Witam,
parę ładnych lat temu, gdy jeszcze uczęszczałem do IV klasy podstawówki moja gmina, w której mieszkam zorganizowała konkurs brzmiący mniej więcej tak: "Losy mojej rodziny podczas II wojny światowej".
Celem konkursu było opisanie ciekawych wydarzeń z życia rodziny/społeczności wiejskiej minionych czasów.
Pamiętam, że opisałem historię mojego pradziadka, któremu nakazano tkz. podwodami zawieźć towary czy też wojsko III Rzeszy na front wschodni wraz nadciągającą tam armią okupacyjną. Podczas już długiej tułaczki i przystani w jakiejś wsi mojemu pradziadkowi doradził jeden z chłopów na wchodzie, by nakramił konia jakimś typem zboża, od którego koń zachorowałby na kilka dni, a on miałby pretekst do zatrzymania się i powrotu do swej rodziny i małej ojczyzny w Sułoszowie, gdy koń dojdzie do siebie. I tak też było. Pradziadek powrócił do swej żony i małych dzieci po ok. półtora roku czasu.
Ostatnimi czasy dowiedziałem się, że i inni gospodarze w Sułoszowie musieli wykonać te podwody na rzecz III Rzeszy.
Czy ktoś słyszał o takim zdarzeniu w innym rejonie Polski? Czy istnieją jakiekolwiek dokumenty/artykuły mówiące o tym? Być może archiwum ITS w Bad Arlosen posiada informacje na ten temat?
Serdecznie pozdrawiam, Konrad
"Podwoda" przymusowych gospodarzy 1941
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Konrad_Konrad

- Posty: 115
- Rejestracja: czw 10 wrz 2015, 20:20
- Komorowski_Longin

- Posty: 824
- Rejestracja: czw 14 kwie 2011, 13:47
- Lokalizacja: Parafia Tarczyn
"Podwoda" przymusowych gospodarzy 1941
http://wilanow-palac.pl/podwod_czyli_po ... skich.html
https://pl.wikipedia.org/wiki/Podwoda
https://pl.wikipedia.org/wiki/Szarwark
Podwoda-szarwark to nie wymysł naszych okupantów, kontynuowali tylko egzekwowanie zastanego prawa. Była tylko różnica w tym "przyjmowaniu" usług w ramach podwody, z zasłyszanych opowieści powszechna była opinia że Niemcy jak wzięli chłopa na podwodę to po spełnieniu "zadania" dostawał przepustkę-glejt na bezpieczny powrót do domu, natomiast w przypadku Rosjan to chłop jak był "cwany" to po wykonaniu zadania zostawiając konia i wóz uciekał przy nadarzającej się okazji, a gdy chciał wrócić z tym dobytkiem do domu to zazwyczaj nie wracał wcale...
https://pl.wikipedia.org/wiki/Podwoda
https://pl.wikipedia.org/wiki/Szarwark
Podwoda-szarwark to nie wymysł naszych okupantów, kontynuowali tylko egzekwowanie zastanego prawa. Była tylko różnica w tym "przyjmowaniu" usług w ramach podwody, z zasłyszanych opowieści powszechna była opinia że Niemcy jak wzięli chłopa na podwodę to po spełnieniu "zadania" dostawał przepustkę-glejt na bezpieczny powrót do domu, natomiast w przypadku Rosjan to chłop jak był "cwany" to po wykonaniu zadania zostawiając konia i wóz uciekał przy nadarzającej się okazji, a gdy chciał wrócić z tym dobytkiem do domu to zazwyczaj nie wracał wcale...
Pozdrawiam Longin
"Podwoda" przymusowych gospodarzy 1941
Konradzie, mój dziadek również był zmuszony przez Niemców do podwody wczesną wiosną 1940 roku. Okolice Żyrzyna (Lubelszczyzna).
Udało mu się wraz z koniem uciec, ale był ścigany i jedynie to, że skrył się pod mostem, stojąc w lodowatej wodzie przez długi czas uratowało mu życie. Radość z powrotu dziadka do domu nie trwała jednak długo. Wrócił bardzo chory, lodowata woda zrobiła swoje, zmarł na zapalenie płuc. Koń również padł.
Pozdrawiam, Jola
Udało mu się wraz z koniem uciec, ale był ścigany i jedynie to, że skrył się pod mostem, stojąc w lodowatej wodzie przez długi czas uratowało mu życie. Radość z powrotu dziadka do domu nie trwała jednak długo. Wrócił bardzo chory, lodowata woda zrobiła swoje, zmarł na zapalenie płuc. Koń również padł.
Pozdrawiam, Jola