Czas już posprzątać...
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
- Cieśla_Jerzy

- Posty: 1161
- Rejestracja: pn 25 gru 2006, 10:41
- Lokalizacja: Olsztyn
Fakt, posprzątać by się zdało. Jak wchodzę w dział - "Tłumaczenie - rosyjski" i widzę, że prawie każdy tmeat ma tytuł "Prośba o przetłumaczenie z j. rosyjskiego ...", to od razu wychodzę z forum. Jeżeli praca tłumaczy ma się do czegoś przydać, to należałoby jako tytuł każdego tłumaczenia podawać co najmniej nazwę parafii i nazwisko osoby, której dotyczy akt. Wówczas jest jakaś szansa, że takie tłumaczenie może przydać się i innej osobie, która akurat oszukuje kogoś z danej parafii. Inaczej to jest bez sesnsu.

Jerzy Cieśla
Cieśla - Kownacica, Bednarczyk - Leonów
powiat garwoliński
Cieśla - Kownacica, Bednarczyk - Leonów
powiat garwoliński
Ewa Kamińska:
Tak więc zacznijmy sprzątanie od góry, czuli od sufitu.
Serwis PolTG, jako taki, spełnia swoją rolę najczęściej w zadowolający sposób. Oczywiście to nie zaprzecza inowacjom oraz uproszczeniom, m.in. proponowanym przez Michała Wysockiego i Staszka Pieniążka. Zupełnie się z tym zgadzam.
Mam natomiast zastrzeżenia, co do funkcjonalności tegoże, jako przedstawiciela rozwoju oraz spraw z tym związanych polskiej genealogii. Ta tematyka, ktora powinna być sztandarem PolTG, jest tu żenująco marginalnie reprezentowana, a na dodatek ginąca w puszczy „moja metryczka i tylko”.
Rozwiązaniem mogłoby być stworzenie niezależnej strony (portalu) pod właściwą dla tego rodzaju działalności nazwą, np.: ”Organ PolTG” czy cuś. Mogę się mylić, ale dla mnie serwis, a organ, mają zupełnie inne znaczenie.
Innym, rozwiązaniem mogłoby być skierowanie obecnych użytkowników do regionalnych TG z jednoczesnym odstąpieniem zbiorów Serwisu PolTG. Byłby to rzeczywisty objaw integracji geno-środowiska.
Generalną konkluzją jest podział między codzienną genealogią, a specyfiką pracy Towarzystwa.
Prezes\Zarząd
Chyba nie przesadzę twierdząc iż 90% użytkowników tego forum nie wie, kto jest w zarządzie.
Powód? Są niewidoczni.
Ewa Kamińska:
Żyjemy w czasach, w których świat ma bardzo wiele do zaoferowania. O klienta, widza, czy też członka, trzeba się bić. Stare slogany typu,” co możesz zrobić dla ojczyzny, a nie co ojczyzna może zrobić dla ciebie”(sic) nie mają dziś takiej siły jaką miały 50 lat temu.
Wiadomo, że ilość członków Towarzystwa, jest znikoma. Wydaje mi się, żeby tą sytuację poprawić, należałoby wdrożyć członków do aktywnego uczestnictwa. Pomysły, idee, inowacje, powinny odobywać się na drodze ankiet\sondaży. W ten sposób wielu poczułoby, że zatwierdzenie i realizacja tychże, zależy od nich, że mają coś do powiedzenia. Obecny system, raczej powiększa grupę ludzi biernych, niż odwrotnie.
Nieomalże na codziennej bazie pojawiają się posty użytkowników, którym w USC odmówiono kopii dokumentów, w zamian proponując drogi odpis. Na biurokrację najlepszym lekarstwem jest......... biurokracja.
Standardowe pisemko cytujące odpowiednie paragrafy i zarządzenia, a podpisane przez prawnika oraz z pieczęcią Prezesa, niejednokrotnie mogłoby w pozytywny sposób zmienić tor podobnych procesów. Ale! I tutaj haczyk! Tylko dla członków Towarzystwa. (tego rodzaju usługi wykonujemy tylko dla zrzeszonych) Nie jestem prorokiem, ale nie jest wykluczone, że tego rodzaju przedsięwzięcia mogłyby przyciągnąć nowych członków. Dziś przyszłego członka trzeba czymś skusić, bo inaczej pójdzie.................... do kina.
