Czy to ta sama osoba?

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Vafartyers
Posty: 1
Rejestracja: śr 06 kwie 2016, 09:11

Post autor: Vafartyers »

A wiecie może pisanie prac magisterskich cena jest dobra teraz w tym roku czy nie bardzo ? bo ja myśle nad zakupem takiej
MariannaF

Sympatyk
Mistrz
Posty: 299
Rejestracja: wt 22 wrz 2015, 00:46

Post autor: MariannaF »

Mirko, Aniu dziękuję Wam bardzo. Każda sugestia, uwaga, spostrzeżenie jest zawsze jakimś ukierunkowaniem i może okazać się strzałem w dziesiątkę. Aniu masz rację. Do wieku za radą Twoją i innych Forowiczów nie przywiązuję zbyt dużej uwagi. Nasi przodkowie raz się starzeli a raz młodnieli. Mam takie metryki z innej rodziny, że rodzice przy chrzcie poprzedniego dziecka byli starsi, niż przy kolejnym dziecku urodzonym 2 lata później. Jednak trzy różne nazwiska rodowe matki przy aktach tego samego dziecka to jakiś niespotykany ewenement. I bądź tu człowieku mądry !!!
Zatem wracam do wertowania akt od nowa. Jedyne co mam jako 100% pewnik to akt ślubu mojego pradziadka. Zawsze coś. !!!
Ależ Ci moi przodkowie namieszali mi w głowie !

Pozdrawiam
Marianna
Janina_Tomczyk

Nieaktywny
Posty: 1259
Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28

Post autor: Janina_Tomczyk »

Witaj Marianno

W bazie BASiA znalazłam ten akt ślubu o jakim pisałaś i faktycznie dane w nim zawarte nie zgadzają się z danymi zawartymi w akcie zgonu Wojciecha Lewandowskiego bo w akcie ślubu w Izbicy Kujawskiej w 1860 r akt 21 zapisano:
1) Wojciech Lewandowski kawaler urodzonych w STRZYGACH nie Olendry lub Holendry jak w akcie zgonu.
2) Miał w dniu ślubu 24 lata więc urodził się ok 1836 roku, a nie ok 1822 jak wynika z aktu zgonu. Nawet przy założeniu wieku podanego na oko to aż 16 lat różnicy.
3)Brał ślub z MAŁGORZATĄ zd Stokfisz, a w akcie zgonu wdowa to Marianna Lewandowska (chyba, że brał ponowny ślub z jakąś Marianną).
4) W akcie ślubu podano, że ojciec to zmarły Walenty, a matka to Marianna Kwiatkowska, natomiast w akcie zgonu matka to Marianna Piwowarska.
Poszperałam w bazie Basia i Projekt Poznań i znalazłam indeks ślubu Walentego Lewandowskiego 21 s Stanisława i Zofii Rychlewskiej z Jadwigą KWIATKOWSKĄ lat 16 c. Macieja i Julianny, ale ten akt jest z 1838 roku akt 19 Chodecz, a skanów z Chodecza nigdzie nie znalazłam.
To tyle ile na teraz mogłam pomóc.

Pozdrawiam serdecznie
Janina

Ps. W aktach urodzenia dzieci Wojciecha i Małgorzaty z Stokfiszów wiek ojca dzieci jest też " na oko" i przy narodzinach córki Marianny akt 218/1860 ma lat 23, a Małgorzata 25 lat, ale w akcie narodzin syna Wojciecha Lewandowskiego 34/1863 ojciec ma 30 lat i matka 30 lat więc aktu urodzin tego Wojciecha Lewandowskiego ze ślubu w 1860 roku należałoby szukać od 1833 roku, a nie tylko od 1837 roku.
Zauważyłam także na terenie parafii Izbica młynarza Walentego Lewandowskiego lat 45, któremu w 1860 roku urodziło się dziecko, a świadkiem był Wojciech Stokfisz. Co prawda jego żona to nie Kwiatkowska, ani Piwowarska, ale mógł mieć kolejną żonę, a Wojciech mógł być jego synem z wcześniejszego związku. Młynarze się przenosili często gdyż dzierżawili młyny i wiatraki od właścicieli folwarków i taką opcję także trzeba zakładać. Może tu są jakieś związki rodzinne?
Lewandowskich na tym terenie dużo i był w tym czasie Wojciech Lewandowski w podobnym wieku, który miał żonę MARIANNĘ Banasiak więc akt zgonu z 1912 roku może właśnie jego dotyczył?
Pozdrawiam serdecznie i współczuję poszukiwań bo mam podobne zamieszanie z nazwiskami w mojej rodzinie ze strony matki.
Janina
Ostatnio zmieniony śr 06 kwie 2016, 12:17 przez Janina_Tomczyk, łącznie zmieniany 1 raz.
msmkg

