Małżeństwo Urodzonego z Chłopką. Chruślin pod Łowiczem 1826

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Awatar użytkownika
Sianoszek_Michal

Członek PTG
Posty: 161
Rejestracja: śr 29 cze 2016, 21:56

Małżeństwo Urodzonego z Chłopką. Chruślin pod Łowiczem 1826

Post autor: Sianoszek_Michal »

Witam,
właśnie zająłem się odtwarzaniem genealogii rodziny Wiesiołek. Jak
to możliwe, że szlachetnie urodzony Wojciech Łapiński pojął za żonę (link do metryki poniżej) Teresę Wiesiołek córkę gospodarza (chłopa) w tym przypadku siostrę mojego pra.....dziadka?
Czy mają Państwo również takie przypadki w swojej rodzinie?
Bardzo proszę i dziękuję za opinię :)
Pozdrawiam

http://metryki.genealodzy.pl/metryka.ph ... 616&y=1059
Awatar użytkownika
Bozenna

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 2479
Rejestracja: pn 07 sie 2006, 16:03
Lokalizacja: Francja
Otrzymał podziękowania: 1 time

Małżeństwo Urodzonego z Chłopką. Chruślin pod Łowiczem 1826

Post autor: Bozenna »

Milosc, albo pieniadze.
Nie ma w tym nic wyjatkowego, szczegolnie, ze szlachectwo sie dziedziczylo po linii meskiej.
Panna Teresa Wiesiolek zostala automatycznie uszlachetniona, a pan Wojciech Lapinski nic na tym nie stracil. Dzieci z tego malzenstwa byly malymi szlachcicami.
Gorzej bylo w druga strone. Panna szlachcianka poslubiajaca chlopa nie przekazywala szlachectwa swym dzieciom. Taka galez byla juz "stracona" dla szlacheckiej rodziny.

Drobna szlachta niczym sie nie roznila od chlopow, miala jedynie przybity herb na stodole.
Poszukaj rodzicow Wojciecha Lapinskiego i sprawdz kim oni byli.

Serdecznie pozdrawiam,
Bozenna
jamiolkowski_jerzy

Sympatyk
Adept
Posty: 3178
Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: jamiolkowski_jerzy »

Nawet na Podlasiu (gdzie było mnóstwo szlachty) i takie międzystanowe małżeństwa traktowane jako sprzeniewierzenie się stanowi szlacheckiemu niemniej takie małżeństwa się zdarzały a nawet - kiedy szlachcic brał za żone włościankę – były społecznie uznawane Istniało nawet powiedzenie że „Matka Boska się cieszy, jako familia szlachecka się powieksza, ale jak szlachcianka wychodzi za włościanina to matka Boska płacze rzewnymi łzami , że krew szlachecka marnie zginie w chłopskiej jusie”. Józef Kraszewski szedł dalej pisząc (Sieroce dole) że „według idei o szlachectwie włościanka za mężem stając się jego żona, w stan jego wchodzi, prawa podziela.
Ale raczej te stwierdzenia należy traktowac tylko jako próby usprawiedwiania takich małżeństw. Mieszanych małżeństw przybywało w XIX . Powody były finaasowe. Szczególnei po uwłaszceniu sytuacja finanasowa diametralnie zmieniła się na korzyśc chłopów.
W przedstawionym tu przypadku mamy do czynienia z unikalnym pod wieloma wzgledami obszarem Księstwa Łowickiegom gdzie pańszczyzne zniesiono wcześnie a księzacy byli dosyć silni ekonomicznie i niezależni. Takich Borynów jak w Chłopach Reymonta było sporo O księzakach można sporo poczytac w interenecie http://www.rodzina-godos.pl/viewpage.php?page_id=6 Szlachta zaś raczej nieliczna. Mam na mysli tę drobną, byli oni zwykle oficjalistami. , Wielkich właścicieli z oczywistych powodów należy w tych rozwazaniach pominąc . Z ich udziałem takie związki były niemożliwe
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Sianoszek_Michal

Członek PTG
Posty: 161
Rejestracja: śr 29 cze 2016, 21:56

Post autor: Sianoszek_Michal »

Bardzo dziękuję za odpowiedź.
Pani Bożenno, co do rodziców Pana Młodego to byli nimi : Tomasz Łapiński - Ekonom na folwarku oraz Elżbieta z Błaszczykowskich - wydaje mi się, że również stanu chłopskiego i pierwotnie nazywała się Błaszczyk, w późniejszych metrykach żona Wojciecha występuję już jako nie Wiesiołek a Wiesiołowska.
Pozdrawiam
jart

