Zagadkowy przodek o dwóch obliczach.

Tematy o kresach, w tym: Baza Miejscowości Kresowych oraz Biblioteka zasobów kresowych strona Biblioteka kresowa

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Wojciechowicz_Krzysztof

Sympatyk
Posty: 399
Rejestracja: pt 09 kwie 2010, 22:36

Zagadkowy przodek o dwóch obliczach.

Post autor: Wojciechowicz_Krzysztof »

Zagadkowy przodek o dwóch obliczach.
Mój 3xpradziadek Karol Emanuel Godziemba Głowiński miał co najmniej siedmioro dzieci, z których wiekszość urodziła się przed jego przeprowadzką do Działoszyna około 1800 roku. Stąd nie mam metryk starszych dzieci, ochrzczonych prawdopodobnie w Czarnożyłach.
Wiem jednak z aktu ślubu, że jeden z synów, Emanuel urodził się w 1799 lub 1800 roku. Oto akt:

Boczki
Działo się w we wsi Rossoczyca dnia osiemnastego lutego 1827 roku o godzinie drugej po południu.
Wiadomo czynimy w przytomności świadków Urodzonego Ignacego Ostrowskiego Ekonoma z Wsi Sikucina lat 43 i Józefa Stoczyńskiego lat 40 we Wsi Zadzimiu zmieszkały, - na dniu dzisiejszym zawarte zostało Religijne Mażeństwo między Urodzonym Emanuelem Głowińskim kawalarem lat dwadzieścia ośm mającym, i przy Rodzicach zostającym w Mieście Szadku syn Urodzonego Emanuela i Maryanny Głowińskich – a Józefą Jarecką panną lat dwadzieścia mającą córką Urodzonego Michała i Maryanny Jareckich we Wsi Boczkach na Ekonomji zamieszkałych i przy tychże swych Rodzicach zostającą ----
Mażeństwo to poprzedziły trzy Zapowiedzi w dniach trzecim, jedenastym i osiemnastym lutego r.b. w Parafii Rokossycy, jako też zezwolenie ustne obecnych. Aktowi Małżeństwa Tamowanie Małżeństwa nie zaszło. Małżonkowie nowi oświadczaią iż nie zawarli umowy Przedślubney. Akt ten stawającym i świadkom przeczytany przez Proboszcza.


Podobnie jak jego trzej bracia, Emanuel całe życie spędził w służbie państwowej:

Obrazek

Aby osiągnąć stanowisko kancelisty w sądzie kaliskim, Emanuel musiał prawdopodobnie rozpoczać pracę w administracji państwowej około 10 lat wczesniej - być może, zaraz po ślubie. Brak dokumentacji dotyczącej jego życia prywatnego, ale już w 1859 roku pojawia sie niespodzianka:

1859
Działo się w mieście Biały dnia dwudziestego osmego Kwietnia Tysiąc Osmset pięćdziesiątego dziewiątego roku o godzinie piątej po południu.Stawili sie Emanuel Głowiński Assesor Sądu Poprawczego, lat pięćdziesiąt pięć i Antoni Łoziński Organista tutejszy lat trzydzieści pięć mający, i oświadczyli Nam iż dnia dwudziestego piątego miesiąca i roku bieżącego zmarła tu w Biały o godzinie dziewiątej w nocy Anna z Stawiarskich Głowińska lat czterdzieści pięć mająca. Pozostawiwszy po sobie owdowiałego Męża Emanuela Głowińskiego. Po przekonaniu się naocznie o zejściu Anny, Akt ten stawającym świadkom przeczytany i przez Nas wraz z Nimi podpisany został.
Emanuel Głowiński, Antoni Łoziński


W 1827 roku Emanuel ożenił się z Maryanną Jarecką, a w 1859 roku umiera mu żona Anna ze Stawiarskich! Można przypuścić, że ożenił sie powtórnie po zgonie pierwszej żony, ale jego wiek podany jest na 55 lat - czyli został odmłodzony o 6 lat!
W 1865 roku umiera jego córka Maryanna, co nie wnosi nowych informacji o wieku Emanuela:

