wywieziony na roboty przymusowe Niemicy - Józef Szymorowski
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Ewa_Migdalska

- Posty: 276
- Rejestracja: ndz 16 maja 2010, 14:28
wywieziony na roboty przymusowe Niemicy - Józef Szymorowski
Witam,
W swojej historii z genealogią dotarłam do zagadnienia wywózek na roboty przymusowe do Niemiec i tu troszeczkę utknęłam.
Z opowiadań babci wiem/pamiętam, że z jej rodzinnej miejscowości zostały wyznaczone dwie osoby do wywiezienia - wyznaczał je osobiście sołtys wsi (zapewne na polecenie ówczesnych władz) i podejrzewam że jeśli były razem wyznaczone do wywózki to wyjechały razem.
Pierwszą osobą był Dworzyński Florian, który szczęśliwie powrócił do domu. Informacje na jego temat znalazłam na stronie: http://www.straty.pl/index.php/szukaj-w-bazie
Informację te, odnośnie danych osobowych się zgadzają, a jeśli chodzi o informacje na temat samych robót - nie mam ich z czym zweryfikować, więc uznaje za prawdziwe.
Drugą osobą był Szymorowski Józef, który właściwie nie został zgłoszony na roboty tylko wyjechał w zastępstwie za swoje jedyne dziecko - 15-16 letnią córkę. Józef również powrócił szczęśliwie do domu i dożył sędziwego wieku. Jego nazwisko także znalazłam na stronie straty.pl, ale mam pewne wątpliwości co do ich prawdziwości. Na pierwszy rzut oka wydaje się że jest to "mój" Józef gdyż dane na temat urodzenia (data i miejsce) oraz imię ojca są zgodne z osobą, o której wspominała babcia, ale wg tej bazy wygląda na to, że Józef nigdy nie trafił na przymusowe roboty, tylko był jeńcem wojennym wziętym do niewoli pod koniec września '39.
Może ktoś z drogich forumowiczów ma jakiś pomysł jak rozwiązać tą zagadkę - a może ja po prostu złe czytam informację ze strony straty.pl ???
Serdecznie proszę o pomoc.
Pozdrawiam
Ewa
W swojej historii z genealogią dotarłam do zagadnienia wywózek na roboty przymusowe do Niemiec i tu troszeczkę utknęłam.
Z opowiadań babci wiem/pamiętam, że z jej rodzinnej miejscowości zostały wyznaczone dwie osoby do wywiezienia - wyznaczał je osobiście sołtys wsi (zapewne na polecenie ówczesnych władz) i podejrzewam że jeśli były razem wyznaczone do wywózki to wyjechały razem.
Pierwszą osobą był Dworzyński Florian, który szczęśliwie powrócił do domu. Informacje na jego temat znalazłam na stronie: http://www.straty.pl/index.php/szukaj-w-bazie
Informację te, odnośnie danych osobowych się zgadzają, a jeśli chodzi o informacje na temat samych robót - nie mam ich z czym zweryfikować, więc uznaje za prawdziwe.
Drugą osobą był Szymorowski Józef, który właściwie nie został zgłoszony na roboty tylko wyjechał w zastępstwie za swoje jedyne dziecko - 15-16 letnią córkę. Józef również powrócił szczęśliwie do domu i dożył sędziwego wieku. Jego nazwisko także znalazłam na stronie straty.pl, ale mam pewne wątpliwości co do ich prawdziwości. Na pierwszy rzut oka wydaje się że jest to "mój" Józef gdyż dane na temat urodzenia (data i miejsce) oraz imię ojca są zgodne z osobą, o której wspominała babcia, ale wg tej bazy wygląda na to, że Józef nigdy nie trafił na przymusowe roboty, tylko był jeńcem wojennym wziętym do niewoli pod koniec września '39.
Może ktoś z drogich forumowiczów ma jakiś pomysł jak rozwiązać tą zagadkę - a może ja po prostu złe czytam informację ze strony straty.pl ???
Serdecznie proszę o pomoc.
Pozdrawiam
Ewa
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
z informacji zamieszczonych na straty.pl dotyczących osoby określonej "parametrami"
nazwisko Szymorowski
imię Józef
imie ojca Franciszek
data urodzenia 1899-03-20
miejsce urodzenia Aleksandrów
zawód rolnik
wynikałoby 'roboczo' (nie jest to bezpośredni wniosek!) , że ww od 27 września 1939 do "końca wojny" przebywał w stalagach XXA, przeniesiony do VIA, przeniesiony do VIJ, przeniesiony do VIK, ostatnia "1250" do sprawdzenia
źródła nie podane, najłatwiej teraz zweryfikować, uzyskać kopie dokumentów - chyba w IPNie
nazwisko Szymorowski
imię Józef
imie ojca Franciszek
data urodzenia 1899-03-20
miejsce urodzenia Aleksandrów
zawód rolnik
wynikałoby 'roboczo' (nie jest to bezpośredni wniosek!) , że ww od 27 września 1939 do "końca wojny" przebywał w stalagach XXA, przeniesiony do VIA, przeniesiony do VIJ, przeniesiony do VIK, ostatnia "1250" do sprawdzenia
źródła nie podane, najłatwiej teraz zweryfikować, uzyskać kopie dokumentów - chyba w IPNie
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Ewa_Migdalska

