Przybyszewska Rozalia - poszukuję
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Przybyszewska Rozalia - poszukuję
Temat: "Poszukuję Rozalii Przybyszewskiej"*
Witam - poszukuję pewnej osoby, a mianowicie jej aktu urodzenia/ rodziców/ jakichkolwiek informacji.
Mianowicie chodzi o moją praprababcię - Rozalię Przybyszewską.
Urodziła się prawdopodobnie w 1878 roku, w Lubowidzu urodziła kilkoro dzieci - Józefa, Katarzynę, oraz jeszcze kilkoro innych. W dokumentach podana jest jako matka niezamężna, nie wiem jednak, czy "Przybyszewska" to jej nazwisko panieńskie, czy które jednak przyjęła od swojego partnera - bo w akcie zgonu jako ojciec mojego pradziadka wpisany jest Józef Przybyszewski, a ona jako "Rozalia Przybyszewska". Dzieci również otrzymały nazwisko "Przybyszewski", tak, jak mój pradziadek Bolesław. Moja babcia mówiła też, że ona nigdy nie pracowała, zajmowała się piątką dzieci, które dostały sowite wykształcenie - ktoś więc musiał ją utrzymywać.
Próbowałam ją odnaleźć w Lubowidzu czy pobliskich miejscowościach, ale brakuje mi już pomysłów. Babcia powiedziała, że miała duży kontakt z rodziną Kadyszewskich, też gdzieś z tamtejszych okolic i że być może właśnie "Kadyszewska" było jej nazwiskiem panieńskim. Wiem, że zmarła w Poniatowie w 1945, wysłałam tam list w tej sprawie, jednak czuję się, jak z szukaniem igły w stogu siana - podobnie jak z jej partnerem - moim prapradziadkiem. Robię jedyne, co w tej chwili mogę - czyli przeglądam księgi, które uznaję za możliwe, ale oczywiście to, że wszystkie z tego okresu są po rosyjsku bardzo mnie spowalnia. Jeśli ktoś wpadnie przypadkiem na jakiś trop, proszę dać znać!
Tutaj akty urodzenia dwójki z jej dzieci:
(Akt nr 3)
https://drive.google.com/file/d/0ByPv0F ... sp=sharing
(Akt 153)
https://drive.google.com/file/d/0ByPv0F ... sp=sharing
* moderacja tematu [Sianin_1948]
Witam - poszukuję pewnej osoby, a mianowicie jej aktu urodzenia/ rodziców/ jakichkolwiek informacji.
Mianowicie chodzi o moją praprababcię - Rozalię Przybyszewską.
Urodziła się prawdopodobnie w 1878 roku, w Lubowidzu urodziła kilkoro dzieci - Józefa, Katarzynę, oraz jeszcze kilkoro innych. W dokumentach podana jest jako matka niezamężna, nie wiem jednak, czy "Przybyszewska" to jej nazwisko panieńskie, czy które jednak przyjęła od swojego partnera - bo w akcie zgonu jako ojciec mojego pradziadka wpisany jest Józef Przybyszewski, a ona jako "Rozalia Przybyszewska". Dzieci również otrzymały nazwisko "Przybyszewski", tak, jak mój pradziadek Bolesław. Moja babcia mówiła też, że ona nigdy nie pracowała, zajmowała się piątką dzieci, które dostały sowite wykształcenie - ktoś więc musiał ją utrzymywać.
Próbowałam ją odnaleźć w Lubowidzu czy pobliskich miejscowościach, ale brakuje mi już pomysłów. Babcia powiedziała, że miała duży kontakt z rodziną Kadyszewskich, też gdzieś z tamtejszych okolic i że być może właśnie "Kadyszewska" było jej nazwiskiem panieńskim. Wiem, że zmarła w Poniatowie w 1945, wysłałam tam list w tej sprawie, jednak czuję się, jak z szukaniem igły w stogu siana - podobnie jak z jej partnerem - moim prapradziadkiem. Robię jedyne, co w tej chwili mogę - czyli przeglądam księgi, które uznaję za możliwe, ale oczywiście to, że wszystkie z tego okresu są po rosyjsku bardzo mnie spowalnia. Jeśli ktoś wpadnie przypadkiem na jakiś trop, proszę dać znać!