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1095
Rejestracja: pt 03 cze 2011, 14:45

Post autor: jart »

Sprawdź czy ten szlachcic nie był biedny jak mysz kościelna, podczas gdy ojciec młodej, chłop, nie trzymał parobków.
pozdrawiam
Artur

Poszukuję rodzin: Jastrzębski, Olbryś, Pskiet – par. Jasienica; Sitko/Sitek lub Młynarczyk, Pych – par. Długosiodło; Łaszcz, Świercz, Szczęsny, Ciach, Kapel – par. Wyszków; te nazwiska także w par. Jelonki
vitoo

Sympatyk
Ekspert
Posty: 413
Rejestracja: pt 14 cze 2013, 02:19

Post autor: vitoo »

W metrykach parafii z okolic Pułtuska spotkałem się z tym kilka (jeśli nie kilkanaście) razy. Również w odwrotnym wariancie kiedy szlachcianka wyszła za chłopa. Raz dowodnie w XVIII wieku (więc przed zniesieniem poddaństwa), Czarnowska za Bajora, w par. Barcice. Chociaż nie mam pewności czy małżonek był poddanym.

Pozdrawiam, Witek
Awatar użytkownika
Bozenna

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 2479
Rejestracja: pn 07 sie 2006, 16:03
Lokalizacja: Francja
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Bozenna »

Sympatyczny awans spoleczny dla panny Teresy.
Ekonom na folwarku zyl ze swojej pensji, dobr wlasnych nie posiadal.
Nic synowi nie mogl dac.
A rodzice panny Teresy mogli solidnie panienke wyposazyc.
Ladna historia. Lubie takie.
Serdecznie pozdrawiam,
Bozenna
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

pewnie nie był poddanym w większym stopniu, niż osoba od której dzierżawił ziemię- obaj od króla;)
a może nawet mniej jak na prawie bartnym (czego bym nie wykluczał) relacje opierał
ale wtedy (ten XVIII, o ile nie końcówka) "urodzony" coś znaczyło - a w 1826? co za różnica?
skąd przekonanie o brakach związków małżeńskich pomiędzy potomkami szlachty, a potomkami chłopów, czy tez o tym,że było to niezwykle rzadkie?
mnie bardziej dziwi "urodzony" w akcie z kongresówki z 1826:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
piotr_nojszewski

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1687
Rejestracja: ndz 21 kwie 2013, 01:17
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 3 times
Kontakt:

Post autor: piotr_nojszewski »

Mój przodek urodzony ekonom wyszedł za "nieurodzoną" córke młynarza / ekonoma i myśle, że wiedział co robi. ;-)
Było to na Mazowszu też w latach 20.
Z tym, ze w akcie M dla niepoznaki ona też jest "urodzona". ;-) A może pleban tak z szacunkiem podszedł do sprawy.

Generalnie związków międzynstanowych było całkiem sporo.

PS
Gratuluję wspaniałego charakteru pisma proboszcza.
pozdrawiam
Piotr
Awatar użytkownika
Sianoszek_Michal

Członek PTG
Posty: 161
Rejestracja: śr 29 cze 2016, 21:56

Post autor: Sianoszek_Michal »

Dziękuję wszystkim za odp :)
Pozdrawiam
vitoo

Sympatyk
Ekspert
Posty: 413
Rejestracja: pt 14 cze 2013, 02:19

Post autor: vitoo »

Sroczyński_Włodzimierz pisze:pewnie nie był poddanym w większym stopniu, niż osoba od której dzierżawił ziemię- obaj od króla;)
a może nawet mniej jak na prawie bartnym (czego bym nie wykluczał) relacje opierał
ale wtedy (ten XVIII, o ile nie końcówka) "urodzony" coś znaczyło - a w 1826? co za różnica?
skąd przekonanie o brakach związków małżeńskich pomiędzy potomkami szlachty, a potomkami chłopów, czy tez o tym,że było to niezwykle rzadkie?
mnie bardziej dziwi "urodzony" w akcie z kongresówki z 1826:)
Dokładnie tak. Chłopstwo nie było aż takdo końca w stu procentach homogeniczną warstwą jak się czasem wydaje. Pewnie, że plus minus zawierano związki wewnątrz własnej grupy ale sam np. spotkałem się z przypadkami gdzie ubogie wdowy po szlachcicach mieszkały komorą u bogatszych gospodarzy (np. sołtysów wybranieckich). Pozdrowienia! Witek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”