Witam
W przyszłym miesiącu wybieram się do archiwum diecezjalnego. Jest to moja pierwsza wizyta. Do tej pory zdobywałam informacje od rodziny, ze starych dokumentów itp. Byłam w parafii, ale tamtejsze księgi są dopiero z lat 20-ych- więc nie było problemu....Chciałabym jak najlepiej przygotować się do tej wizyty

żeby w trakcie nie denerwować się na siebie, że czegoś nie mam....Proszę więc wszystkich, którzy mają to już za sobą o udzielenie pożytecznych rad
Chciałabym zająć się przodkami ze strony mojego ojca, doszłam już do drugiej polowy XIX- czyli do prapradziadka, o którym wiem tylko jak się nazywał. Problem w tym, że w rodzinnej parafii moje nazwisko jest bardzo popularne i już teraz mam mnóstwo notatek o ludziach, którzy jak mówi mój tato: "rodziną mogą być, ale on o tym nic nie wie..." Dochodzi do tego jeszcze język rosyjski i łacina. Najchętniej zrobilabym zdjęcia wszystkim wpisom, gdzie pojawia się moje nazwisko, zwłaszcza, że pół parafii to rzeczywiście moja rodzina

...ale nie wiem czy mam na to jakieś szanse....Dlatego proszę o bardzo podstawowe rady: jak uporządkować swoje notatki(przecież nie zabiorę wszystkiego co mam), na czym najlepiej się skupić, żeby nie zginąć w gąszczu informacji...nie mówiąc już o tym, że kontakt z dokumentami z poprzednich wieków, przyprawia mnie o kołatanie serca i wszystko mnie ciekawi, bo wszędzie są znajomi, sąsiedzi i być może nawet rodzina....cieszę się, że nie mam innych nałogów, poszukiwania przodków zupełnie mi wystarczą....
Jeszcze raz proszę o radę i z góry dziękuje.
Pozdrawiam
Agnetta