Przyznam, że kilkudziesięcioletnie obcowanie z demokracją i gradacją społeczną ”zgniłego zachodu”, wprawia mnie w pewnego rodzaju zakłopotanie. Prezes pracujący zawodowo, z rodziną, domem, pracą społeczną, administracją portalu i wielu innych rzeczy, po prostu nie ma czasu na .............. prezesowanie. Doba ma tylko 24 godziny. Czy wobec tego nie należałby z czegoś zrezygnować? Np.: powierzyć administrację portalu oraz prace informatyczne odpowiednim osobom, a samemu zająć się tym czym Prezes powinien się zajmować, tzn.............. prezesowaniem. Oczywiście to się wiąże z tzw. decentralizacją, niemniej jestem pewny iż rezultaty tych zmian, nie dałyby długo na siebie czekać. Mój wizerunek prezesa, reprezentanta środowiska, przedstawia człowieka otoczonego sztabem fachowców oraz ludzi dobrej woli, który jedną reką przyjmuje czeki, a drugą, w podziękowaniu ściska dłoń ofiarodawcy.
A teraz trochę brudów spod szafy.
Jestem przeciwnikiem wszelakiej cenzury. O ile na prywatnym forum ”forgen”, którego właścicielem jest Waldemar Fronczak, „moderacja” tego typu jest przyjęta za standard, to nie jestem pewny czy tutuj jest to potrzebne. Nikłe uczestnictwo w tym wątku wskazuje, że raczej nie.
Waldemar Fronczak (chyba jednak Prorok) przepowiada: (chodzi o moderację)
Natomiast mogę się zgodzić na moderację, gdzie moderator, reprezentujący wysoką kulturę osobistą oraz wiedzę tematyczną, zostanie wybrany poprzez społeczność forumową, a wszelkie moderacje (usunięcie postu, kosz, przeniesienie) będą podlegały obowiązkowi podania powodów. (dlaczego?)
Nietrudno jest mi dostrzec, że aż cztery z 10-ciu przykazań W. Fronczaka są skierowane generalnie........... do mnie. Przyczyna jest prosta. Jestem jednym z nielicznych, którzy mieli odwagę (czyt. czelność) przeciwstawić się samowoli tamtejszej administracji. Dla W. Fronczaka oraz wielu jemu podobnych, różnica zdań, inne spojrzenie, chęć dialogu, najczęściej otrzymuje epitet kłótni\awantury, niejednokrotnie zakończony............groźbą. Podzielam tutaj obawy Tomka 1973 i nie chciałbym aby do tego doszło na tym forum.
Na zakończenie chciałbym jeszcze dodać, że moje osobiste przywary, tak subtelnie podane tutaj przez W. Fronczaka, zaiście schelbiają mi, za co serdecznie dziekuję. Stałem się „postrachem” administracyjnego bractwa, a to już niemało. Oj Gospel, zaczynasz obrastać w piórka.
Pozdro
Gospel
Pozwolę sobie na pewnego rodzaju nietakt i jako niezrzeszony przyłączyć się do tej zabawy.„Zapraszam do dyskusji członków PTG chętnych do pomocy w rozwijaniu strony.”
Tak więc zacznijmy sprzątanie od góry, czuli od sufitu.
Serwis PolTG, jako taki, spełnia swoją rolę najczęściej w zadowolający sposób. Oczywiście to nie zaprzecza inowacjom oraz uproszczeniom, m.in. proponowanym przez Michała Wysockiego i Staszka Pieniążka. Zupełnie się z tym zgadzam.
Mam natomiast zastrzeżenia, co do funkcjonalności tegoże, jako przedstawiciela rozwoju oraz spraw z tym związanych polskiej genealogii. Ta tematyka, ktora powinna być sztandarem PolTG, jest tu żenująco marginalnie reprezentowana, a na dodatek ginąca w puszczy „moja metryczka i tylko”.
Rozwiązaniem mogłoby być stworzenie niezależnej strony (portalu) pod właściwą dla tego rodzaju działalności nazwą, np.: ”Organ PolTG” czy cuś. Mogę się mylić, ale dla mnie serwis, a organ, mają zupełnie inne znaczenie.
Innym, rozwiązaniem mogłoby być skierowanie obecnych użytkowników do regionalnych TG z jednoczesnym odstąpieniem zbiorów Serwisu PolTG. Byłby to rzeczywisty objaw integracji geno-środowiska.
Generalną konkluzją jest podział między codzienną genealogią, a specyfiką pracy Towarzystwa.
Prezes\Zarząd
Chyba nie przesadzę twierdząc iż 90% użytkowników tego forum nie wie, kto jest w zarządzie.
Powód? Są niewidoczni.
