Jak to było z prawosławnymi?
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
pawel.dyda

- Posty: 136
- Rejestracja: sob 31 lip 2010, 18:23
- Lokalizacja: Warszawa
Jak to było z prawosławnymi?
Witam,
Mam pewien problem i nie wiem jak go ugryźć.
Mój pra-pradziadek Konstanty(n) Szemant/Szement ożenił się z Leokadią Kostkowską w kościele św. Stanisława BM na (obecnie) warszawskiej Woli - akt 224/1906. Z aktu ślubu wynika że urodził się w Suwałkach.
Skądinąd wiem na pewno że był prawosławny (o czym w akcie ślubu nie ma wzmianki).
Problem w tym, że do tego ślubu nie ma aneksu (przejrzałem wszystkie z tego roku; chyba powinien być i to obligatoryjny, ze względu na miejsce urodzenia i obrządek pana młodego?).
Jak to było kiedyś z osobami zmieniającymi obrządek? Bo teraz (podobno) gdy prawosławny bierze ślub rzymskokatolicki, to wystarczy oświadczenie woli (to to samo wyznanie; w drugą stronę jest inaczej).
Czy wtedy też tak było?
A może był konieczny osobny akt (to by wyjaśniało brak aneksu...)? Gdzie czegoś takiego szukać w razie czego?
Mam pewien problem i nie wiem jak go ugryźć.
Mój pra-pradziadek Konstanty(n) Szemant/Szement ożenił się z Leokadią Kostkowską w kościele św. Stanisława BM na (obecnie) warszawskiej Woli - akt 224/1906. Z aktu ślubu wynika że urodził się w Suwałkach.
Skądinąd wiem na pewno że był prawosławny (o czym w akcie ślubu nie ma wzmianki).
Problem w tym, że do tego ślubu nie ma aneksu (przejrzałem wszystkie z tego roku; chyba powinien być i to obligatoryjny, ze względu na miejsce urodzenia i obrządek pana młodego?).
Jak to było kiedyś z osobami zmieniającymi obrządek? Bo teraz (podobno) gdy prawosławny bierze ślub rzymskokatolicki, to wystarczy oświadczenie woli (to to samo wyznanie; w drugą stronę jest inaczej).
Czy wtedy też tak było?
A może był konieczny osobny akt (to by wyjaśniało brak aneksu...)? Gdzie czegoś takiego szukać w razie czego?
Pozdrawiam,
Paweł.
Paweł.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Urzędowo: gdyby się przyznał, że jego urodzenie zgłoszone w prawosławnym toby małżeństwa w Św. Stanisławie nie było
a czy był...może "?" w tym być (np przymusowa 'konwersja z unickiego')
a czy był...może "?" w tym być (np przymusowa 'konwersja z unickiego')
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
przepraszam, ale masz przykłady na konwersję prawosławie->rzymskokatolickie (i ślub w rz-kat) w drugiej połowie XIX w "pod carem"?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
pawel.dyda

