cytaty pochodzą z początkowego postu - reklamy wydawnictwa sieciowego
i w moim przekonaniu ilustrują podejście - nieuzasadnienie sensacyjne
dlaczego wyjaśniam bezpośrednio po cytatach
oczywistym jest, że nie można (chyba, że ze złej woli lub braków warsztatowych) pisać o "oszustwie II RP" opierając się na treści płatnego nekrologu - co jak mi wydawało - jasno napisałem
Kolejny akapit to pokazanie, że w ciągu 3 minut, na podstawie dostępnych "w sieci" źródeł, można wykazać (co nie zostało wcześniej zrobione), że małżeństwo zawarł Michał urodzony w 1832, plus informacja, że warto może zastanowić się nad udziałem świadka aktu znania i małżeństwa. Jego roli, powiązaniom itd, ot zwykłą ścieżką podążyć, plus informacja kiedy wypis wierzytelny z ksiąg został wydany - tez bywa to istotne
Mój post nie jest "sobie, a muzom" a odnosi się do treści zawartych w wątku (jak to bywa zazwyczaj:) i jest krytycznym spojrzeniem zarówno na treść jak i formę.
Może to wyjaśnienie pomogło? "Generalnie" chodzi o to, by czytać w kontekście poprzednich wypowiedzi- całość. I jako całość traktować.
@ 17:30 -kontynuacja także:) skoro zobaczyłem, że Sławek poleca kancelarię parafialną jako źródło, to by nie pozostało bez komentarza i nie wprowadzało w przyszłości w błąd - skorygowałem. część "dostępne" to odpowiedź na domyślne pytanie "czy akty są dostępne,..skoro skorowidze są, to sama księga też powinna być" piszę Sławek, a ja wyjaśniam (pobieżnie, omijając różnicę pomiędzy "było dostępne" "w dalszym ciągu jest dostępne i inne milczące założenia), że nie jest dostępne w rozumieniu tych osób, które uważają "dostępne to wtedy gdy mogę kliknąć i jest kopia na ekranie)
kolejny bok to rozważania dot. aktu zgonu z 1929, o którym wiemy ze skorowidza, nie wiemy kogo jednak ten akt dotyczy
zagadką z ww postów pozostaje jedynie dlaczego Piotrowi, nie zaś, jak powinienem, Sławkowi - przypisałem znalezienie aktu zgonu z 1929
za co przepraszam:)