Ewa Kamińska:
Niewątpliwie! Zważywszy na to, że większość pracy została wykonana przez.............. dwie osoby, (Jacek, Leszek) to napewno wiele. Ale nasuwa się pytanie, ile możnaby było osiągnąć poprzez bardziej racjonalny podział pracy, tzn. zaangażownie odpowiednich ludzi, którzy mają czas i ochotę na zajęcie się prowadzeniem odpowiednich „departamentów”, (prawnicy, informatycy, osoby władające lepiej niz dobrze obcymi językami, itp.) którzy podobną pracę wykonują\wykonywali zawodowo na codzień.„Uważam, że jako PTG wiele osiągnęliśmy, aby ułatwić realizowanie naszego hobby jakim jest genealogia...........”
Żyjemy w czasach, w których świat ma bardzo wiele do zaoferowania. O klienta, widza, czy też członka, trzeba się bić. Stare slogany typu,” co możesz zrobić dla ojczyzny, a nie co ojczyzna może zrobić dla ciebie”(sic) nie mają dziś takiej siły jaką miały 50 lat temu.
Wiadomo, że ilość członków Towarzystwa, jest znikoma. Wydaje mi się, żeby tą sytuację poprawić, należałoby wdrożyć członków do aktywnego uczestnictwa. Pomysły, idee, inowacje, powinny odobywać się na drodze ankiet\sondaży. W ten sposób wielu poczułoby, że zatwierdzenie i realizacja tychże, zależy od nich, że mają coś do powiedzenia. Obecny system, raczej powiększa grupę ludzi biernych, niż odwrotnie.
Nieomalże na codziennej bazie pojawiają się posty użytkowników, którym w USC odmówiono kopii dokumentów, w zamian proponując drogi odpis. Na biurokrację najlepszym lekarstwem jest......... biurokracja.
Standardowe pisemko cytujące odpowiednie paragrafy i zarządzenia, a podpisane przez prawnika oraz z pieczęcią Prezesa, niejednokrotnie mogłoby w pozytywny sposób zmienić tor podobnych procesów. Ale! I tutaj haczyk! Tylko dla członków Towarzystwa. (tego rodzaju usługi wykonujemy tylko dla zrzeszonych) Nie jestem prorokiem, ale nie jest wykluczone, że tego rodzaju przedsięwzięcia mogłyby przyciągnąć nowych członków. Dziś przyszłego członka trzeba czymś skusić, bo inaczej pójdzie.................... do kina.
Przyznam, że kilkudziesięcioletnie obcowanie z demokracją i gradacją społeczną ”zgniłego zachodu”, wprawia mnie w pewnego rodzaju zakłopotanie. Prezes pracujący zawodowo, z rodziną, domem, pracą społeczną, administracją portalu i wielu innych rzeczy, po prostu nie ma czasu na .............. prezesowanie. Doba ma tylko 24 godziny. Czy wobec tego nie należałby z czegoś zrezygnować? Np.: powierzyć administrację portalu oraz prace informatyczne odpowiednim osobom, a samemu zająć się tym czym Prezes powinien się zajmować, tzn.............. prezesowaniem. Oczywiście to się wiąże z tzw. decentralizacją, niemniej jestem pewny iż rezultaty tych zmian, nie dałyby długo na siebie czekać. Mój wizerunek prezesa, reprezentanta środowiska, przedstawia człowieka otoczonego sztabem fachowców oraz ludzi dobrej woli, który jedną reką przyjmuje czeki, a drugą, w podziękowaniu ściska dłoń ofiarodawcy.
A teraz trochę brudów spod szafy.
Jestem przeciwnikiem wszelakiej cenzury. O ile na prywatnym forum ”forgen”, którego właścicielem jest Waldemar Fronczak, „moderacja” tego typu jest przyjęta za standard, to nie jestem pewny czy tutuj jest to potrzebne. Nikłe uczestnictwo w tym wątku wskazuje, że raczej nie.
Waldemar Fronczak (chyba jednak Prorok) przepowiada: (chodzi o moderację)
Ponieważ nie jestem tego pewny, proponowałbym przeprowadzić sondaż. Jeżeli użytkownicy wypowiedzą się za moderacją typu ”forgen”, będę pierwszy, który to forum opuści. W podobny sposób opuściłem forum W. Fronczaka, kiedy to drogą sondażu, użytkownicy wyrazili swoją niechęć w stosunku do osób używających nicki. (czyt. anonimów)„Zresztą, co do słuszności tego wniosku, to chyba większość użytkowników będzie zgodna. „
Natomiast mogę się zgodzić na moderację, gdzie moderator, reprezentujący wysoką kulturę osobistą oraz wiedzę tematyczną, zostanie wybrany poprzez społeczność forumową, a wszelkie moderacje (usunięcie postu, kosz, przeniesienie) będą podlegały obowiązkowi podania powodów. (dlaczego?)
