Szukanie korzeni

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

ciszu

Sympatyk
Posty: 274
Rejestracja: pt 04 lis 2016, 13:18

Post autor: ciszu »

Dziękuję Pięknie za poświęcony czas :D
Mam nadzieje, ze te wyczerpujące wskazówki pozwolą mi w sposób efektywny i skuteczny odszukać dalszą rodzine:D
Sam osobiście jestem ciekawy tego czy posiadam jakiejkolwiek korzenie.

Pozdrawiam
Pozdrawiam,
Mateusz ;D
Awatar użytkownika
Kostkowski

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1244
Rejestracja: czw 14 paź 2010, 18:41

Post autor: Kostkowski »

Ponieważ akta z Archiwum Narodowego w Krakowie są dostępne on-line możesz je przeglądać nie wychodząc z domu.
Jeśli zgonu prapradziadka spodziewasz się w latach:
1816-1853 możesz to sprawdzić od ręki.
1854-1889 trzeba się wybrać do Krakowa pod okno papieskie, bo tam się mieści Archiwum Kurii Metropolitalnej.
1890-1897 to zapytaj (e-mailowo lub telefonicznie) w ANK czy z tych lat księgi też są dostępne w wersji elektronicznej czy mają tylko papierowe i na mikrofilmach. Możesz zamówić akt w wersji elektronicznej lub papierowej. Jeśli są na mikrofilmach to w dowolnym archiwum możesz zamówić i sam przeglądać (jeśli mają przeglądarkę). Wiąże się to z niewielką opłatą za przesyłkę pocztową i oczekiwaniem aż przyślą.
po roku 1897 to telefonicznie w USC poproś o sprawdzenie czy jest. Nie musisz znać dokładnego roku, możesz podać rozpiętość kilku lat.

Napisz czy znalazłeś. Pochwal się sukcesem/efektem.
Z najlepszymi życzeniami wszelkiej pomyślności
Władysław Edward Kostkowski
ciszu

Sympatyk
Posty: 274
Rejestracja: pt 04 lis 2016, 13:18

Post autor: ciszu »

Oczywiście, że pochwalę się;d

Ale niestety trochę mi to zajmie, przez spory nakład obowiązków.
Ale to mnie nie zniechęca.
Na pewno bd szukał do 1800r, analizując rodzinę Stuhrów pradziadkowie z Austrii przyjechali do Krakowa w 1879r.
A zatem te czasy nie są aż tak odległe i dzieki poszukiwaniom odkryje wreszcie wszystkie karty.
I nie będzie już problematyki: mam czy nie mam.
Wszystko będzie jasne i klarowne :D (aż serduszko szybciej zabiło z ciekawości )
Pozdrawiam,
Mateusz ;D
Awatar użytkownika
kwroblewska

Sympatyk
Ekspert
Posty: 3369
Rejestracja: czw 16 sie 2007, 21:32
Lokalizacja: Łódź
Podziękował: 5 times
Otrzymał podziękowania: 5 times

Post autor: kwroblewska »

ciszu pisze:Oczywiście, że pochwalę się;d
Wszystko będzie jasne i klarowne :D (aż serduszko szybciej zabiło z ciekawości )
Mam jakieś dziwne wrażenie, że coś od samego początku kombinujesz.
Osób o nazwisku Stuhr jest niewiele w Polsce http://www.moikrewni.pl/mapa/kompletny/stuhr.html
http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksi ... erzy-Stuhr

Obym się nie myliła.
____
Krystyna
ciszu

Sympatyk
Posty: 274
Rejestracja: pt 04 lis 2016, 13:18

Post autor: ciszu »

Co masz namyśli?
Nie rozumie Pani powagi sytuacji, chodzę na uczelnie i tam kadr nauczycielski przypisuje mi i mojej rodzinie dziwne pochodzenie.
Co zrobiłaby Pani na moim miejscu?

Co do nazwiska Stuhr dałem przykład, że mają korzenie z Austrii.
Natomiast w moim przypadku jest insynuacja bezczelna ze strony drugiej, dlatego postanowiłem sprawdzić.
Więc żeby wyszła prawda na jaw muszą być odkrywane karty.

Czy fajnie jest być w mojej sytuacji, i być wytykanym pod względem nie polskiej urody?
Widze że nikt nie widzi problemu.
Tak mam problem bo nie wiem wgl jak się zabrać za to :(
Jak to wgl jest możliwe żeby obcy ludzie wiedzieli więcej niż ja i moja rodzina;(
Pozdrawiam,
Mateusz ;D
Awatar użytkownika
Krystyna.waw

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 5531
Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
Podziękował: 6 times

Post autor: Krystyna.waw »

ciszu pisze: Tak mam problem bo nie wiem wgl jak się zabrać za to :(
Druga strona wątku i żadnego nazwiska, żadnego imienia, żadnej daty - w ten sposób już niczego więcej na forum się nie dowiesz. Ogólne wskazówki dostałeś.
I tak z ciekawości, w jakim mieście "kadr nauczycielski przypisuje" ci coś, czego nie chcesz?
Krystyna
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
iwonasudnik

Członek PTG
Posty: 195
Rejestracja: ndz 27 lut 2011, 10:35
Lokalizacja: wroclaw

Post autor: iwonasudnik »

ciszu pisze:Co masz namyśli?
Nie rozumie Pani powagi sytuacji, chodzę na uczelnie i tam kadr nauczycielski przypisuje mi i mojej rodzinie dziwne pochodzenie.
Co zrobiłaby Pani na moim miejscu?

