Choroba miejscowa - co to jest???
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Choroba miejscowa - co to jest???
Witam serdecznie,
czy ktoś z Państwa spotkał się może w metrykach na przyczynę zgonu "chorobę miejscową"??? Cóż to może być???
Spotkałam się z takim określeniem w aktach zgonu z parafii Gowarczów z 1813 i 1818 roku.
Iwona
czy ktoś z Państwa spotkał się może w metrykach na przyczynę zgonu "chorobę miejscową"??? Cóż to może być???
Spotkałam się z takim określeniem w aktach zgonu z parafii Gowarczów z 1813 i 1818 roku.
Iwona
- historyk1920

- Posty: 971
- Rejestracja: pn 06 sty 2014, 20:01
Choroba miejscowa - co to jest???
Witam !
Najprawdopodobniej "chorobą miejscową" jest cholera , epidemie dosyć często trapiły i zbierały wielki plon zgonów.
Pozdrawiam
Marek
Najprawdopodobniej "chorobą miejscową" jest cholera , epidemie dosyć często trapiły i zbierały wielki plon zgonów.
Pozdrawiam
Marek
-
Janina_Tomczyk

- Posty: 1259
- Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28
Choroba miejscowa - co to jest???
Witam
Czy akty zgonu są w języku polskim i czy można prosić o link do tych metryk? Czasami trzeba jednak przeczytać całą metrykę lub kilka by zrozumieć co autor miał na myśli.
Czy akty zgonu są w języku polskim i czy można prosić o link do tych metryk? Czasami trzeba jednak przeczytać całą metrykę lub kilka by zrozumieć co autor miał na myśli.
Re: Choroba miejscowa - co to jest???
Taka (dla mnie zagadkowa) nazwa powtarza się w wielu aktach z tego roku:Janina_Tomczyk pisze:Czy akty zgonu są w języku polskim i czy można prosić o link do tych metryk?
http://metryki.genbaza.pl/genbaza,detail,91761,124
Oprócz niej jako inne przyczyny śmierci podają np. "kaszel", "chorobę naturalną"...
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml
-
Gawroński_Zbigniew

- Posty: 2694
- Rejestracja: wt 16 cze 2015, 13:29
Moim zdaniem "choroba miejscowa" to różnej etiologii wole powodujące zagrożenie życia i ewentualny zgon. Przyczynami mogły być skrajne niedobory jodu, albo spożycie z jakiegoś powodu wody, lub glinki zawierającej np duże ilości kadmu*, albo różnego rodzaju robaczyce.
Link był, ale skasowałem, bo skrypt nie widzi takich długaśkich odnośników...
khm. Ponieważ link i tak nie chodzi, podaję źródło mej sugestii: gógle książki: "Rocznik Wydzialu Lekarskiego w uniwersytecie Jagiellonskim, Tom 4" str. 181
*To była bezpośrednia przyczyna śmierci w czasie hołdomoru na Ukrainie.
Link był, ale skasowałem, bo skrypt nie widzi takich długaśkich odnośników...
khm. Ponieważ link i tak nie chodzi, podaję źródło mej sugestii: gógle książki: "Rocznik Wydzialu Lekarskiego w uniwersytecie Jagiellonskim, Tom 4" str. 181
*To była bezpośrednia przyczyna śmierci w czasie hołdomoru na Ukrainie.
Zbigniew
Re: Choroba miejscowa - co to jest???
Tak,akty są w języku polskim. Oto jeden z nich: https://zapodaj.net/797d5ec48b507.png.htmlJanina_Tomczyk pisze:Witam
Czy akty zgonu są w języku polskim i czy można prosić o link do tych metryk? Czasami trzeba jednak przeczytać całą metrykę lub kilka by zrozumieć co autor miał na myśli.
Re: Choroba miejscowa - co to jest???
Rzeczywiście, ciekawe. "Choroba miejscowa", logicznie rzecz biorąc, może oznaczać albo charakterystyczną chorobę o lokalnym zasięgu, albo chorobę o miejscowo ulokowanych objawach. Biorąc pod uwagę nasilenie choroby w niektórych latach i brak lub małą liczbę takich zgonów w innych latach, musi to oznaczać chorobę zakaźną, występującą epidemicznie. Tylko jaką?
Cholera jest epidemiczna, ale nie miejscowa (ani w sensie geograficznym, ani umiejscowienia objawów). Wole jest miejscowe, ale czy zakaźnie?
Może dyfteryt?
Ciekawe, czy była wersja łacińska, może byłaby bardziej jednoznaczna.
Eleonora
Cholera jest epidemiczna, ale nie miejscowa (ani w sensie geograficznym, ani umiejscowienia objawów). Wole jest miejscowe, ale czy zakaźnie?
Może dyfteryt?
Ciekawe, czy była wersja łacińska, może byłaby bardziej jednoznaczna.
Eleonora
-
Janina_Tomczyk