Sympatyk
Posty: 108
Rejestracja: pn 13 kwie 2015, 21:05

Re: Czy to ta sama osoba?

Post autor: msmkg »

Kublik_Anna pisze:Niestety, to jest bardzo popularne nazwisko, jak Kublik w Wodyniach - do tego stopnia że Kubliki z sąsiednich wsi żenili się między sobą jako niespokrewnieni. Tam z resztą też są Lawendowscy i Lewandowscy.
Bardzo łatwo się pomylić w takiej sytuacji; widziałam już po 2 - 3 osoby o tym samym imieniu i nazwisku w tej samej wsi, różniących się niewiele wiekiem, natomiast różniących się danymi rodziców, małżonków, dzieci.
Z drugiej strony 3-4 lata róznicy w dacie urodzenia między kolejnymi aktami - nic niezwyklego. Tyle, że do ślubu dane spisują z aktu urodzenia, powinna być zgodność między nimi.
Są różne stopnie wiarygodności w zależności od źródła - w akcie urodzenia dziecka jest zapewne zgodna z prawdą data urodzenia, w akcie zgonu natomiast często wiek jest podany z pamięci, a im starszy tym gorzej: "A ile lat ma zmarły? A ze 70 będzie pewnie.." no to pisze 70. Za to w akcie zgonu mamy wiarygodne miejsce zamieszkania i ew. pozostała rodzina - wdowa/wdowiec, dzieci.
Akty ślubu, jeśli porządnie spisane, są bardzo dobrym źródłem wiedzy o rodzicach młodych - "syn ... i .. z domu .. " i o samych młodych. Dane pochodzą z aktów urodzenia obojga i z wiedzy własnej piszacego proboszcza: Syn kowala tutejszego " "córka tkacza z Kuflewa".
Mogłoby się czasem nie zgadzać imię matki, bo była na przykład Tekla Kunegunda i raz piszą jedno, raz drugie - ale nazwiska 2 różne? bardzo rzadko. Wygląda na to niestety, że to różne osoby są.
Tak przy okazji- na potwierdzenie postu Agnieszki- bo wiele jest zamieszania z tym przypasowywaniem sobie lat;

Data w akcie ślubu musi się zgadzać z datą aktu chrztu- to wedle prawa napoleońskiego, które wtedy obowiązywało w Polsce. „ Kodeks Napoleona” rok 1810.

Akt urodzenia:
Akt urodzenia spisany będzie natychmiast w przytomności dwóch świadków

57. W akcie urodzenia wymieniony będzie dzień, godzina, miejsce urodzenia, płeć dziecięcia imiona mu dane: imiona, nazwiska, stan życia, miejsce zamieszkania rodziców jego i świadków

Akt ślubu.
70. Urzędnik stanu cywilnego każe sobie złożyć akt urodzin każdego z przyszłych małżonków. Jeżeli z nich, które jest w niemożności dostania takowego , składając akt zeznania wydany przez sędziego pokoju miejsca w którem się urodził, albo w którem zamieszkał.
71. Taki akt zeznania zawierać w sobie będzie zaznanie siedmiu świadków, jakiejkolwiek płci, krewnych lub nie krewnych, o imionach nazwisku, stanie życia, zamieszkania przyszłego małżonka, również jako ojca i matki jeżeli są znani: o miejscu i ile możności o czasie urodzenia jego o przyczynach przeszkadzających do złożenia na to aktu. Świadkowie to podpiszą akt zeznania i Sędzia Pokoju , a gdyby który podpisać nie mógł lub nie umiał wzmianka o tem zrobiona będzie.

