 19.00002 co oznacza sekundy

Krzysztof
Awatar użytkownika
Krzysztof_Wasyluk

Sympatyk
Posty: 766
Rejestracja: śr 02 kwie 2008, 22:51

Post autor: Krzysztof_Wasyluk »

Henryku, mój imiennik podpowiedział.
Natomiast wracając do map, to sprawdziłbym w dwóch bardzo charakterystycznych miejscach, czy rozbieżność jest też tego rodzaju, jak wskazana powyżej. Może być, że jest przesunięcie całego znakowania o stałe wartości.

Krzysztof

PS. Nie kupuję argumentu, że humanistyczne IQ ma być niższe od innych. Niesprawności arytmetyczne, to powód do wstydu, a nie usprawiedliwiania humanizmem. Niestety.

klw
Krzysztof Wasyluk
tobiaszboksik

Sympatyk
Posty: 475
Rejestracja: wt 27 lis 2007, 23:45
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: tobiaszboksik »

ROMAN_B

Sympatyk
Posty: 1251
Rejestracja: ndz 08 sty 2012, 20:36

Post autor: ROMAN_B »

Witam.

Osobom, które zainteresowane są wojskowymi mapami austriackimi proponuje zapoznanie się z opracowaniem X. H. Libiński T. J. profesor Zakładu Chyrowskiego pt. „Jak Czytać Austriackie Mapy Wojskowe i Oryentowac Się Z Ich Pomocą W Terenie?”, które zostało wydane w Krakowie w 1912 roku nakładem Księgarni G. Geberthnera i Sp.
Dodam, że opracowanie zawiera tablice rycin, tablice znaków topograficznych i mapy.
Tu jest link do elektronicznej wersji powyżej wymienionego opracowania:
http://rcin.org.pl/Content/27604/WA51_1 ... tryack.pdf

Pozdrawiam i życzę zdrowych Świąt – Roman.
Pawłowski_Henryk

Sympatyk
Posty: 408
Rejestracja: śr 09 lut 2011, 17:01

Post autor: Pawłowski_Henryk »

Panie Krzysztofie , bardzo dziękuję za wyjaśnienie
Nie sądzę żeby humanistyczne IQ było niższe od innych.Ono jest po prostu inne.
Nie sądzę żeby jakaś niesprawność była powodem do wstydu, jeżeli jest kompensowana przez inne umiejętności.

Równie dobrze mógłbym mojemu bratankowi informatykowi wtłaczać że to powód do wstydu że nie potrafi odróżnić czy zadatować manierystycznego portalu i na przykład portalu z czasów regencji.
Tzn można mu powiedzieć że to powód do wstydu że nie zna podstawowych wiadomości z zakresu historii sztuki.
Albo można przyjąć że jego zainteresowania biegną w inną stronę i pokazać mu wzór do ich rozróżniania tzn pokazac mu konkretne charakterystyczne dla danych epok ornamenty i w ten sposób nauczyć je odróżniać.

Gdybyśmy się mieli wstydzić za brak podstaw w jakiejś dziedzinie, to czy nie musielibyśmy się wstydzić całe życie?
Przed mechanikiem samochodowym, hudraulikiem, elektrykiem, fizykiem jądrowym, biologiem molekularnym i panią z mięsnego że lepiej wie skąd pochodzi polędwica a skąd antrykot?

i jeszcze tak ze sto razy w miesiącu?
Ten wstyd mogę mniej więcej pomnożyć przez miesiące i ilość lat, tylko po co?
tobiaszboksik

Sympatyk
Posty: 475
Rejestracja: wt 27 lis 2007, 23:45
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: tobiaszboksik »

bielecki

Sympatyk
Posty: 612
Rejestracja: czw 18 paź 2007, 13:35

Post autor: bielecki »

Myślę, że nie chodziło o to, że wstyd czegoś nie wiedzieć czy nie umieć, tylko że wstyd zakładać, że jak się jest humanistą, to ze stosunkowo prostym przeliczeniem "moje humanistyczne IQ trochę nie może sobie z tym poradzić" jak Pan napisał. Tak nie należy mysleć, bo wszystko jest dla ludzi a nie żadna czarna magia dla wybranych (nie mówię oczywiście o jakiejś strasznie zaawansowanej wiedzy dostępnej noblistom). Ja też nie wiem gdzie jest antrykot, a gdzie polędwica, ale zaraz sprawdzę w google'u i będę wiedział, myślę że to jest do pojęcia :P i te przeliczenia też są, tylko śmiało spróbować to zrozumieć.

Łukasz
Pawłowski_Henryk pisze:Panie Krzysztofie , bardzo dziękuję za wyjaśnienie
Nie sądzę żeby humanistyczne IQ było niższe od innych.Ono jest po prostu inne.
Nie sądzę żeby jakaś niesprawność była powodem do wstydu, jeżeli jest kompensowana przez inne umiejętności.

Równie dobrze mógłbym mojemu bratankowi informatykowi wtłaczać że to powód do wstydu że nie potrafi odróżnić czy zadatować manierystycznego portalu i na przykład portalu z czasów regencji.
Tzn można mu powiedzieć że to powód do wstydu że nie zna podstawowych wiadomości z zakresu historii sztuki.
Albo można przyjąć że jego zainteresowania biegną w inną stronę i pokazać mu wzór do ich rozróżniania tzn pokazac mu konkretne charakterystyczne dla danych epok ornamenty i w ten sposób nauczyć je odróżniać.

Gdybyśmy się mieli wstydzić za brak podstaw w jakiejś dziedzinie, to czy nie musielibyśmy się wstydzić całe życie?
Przed mechanikiem samochodowym, hudraulikiem, elektrykiem, fizykiem jądrowym, biologiem molekularnym i panią z mięsnego że lepiej wie skąd pochodzi polędwica a skąd antrykot?

i jeszcze tak ze sto razy w miesiącu?
Ten wstyd mogę mniej więcej pomnożyć przez miesiące i ilość lat, tylko po co?
:P :P :P :P :P
ODPOWIEDZ

Wróć do „Inicjatywy genealogiczne”