Co do nazwiska Stuhr dałem przykład, że mają korzenie z Austrii.
Natomiast w moim przypadku jest insynuacja bezczelna ze strony drugiej, dlatego postanowiłem sprawdzić.
Więc żeby wyszła prawda na jaw muszą być odkrywane karty.

Czy fajnie jest być w mojej sytuacji, i być wytykanym pod względem nie polskiej urody?
Widze że nikt nie widzi problemu.
Tak mam problem bo nie wiem wgl jak się zabrać za to :(
Jak to wgl jest możliwe żeby obcy ludzie wiedzieli więcej niż ja i moja rodzina;(
nie wiem na jakiej uczelni mogą wytykać nauczyciele pochodzenie dziwne? to znaczy jakie?
a może ktoś powiedział,że masz semickie tzn.żydowskie pochodzenie? i to tak Ciebie zdenerwowało?
obserwuję ten wątek z rozbawieniem,każdy z nas zawsze stara się pomóc,poradzić,podesłać jakiś link, a tu nic nie wiadomo???
nie ma nazwiska,miejscowości,nic !
nie wiem ile masz lat, bo tak dziwnych zdań nie pisałaby osoba dorosła chcąca coś się dowiedzieć
sama mam kresowe pochodzenie :) i nigdy nie spotkałam się z określeniem urody jako kresowa :)
pozdrawiam Iwona
szukam potomków rodzin ze Zbycina okolice Mira,Połoneczki
nazwisk:Hrynkiewicz-Sudnik,Lewkowicz
ewa_os

Sympatyk
Posty: 570
Rejestracja: pt 05 wrz 2008, 12:10

Post autor: ewa_os »

Przecież to znowu jakiś potockopodobny troll.
Ewa
iwonasudnik

Członek PTG
Posty: 195
Rejestracja: ndz 27 lut 2011, 10:35
Lokalizacja: wroclaw

Post autor: iwonasudnik »

ewa_os pisze:Przecież to znowu jakiś potockopodobny troll.
Ewa
dokładnie tak :roll:

pozdrawiam :lol:
Iwona
szukam potomków rodzin ze Zbycina okolice Mira,Połoneczki
nazwisk:Hrynkiewicz-Sudnik,Lewkowicz
Warakomski

Sympatyk
Posty: 928
Rejestracja: śr 29 lut 2012, 16:28

Post autor: Warakomski »

Ponieważ Włodek kilka postów wyżej napisał, że temat rozwija się w kierunku "poradnik pierwszych kroków":) To podpowiadam temu Mateuszku, że teraz powinno paść pytanie zasadnicze „ Przepraszam, którędy do Internetu ?”
Krzysztof
iwonasudnik

Członek PTG
Posty: 195
Rejestracja: ndz 27 lut 2011, 10:35
Lokalizacja: wroclaw

Post autor: iwonasudnik »

:wink: do internetu :arrow:
miłej niedzieli
Iwona
szukam potomków rodzin ze Zbycina okolice Mira,Połoneczki
nazwisk:Hrynkiewicz-Sudnik,Lewkowicz
Awatar użytkownika
JaroslawPrzypis

Sympatyk
Posty: 158
Rejestracja: wt 09 cze 2015, 16:32
Lokalizacja: Milejów, woj.lubelskie
Kontakt:

Re: Szukanie korzeni

Post autor: JaroslawPrzypis »

ciszu pisze:Witam serdecznie,


Zwracam się z prośba o pomoc, gdyż większość osób mówi mi, że wyglądam na osobę pozaborową.
Rzecz w tym, że nic mi o tym nie wiadomo, zwłaszcza że mama i tata mają polskie nazwisko. Jeśli to prawda i mam jakieś korzenie z innego państwa to oznaczałoby że ktoś z z lini męskiej mojej mamy musiałby wyjść za mąż za kogoś z poza granic kraju.
Czy w genealogi należy sugerować się urodą?
Czy na podstawie aktu zgonu można dojść w parafii z kim dana osoba była powiązana sakramentalnie?


