Nie włościanin, nie wyrobnik, a kucharz

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

SylwiaJ

Sympatyk
Ekspert
Posty: 127
Rejestracja: pn 31 mar 2014, 21:45
Lokalizacja: (daleko)

Nie włościanin, nie wyrobnik, a kucharz

Post autor: SylwiaJ »

Przełom XVIII i XIX w wieś na Zamojszczyźnie.
Rodzi się dziecko, którego ojciec wpisany jest do aktu jako kucharz.
Zastanawia mnie, czym zajmował sie wtedy kucharz. Jedyne, co przychodzi mi do głowy to praca w dworze u pana.
Tym bardziej , że dziecko rodzi się w domu należącym do ... . Własnie, oprocz numeru domu, jak w innych aktach jest informacja, że dom nalezy do Państwa (?)
Pomożecie z rozczytaniem gdzie urodziło się dziecko?
akt 16 1815 http://szukajwarchiwach.pl/35/1863/0/1/ ... H0rQrJHRig
Pozdrawiam
Sylwia
---
Szukam potomków pary: Antonina (Wolak) i Stanisław Dziedziak; okolice: Dębica, Lubzina
Rutar

Sympatyk
Ekspert
Posty: 765
Rejestracja: pt 13 lip 2012, 11:18

Post autor: Rutar »

Witaj,

Ja widzę w domu Państwa Krynge pod numerem pierwszym.

Pozdrawiam,

Artur
SylwiaJ

Sympatyk
Ekspert
Posty: 127
Rejestracja: pn 31 mar 2014, 21:45
Lokalizacja: (daleko)

Post autor: SylwiaJ »

Artur, a gdzie tam 'g' widzisz? Ten zawijas jest moim zdaniem od słowa 'Lutego', które jest poniżej.
Widze tam słowo 'Krynic'. Całośc interpretuję, ze dom należał do Państwa Krynic, czyli wlascicieli wsi Krynice, bez podania ich nazwiska.
Tylko nie mam pojecia, czy takie zapisy stosowano.
Czy ktos z Was spotkal się z taką sytuacją?
Pozdrawiam
Sylwia
---
Szukam potomków pary: Antonina (Wolak) i Stanisław Dziedziak; okolice: Dębica, Lubzina
Gawroński_Zbigniew

Sympatyk
Posty: 2694
Rejestracja: wt 16 cze 2015, 13:29

Post autor: Gawroński_Zbigniew »

Spotkałem się z dziesiątką inyych zawodów dworskich: piwowara, winiarza, ogrodnika, pasterza, i innych zawsze z dopiskiem "aulicus" tj dworski, jeszcze w aktach po łacinie sprzed czasów napoleońskich w Izbicy Kujawskiej. Czy to była norma takie zapisy, nie wiem.

Coś mi świta, że już spotkałem się z podobną sprawą czy pytaniem o kucharza dworskiego.... . Nie nie nie!: to było u mnie w Izbicy i dotyczyło kucharza plebańskiego. 8) Była taka sytuacja, że on był kucharzem plebańskim, a żona opiekowała się przykościelnym Xenodochium. To działo się mniej więcej w 1760 roku. 8)
Zbigniew
H_Kumorek

Sympatyk
Posty: 61
Rejestracja: pn 29 lut 2016, 22:23

Post autor: H_Kumorek »

W księdze urodzin w "mojej" wsi znalazłam wpis narodzin dziecka, którego matką była córka kucharza. Dziecko urodziło się pod numerem pierwszym czyli w domu właścicieli wsi w roku 1876.
W akcie, o którym dyskutujemy, ja odczytałam, że dziecko narodziło się " w domu do Państwa Krynic należącym pod numerem pierwszym."
Pozdrawiam. Halina
Janina_Tomczyk

Nieaktywny
Posty: 1259
Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28

Post autor: Janina_Tomczyk »

SylwiaJ pisze:Artur, a gdzie tam 'g' widzisz? Ten zawijas jest moim zdaniem od słowa 'Lutego', które jest poniżej.
Widze tam słowo 'Krynic'. Całośc interpretuję, ze dom należał do Państwa Krynic, czyli wlascicieli wsi Krynice, bez podania ich nazwiska.
Tylko nie mam pojecia, czy takie zapisy stosowano.
Czy ktos z Was spotkal się z taką sytuacją?
Witam

Na przełomie XVIII i XIX wieku w metrykach z Wielkopolski mojej rodziny spotykałam takie zapisy, że podawano zawód ojca oraz imię i nazwisko właściciela i numer domu, w którym dziecko się urodziło. Była to częsta sytuacja bo osiedlało się wielu komorników z innych miejscowości i pleban miał przy tym kontrolę "nad stanem posiadania" :wink:
W moim przypadku pra...dziadek był pilarzem i w związku z tym przemieszczał się po okolicznych wioskach. Podobnie mogło być z kucharzem, który także mógł zmieniać pracodawcę i miejsce zamieszkania. Sądzę, że Państwo Krynic z takim szacunkiem zapisani w akcie mogli być właścicielami wsi Krynice, ale niekoniecznie aktualnie bo czasami wsie były sprzedawane lub wydzierżawiane, więc ksiądz nie określił ich jako właścicieli lecz użył określenia Państwo.
W łęczyckim, gdzie obecnie odszukuję rodzinę męża spotkałam się z taką sytuacją, że większość nazwisk łączy się z nazwą wsi(osiedla, gospodarstwa) na jakim dana rodzina mieszkała.
Rutar

Sympatyk
Ekspert
Posty: 765
Rejestracja: pt 13 lip 2012, 11:18

Post autor: Rutar »

SylwiaJ pisze:Artur, a gdzie tam 'g' widzisz? Ten zawijas jest moim zdaniem od słowa 'Lutego', które jest poniżej.
Widze tam słowo 'Krynic'. Całośc interpretuję, ze dom należał do Państwa Krynic, czyli wlascicieli wsi Krynice, bez podania ich nazwiska.
Tylko nie mam pojecia, czy takie zapisy stosowano.
Czy ktos z Was spotkal się z taką sytuacją?
Za krótko popatrzyłem rzeczywiście Krynic :oops:

Pozdrawiam serdecznie,

Artur
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”