- Posty: 1259
- Rejestracja: pn 10 gru 2012, 17:28
Re: Choroba miejscowa - co to jest???
Witam
Mam trochę doświadczenia w indeksacji metryk XVIII i początków XIX wieku, gdzie określano przyczyny śmierci, ale takiego nie spotkałam. Mam podobną wersję jak Eleonora, że była to jakaś choroba o lokalnym zasięgu co w ten sposób podkreślił ksiądz sporządzający te akty. Trzeba by było prześledzić zgony w tej parafii i zauważyć czy to określenie odnosiło się tylko do konkretnej wsi, czy także innych wsi w tej parafii.
W pewnych rejonach Polski występował np brak jodu skutkujący zaburzeniami pracy tarczycy, wielkim wolem i wczesnymi zgonami mieszkających na tym terenie ludzi. Taka sytuacja występowała np w Głownie gdzie mieszkała rodzina mego taty. Wszyscy w mojej rodzinie cierpieli na zaburzenia pracy tarczycy, a najmłodsza siostra taty zmarła po 3 operacjach tarczycy w wieku 48 lat. Pozostałe rodzeństwo miało także zaburzenia tzw wole poza mostkowe, ale wyjechali z Głowna ( część do Szczecina) i dożyli starości.
Zatem jeśli w glebie i wodzie na danym terenie występował brak lub nadmiar jakiegoś pierwiastka to skutkowało chorobami dającymi określone i wspólne dla wielu objawy oraz wcześniejsze zgony charakterystyczne dla danej miejscowości.
W XVIII i początkach XIX wieku znano już wiele chorób np gruźlicę i określano zwykle w aktach nawet najprościej jako kaszel lub suchoty. Znano także wiele chorób zakaźnych nawiedzających większe obszary i nazywano morowym powietrzem, co zwykle oznaczało grypę. Znano także ospę prawdziwą i wietrzną, którą odróżniano łacińskimi nazwami, ale tych nie musiał znać ksiądz w tej parafii, któremu przyszło pisać akty zgonu z podaniem przyczyn. Jeśli więc zachorowało więcej ludzi na jakąś chorobę zakaźną w danej wsi to mógł nazwać ją miejscową nie wdając się w szczegóły.
Spotkałam się w aktach zgonu z łacińskimi nazwami zgonów jakie stosował ksiądz i w odniesieniu do zgonu starszych ludzi i dzieci pisał, że zgon był naturalny, a do zgonów młodych kobiet, że zwyczajny co można zrozumieć jako zgon po lub przy porodzie. Miał tylko takie rozróżnienia zgonów i tak zapisywał nie wdając się w określenia szczegółowe chorób tych zmarłych.
Przy tak szerokim pojęciu jak "choroba miejscowa" wszystko pozostaje tylko w sferze domysłów.
Mam trochę doświadczenia w indeksacji metryk XVIII i początków XIX wieku, gdzie określano przyczyny śmierci, ale takiego nie spotkałam. Mam podobną wersję jak Eleonora, że była to jakaś choroba o lokalnym zasięgu co w ten sposób podkreślił ksiądz sporządzający te akty. Trzeba by było prześledzić zgony w tej parafii i zauważyć czy to określenie odnosiło się tylko do konkretnej wsi, czy także innych wsi w tej parafii.
W pewnych rejonach Polski występował np brak jodu skutkujący zaburzeniami pracy tarczycy, wielkim wolem i wczesnymi zgonami mieszkających na tym terenie ludzi. Taka sytuacja występowała np w Głownie gdzie mieszkała rodzina mego taty. Wszyscy w mojej rodzinie cierpieli na zaburzenia pracy tarczycy, a najmłodsza siostra taty zmarła po 3 operacjach tarczycy w wieku 48 lat. Pozostałe rodzeństwo miało także zaburzenia tzw wole poza mostkowe, ale wyjechali z Głowna ( część do Szczecina) i dożyli starości.
Zatem jeśli w glebie i wodzie na danym terenie występował brak lub nadmiar jakiegoś pierwiastka to skutkowało chorobami dającymi określone i wspólne dla wielu objawy oraz wcześniejsze zgony charakterystyczne dla danej miejscowości.