Bardzo proszę o pomoc


Pozdrawiam :D

Witam ja uważam, że nie należy się kierować urodą. Podam przykład z mojej rodziny. Moja babcia miała urodę typowo azjatycką, jakby się na niektóre zdjęcia popatrzyło to na nich babcia wygląda jak wykapana Azjatka. Moja siostra cioteczna, przeprowadzała kiedyś jak mówiła badanie oka. Z wyników wyszło to że oczy ma takie trochę azjatyckie, co by to było powiązane sądzę z urodą mojej nieżyjącej już babci. Lecz w badaniach genealogicznych nie doszukałem się przodków z innych krajów


Pozdrawiam
ciszu

Sympatyk
Posty: 274
Rejestracja: pt 04 lis 2016, 13:18

Re: Szukanie korzeni

Post autor: ciszu »

Pozdrawiam :D[/quote]


Witam ja uważam, że nie należy się kierować urodą. Podam przykład z mojej rodziny. Moja babcia miała urodę typowo azjatycką, jakby się na niektóre zdjęcia popatrzyło to na nich babcia wygląda jak wykapana Azjatka. Moja siostra cioteczna, przeprowadzała kiedyś jak mówiła badanie oka. Z wyników wyszło to że oczy ma takie trochę azjatyckie, co by to było powiązane sądzę z urodą mojej nieżyjącej już babci. Lecz w badaniach genealogicznych nie doszukałem się przodków z innych krajów


Pozdrawiam[/quote]

Dzięki :D
Koniec tematu, bo widzę ze nic z tego nie będzie.
Nic tylko od troli wyzywać :(
Pozdrawiam,
Mateusz ;D
Awatar użytkownika
Łucja

Sympatyk
Posty: 1866
Rejestracja: sob 05 maja 2007, 21:06
Lokalizacja: Warszawa

Re: Szukanie korzeni

Post autor: Łucja »

Urodą należy się kierować jak najbardziej, pytanie tylko czy tą drogą do czegoś dojdziemy "w papierach". A jak nie dojdziemy to czy to tylko brak papierów, czy trop był niewłaściwy.
Uważam, że nawet po iluś pokoleniach może wyjść "kopia", może głębiej, może płycej, nie wiem. Przykładów wiele można podać. Syn brata mojej mamy ma urodę inną niż osoby w rodzinie, może trochę po matce nam się wydawało, skoro nie po ojcu, aż tu nagle rok temu odszukuję rodzinę w US i na facebooku widzę zdjęcie młodego osobnika z tą samą (bardzo charakterystyczną) urodą, i już wiem,ż że to było jednak po ojcu, tylko głębiej po ojcu, itd.
Ale mogą się też tworzyć legendy z tego powodu, również mam przykłady w rodzinie, nawet śmieszne (chociaż kto wie do czego jeszcze dojdziemy). Prababcia na jednym ze zdjęć wygląda jak córeczka władcy zaborczego państwa, itd. Piękna legenda się utworzyła z tego powodu.
Z kolei pradziadek ma dużo zdjęć z młodości, lubił się fotografować, a sędziwego wieku nie dożył i wyraźnie widać tam rys urody "inny", lekko ale widać. W rodzinie jest legenda, że w rodzie byli Ormianie (ktoś ożenił się z Ormianką), nie jest to całkiem nieprawdopodobne, tylko w papierach do tego jeszcze nie doszłam i nie wiem czy w ogóle dojdę, ale pojawia się opcja Stanisławów i to już wydaje się całkiem prawdopodobne (Ormian było tam dużo).
Wiele takich przykładów można uzbierać, podam jeszcze jeden (już kiedyś na forum podawałam). Jedna z moich babć miała urodę całkiem inną niż jej siostra, co do babci to trudno było ją określić, może tylko, że raczej "północna", natomiast jej siostra wyraźnie tatarska. Kupiłam kiedyś książkę (naukową) o osadnictwie w tym rejonie i padła tam hipoteza,że osada w głębi puszczy została w bardzo odległych wiekach założona z jeńców (tatarskich i jaćwieskich). Czy piszący o tym kierował się urodą mieszkańców nie wiem i chyba łatwo nie dojdę (oj przydałyby się badania DNA), bo jak pokazałam to współczesnym badaczom osady to nie przyjęli tego mile (że obrażam mieszkańców, jeńcy nie brzmi dumnie).
Ja w urodę trochę wierzę, bo dlaczego nie miałaby być wskaźnikiem pochodzenia. Ale "pozaborowej" urody sobie nie wyobrażam, prawdopodobnie miejsce pochodzenia zdradziłoby więcej szczegółów, ale na początku poszukiwań ludzie boją się ujawniać swoją tożsamość, co nam może wydawać się dziwne, ale patrzymy z perspektywy lat zajmowania się genealogią, a tu pisze nowicjusz.

Ach i mój najlepszy chyba przykład, druga babcia miała urodę, której nie odziedziczyli po niej synowie i wnuczki, zupełnie inną, bardzo charakterystyczną. Między innymi po urodzie odnalazłam kuzyna prawie 10 lat temu, na zdjęciach był wypisz wymaluj moja babcia (no częściowo powiedzmy, ale takie ważne elementy jak oczy, usta), chyba nie muszę mówić jak się czułam kiedy go spotkałam na żywo (babcia nie żyje od bardzo wielu lat już).
Czyli uroda to bardzo ważny temat w genealogii i nie należy go lekceważyć, ważny wskaźnik.

Łucja
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”