Nietrudno jest mi dostrzec, że aż cztery z 10-ciu przykazań W. Fronczaka są skierowane generalnie........... do mnie. Przyczyna jest prosta. Jestem jednym z nielicznych, którzy mieli odwagę (czyt. czelność) przeciwstawić się samowoli tamtejszej administracji. Dla W. Fronczaka oraz wielu jemu podobnych, różnica zdań, inne spojrzenie, chęć dialogu, najczęściej otrzymuje epitet kłótni\awantury, niejednokrotnie zakończony............groźbą. Podzielam tutaj obawy Tomka 1973 i nie chciałbym aby do tego doszło na tym forum.
Na zakończenie chciałbym jeszcze dodać, że moje osobiste przywary, tak subtelnie podane tutaj przez W. Fronczaka, zaiście schelbiają mi, za co serdecznie dziekuję. Stałem się „postrachem” administracyjnego bractwa, a to już niemało. Oj Gospel, zaczynasz obrastać w piórka.
Pozdro
Gospel
- Michał_D.Wysocki

- Posty: 164
- Rejestracja: wt 22 sty 2008, 11:16
Witam serdecznie!
Widzę, że mój post wywołał małą burzę. Cieszę się, że zabieracie głos w tej sprawie, choć patrząc na forum Nasze wywody są jak grochem o ścianę, gdyż inni forumowicze piszą co chcą i tworzą kolejne tematy z prośbami o tłumaczenie i etymologię.
Można stworzyć dwie zakładki osobno dla tłumaczeń i etymologii, aby wchodzili tam tylko zainteresowani.
Ale my tu sobie - życie sobie
Michał
Widzę, że mój post wywołał małą burzę. Cieszę się, że zabieracie głos w tej sprawie, choć patrząc na forum Nasze wywody są jak grochem o ścianę, gdyż inni forumowicze piszą co chcą i tworzą kolejne tematy z prośbami o tłumaczenie i etymologię.
Można stworzyć dwie zakładki osobno dla tłumaczeń i etymologii, aby wchodzili tam tylko zainteresowani.
Ale my tu sobie - życie sobie
Michał
- Fronczak_Waldemar

- Posty: 676
- Rejestracja: śr 28 cze 2006, 23:44
- Lokalizacja: Łódź
Post ten nie będzie głosem w dyskusji, bo powiedziałem już wszystko i nie zamierzam się powtarzać. Jeśli kto ma trudności ze zrozumieniem słowa pisanego, to jego problem.
Ponieważ jednak padło kilkakroć moje nazwisko, pozwolę sobie zabrać głos ad vocem.
1/ Dotychczas byłem "czekistą", a teraz zaliczono mnie do "brudów pod szafą".
Bardzo to dworne porównanie
Ciekawe czy więcej mówi o mnie, czy autorze tego urokliwego określenia?
2/ Forgen jest własnością moją i Witka Mazuchowskiego "Wicego", a nie tylko moją.
3/ Niezbyt dobrze również świadczy o autorze tekstu, jeśli w sposób rażący przeinacza cudze wypowiedzi nadając im inny kontekst.
A to właśnie zastosował Gospel.
Wystarczy porównać oba fragmenty, aby się przekonać na czym polega manipulacja Gospela:
Mój oryginalny tekst dotyczący konieczności porządków na forum:
4/ I na koniec osobista uwaga do Pana Gospela.
Grunt do dobre samopoczucie i wysokie mniemanie o sobie:)
Niestety muszę Pana rozczarować. Pisząc owe 10 punktów, ani przez sekundę nie pamiętałem o Pana zacnej osobie, czego nie mogę sobie darować ")
Ale jeśli Pan w ten sposób chce zaistnieć i się dowartościować, to się umówmy, że tak mogło przecież być. Lubię ludziom sprawiać przyjemności, więc mogę wyświadczyć tę przysługę i Panu

Pozdrawiam serdecznie
i informuję, że niestety nie będę mógł zabierać więcej głosu w tej miłej towarzyskiej pogawędce z powodu wyjazdu na genealogiczne łowy na głębokie Mazowsze gdzie internet jeszcze nie trafił pod strzechy.
