Smoczyńscy-zagadkowe zgony?
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Rutar

- Posty: 765
- Rejestracja: pt 13 lip 2012, 11:18
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Smoczyńscy-zagadkowe zgony?
Witam,
W trakcie indeksacji par.Wawrzyszew znalazłem akty zgonu
Ignacego Smoczyńskiego akt.49
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... =47-51.jpg
i jego żony Antoniny Smoczyńskiej akt 52
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... jpg#zoom=1
Zwłoki obojga znaleziono na "świeżym powietrzu".Co prawda Ignacy mógł mieć zawał a po kilku dniach żona to samo, ale jakoś chyba rzadko spotykane by małżonkowie i to z tych wyższych trochę stanu umierali na dworze. A Ignacy był jakimś urzędnikiem....
Dodam że w tej samej parafii w tym samym roku jedna 16 latka się powiesiła a innej kobiety zwłoki znaleziono w krzakach.
Pozdrawiam
Artur
W trakcie indeksacji par.Wawrzyszew znalazłem akty zgonu
Ignacego Smoczyńskiego akt.49
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... =47-51.jpg
i jego żony Antoniny Smoczyńskiej akt 52
http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... jpg#zoom=1
Zwłoki obojga znaleziono na "świeżym powietrzu".Co prawda Ignacy mógł mieć zawał a po kilku dniach żona to samo, ale jakoś chyba rzadko spotykane by małżonkowie i to z tych wyższych trochę stanu umierali na dworze. A Ignacy był jakimś urzędnikiem....
Dodam że w tej samej parafii w tym samym roku jedna 16 latka się powiesiła a innej kobiety zwłoki znaleziono w krzakach.
Pozdrawiam
Artur
-
kulik_agnieszka

- Posty: 627
- Rejestracja: pt 30 sty 2015, 17:02
Smoczyńscy-zagadkowe zgony?
Trzeba by się tą Komisją Umorzenia Długu Krajowego Królestwa Polskiego zainteresować. 
Agnieszka
Agnieszka
Przejrzałem "Kurjera Warszawskiego" od połowy września do połowy października 1851, ale niestety brak wzmianek o tych zgonach.
W Internetach też nic nie ma, poza informacjami, że zmarli byli właścicielami Chyliczek k. Piaseczna i że zmarli w 1851 r.
Okoliczności mogą wskazywać, że zmarli w tym samym czasie i miejscu (Instytut Agronomiczny był blisko Kaskady), tylko zwłoki zostały odnalezione w odstępie kilku dni.
To z kolei wskazuje na śmierć tragiczną, ale nie sposób ustalić jakiego rodzaju.
W Internetach też nic nie ma, poza informacjami, że zmarli byli właścicielami Chyliczek k. Piaseczna i że zmarli w 1851 r.
Okoliczności mogą wskazywać, że zmarli w tym samym czasie i miejscu (Instytut Agronomiczny był blisko Kaskady), tylko zwłoki zostały odnalezione w odstępie kilku dni.
To z kolei wskazuje na śmierć tragiczną, ale nie sposób ustalić jakiego rodzaju.
Pozdrawiam,
Robert
Robert
-
Janina_Tomczyk