- Posty: 136
- Rejestracja: sob 31 lip 2010, 18:23
- Lokalizacja: Warszawa
Czyli rozumiem, że konwersja z prawosławia na katolicyzm była zabroniona.
No dobrze, mógł się nie przyznać, ale chyba musiałby przedstawić odpis aktu? Ksiądz mógł udzielić ślubu ze względu na ważne okoliczności (widoczna gołym okiem ciąża)?
Co do drugiego ślubu. Nie, miał 21 lat i był kawalerem. Unitą też nie był, chociaż matkę miał katoliczkę (z urodzenia przynajmniej).
No dobrze, mógł się nie przyznać, ale chyba musiałby przedstawić odpis aktu? Ksiądz mógł udzielić ślubu ze względu na ważne okoliczności (widoczna gołym okiem ciąża)?
Co do drugiego ślubu. Nie, miał 21 lat i był kawalerem. Unitą też nie był, chociaż matkę miał katoliczkę (z urodzenia przynajmniej).
Pozdrawiam,
Paweł.
Paweł.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
unita formalnie nie był, bo nie było już wtedy (formalnie) unitów
ale jeśli rodzice byli, to w papierach prawosławnym się stał ot jak strzelił palcami i w drugą stronę chodzili
prawosławnych tak z dziada pradziada wielu nie było
wracając "co i czy musiał" jak zawsze oprócz kodeksu - wyciąg , instrukcje polecam:)
https://www.warszawa.ap.gov.pl/oasc/index.html
to z formalnych "co musiał"
a jak widać z zachowanych aneksów..różnie bywało
ale jeśli rodzice byli, to w papierach prawosławnym się stał ot jak strzelił palcami i w drugą stronę chodzili
prawosławnych tak z dziada pradziada wielu nie było
wracając "co i czy musiał" jak zawsze oprócz kodeksu - wyciąg , instrukcje polecam:)
https://www.warszawa.ap.gov.pl/oasc/index.html
to z formalnych "co musiał"
a jak widać z zachowanych aneksów..różnie bywało
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Konwersja z prawoslawia na rzym-kat. zabroniona? Dziwne. Mam w 'swoich' metryk slad wskazujacy na taką konwersję. W akcie małż. katolickim jest odniesienie do metryki pana młodego z 'tutejszej' parafii oraz do jego ojca prawoslawnego. Wywnioskowałam, że pan młody pochodził z rodziny mieszanej, sam ochrzczony prawdopodobnie zgodnie z wyznaniem matki.
Niestety, aktów dot. ojca nie znalazłam (z parafii prawosławnej), mam akt zgonu matki (z parafii katolickiej) bez nawiązań do prawoslawia.
Akr ślubu nr 58/1813, Łabunie http://szukajwarchiwach.pl/35/1863/0/1/ ... hbpOvVSiHw
Temat prawoslawia jest dla mnie nowy, to pierwsza osoba z tego wyznania na jaką trafiam wśrod przodków
Niestety, aktów dot. ojca nie znalazłam (z parafii prawosławnej), mam akt zgonu matki (z parafii katolickiej) bez nawiązań do prawoslawia.
Akr ślubu nr 58/1813, Łabunie http://szukajwarchiwach.pl/35/1863/0/1/ ... hbpOvVSiHw
Temat prawoslawia jest dla mnie nowy, to pierwsza osoba z tego wyznania na jaką trafiam wśrod przodków
Pozdrawiam
Sylwia
---
Szukam potomków pary: Antonina (Wolak) i Stanisław Dziedziak; okolice: Dębica, Lubzina
Sylwia
---
Szukam potomków pary: Antonina (Wolak) i Stanisław Dziedziak; okolice: Dębica, Lubzina
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
1813
ja o drugą połowę XIX i carstwo zahaczam
w 1813 to rodzili się ci unici, których wnuki były 'przekwalifikowane' lub...niezgłoszone do 1905
ja o drugą połowę XIX i carstwo zahaczam
w 1813 to rodzili się ci unici, których wnuki były 'przekwalifikowane' lub...niezgłoszone do 1905
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Unici (greccy katolicy) to nie byli prawoslawni, zostali zmuszeni do przejścia na prawoslawie. Szczerze mówiąc nie wiem, jak to w aktach ogarnięto, wątpię, czy kreślono w istniejacych aktach.
W przypadku Pawła i jego przodka z Suwałk mógł on być z takich właśnie unitów, a mój przypadek pokazuje, że jak najbardziej możliwa była konwersja, i nie byli to unici tylko prawosławni. Oprocz wspomnianego aktu katolickiego z odniesieniem do prawoslawia mam także z początku XIX akt parafii greckokatolickiej, wyraźnie jest to rozróżniane.
W przypadku Pawła i jego przodka z Suwałk mógł on być z takich właśnie unitów, a mój przypadek pokazuje, że jak najbardziej możliwa była konwersja, i nie byli to unici tylko prawosławni. Oprocz wspomnianego aktu katolickiego z odniesieniem do prawoslawia mam także z początku XIX akt parafii greckokatolickiej, wyraźnie jest to rozróżniane.
Ostatnio zmieniony ndz 19 cze 2016, 22:23 przez SylwiaJ, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam
Sylwia
---
Szukam potomków pary: Antonina (Wolak) i Stanisław Dziedziak; okolice: Dębica, Lubzina
Sylwia
---
Szukam potomków pary: Antonina (Wolak) i Stanisław Dziedziak; okolice: Dębica, Lubzina
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Jarema też wskazuje, że było możliwe:)
ale problem nie był zdefiniowany "czy kiedykolwiek" a konkretnie kiedy i gdzie:)
ani 1813 ani 1919 nie mówic nic o urodzonym w ósmej dekadzie XIX w pod rządami i prawem carskim
"unici" wg rosyjskiego prawa byli prawosławni, a akty urodzeń wpisane (po likwidacji unii) w rzymskokatolickich były wykreślone jako wpisane niezgodne wyznaniowo, tj w niewłaściwym USC. Jednym ze skutków było niezgłaszanie urodzeń (bunt przeciwko konieczności rejestracji w prawosławnych) przez lata - w tym w Suwalskiem
ale problem nie był zdefiniowany "czy kiedykolwiek" a konkretnie kiedy i gdzie:)
ani 1813 ani 1919 nie mówic nic o urodzonym w ósmej dekadzie XIX w pod rządami i prawem carskim
"unici" wg rosyjskiego prawa byli prawosławni, a akty urodzeń wpisane (po likwidacji unii) w rzymskokatolickich były wykreślone jako wpisane niezgodne wyznaniowo, tj w niewłaściwym USC. Jednym ze skutków było niezgłaszanie urodzeń (bunt przeciwko konieczności rejestracji w prawosławnych) przez lata - w tym w Suwalskiem
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Krzysztof_Wasyluk