Waldemar Fronczak
czekista i członek kilku towarzystw
współwłaściciel Forgenu i biura genealogicznego

Ponieważ jednak padło kilkakroć moje nazwisko, pozwolę sobie zabrać głos ad vocem.
1/ Dotychczas byłem "czekistą", a teraz zaliczono mnie do "brudów pod szafą".
Bardzo to dworne porównanie
Ciekawe czy więcej mówi o mnie, czy autorze tego urokliwego określenia?
2/ Forgen jest własnością moją i Witka Mazuchowskiego "Wicego", a nie tylko moją.
3/ Niezbyt dobrze również świadczy o autorze tekstu, jeśli w sposób rażący przeinacza cudze wypowiedzi nadając im inny kontekst.
A to właśnie zastosował Gospel.
Wystarczy porównać oba fragmenty, aby się przekonać na czym polega manipulacja Gospela:
Mój oryginalny tekst dotyczący konieczności porządków na forum:
Gospel zmienia jego kontekst wklejając w to moderację:Zwróć uwagę, że to nie ja zgłosiłem sprawę konieczności uporządkowania tego forum. Zresztą, co do słuszności tego wniosku, to chyba większość użytkowników będzie zgodna.
Bardzo brzydko Panie Gospel. To stare PRL-owskie wzorce propagandowe.Waldemar Fronczak (chyba jednak Prorok) przepowiada: (chodzi o moderację)
Cytat:
„Zresztą, co do słuszności tego wniosku, to chyba większość użytkowników będzie zgodna. „
4/ I na koniec osobista uwaga do Pana Gospela.
Grunt do dobre samopoczucie i wysokie mniemanie o sobie:)
Niestety muszę Pana rozczarować. Pisząc owe 10 punktów, ani przez sekundę nie pamiętałem o Pana zacnej osobie, czego nie mogę sobie darować ")
Ale jeśli Pan w ten sposób chce zaistnieć i się dowartościować, to się umówmy, że tak mogło przecież być. Lubię ludziom sprawiać przyjemności, więc mogę wyświadczyć tę przysługę i Panu
Pozdrawiam serdecznie
i informuję, że niestety nie będę mógł zabierać więcej głosu w tej miłej towarzyskiej pogawędce z powodu wyjazdu na genealogiczne łowy na głębokie Mazowsze gdzie internet jeszcze nie trafił pod strzechy.
Waldemar Fronczak
czekista i członek kilku towarzystw
współwłaściciel Forgenu i biura genealogicznego
- Ćwikliński_Leszek

- Posty: 1040
- Rejestracja: pn 26 cze 2006, 09:06
- Lokalizacja: Koszalin
- Kontakt:
Po to jest to forum żeby każdy mógł napisać to co go w danym momencie najbardziej frapuje w temacie GENEALOGI. Dla dużej grupy osób, chyba tych początkujących, największym problemem jest odczytanie metryk, dla innych pochodzenie nazwiska. Dla tych osób jest to w tej chwili najważniejsze żeby mogli rozwijać swoje drzewka. Dla pewnej grupy osób jest to może mniej interesujące. Nie bardzo widzę sensu żeby to jakoś szufladkować i wmawiać im że ze swoimi błahymi (w mniemaniu niektórych) problemami usuwali się w cień.Michał_D.Wysocki pisze:Widzę, że mój post wywołał małą burzę. Cieszę się, że zabieracie głos w tej sprawie, choć patrząc na forum Nasze wywody są jak grochem o ścianę, gdyż inni forumowicze piszą co chcą i tworzą kolejne tematy z prośbami o tłumaczenie i etymologię.
Można stworzyć dwie zakładki osobno dla tłumaczeń i etymologii, aby wchodzili tam tylko zainteresowani.
Ale my tu sobie - życie sobie![]()
Sprzątanie zawsze robi się po imprezie a nie w czasie jej trwania.
Administracyjna ingerencja w dyskusje może ją tylko zamknąć a nie wnosi nic twórczego.
pozdrowienia
Leszek
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
W 10!
pozdrawiam
pozdrawiam
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6301
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
Pamiętajmy, że wątków nie tworzą jakieś wirtualne twory, a ludzie. Ludzie z różnym doświadczeniem genealogicznym, różnymi umiejętnościami, wreszcie odmienną sytuacją osobistą (materialną czy zdrowotną).
Wszelkie zbyt daleko idące ingerencje natury technicznej (cenzura, segregacja userów) zawsze zaburzy w mniej czy bardziej istotny sposób naturalną atmosferę forum torując za to drogę różnego rodzaju podziałom.