Tutaj akty urodzenia dwójki z jej dzieci:
(Akt nr 3)
https://drive.google.com/file/d/0ByPv0F ... sp=sharing
(Akt 153)
https://drive.google.com/file/d/0ByPv0F ... sp=sharing
* moderacja tematu [Sianin_1948]
Pozdrawiam, Kamila
Kamila, niepotrzebnie zakładasz nowy wątek.
Akt urodzenia Rozalii Przybyszewskiej masz w Lubowidzu akt 92 rok 1876.
W dokumentach podana jest jako matka niezamężna, nie wiem jednak, czy "Przybyszewska" to jej nazwisko panieńskie, czy które jednak przyjęła od swojego partnera - bo w akcie zgonu jako ojciec mojego pradziadka wpisany jest Józef
Przybyszewska to panieńskie nazwisko Rozalii.
Rozalia była niezamężna.
Późniejsze przepisy wprowadziły obowiązek wpisywania imienia ojca - dzieciom "z nieprawego łoża". Wpisywano dowolne imię.
była dyskusja tu na forum o nadawaniu imienia ojca.
wątek o nadawaniu imienia
http://genealodzy.pl/index.php?name=PNp ... tno#261727
Akt urodzenia Rozalii Przybyszewskiej masz w Lubowidzu akt 92 rok 1876.
W dokumentach podana jest jako matka niezamężna, nie wiem jednak, czy "Przybyszewska" to jej nazwisko panieńskie, czy które jednak przyjęła od swojego partnera - bo w akcie zgonu jako ojciec mojego pradziadka wpisany jest Józef
Przybyszewska to panieńskie nazwisko Rozalii.
Rozalia była niezamężna.
Późniejsze przepisy wprowadziły obowiązek wpisywania imienia ojca - dzieciom "z nieprawego łoża". Wpisywano dowolne imię.
była dyskusja tu na forum o nadawaniu imienia ojca.
wątek o nadawaniu imienia
http://genealodzy.pl/index.php?name=PNp ... tno#261727
Ostatnio zmieniony czw 15 wrz 2016, 23:17 przez Al_Mia, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Żadne przepisy nie wprowadziły. Nigdy obowiązku.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- kwroblewska

- Posty: 3377
- Rejestracja: czw 16 sie 2007, 21:32
- Lokalizacja: Łódź
- Podziękował: 5 times
- Otrzymał podziękowania: 7 times
Na szczęście wpadłam na to również, właśnie napisałam do nich maila, zmarnowałam kopertę, ale chociaż nie zmarnowałam znaczka
Tak, jednakże z tego co mówiła mi babcia, mój pradziadek wiedział, jak nazywał się ojciec i że miał również wpisane, że jego ojcem jest Józef w dowodzie. Co nie oznacza, że babcia Rozalia mogła mu powiedzieć tak po prostu. Wiem, że praktycznie rok po roku urodziła piątkę dzieci i wiodło jej się bardzo dobrze - nie wiem, kto ją tak wspomagał - czy rodzina, czy jakiś mężczyzna.
Tak, jednakże z tego co mówiła mi babcia, mój pradziadek wiedział, jak nazywał się ojciec i że miał również wpisane, że jego ojcem jest Józef w dowodzie. Co nie oznacza, że babcia Rozalia mogła mu powiedzieć tak po prostu. Wiem, że praktycznie rok po roku urodziła piątkę dzieci i wiodło jej się bardzo dobrze - nie wiem, kto ją tak wspomagał - czy rodzina, czy jakiś mężczyzna.
Pozdrawiam, Kamila
Warto przyjrzeć się metrykom urodzeń dzieci.
W Lubowidzu niezamężna Rozalia
ur. 1896/122 córkę Stanisławę dziecko zmarlo 1899/1
ur. 1901/90 syn Walenty zmarł 1901/39
Ciekawe że syn Józef ur. 1908/3 (niezamężnej Rozalii) ma wpisane w metryce urodzenia imię ojca Władysław?
Imię to w USC dopisano w 1953 roku na wniosek tegoż Józefa.
Wg Twojej wiedzy pradziadek Bolesław w dowodzie miał imię ojca Józef?
Ala
W Lubowidzu niezamężna Rozalia
ur. 1896/122 córkę Stanisławę dziecko zmarlo 1899/1
ur. 1901/90 syn Walenty zmarł 1901/39
Ciekawe że syn Józef ur. 1908/3 (niezamężnej Rozalii) ma wpisane w metryce urodzenia imię ojca Władysław?