Akt zgonu
79. W akcie śmierci wyrażone będą imiona nazwiska, wiek, stan życia i zamieszkania osoby umarłej, imiona i nazwiska jej małżonka, jeżeli umarła osoba w małżeństwie, albo w stanie wdowim była: imion, nazwiska, wiek, stan życia i zamieszkanie świadków i jeżeli są krewni stopień ich pokrewieństwa.

O ile akt ślubu musiał mieć potwierdzenie w postaci aktów, tak przy zgonach zapisywano wiek podany przez zgłaszających. Wobec tego mógł się nie zgadzać tylko wiek i tutaj możemy sobie „ podpasować” danego przodka oczywiście jeżeli wszystkie inne dane się zgadzają.

Księża mieli kontrole przez Sędziów Pokoju i za nie przestrzeganie przepisów ponosili odpowiednie kary.
https://books.google.pl/books?id=W7lbAA ... go&f=false

Mogło się tak zdarzyć,że brakowało jakiś dokumentów lub świadkowie nie pamiętali i wtedy jak występuje jakaś niezgodność to trzeba ja przeanalizować.

Marianno podczas ponownego szukania akt Lewandowskich i Lawendowskich- bo to też musisz brać pod uwagę (mogła być pomyłka) - proponuję spisać oprócz danych osobowych także miejscowości oraz zawody- bo mogą się przydać w razie rozwiania wątpliwości.

Pozdrawiam,
Mirka
MariannaF

Sympatyk
Mistrz
Posty: 299
Rejestracja: wt 22 wrz 2015, 00:46

Re: Czy to ta sama osoba?

Post autor: MariannaF »

Janeczko, akt ślubu Wojciecha i Małgorzaty jest na 150% pewnikiem, że to moi pradziadkowie. Jak wcześniej pisałam z tego związku urodził się mój dziadek, także Wojciech. Potwierdzają to jeszcze żyjące jego dwie córki, moje ciocie. Szkoda, że nic więcej nie pamiętają!
Biorąc powyższe i wypowiedź Mirki na temat danych zawartych w akcie ślubu jest to dla mnie niepodważalny dowód do dalszych poszukiwań.
Przechodząc do aktu zgonu o którego przetłumaczenie poprosiłam tłumaczy na forum, imiona rodziców się zgadzają, Walenty i Marianna. Imię owdowiałej żony przetłumaczono jako MAŁGORZATA a nie Marianna. Miejsce urodzenia faktycznie jest inne, ale być może zgłaszający zgon pomylili z miejscem urodzenia Małgorzaty, która urodziła się właśnie w Cholendrach koło Chodcza. To rzut beretem od Strzyg.
W obu aktach jedyną niezgodnością jest nazwisko rodowe matki Wojciecha. W akcie ślubu podano KWIATKOWSKA, w akcie zgonu PIWOWARSKA, a żeby było jeszcze śmieszniej w akcie urodzenia, którego nie jestem pewna, choć miejsce urodzenia (Strzygi), imiona rodziców i ewentualnie wiek się zgadzają, nazwisko matki z domu to SUSKA.

Też nigdzie nie znalazłam ślubu Walentego i Marianny Kwiatkowskiej. Jedynie znalazłam zgon niejakiej wdowy Marianny Lewandowskiej, córki niewiadomych rodziców i niewiadomego miejsca urodzenia, zamieszkałej w Chociszewie, wiek 80 lat, pozostawiła po sobie 4 dzieci; Wojciecha, Karola, Józefa i Teofilę. Pójdę śladem dzieci, może coś odkryję.

Mirko, Twoje sugestie przy ponownym przeszukiwaniu to dobry pomysł. Z pewnością wezmę je pod uwagę.
Pozdrawiam Was serdecznie
Marianna
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”