- Posty: 276
- Rejestracja: ndz 16 maja 2010, 14:28
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
wychodzi przez domysł
szeregowych zwalniali dość często, a bezpośredniej informacji typu "przeniesiony z VIJ do VIK" nie ma w ww zestawieniu, a w źródłowych ( pewnie dostępnych w IP) mogą być
szeregowych zwalniali dość często, a bezpośredniej informacji typu "przeniesiony z VIJ do VIK" nie ma w ww zestawieniu, a w źródłowych ( pewnie dostępnych w IP) mogą być
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Ewa_Migdalska

- Posty: 276
- Rejestracja: ndz 16 maja 2010, 14:28
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
http://straty.pl/index.php/baza-programu
czyli..."z szafki":)
a poważniej - bardzo różnych, niekoniecznie zweryfikowanych czy pełnych, najgorzej że często niepodanych
a poważniej - bardzo różnych, niekoniecznie zweryfikowanych czy pełnych, najgorzej że często niepodanych
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Ewa_Migdalska

- Posty: 276
- Rejestracja: ndz 16 maja 2010, 14:28
Dziękuję za podpowiedzi
W takim razie szukam dalej
(czytaj głębiej)
* Moderacja Regulamin: Na tym Forum każdy post podpisujemy: imieniem, lub imieniem i nazwiskiem. Jeżeli każdorazowe podpisywanie postu jest kłopotliwe, wtedy można ustawić automatyczny podpis, który jest widoczny pod każdym wysłanym postem jak wstawić podpis. (JarekK)
W takim razie szukam dalej
* Moderacja Regulamin: Na tym Forum każdy post podpisujemy: imieniem, lub imieniem i nazwiskiem. Jeżeli każdorazowe podpisywanie postu jest kłopotliwe, wtedy można ustawić automatyczny podpis, który jest widoczny pod każdym wysłanym postem jak wstawić podpis. (JarekK)
-
Warakomski