Co innego estetyka na forum – jestem jak najbardziej ZA, o ile nie godzi to w jakikolwiek sposób w uczucia innych.
Pozdrawiam
Aneta
Wszelkie zbyt daleko idące ingerencje natury technicznej (cenzura, segregacja userów) zawsze zaburzy w mniej czy bardziej istotny sposób naturalną atmosferę forum torując za to drogę różnego rodzaju podziałom.
Co innego estetyka na forum – jestem jak najbardziej ZA, o ile nie godzi to w jakikolwiek sposób w uczucia innych.
Pozdrawiam
Aneta
Prawda jest banalnie prosta.Przecież ruch na stronie robią nowicjusze i początkujący
(Łączka) w trzech tematach wcześniej wymienianych.Ważne aby się "coś tu działo".Starzy bywalcy
z jakimś tam doświadczeniem genealogicznym nie bardzo mają tu czego szukać
bo jak napisał Gospel ważne tematy dla całej genealogi są to niezmierną rzadkością.
Pol Tg zachowuje tylko przymiotnik odróżniający ,aby przez przypadek ktoś nie pomylił ze szwedzkim
czy np. niemieckim i tak dla przykładu polskie Pomorskie Towarzystwo Genealogiczne to po odjęciu przymiotnika zachowa jeszcze jakąś nazwę w przeciwieństwie do PolTG.
Pozdrawiam marksp
(Łączka) w trzech tematach wcześniej wymienianych.Ważne aby się "coś tu działo".Starzy bywalcy
z jakimś tam doświadczeniem genealogicznym nie bardzo mają tu czego szukać
bo jak napisał Gospel ważne tematy dla całej genealogi są to niezmierną rzadkością.
Pol Tg zachowuje tylko przymiotnik odróżniający ,aby przez przypadek ktoś nie pomylił ze szwedzkim
czy np. niemieckim i tak dla przykładu polskie Pomorskie Towarzystwo Genealogiczne to po odjęciu przymiotnika zachowa jeszcze jakąś nazwę w przeciwieństwie do PolTG.
Pozdrawiam marksp
Ja mam pewien problem, a raczej pytanie - z góry przepraszam, jeśli zabrzmi trywialnie. Nie wiem jak "zbudowane" jest forum, ale dziwi mnie pewna relacja.
Załóżmy, że jestem nowicjuszem, pierwszy raz na forum. Widząc posty na stronie głównej odruchowo wchodzę na najbardziej mnie interesujący - np. tłumaczenia z rosyjskiego - i dołączam sie do de facto cudzego tematu. Mogę też zauważyć na dole link "wejdź na forum" i po kliknięciu dowiedzieć się, że forum dzieli się na działy "genealogia", "ogólne" i "towarzystwa genealogiczne". W każdym są poddziały, np w "genealogii": "indeksacja metryk", "poszukuję pomocy" czy "tłumaczenia- rosyjski". Dowiem sie tam, jakie tematy były poruszane w każdym z nich, i czy warto mi sie dołączać do cudzego, czy też stworzyć nowy temat. Załóżmy, że wybieram nowy, w konkretntm dziale i poddziale. Sęk w tym, że mój temat po "wysłaniu" wpada do ogólnego wora, bez rożróznienie na te grupy, i wyświetlany jest na ogólnym forum strony głównej.
Pewnie to dla was brzmi trywialnie, ale mnie dziwi (od niedawna funkcjonuję na forum). No bo jeśli na wstępie mam się zdecydować na grupę tematyczną, to po co później mieszany jestem z wszystkimi innymi tematami? Podejrzewam, że laicy i nowicjusze widząc to idą na łatwiznę i wciskają się w pierwszy z brzegu cudzy post - bo co za róznica?
Piszę to, bo ja też jestem przygnieciony chaosem tematycznym na forum. Posty przesuwają się jeden za drugim tak szybko (i dezaktualizują), że jeśli nie wchodzę na forum dzień, dwa to potem trudno mi odszukać i śledzić interesujące wątki.
Wyjaśniam - chodzi mi o stronę techniczną, nie jakieś "administrowanie", zwłaszcza po uważaniu, a szczególnie cenzurę (?). Problem jest i narasta, trzeba coś zrobić.
Marek.
