Problem z niemieckimi słowami
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
Problem z niemieckimi słowami
Witam.
Mam problem z odczytaniem kilku niemieckich słów z aktu zgonu. Dwa z nich widoczne są pod linkiem - to rubryki określane jako stan zmarłego chyba a kolejne to stan i zawód ojca. Wiem, że to Wirth (czyli gospodarz) ale ta ostatnia litera jakoś mi nie podchodzi. Może to się odnosi do obojga rodziców...? Dodam, że Błażej to mąż zmarłej. Oto link:
http://www.fotosik.pl/zdjecie/ea812b67cf6852c9
A trzecie słowo to Nachen w rubryce "choroba". Nijak mi to nie pasuje.
Będę bardzo wdzięczny za pomoc.
Pozdrawiam
Paweł
Mam problem z odczytaniem kilku niemieckich słów z aktu zgonu. Dwa z nich widoczne są pod linkiem - to rubryki określane jako stan zmarłego chyba a kolejne to stan i zawód ojca. Wiem, że to Wirth (czyli gospodarz) ale ta ostatnia litera jakoś mi nie podchodzi. Może to się odnosi do obojga rodziców...? Dodam, że Błażej to mąż zmarłej. Oto link:
http://www.fotosik.pl/zdjecie/ea812b67cf6852c9
A trzecie słowo to Nachen w rubryce "choroba". Nijak mi to nie pasuje.
Będę bardzo wdzięczny za pomoc.
Pozdrawiam
Paweł
Re: Problem z niemieckimi słowami
Weib des Blazy/ WirthinPaweł.K pisze: http://www.fotosik.pl/zdjecie/ea812b67cf6852c9
...Nachen w rubryce "choroba". Nijak mi to nie pasuje.
żona Błażeja/ gospodyni
Ponieważ nie mam odniesienia do pełnego tekstu,
trudno w tym miejscu cokolwiek poradzić przy słowie Nachen.
Pozdrawiam,
Wojciech
Wojciech
Re: Problem z niemieckimi słowami
Dziękuję za odpowiedź. Co do nachen, to tak jak napisałem, to tylko nazwa choroby w rubryce. Nie ma tam pełniejszego tekstu.
Oto ten nachen (choć sam nie wiem czy ja to dobrze odczytałem):
http://www.fotosik.pl/zdjecie/df5569ac50573e7e
A póki co problem sprawiają mi jeszcze dwa określenia. W pierwszym potrafię odczytać, ale nie wiem co to jest to ostatnie słowo po Wohnung - der angengeiden? Jak można przetłumaczyć oba określenia?
http://www.fotosik.pl/zdjecie/951466a5fbb828ff
http://www.fotosik.pl/zdjecie/3fc152819ba072e5
Pozdrawiam
Paweł
Oto ten nachen (choć sam nie wiem czy ja to dobrze odczytałem):
http://www.fotosik.pl/zdjecie/df5569ac50573e7e
A póki co problem sprawiają mi jeszcze dwa określenia. W pierwszym potrafię odczytać, ale nie wiem co to jest to ostatnie słowo po Wohnung - der angengeiden? Jak można przetłumaczyć oba określenia?
http://www.fotosik.pl/zdjecie/951466a5fbb828ff
http://www.fotosik.pl/zdjecie/3fc152819ba072e5
Pozdrawiam
Paweł
-
Andrzej75

- Posty: 15148
- Rejestracja: ndz 03 lip 2016, 00:25
- Lokalizacja: Wrocław
- Otrzymał podziękowania: 3 times
Re: Problem z niemieckimi słowami
Ja tutaj czytam "des Anzeigenden" (zgłaszającego), a następne to "verheirathet gewesen".Paweł.K pisze:ostatnie słowo po Wohnung
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=114043
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=114043
Witam ponownie.
Skoro tak dobrze poszło, to mam jeszcze jeden tekst, który być może ktoś da radę odczytać i przetłumaczyć. Chylę czoła przed tym, komu się uda
Słowem wyjaśnienia jest to dopisek w rubryce uwagi w akcie urodzenia.
http://www.fotosik.pl/zdjecie/d5876fa90b8167e7
Pozdrawiam
Paweł
Skoro tak dobrze poszło, to mam jeszcze jeden tekst, który być może ktoś da radę odczytać i przetłumaczyć. Chylę czoła przed tym, komu się uda
http://www.fotosik.pl/zdjecie/d5876fa90b8167e7
Pozdrawiam
Paweł
Pozdrawiam
Paweł
Paweł
No to ja naprawdę chylę czoła. Dokładnie wszystko się zgadza. W księdze wiele lat później doszyto jedną kartkę z postanowieniem sądu, odnoszącym się do aktu nr 27. Z tym, że tutaj widzę zaprzeczenie, bo adnotacja zaczyna się od 'ohne' czyli 'bez' jeśli dobrze kombinuję. Jak to można sensownie przetłumaczyć?
Pozdrawiam
Paweł
Paweł
- beatabistram

- Posty: 5200
- Rejestracja: czw 29 kwie 2010, 15:44
- Lokalizacja: wejherowo, lübeck
Witaj Pawel!
tak bez zerkniecia na akt, mozna sie tylko domyslac
Moze podczas oryginalnego wpisu nie bylo tego postanowienia sadu, co skrupulatnie odnotowano , pozniej dolaczono je, ale nie skreslono czy odnotowano tego ?
pozdr. bb
tak bez zerkniecia na akt, mozna sie tylko domyslac
Moze podczas oryginalnego wpisu nie bylo tego postanowienia sadu, co skrupulatnie odnotowano , pozniej dolaczono je, ale nie skreslono czy odnotowano tego ?
pozdr. bb
Pozdrawiam Beata.
P.S
Ważne!!! : Proszę edytować pierwszy post i w temacie dopisywać: ok. Dotyczy tylko działu tłumaczeń.
http://www.moremaiorum.pl/odczytywac-ni ... uby-zgony/
P.S
Ważne!!! : Proszę edytować pierwszy post i w temacie dopisywać: ok. Dotyczy tylko działu tłumaczeń.
http://www.moremaiorum.pl/odczytywac-ni ... uby-zgony/
Witam.
Akt pochodzi z 1842 roku, a dopiero w 1904 doszyto między strony kartkę z postanowieniem sądu o korekcie nazwiska (bo był błąd w pisowni). Więc ten dopisek musi być z czasu, kiedy dołączano to postanowienie. Dziwi mnie tylko, po co ten dopisek, tym bardziej brzmiący, że "bez uprzednio doszytego arkusza do nr 27". To tak, jakby ktoś chciał wyjaśnić, że pierwotnie tej kartki doszytej nie było. A przecież to logiczne, bo na doszytym arkuszu są daty.
Akt pochodzi z 1842 roku, a dopiero w 1904 doszyto między strony kartkę z postanowieniem sądu o korekcie nazwiska (bo był błąd w pisowni). Więc ten dopisek musi być z czasu, kiedy dołączano to postanowienie. Dziwi mnie tylko, po co ten dopisek, tym bardziej brzmiący, że "bez uprzednio doszytego arkusza do nr 27". To tak, jakby ktoś chciał wyjaśnić, że pierwotnie tej kartki doszytej nie było. A przecież to logiczne, bo na doszytym arkuszu są daty.
Pozdrawiam
Paweł
Paweł