- Posty: 1259
- Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28
Witam
Masz rację Arturze, że ta śmierć Smoczyńskich była bardzo zagadkowa i nienaturalna. Niezmiernie ciekawa jest w tym rola zięcia - aptekarza, który brał udział w odnajdowaniu i organizowaniu pogrzebów teściów. Jest wielce ciekawe czy to jego żona, a jedna z córek zmarłych tak szybko sprzedała Chyliczki po śmierci rodziców i dlaczego Smoczyńscy w 1851 roku kupili ten majątek, a następnie tak nagle umarli na terenach, które miały być przeznaczone na cele wojskowe. Dlaczego także w Chyliczkach utworzono później szkołę ogrodniczą na wzór Instytutu Agronomicznego, którym chyba interesował się zmarły Ignacy Smoczyński skoro jego zwłoki tam znaleziono. W 1839 r majątek był wystawiony na licytację z powodu zadłużenia właściciela Stanisława Ryxa w Towarzystwie Kredytowym, a Ignacy Smoczyński pracował w Komisji Umorzenia Długu Krajowego i Chyliczki nabył od osoby, która w 1840 roku licytację wygrała.Polecam bardzo ciekawy artykuł o Chyliczkach rzucający nieco światła na okoliczności w jakich Ignacy Smoczyński stał się właścicielem tego majątku http://piaseczno.eu/index.php?app=docs& ... &iid=39748
Wielokrotnie czytając akty zgonu mam wrażenie, że byłby to materiał dla Archiwum X ze względu na okoliczności śmierci i brak autopsji we współczesnym sensie.
Masz rację Arturze, że ta śmierć Smoczyńskich była bardzo zagadkowa i nienaturalna. Niezmiernie ciekawa jest w tym rola zięcia - aptekarza, który brał udział w odnajdowaniu i organizowaniu pogrzebów teściów. Jest wielce ciekawe czy to jego żona, a jedna z córek zmarłych tak szybko sprzedała Chyliczki po śmierci rodziców i dlaczego Smoczyńscy w 1851 roku kupili ten majątek, a następnie tak nagle umarli na terenach, które miały być przeznaczone na cele wojskowe. Dlaczego także w Chyliczkach utworzono później szkołę ogrodniczą na wzór Instytutu Agronomicznego, którym chyba interesował się zmarły Ignacy Smoczyński skoro jego zwłoki tam znaleziono. W 1839 r majątek był wystawiony na licytację z powodu zadłużenia właściciela Stanisława Ryxa w Towarzystwie Kredytowym, a Ignacy Smoczyński pracował w Komisji Umorzenia Długu Krajowego i Chyliczki nabył od osoby, która w 1840 roku licytację wygrała.Polecam bardzo ciekawy artykuł o Chyliczkach rzucający nieco światła na okoliczności w jakich Ignacy Smoczyński stał się właścicielem tego majątku http://piaseczno.eu/index.php?app=docs& ... &iid=39748
Wielokrotnie czytając akty zgonu mam wrażenie, że byłby to materiał dla Archiwum X ze względu na okoliczności śmierci i brak autopsji we współczesnym sensie.
Zapis, że zostawił wdowę jeszcze niczego nie przesądza. Dopóki nie znaleziono jej zwłok nie byłoby wiadome, że nie żyje.Rutar pisze:W akcie Ignacego jest że zostawił owdowiałą Antoninę więc wnioskuję że zmarła po nim i w innej miejscowości.
Zwłoki znaleziono praktycznie w tym samym miejscu. Tyle tylko, że raz podano Instytut, a raz pobliską Kaskadę - zapewne zwłoki znajdowały się na terenach zielonych przy Instytucie - gdzieś tu:
http://tiny.pl/grs9s
Pozdrawiam,
Robert
Robert
Miejscowość określono jako Bielany, ale w opisie już dokładniej napisano, że znaleziono zwłoki na gruncie Instytutu Agronomicznego, a ten mieścił się na Marymoncie - mniej więcej w miejscu, które wskazałem linkiem powyżej.Rutar pisze:Ale miejsca były różne tu Bielany a tu Kaskada.Blisko ale nie to samo.
Jego jedyną pozostałością dzisiaj jest kaplica uczelniana przekształcona w Kościół Matki Bożej Królowej Polski zlokalizowana na Marymoncie, w pobliżu Kaskady.
Pozdrawiam,
Robert
Robert
-
Warakomski

- Posty: 928
- Rejestracja: śr 29 lut 2012, 16:28
Ja bym tu raczej wskazał na "niezdrową psychicznie jesień", zważywszy, że rzecz dzieje się we wrześniu. Na wskazanych przez Artura aktach mamy taką oto sytuację:
10.09. 1851 r. Joanna German lat 16 powieszona.
12.09.1851 r. znaleziono zwłoki Ignacego Smoczyńskiego
17.09.1851 r. znaleziono w zaroślach zwłoki nieznanej kobiety lat ok. 18 nagle zmarłej.
19.09. 1851 r. znaleziono zwłoki Antoniny Smoczyńskiej.
Dzisiejsze statystyki wskazują na to, że rzeczywiście jesień to czas samobójców. Ciekaw jestem, czy dałoby się potwierdzić, że wieki mijają, a tu nic się nie zmieniło. Oczywiście nie w każdej parafii można by takie statystyki przeprowadzić, bo nie wszędzie takie nagłe zgony opisywano.
Krzysztof
10.09. 1851 r. Joanna German lat 16 powieszona.
12.09.1851 r. znaleziono zwłoki Ignacego Smoczyńskiego
17.09.1851 r. znaleziono w zaroślach zwłoki nieznanej kobiety lat ok. 18 nagle zmarłej.
19.09. 1851 r. znaleziono zwłoki Antoniny Smoczyńskiej.
Dzisiejsze statystyki wskazują na to, że rzeczywiście jesień to czas samobójców. Ciekaw jestem, czy dałoby się potwierdzić, że wieki mijają, a tu nic się nie zmieniło. Oczywiście nie w każdej parafii można by takie statystyki przeprowadzić, bo nie wszędzie takie nagłe zgony opisywano.
Krzysztof
-
Janina_Tomczyk