Biała Podlaska 1865
Działo się w mieście Biały w dniu drugiego Maja 1865 roku o godzinie jedenastej przed południem. Stawili się Ludwig Augustowicz Kancelista Sądu Poprawczego lat sześćdziesiąt i Filipa Zacharewicza gospodarza mieszczanina kat trzydzieści osiem mający. Obydwaj tu w Białej zamieszkali i oświadczyli Nam iż dnia dwudziestego dziewiątego Kwietnia roku bieżącego o godzinie czwartej rano, umarła tu w Białej Maryanna Głowińska lat dwanaście mająca, córka Emanuela tu w Biały zamieszkałego i Anny ze Stawiarskich nieżyjącej. Po przekonaniu się naocznie o zejściu Maryanny Akt ten stawającym świadkom przez Nas wraz z Nimi podpisany został. Stanisław Ludwik Dosizynski ..............Parafii Bialskiej.


Największą jednak zagadkę stanowi akt zgonu Emanuela z 1872 roku (uprzejmie przetłumaczony przez Krystynę):

Biała , 9/23 lutego 1872 r. o 4 wieczorem stawili się Maksym Litwiniuk lat 24 i Maciej Lubański 46 lat , służący w Szpitalu Świętego Karola Boromeusza , mieszkający w Białej i oświadczyli, że 5/17 lutego bieżącego roku zmarł o godzinie 5 rano w szpitalu Emanuel Głowiński, mający 65 lat, syn nieznanych rodziców , pozostawił po sobie syna i córkę.

W tym akcie Emanuel został odmłodzony o 8 lat. Najciekawsze jednak, że opisany jest jako syn nieznanych rodziców. W Bielsku Podlaskim spedził co najmnie 15 ostatnich lat życia, z racji pełnionej funkcji był miejscowym notablem - a umarł tam nieznany, w dodatku w szpitalu!
Początkowo miałem wątpliwości, czy chodzi o mojego Emanuela, ale Rocznik Urzedowy z 1850 roku określa go jako syna Karola (Emanuela).
Niejasna jest także notatka Gazety Warszawskiej z 1865 roku, informująca że Emanuel uwolniony został ze służby - dla dobra służby. Tak czy inaczej, w 1865 roku miał już 65 lat - czyli był w wieku emerytalnym. Jego kolega, asesor Sądu Bialskiego Franciszek Syroczyński, został w tym samym czasie przeniesiony na równorzędne stanowsko, także 'dla dobra służby'.
Czy mogło to mieć coś wspólnego z powstaniem styczniowym? Trudno zrozumieć, dlaczego długoletni wyższy urzednik państwowy umiera nierozpoznany w szpitalu (prawdopodobnie w nędzy).

Pozdrawiam
Krzysztof
Awatar użytkownika
Skiba_A

Sympatyk
Posty: 90
Rejestracja: ndz 27 gru 2015, 19:06

Zagadkowy przodek o dwóch obliczach.

Post autor: Skiba_A »

Mi przychodzi na myśl hazard...

pozdrawiam,
Agnieszka
pozdrawiam,
Agnieszka
Annaniena

Sympatyk
Posty: 52
Rejestracja: ndz 04 sie 2013, 16:08

Zagadkowy przodek o dwóch obliczach.

Post autor: Annaniena »

Witam
Wyjasnienie zagadki jest proste
Emanul Karol
Karol Erazm Emanuel
I pewnie syn Karola Emanuel?
http://geneteka.genealodzy.pl/index.php ... t&lang=pol
Pozdrawiam Anna
msmkg

Sympatyk
Posty: 108
Rejestracja: pn 13 kwie 2015, 21:05

Zagadkowy przodek o dwóch obliczach.

Post autor: msmkg »

Zmarł w szpitalu- może nagle, a jego zgon zgłaszali służący szpitala mogli nie znać jego rodziców jak i dokładnego roku jego urodzin..
Nie podajesz nic o aktach chrztu jego dzieci oprócz aktu zgonu córki Marianny.
W akcie zgonu jest adnotacja, że pozostawił po sobie syna i córkę. Dla pewności sprawdziłabym jeszcze ten ślad, bo jak widzę było kilku Głowińskich, których imię zapisywano jako Emanuel.

Pozdrawiam,
Mirka
Wojciechowicz_Krzysztof

Sympatyk
Posty: 399
Rejestracja: pt 09 kwie 2010, 22:36

Zagadkowy przodek o dwóch obliczach.