Załóżmy, że jestem nowicjuszem, pierwszy raz na forum. Widząc posty na stronie głównej odruchowo wchodzę na najbardziej mnie interesujący - np. tłumaczenia z rosyjskiego - i dołączam sie do de facto cudzego tematu. Mogę też zauważyć na dole link "wejdź na forum" i po kliknięciu dowiedzieć się, że forum dzieli się na działy "genealogia", "ogólne" i "towarzystwa genealogiczne". W każdym są poddziały, np w "genealogii": "indeksacja metryk", "poszukuję pomocy" czy "tłumaczenia- rosyjski". Dowiem sie tam, jakie tematy były poruszane w każdym z nich, i czy warto mi sie dołączać do cudzego, czy też stworzyć nowy temat. Załóżmy, że wybieram nowy, w konkretntm dziale i poddziale. Sęk w tym, że mój temat po "wysłaniu" wpada do ogólnego wora, bez rożróznienie na te grupy, i wyświetlany jest na ogólnym forum strony głównej.
Pewnie to dla was brzmi trywialnie, ale mnie dziwi (od niedawna funkcjonuję na forum). No bo jeśli na wstępie mam się zdecydować na grupę tematyczną, to po co później mieszany jestem z wszystkimi innymi tematami? Podejrzewam, że laicy i nowicjusze widząc to idą na łatwiznę i wciskają się w pierwszy z brzegu cudzy post - bo co za róznica?
Piszę to, bo ja też jestem przygnieciony chaosem tematycznym na forum. Posty przesuwają się jeden za drugim tak szybko (i dezaktualizują), że jeśli nie wchodzę na forum dzień, dwa to potem trudno mi odszukać i śledzić interesujące wątki.
Wyjaśniam - chodzi mi o stronę techniczną, nie jakieś "administrowanie", zwłaszcza po uważaniu, a szczególnie cenzurę (?). Problem jest i narasta, trzeba coś zrobić.
Marek.
Z powodu błędu komputera post został niepotrzebnie powtórzony - przepraszam, Marek
Ostatnio zmieniony pt 04 wrz 2009, 21:43 przez mwpch, łącznie zmieniany 1 raz.
- Aftanas_Jerzy

- Posty: 3287
- Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52
Witam!
Ostatnia wypowiedź (mwpch) zmobilizowała mnie do udziału w tej ważnej dyskusji, której rezultatem powinny być decyzje Zarzadu poprawiające w rozsądnym zakresie funkcjonowanie naszego Serwisu.
Moje propozycje zawarte są w 2 punktach:
1. Porządkowanie forum dyskusyjnego poprzez powoływanie MODERATORÓW moim zdaniem nie jest potrzebne. Struktura tematyczna forum jest przejrzysta, a użytkownicy to nie są ludzie przypadkowi, których trzeba „pilnować”. Wystarczy opracować REGULAMIN KORZYSTANIA Z FORUM, który nawet lepiej nazywać INSTRUKCJĄ (jak proponuje Tomek1973), co jest szczególnie ważne dla nowych użytkowników, którzy przy rejestracji powinni zapoznać się z jego treścią i to potwierdzić (odhaczyć). Zresztą program przewiduje WYSYPISKO, do którego mają trafiać „łamacze” regulaminu i tematy zbędne. I taką weryfikację może prowadzić jedna osoba „bezszelestnie” (jak mówi Tomek).
2. Inna rzecz to ZNIKANIE WAŻNYCH TEMATÓW I KOMUNIKATÓW, które są czytane (są wyświetlane), ale brakuje postów (odpowiedzi). Wynika to z założonej „pojemności” forum, co w praktyce doprowadza do 3-4 dniowego „żywota” tematów, a to dla tego typu forum zbyt krótko (ludzie są zajęci i nie każdy może codziennie być „Online”). Optymalny okres to 7 dni. Taka zmiana nie powinna być problemem dla administratora, a przegląd większej liczby tematów to: dla jednych prawdziwa przyjemność, a dla innych nauka. Dodatkowo pomocne byłoby umieszczenie nick'u osoby zgłaszajacej temat, tak aby przy odpowiedziach widoczny był też pierwszy "inicjator" tematu (teraz kolejne odpowiedzi likwiduja nick pierwotnego autora tematu, co utrudnia sledzenie dyskusji nas interesujacej).
Ostatnia wypowiedź (mwpch) zmobilizowała mnie do udziału w tej ważnej dyskusji, której rezultatem powinny być decyzje Zarzadu poprawiające w rozsądnym zakresie funkcjonowanie naszego Serwisu.