- Posty: 1259
- Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28
A to ciekawa hipoteza! Smoczyńscy kupili sobie w 1851 roku folwark Chyliczki i nagle obydwoje (ale nie razem!!!) popełnili samobójstwo na innym rozległym i nie zabudowanym terenie. Jest to tak nielogiczne, że bardzo mało prawdopodobne. Po co i jak to zrobili? Nie mogli zabić się w domu lub na terenie własnego folwarku?Warakomski pisze:Ja bym tu raczej wskazał na "niezdrową psychicznie jesień", zważywszy, że rzecz dzieje się we wrześniu. Na wskazanych przez Artura aktach mamy taką oto sytuację:
10.09. 1851 r. Joanna German lat 16 powieszona.
12.09.1851 r. znaleziono zwłoki Ignacego Smoczyńskiego
17.09.1851 r. znaleziono w zaroślach zwłoki nieznanej kobiety lat ok. 18 nagle zmarłej.
19.09. 1851 r. znaleziono zwłoki Antoniny Smoczyńskiej.
Dzisiejsze statystyki wskazują na to, że rzeczywiście jesień to czas samobójców. Ciekaw jestem, czy dałoby się potwierdzić, że wieki mijają, a tu nic się nie zmieniło. Oczywiście nie w każdej parafii można by takie statystyki przeprowadzić, bo nie wszędzie takie nagłe zgony opisywano.
Krzysztof
Wrzesień to przeważnie okres pięknej i spokojnej wczesnojesiennej pogody więc nie jest to typowo jesienny czas depresyjny sprzyjający samobójstwom. Co jednak stało się faktycznie, to jest już całkowicie niemożliwe do ustalenia.
A tu fragment opracowania w moim linku wyżej, dotyczący Ignacego i Antoniny z Pszennych Smoczyńskich, krótkotrwałych właścicieli Chyliczek:
"Licytacja, przeprowadzona przez Towarzystwo
Kredytowe Ziemskie, odbyła się
w listopadzie 1840 r. Nowym właścicielem
Chyliczek został Ignacy Badeni – radca stanu,
dyrektor Wydziału Administracji Ogólnej
Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych
(ówczesnego ministerstwa), kawaler orderów
św. Stanisława i św. Włodzimierza.
W 1851 r. kolejnymi właścicielami zostali Ignacy
Smoczyński, były kapitan Pułku Grenadierów
Gwardii Wojsk Polskich, a później
kupiec i obywatel m. Warszawy, oraz jego
żona Antonina z Pszennych. W tym samym
roku małżonkowie Smoczyńscy zmarli, a ich
córka sprzedała dobra Chyliczki Romanowi
Małachowskiemu (wg akt hipotecznych). Na
cmentarzu parafialnym w Piasecznie znajduje
się żeliwny obelisk na grobie Kazimierza
Małachowskiego, radcy dworu, kawalera
kilku orderów i znaków honorowych, dziedzica
dóbr Chyliczki, zmarłego w 1857 r"
-
Janina_Tomczyk

- Posty: 1259
- Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28
Jest możliwe, że te śmierci były dziełem zabójcy, bo znamy tylko daty odnalezienia zwłok, a nie znamy dat ich faktycznych zgonów, ani przyczyn tych zgonów.margolab pisze:Chyba oglądam za dużo kryminałów... może to seryjny zabójca? To oczywiście w żartach, a na poważnie, bardzo intrygująca historia. I aż się prosi o opowieść z dreszczykiem.
Puszczając wodze fantazji można założyć, że panna German pracowała w dworze Chyliczki i przeżyła jakąś tragedię co spowodowało jej powieszenie się, a następnie ktoś z jej rodziny zwabił i zabił w odwecie państwa Smoczyńskich i tę kobietę jako świadka jego zbrodni.
Mógł ktoś mu zlecić zabicie Smoczyńskich, gdy ci wybrali się z jakiegoś powodu na te tereny, gdzie ich znaleziono. Takich scenariuszy mogło być wiele i dlatego pisałam , że byłby to materiał dla Archiwum X, ale jak piszesz także ciekawy materiał do napisania opowieści z dreszczykiem.
-
Warakomski

- Posty: 928
- Rejestracja: śr 29 lut 2012, 16:28
Pytasz Janino, czy nie mogli zabić się w domu, a no mogli, ale dom straciłby na wartości i pewnie nie chcieli tego zrobić spadkobiercom. Stosunek do samobójców i zmarłych śmiercią nienaturalną zawsze był nacechowany lękiem i niechęcią, wystarczy przypomnieć sobie gdzie ich chowano. Wierzono, że dusza osoby, która targnęła się na swoje życie, jest złośliwa i szkodzi żywym.
Tu można przeczytać jak skutecznie przesądy opierają się upływowi czasu.
„Wiele lat temu zauważyliśmy pewną prawidłowość. Bardzo często miejsca nawiedzeń były jednocześnie miejscami, gdzie ktoś wcześniej popełnił samobójstwo.”
http://nautilus.org.pl/artykuly,2076,mi ... e8221.html
A tu „Jak ukarać samobójcę”.
http://ciekawostkihistoryczne.pl/2011/0 ... samobojce/
Krzysztof
Tu można przeczytać jak skutecznie przesądy opierają się upływowi czasu.
„Wiele lat temu zauważyliśmy pewną prawidłowość. Bardzo często miejsca nawiedzeń były jednocześnie miejscami, gdzie ktoś wcześniej popełnił samobójstwo.”
http://nautilus.org.pl/artykuly,2076,mi ... e8221.html
A tu „Jak ukarać samobójcę”.
http://ciekawostkihistoryczne.pl/2011/0 ... samobojce/
Krzysztof