Post autor: Wojciechowicz_Krzysztof »

Dzięki, Anno, za odpowiedz, ale z przodkami nic nie jest proste.
Mój 3xpradziadek istotnie miał na imie Karol Erazm Emanuel i był synem Józefa Erazma.
Karol Erazm Emanuel miał siedmioro dzieci:
1 .Katarzyna (ur. 1790)
2. Tekla (ur. 1793 i ochrzczona w Czarnożyłach)
3. Michalina (ur. 1800)
4. Józef (ur. około 1799 - mój 2x pradziadek))
5. Emanuel (ur. około 1799)
6. Alexander (ur. 1809)
7. Sylwani (ur. 1810)

Ale cała historia, o której pisałem, odnosi się do Emanuela, syna Karola Erazma Emanuela.
Sam Karol Erazm Emanuel był Exaktorem Konsumpcji Skarbowej i Expedytorem Poczty w Działoszynie, czyli, po dzisiejszemu, Naczelnikiem Izby Skarbowej i Poczty.
Ciekawe, że w Posce porozbiorowej zaistniał całkiem inny system przepływu elit w porównaniu do wolnych krajów europejskich. Tam chłop awansował do stanu mieszczańskiego, a mieszczanim do stanu szlacheckiego. U nas tysiące zdeklasowanej i wyzutej z majatków szlachty, zasilało stan mieszczański, tworząc klasę urzędniczą i często rzemieślniczą, a nawet staczając się do stanu proletariuszy.
Ale i tak utrzymali jakies pozory systemu kastowego, żeniąc sie jedynie z herbowmi (tak przynajmniej było w mojej rodzinie). Stąd też nigdy nie doszli do majątków, kisząc się we własnym sosie, zamiast koligacić się sie z bogatym mieszczaństwem, lub z Żydami. Jedynie dalszy nasz krewny, Kazimierz Godziemba Głowiński, wżenił sie w bogatą rodzine mieszczańską Zdunów na początku XX wieku - i teraz jego potomkowie odzyskali wspaniały pałac w Rabie Wyznej. Z kolei, stryj Kazimierza, Alfred Godziemba Głowiński ożenił się z hrabianką Mycielską, ale od dawna nie ma już śladu po jego majatkach i pałacu!

Pozdrawiam
Krzysztof
Annaniena

Sympatyk
Posty: 52
Rejestracja: ndz 04 sie 2013, 16:08

Zagadkowy przodek o dwóch obliczach.

Post autor: Annaniena »

Witam

Ciekawa sa losy przodków.Też mam przypadek prapra gdy umarl to napisano że rodzice niezani a dzieci obok mieszkaly.
Za to dziadek wiedział od ojca skąd pochodzil i czyim byl synem i po sprawdzeniu metryk okazalo się że byl dwojga imion i 2 dzieci mialo imię ojca Piotr a dwoje Jan.
Pozdrawiam Anna
Wojciechowicz_Krzysztof

Sympatyk
Posty: 399
Rejestracja: pt 09 kwie 2010, 22:36

Zagadkowy przodek o dwóch obliczach.

Post autor: Wojciechowicz_Krzysztof »

Anno, masz racje, ale wszystko zalezy od okoliczności. W 1841 roku Biała Podlaska liczyła 3,588 mieszkańców; a w 1897 - 13,000 mieszkańców.
W takich mieścinach wszyscy znali lokalną elitę: proboszcza, aptekarza, sędziego, doktora, itp. Asesor sądowy, jako druga po prokuratorze urzędowa persona, musiał także być znany. Jeśli nawet umierał samotny, bez rodziny, to przecież ciągle pozostali jego dawni koledzy z pracy, a takie środowska trzymały sie razem. Ktoś przecież musiał mu sprawić pogrzeb. Dlatego podejrzewam, że coś niejasnego kryje się za tą sprawą.
Być może, sa jakieś dokumenty, ktoe mogłyby ja wyjaśnić, ale ja mogę tylko polegać na Internecie, mieszkając na antypodach.

Pozdrawiam
Krzysztof
ODPOWIEDZ

Wróć do „Genealogia kresowa”