- Posty: 928
- Rejestracja: śr 29 lut 2012, 16:28
Zgodnie z Art.12 p.1 Ustawy z dn. 9 kwietnia 1938 r. o powszechnym obowiązku wojskowym Szymorowski Józef ur. 1899 r. podlegał temu obowiązkowi.
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet? ... 9380250220
Zasadniczą służbę wojskową odbywał ok. 1920 / 1921 r. Spróbuj zorientować się gdzie ją odbywał, czy nie zmieniał później miejsca zamieszkania. To pozwoli mniej więcej określić gdzie mógł służyć we wrześniu 1939 r.
Po wzięciu do niewoli 27.09.1939 r. znalazł się w Stalagu XX A, czyli w Toruniu-Glinkach. We wrześniu 1939 r. znaleźli się tu głównie żołnierze polscy wzięci do niewoli na Westerplatte i Helu.
Osadzenie w Stalagu i przymusowa praca nie kłócą się ze sobą. Jeńcy poniżej stopnia sierżanta pracowali w Kriegsgefangen –Arbeitskommandach, m.in. na roli. Komanda były przenoszone do podobozów, innych obozów. Te wymienione w Straty.pl Stalagi to były właśnie tzw. Kriegsgefangenenlager. Część z nich powiedzielibyśmy dzisiaj były półwolnościowymi.
Spis Stalagów łącznie z okresem działania.
http://www.pegasusarchive.org/pow/Stalag.htm
Podstawą akcji wywożenia ludności GG na przymusowe roboty było rozporządzenie z października 1939 r. i dotyczyło wieku 18 – 60 lat. Od grudnia 1939 r. dotyczyło również młodzieży w wieku 15 – 18 lat. Początkowo proponowano dobrowolne zgłaszanie się, od 24.04.1940 imienne wezwania z Arbeitsamtów. Wydaje się, że żadna z tych dat nie pokrywa się z tymi podanymi przez PCK, tu danym można wierzyć. Czy mógł dobrowolnie pozostać / wrócić do Stalagu w zamian za córkę ? No cóż, w czasie okupacji handlowało się wszystkim i na wszystkich szczeblach.
Krzysztof
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet? ... 9380250220
Zasadniczą służbę wojskową odbywał ok. 1920 / 1921 r. Spróbuj zorientować się gdzie ją odbywał, czy nie zmieniał później miejsca zamieszkania. To pozwoli mniej więcej określić gdzie mógł służyć we wrześniu 1939 r.
Po wzięciu do niewoli 27.09.1939 r. znalazł się w Stalagu XX A, czyli w Toruniu-Glinkach. We wrześniu 1939 r. znaleźli się tu głównie żołnierze polscy wzięci do niewoli na Westerplatte i Helu.
Osadzenie w Stalagu i przymusowa praca nie kłócą się ze sobą. Jeńcy poniżej stopnia sierżanta pracowali w Kriegsgefangen –Arbeitskommandach, m.in. na roli. Komanda były przenoszone do podobozów, innych obozów. Te wymienione w Straty.pl Stalagi to były właśnie tzw. Kriegsgefangenenlager. Część z nich powiedzielibyśmy dzisiaj były półwolnościowymi.
Spis Stalagów łącznie z okresem działania.
http://www.pegasusarchive.org/pow/Stalag.htm
Podstawą akcji wywożenia ludności GG na przymusowe roboty było rozporządzenie z października 1939 r. i dotyczyło wieku 18 – 60 lat. Od grudnia 1939 r. dotyczyło również młodzieży w wieku 15 – 18 lat. Początkowo proponowano dobrowolne zgłaszanie się, od 24.04.1940 imienne wezwania z Arbeitsamtów. Wydaje się, że żadna z tych dat nie pokrywa się z tymi podanymi przez PCK, tu danym można wierzyć. Czy mógł dobrowolnie pozostać / wrócić do Stalagu w zamian za córkę ? No cóż, w czasie okupacji handlowało się wszystkim i na wszystkich szczeblach.
Krzysztof
-
Ewa_Migdalska

- Posty: 276
- Rejestracja: ndz 16 maja 2010, 14:28
Nie wiem gdzie odbywał służbę wojskową - do tej pory nawet nie pomyślałam o tym, że w ogóle odbywał.
Pewne jest, że z Aleksandrowa (parafia Jakubów powiat Mińsk Mazowiecki) przeniósł się do żony na oddaloną ok 4 km Mariankę (tej samej parafii i powiatu), stąd wg opowiadań babci wyjechał na roboty - przypuszczam, że w okresie podobnym jak jego niemalże sąsiad Dworzyński Florian, może tego samego dnia tj. 01.02.1943 r.
Wydaje mi się, że babcia wspominała, że w chwili wywózki na roboty przebywał w domu razem z żoną i córką, więc raczej nie mógł pozostawać w Stalagu - raczej babcia mimo wieku i czasu jaki upłynął od wojny "nie pokręciła" danych, ale z drugiej strony historię tą poznałam już lata temu, gdy ja byłam jeszcze za młoda a raczej za mała na takie opowieści, a jednak w ramach patriotycznego wychowania babcia często w opowiadaniach wspominała mi ciężkie lata wojny ...
Pozdrawiam
Ewa
Pewne jest, że z Aleksandrowa (parafia Jakubów powiat Mińsk Mazowiecki) przeniósł się do żony na oddaloną ok 4 km Mariankę (tej samej parafii i powiatu), stąd wg opowiadań babci wyjechał na roboty - przypuszczam, że w okresie podobnym jak jego niemalże sąsiad Dworzyński Florian, może tego samego dnia tj. 01.02.1943 r.
Wydaje mi się, że babcia wspominała, że w chwili wywózki na roboty przebywał w domu razem z żoną i córką, więc raczej nie mógł pozostawać w Stalagu - raczej babcia mimo wieku i czasu jaki upłynął od wojny "nie pokręciła" danych, ale z drugiej strony historię tą poznałam już lata temu, gdy ja byłam jeszcze za młoda a raczej za mała na takie opowieści, a jednak w ramach patriotycznego wychowania babcia często w opowiadaniach wspominała mi ciężkie lata wojny ...
Pozdrawiam
Ewa
Pozdrawiam
Ewa
Ewa