Imię to w USC dopisano w 1953 roku na wniosek tegoż Józefa.
Wg Twojej wiedzy pradziadek Bolesław w dowodzie miał imię ojca Józef?
Ala
Ostatnio zmieniony pt 16 wrz 2016, 00:35 przez Al_Mia, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Tia mamskończone 18 lat i mam prawo zmienić nazwisko, więc piszmy, że przepis prawa 2016 wprowadził obowiązek zmiany nazwisk po uzyskaniu pełnoletności...
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Nieprecyzyjnie się wysłowiłam, ale zainteresowana Kamila i tak zrozumiała.Sroczyński_Włodzimierz pisze:Tia mamskończone 18 lat i mam prawo zmienić nazwisko, więc piszmy, że przepis prawa 2016 wprowadził obowiązek zmiany nazwisk po uzyskaniu pełnoletności...
Pan Sroczynski się czepnął i ma radochę
pozdrawiam
Ala
Zauważyłam ten fakt, stąd moje wątpliwości, kim był ojciec/partner czy po prostu było ich kilku. Córka Bolesława - moja babcia - pamięta, że zawsze dziadek Bolesław mówił, że jego ojcem był Józef, tak też miał wpisane w dowodzie i tak jest zapisane w akcie zgonu z 1969, jednakże w akcie małżeństwa z 1940 roku z moją prababcią jest wpisana tylko jego matka. Stąd, może Rozalia chciała jedynie zaspokoić synowską ciekawość. Jednakże, piątka dzieci, rodzonych praktycznie rok po roku i potem dopiero w dużym odstępie czasu (1918) na robotach w Bellshwitz Rozalia rodzi mojego pradziadka. Być może rzeczywiście było dwóch różnych mężczyzn.
EDIT: Chociaż, moja babcia zawsze mówiła, że babcia Rozalia miała piątkę dzieci - a nie mogła znać tych zmarłych wcześnie, nie znam metryk powyżej 1912 roku, ale być może w tych latach pomiędzy narodzinami mojego pradziadka a tym, urodziła jeszcze dzieci.
EDIT: Chociaż, moja babcia zawsze mówiła, że babcia Rozalia miała piątkę dzieci - a nie mogła znać tych zmarłych wcześnie, nie znam metryk powyżej 1912 roku, ale być może w tych latach pomiędzy narodzinami mojego pradziadka a tym, urodziła jeszcze dzieci.
Pozdrawiam, Kamila
Wygląda na to że ojciec/ojcowie ( z jakichś powodów) oficjalnie przed urzędem nie uznali dzieci za swoje.
Kamilo, życzę powodzenia w poszukiwaniu metryk rodzeństwa Twojego pradziadka. Być może uda się odnaleźć krewnych którzy dorzucą jakieś cenne informacje o pra..babci Rozalii Przybyszewskiej i jej dzieciach.
pozdrawiam
Ala
przed chwilą znalazłam na Myhertrige prowadzi drzewo Anna Hellich
i jest
Katarzyna Korzeniak z domu Przybyszewska ur. 1904r
/pasuje nazwisko, imię i rok urodzenia /
może skontaktuj się z osobą która prowadzi to drzewo.
https://www.myheritage.pl/research?form ... zewska&p=2
Ala
Kamilo, życzę powodzenia w poszukiwaniu metryk rodzeństwa Twojego pradziadka. Być może uda się odnaleźć krewnych którzy dorzucą jakieś cenne informacje o pra..babci Rozalii Przybyszewskiej i jej dzieciach.
pozdrawiam
Ala
przed chwilą znalazłam na Myhertrige prowadzi drzewo Anna Hellich
i jest
Katarzyna Korzeniak z domu Przybyszewska ur. 1904r
/pasuje nazwisko, imię i rok urodzenia /
może skontaktuj się z osobą która prowadzi to drzewo.
https://www.myheritage.pl/research?form ... zewska&p=2
Ala
Łał, rzeczywiście, wszystko się zgadza! Właśnie do niej napisałam, jestem ciekawa,czy czegoś się dowiem. Bardzo Ci dziękuję Alu za wyczerpujące poszukiwania, niesamowicie mi pomogłaś - jeśli będziesz potrzebowała czegoś z okolic Torunia, czy to z akt i metryk, czy czego innego, chętnie się odwdzięczę 
Pozdrawiam, Kamila