Rozbieżności w nazwiskach.
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Rozbieżności w nazwiskach.
Witam serdecznie. Poszukując potomstwa mojego 2x pradziadka natrafiłam na coś co mnie zastanawia. W latach: 1845, 1855, 1860, 1863, 1864 w miejscowości Roguźno (parafia Widawa) narodziły mu się dzieci, w aktach urodzeń widniały pod nazwiskiem NOWAK. Jednak przeglądając dokładnie metryki natrafiłam na kolejną córkę mojego 2x pradziadka, Katarzynę, która urodziła się w roku 1853, ale pod nazwiskiem nie NOWAK a NOWAKOWSKA. Czym mogłoby być to spowodowane? Pomyłką spisującego akt?
Pozdrawiam, Anna.
-
Synowiec_Ela
- Posty: 6
- Rejestracja: wt 20 paź 2015, 23:13
Witam,
Moja babcia wraz z czwórką rodzeństwa w księdze urodzin parafii figurowała jako Skowronek, natomiast jej brat jako jedyny wpisany był jako Skowroński. Brat babci dowiedział się o tym kilka lat przed śmiercią. Fakt ten spowodowany był prawdopodobnie tym, iż rodzice dziecka nie brali udziału w uroczystościach chrztu ( zwyczaje w okolicach Dobczyc były takie iż tylko chrzestni oraz akuszrka odbierająca poród brali udział w chrzcie). Ze względu na długą drogę do kościoła oraz fakt zakrapiania uroczystości alkoholem o pomyłkę nie było trudno. Babcia opowiadała o przypadku, kiedy chrzestni zapomnieli o płci dziecka - dziewczynkę ochrzcili jako chłopca. Na drugi dzień, po wytrzeźwieniu, oczywiście pomyłka została naprawiona ale ludzie długo o tym pamiętali.
Inną sprawą są błędy w imionach i nazwiskach dziadków. Wielokrotnie spotkałam się z tym problemem przeglądając ksiegi. Biorąc jednak powyższe zwyczaje pod uwagę nie należy się temu dziwić.
pozdrawiam
Ela Synowiec
Moja babcia wraz z czwórką rodzeństwa w księdze urodzin parafii figurowała jako Skowronek, natomiast jej brat jako jedyny wpisany był jako Skowroński. Brat babci dowiedział się o tym kilka lat przed śmiercią. Fakt ten spowodowany był prawdopodobnie tym, iż rodzice dziecka nie brali udziału w uroczystościach chrztu ( zwyczaje w okolicach Dobczyc były takie iż tylko chrzestni oraz akuszrka odbierająca poród brali udział w chrzcie). Ze względu na długą drogę do kościoła oraz fakt zakrapiania uroczystości alkoholem o pomyłkę nie było trudno. Babcia opowiadała o przypadku, kiedy chrzestni zapomnieli o płci dziecka - dziewczynkę ochrzcili jako chłopca. Na drugi dzień, po wytrzeźwieniu, oczywiście pomyłka została naprawiona ale ludzie długo o tym pamiętali.
Inną sprawą są błędy w imionach i nazwiskach dziadków. Wielokrotnie spotkałam się z tym problemem przeglądając ksiegi. Biorąc jednak powyższe zwyczaje pod uwagę nie należy się temu dziwić.
pozdrawiam
Ela Synowiec