W XVIII i początkach XIX wieku znano już wiele chorób np gruźlicę i określano zwykle w aktach nawet najprościej jako kaszel lub suchoty. Znano także wiele chorób zakaźnych nawiedzających większe obszary i nazywano morowym powietrzem, co zwykle oznaczało grypę. Znano także ospę prawdziwą i wietrzną, którą odróżniano łacińskimi nazwami, ale tych nie musiał znać ksiądz w tej parafii, któremu przyszło pisać akty zgonu z podaniem przyczyn. Jeśli więc zachorowało więcej ludzi na jakąś chorobę zakaźną w danej wsi to mógł nazwać ją miejscową nie wdając się w szczegóły.
Spotkałam się w aktach zgonu z łacińskimi nazwami zgonów jakie stosował ksiądz i w odniesieniu do zgonu starszych ludzi i dzieci pisał, że zgon był naturalny, a do zgonów młodych kobiet, że zwyczajny co można zrozumieć jako zgon po lub przy porodzie. Miał tylko takie rozróżnienia zgonów i tak zapisywał nie wdając się w określenia szczegółowe chorób tych zmarłych.
Przy tak szerokim pojęciu jak "choroba miejscowa" wszystko pozostaje tylko w sferze domysłów.
Re: Choroba miejscowa - co to jest???
Przejrzałem metryki z Gowarczowa i nie wydaje mi się, żeby "choroba miejscowa" miała cokolwiek wspólnego z epidemią. Do r. 1812 włącznie i od r. 1820 włącznie w ogóle nie jest podawana przyczyna śmierci. Natomiast w l. 1813-19 (nie wiadomo dlaczego) zaczęto podawać powód zejścia, a kwalifikacja "choroba miejscowa" występuje przy większości zgonów w całej parafii, niemal jak standardowa formułka.
Jest to wyłącznie moje domniemanie, ale ponieważ w metrykach łacińskich (z innych miejscowości) niemal tak samo często występuje wyrażenie "morbus naturalis / mors ordinaria", uważam, że "choroba miejscowa" to po prostu "choroba naturalna / zwyczajna śmierć". Ale skąd takie dziwne, niespotykane określenie "miejscowa"? Może spisującemu akta chodziło o jakąkolwiek chorobę spotykaną w danym miejscu, jakiekolwiek schorzenie, które nie było niezwykłe dla miejscowych...
Jest to wyłącznie moje domniemanie, ale ponieważ w metrykach łacińskich (z innych miejscowości) niemal tak samo często występuje wyrażenie "morbus naturalis / mors ordinaria", uważam, że "choroba miejscowa" to po prostu "choroba naturalna / zwyczajna śmierć". Ale skąd takie dziwne, niespotykane określenie "miejscowa"? Może spisującemu akta chodziło o jakąkolwiek chorobę spotykaną w danym miejscu, jakiekolwiek schorzenie, które nie było niezwykłe dla miejscowych...
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml
-
Ceborski_Krzysztof

- Posty: 128
- Rejestracja: śr 17 gru 2014, 21:13
Re: Choroba miejscowa - co to jest???
U mnie w rodzinie był przypadek, że w całym regionie ludzie bardzo często dziedziczyli stwardnienie rozsiane i nie wiedzieli jakie jest podłoże tej choroby. Ponieważ objawy ujawniały się w wieku ponad 10-20 lat to choroba przez lata była przekazywana kolejnym pokoleniom i ze względu na liczne powiązania rodzinne w ramach tej samej wsi szanse na zachorowanie rosły wraz z upływem czasu.. W związku z tym ludzie wyciągali wnioski, że choroba związana jest z danym miejscem i po przeprowadzce objawy się nie ujawnią. Możliwe, że to podobny przypadek.
Pozdrawiam,
Krzysztof
Pozdrawiam,
Krzysztof
Re: Choroba miejscowa - co to jest???
Dziękuję wszystkim za burzę mózgów. "Ciocia Wikipedia" mówi, że w Gowarczowie było rozwinięty przemysł żelazny, a sporo osób trudniło się wyrobem gwoździ (w tym część moich przodków). Może "choroba miejscowa" była powodowana pracą przy żelazie?
Iwona
Iwona