Moje propozycje zawarte są w 2 punktach:
1. Porządkowanie forum dyskusyjnego poprzez powoływanie MODERATORÓW moim zdaniem nie jest potrzebne. Struktura tematyczna forum jest przejrzysta, a użytkownicy to nie są ludzie przypadkowi, których trzeba „pilnować”. Wystarczy opracować REGULAMIN KORZYSTANIA Z FORUM, który nawet lepiej nazywać INSTRUKCJĄ (jak proponuje Tomek1973), co jest szczególnie ważne dla nowych użytkowników, którzy przy rejestracji powinni zapoznać się z jego treścią i to potwierdzić (odhaczyć). Zresztą program przewiduje WYSYPISKO, do którego mają trafiać „łamacze” regulaminu i tematy zbędne. I taką weryfikację może prowadzić jedna osoba „bezszelestnie” (jak mówi Tomek).
2. Inna rzecz to ZNIKANIE WAŻNYCH TEMATÓW I KOMUNIKATÓW, które są czytane (są wyświetlane), ale brakuje postów (odpowiedzi). Wynika to z założonej „pojemności” forum, co w praktyce doprowadza do 3-4 dniowego „żywota” tematów, a to dla tego typu forum zbyt krótko (ludzie są zajęci i nie każdy może codziennie być „Online”). Optymalny okres to 7 dni. Taka zmiana nie powinna być problemem dla administratora, a przegląd większej liczby tematów to: dla jednych prawdziwa przyjemność, a dla innych nauka. Dodatkowo pomocne byłoby umieszczenie nick'u osoby zgłaszajacej temat, tak aby przy odpowiedziach widoczny był też pierwszy "inicjator" tematu (teraz kolejne odpowiedzi likwiduja nick pierwotnego autora tematu, co utrudnia sledzenie dyskusji nas interesujacej).
Serdeczne pozdrowienia
Jerzy Aftanas
Jerzy Aftanas
Po zalogowaniu i wejściu na forum widzimy, że pomarańczowymi rombami oznaczony jest ten temat, w którym zostały napisane nowe posty od czasu naszego ostatniego logowania.Piszę to, bo ja też jestem przygnieciony chaosem tematycznym na forum. Posty przesuwają się jeden za drugim tak szybko (i dezaktualizują), że jeśli nie wchodzę na forum dzień, dwa to potem trudno mi odszukać i śledzić interesujące wątki.
Po przejrzeniu interesujących nas nowych wiadomości, klikamy "oznacz jako przeczytane". Dzięki temu wszystkie wiadomości, które były nowe, a do których nie mieliśmy ochoty zajrzeć, nie będa traktowane jako nowe przy kolejnym logowaniu. Następnie można się wylogować.
pozdrawiam - tomek
- Fronczak_Waldemar

- Posty: 676
- Rejestracja: śr 28 cze 2006, 23:44
- Lokalizacja: Łódź
Minął jakiś czas gdy pojawiły się głosy o konieczności uporządkowania forum Genealodzy i już mamy tego efekty.
Forum zostało podzielone trochę na wzór Forgenu, co sprawia, że łatwiej teraz odnaleźć archiwalne posty.
Pojawił się moderator, który, a właściwie Która, dwoi się i troi, aby zachować ład na forum. Trzeba przyznać że robi to
bardzo sprawnie.
Brawo Mario !!!
Widzę też, że pomału powracamy do idei podpisywania swoich postów, co akurat w genealogii uważam za uzasadnione.
Od lat woła o to Staszek Pieniążek, zaś użytkownicy Forgenu przyjęli to jako obowiązującą zasadę.
Tak więc niezależnie od opinii i argumentów "za i przeciw", życie zmusiło do uporządkowania naszego podwórka.
Wielkie podziękowania dla Jacka i Marii za ten olbrzymi wysiłek.
Pozdrawiam serdecznie
Waldemar Fronczak
Forum zostało podzielone trochę na wzór Forgenu, co sprawia, że łatwiej teraz odnaleźć archiwalne posty.
Pojawił się moderator, który, a właściwie Która, dwoi się i troi, aby zachować ład na forum. Trzeba przyznać że robi to
bardzo sprawnie.
Brawo Mario !!!
Widzę też, że pomału powracamy do idei podpisywania swoich postów, co akurat w genealogii uważam za uzasadnione.
Od lat woła o to Staszek Pieniążek, zaś użytkownicy Forgenu przyjęli to jako obowiązującą zasadę.
Tak więc niezależnie od opinii i argumentów "za i przeciw", życie zmusiło do uporządkowania naszego podwórka.
Wielkie podziękowania dla Jacka i Marii za ten olbrzymi wysiłek.
Pozdrawiam serdecznie
Waldemar Fronczak