Prośba o rozczytanie metryki urodzenia
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Prośba o rozczytanie metryki urodzenia
Witam, bardzo proszę o rozczytanie metryki urodzenia osoby pod pozycją 149. Kompletnie nie rozumiem co napisane jest w kolumnach, czytam takie coś pierwszy raz. https://www.dropbox.com/s/wyzwz57j1geo4 ... 9.JPG?dl=0
-
Gawroński_Zbigniew

- Posty: 2694
- Rejestracja: wt 16 cze 2015, 13:29
nr aktu: 149
data urodzenia: 28 sierpnia,
data chrztu: 28 sierpnia
nr domu 21
imię dziecka: Augustyn
katolik: tak
chłopiec: tak
dziecko z nieprawego łoża
ochrzcił: Marcin Goliński proboszcz miejsca
Matka dziecka: Marianna z Katarzyny Wijas zwana Bochenek, mieszkanka
chrzestni: Wojciech Skurnog i Agnieszka Kuczek – [mieszkańcy] wsi
akuszerka: Helena Czernek
To idzie tak jak kolumny. Kursywą tekst napisany w kilku kolumnach.
data urodzenia: 28 sierpnia,
data chrztu: 28 sierpnia
nr domu 21
imię dziecka: Augustyn
katolik: tak
chłopiec: tak
dziecko z nieprawego łoża
ochrzcił: Marcin Goliński proboszcz miejsca
Matka dziecka: Marianna z Katarzyny Wijas zwana Bochenek, mieszkanka
chrzestni: Wojciech Skurnog i Agnieszka Kuczek – [mieszkańcy] wsi
akuszerka: Helena Czernek
To idzie tak jak kolumny. Kursywą tekst napisany w kilku kolumnach.
Zbigniew
-
Gawroński_Zbigniew

- Posty: 2694
- Rejestracja: wt 16 cze 2015, 13:29
To często się zdarza. Nazywała się Wijas a mówili na nią Bochenek. Z zapisu wygląda że matka sama też była dzieckiem jakie się "znalazło".tomazik pisze:Strasznie dziękuję, a co oznacza że zwana Bochenek????
Czy zatem dzieci Wijasówny szukać jako Bochenków czy Wijasów? Trudno powiedzieć. Z reguły dzieci "znalezione" miały nazwisko po matce. Po prostu nie wiem.
Pozdrawiam pięknie.
Zbigniew
-
Gawroński_Zbigniew

- Posty: 2694
- Rejestracja: wt 16 cze 2015, 13:29
Nieprecyzyjnie się wyraziłem. "Znalazła" się matce, tzn. jest córką, czy synem biologicznym matki i nieznanego ojca. Wtedy zapisywano nieślubne dzieci na dwa sposoby: albo "illegitimi thori" = z nieprawego łoża, albo "incerti patri" = z nieznanego ojca. Nie spotkałem w swej praktyce chyba ani jednego zapisu, żeby podano ojca dziecka przy tzw nieprawym łożu.
Wyjątek stanowią akty z lat po 1831 w niektórych miejscach i z okolic po 1863 roku, kiedy rodziny unikały zsyłki w kazamaty ukrywając męża i ojca dziecka. Takich aktów kilka z okolic powstania styczniowego widziałem.
Zapisy takich aktów są ciekawe.
Wyjątek stanowią akty z lat po 1831 w niektórych miejscach i z okolic po 1863 roku, kiedy rodziny unikały zsyłki w kazamaty ukrywając męża i ojca dziecka. Takich aktów kilka z okolic powstania styczniowego widziałem.
Zapisy takich aktów są ciekawe.
Zbigniew
Ostatnio bardzo mi Pan pomógł, czy może mi Pan raz jeszcze pomóc. Chodzi o rozszyfrowanie dokumentu z pozycji nr 4. https://www.dropbox.com/s/kvf1nzeb428jt ... 0.jpg?dl=0
Małżeństwo Albertus Zaleśny i Katarzyna Wijas? Nic z tego nie daję rady odczytać.
Pozdrawiam i zgóry dziękuję za okazaną pomoc
Małżeństwo Albertus Zaleśny i Katarzyna Wijas? Nic z tego nie daję rady odczytać.
Pozdrawiam i zgóry dziękuję za okazaną pomoc
-
Gawroński_Zbigniew

- Posty: 2694
- Rejestracja: wt 16 cze 2015, 13:29
Najnormalniejszy w świecie ślub.
29 czerwca.
oblubieniec: Nr domu 507. Wojciech, syn z prawego łoża pracowitych Franciszka Zaleśniego i Tekli z Lizaków. katolik 31 lat, kawaler.
oblubienica: Nr. domu 21. Marianna córka z nieprawego łoża Katarzyny Wijasównej [zwanej] Bochenek, katoliczka, 28 lat, panna.
świadkowie: Tomasz Czesak i Jan Górka, gospodarze.
błogosławił ojciec Łazarz?
Zbigniew