- Posty: 766
- Rejestracja: śr 02 kwie 2008, 22:51
- piotr_nojszewski

- Posty: 1682
- Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Podziękował: 2 times
- Kontakt:
Żadnych aktach nikt nie kreślił - unici stali sie parwoławnymi z urzędu.
Dominująca rola religii prawosławnej została wprowadzona w roku 1836.
Od tego momentu legalnie małżeństwo prawosławenego/prawosławnej powinno byc zawarte w cerkwi a wszystkie dzieci wychowane w prawosławiu.
Praktyce oczywiście ktoś mógł zataić swoją wiarę. Niespecjalnie to było trudne pod warunkiem, że odbyło się daleko od miejsca urodzenia a ksiądz nie był zbyt dociekliwy - wytarczył przecież akt znania. Choc oczywiście ryzyko zdemaskowania istniało.
Ale uwaga prawo pozwalało na swego rodzaju "powtórzenie" zawarcia małżeństwa w obrządku strony nieprawosławnej.
Dominująca rola religii prawosławnej została wprowadzona w roku 1836.
Od tego momentu legalnie małżeństwo prawosławenego/prawosławnej powinno byc zawarte w cerkwi a wszystkie dzieci wychowane w prawosławiu.
Praktyce oczywiście ktoś mógł zataić swoją wiarę. Niespecjalnie to było trudne pod warunkiem, że odbyło się daleko od miejsca urodzenia a ksiądz nie był zbyt dociekliwy - wytarczył przecież akt znania. Choc oczywiście ryzyko zdemaskowania istniało.
Ale uwaga prawo pozwalało na swego rodzaju "powtórzenie" zawarcia małżeństwa w obrządku strony nieprawosławnej.
pozdrawiam
Piotr
Piotr
- Krzysztof_Wasyluk

- Posty: 766
- Rejestracja: śr 02 kwie 2008, 22:51
Paweł - mylisz obrządek z wyznaniem. To nie są pojęcia równoznaczne.
Sylwia - w tym akcie z 1813, który zlinkowałaś nie ma ani słowa o prawosławiu.
Piotrze - zaskoczyłeś mnie. Przy Twoim doświadczeniu, nie spotkałeś się z przekreślonymi aktami? Z reguły oprócz przekreślenia, na marginesie była adnotacja o urzędowej decyzji z tym związanej. Dziesiątki takich aktów można wskazać.
Krzysztof
Sylwia - w tym akcie z 1813, który zlinkowałaś nie ma ani słowa o prawosławiu.
Piotrze - zaskoczyłeś mnie. Przy Twoim doświadczeniu, nie spotkałeś się z przekreślonymi aktami? Z reguły oprócz przekreślenia, na marginesie była adnotacja o urzędowej decyzji z tym związanej. Dziesiątki takich aktów można wskazać.
Krzysztof
Krzysztof Wasyluk