migracja włościanina na początk. XiX w
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
migracja włościanina na początk. XiX w
Witam serdecznie,
jestem nowym uczestnikiem forum. Historię pochodzenia rodziny opracowałam do przełomu XVIII/XIX w. Chciałabym poznać opinię Szanownych Forumowiczów na temat tego, co mogło być przyczyną migracji chłopa na początku XIX wieku. Czy było to zjawisko powszechne?
Krótko przedstawię sytuację. Mój pra(...)pra dziadek Gabriel pochodził z Czarnolasu (obecnie Czarny Las) w parafii Sobików (mazowieckie). W dokumentach jest określany mianem "włościanina". O jego żonie Agnieszce wiem, że urodziła się w Warszawie. Czwórka ich dzieci urodziła się w Czarnolesie - ostatnie w 1814 roku. Wiem, że posiadali swój dom, a nie mieszkali na komornym (dokumenty parafialne mówią, że dzieci urodziły się w domu Gabriela).
Kolejny syn urodził się w 1817 roku już w Biskupicach (gmina Brwinów). Jest to odległość ponad 40 km. W nowym miejscy zamieszkania Gabriel pracował kolejno na czterech różnych folwarkach jako parobek. Zamieszkały na komornym.
Moje pytanie - jakie przyczyny mogły skłonić do migracji, której skutkiem było pogorszenie pozycji społecznej, a zapewne i materialnej (od włościanina posiadającego swój dom do parobka mieszkającego na komornym). Przeprowadzka przypadła na lata 1814 - 1817.
Pozdrawiam,
Anna W.
jestem nowym uczestnikiem forum. Historię pochodzenia rodziny opracowałam do przełomu XVIII/XIX w. Chciałabym poznać opinię Szanownych Forumowiczów na temat tego, co mogło być przyczyną migracji chłopa na początku XIX wieku. Czy było to zjawisko powszechne?
Krótko przedstawię sytuację. Mój pra(...)pra dziadek Gabriel pochodził z Czarnolasu (obecnie Czarny Las) w parafii Sobików (mazowieckie). W dokumentach jest określany mianem "włościanina". O jego żonie Agnieszce wiem, że urodziła się w Warszawie. Czwórka ich dzieci urodziła się w Czarnolesie - ostatnie w 1814 roku. Wiem, że posiadali swój dom, a nie mieszkali na komornym (dokumenty parafialne mówią, że dzieci urodziły się w domu Gabriela).
Kolejny syn urodził się w 1817 roku już w Biskupicach (gmina Brwinów). Jest to odległość ponad 40 km. W nowym miejscy zamieszkania Gabriel pracował kolejno na czterech różnych folwarkach jako parobek. Zamieszkały na komornym.
Moje pytanie - jakie przyczyny mogły skłonić do migracji, której skutkiem było pogorszenie pozycji społecznej, a zapewne i materialnej (od włościanina posiadającego swój dom do parobka mieszkającego na komornym). Przeprowadzka przypadła na lata 1814 - 1817.
Pozdrawiam,
Anna W.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
migracja włościanina na początk. XiX w
a. określenie "w domu Gabriela" w księdze urodzeń nie mówi wiele o własności
b. tak, ludzie się przemieszczali, 40 km to nie jest dużo..zona za nim dalej poszła i nie stało się problemem badawczym:)
c. wśród innych - gorzej bo wojny? jeśli gorzej (nie jestem do końca pewny tego "gorzej")
b. tak, ludzie się przemieszczali, 40 km to nie jest dużo..zona za nim dalej poszła i nie stało się problemem badawczym:)
c. wśród innych - gorzej bo wojny? jeśli gorzej (nie jestem do końca pewny tego "gorzej")
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
migracja włościanina na początk. XiX w
Dziękuję za odpowiedź. Sformułowanie "w domu Gabriela" zrozumiałam dosłownie w kontekście jego własności, ponieważ w aktach urodzenia tej samej parafii w tym samym okresie zauważyłam rozróżnienie:
- w nawiązaniu do dzieci włościan jest napisane, że urodziły się w domu swojego ojca,
- w nawiązaniu do dzieci parobków jest napisane, że urodziły się w domu włościanina XY.
Pozdrawiam,
Anna W.
- w nawiązaniu do dzieci włościan jest napisane, że urodziły się w domu swojego ojca,
- w nawiązaniu do dzieci parobków jest napisane, że urodziły się w domu włościanina XY.
Pozdrawiam,
Anna W.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Nie neguję rozróżnienia, ale nie musi to znaczyć (mocniej - moim zdaniem wręcz nie znaczy), że to własność sensu stricto. T.j. ci, którzy rodzili się się nie w "domu ojca" - "prawie na pewno" rodzili się w domu "podnajmowanym u gospodarza", ale nie oznacza, że ci, którzy rodzili się "w domu ojca" rodzili się w domu, który faktycznie była własnością ojca. O gruncie nie mówiąc.
O wiele ważniejsze wydaje się "z włościanina do parobka" - bo tu faktycznie, można podejrzewać, że praca najemna mogą przynosić mniejsze dochody.
Choć i to niepewne, ale dość prawdopodobne.
O wiele ważniejsze wydaje się "z włościanina do parobka" - bo tu faktycznie, można podejrzewać, że praca najemna mogą przynosić mniejsze dochody.
Choć i to niepewne, ale dość prawdopodobne.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Zniesienie poddaństwa w dużej mierze przyczyniło się do zwiększonej ilości chłopskich migracji. Pośrednio może też pewne znaczenie miał postęp w oczynszowaniu, zwłaszcza w dobrach rządowych. Przyczną mogła być także np. migracja właściciela majątku, który zabrał ze sobą służbę dworską. Ogólnie, z własnego doświadczenia powiedzieć mogę, że zdecydowana większość migracji jakie zaobserwowałem w latach 1750-1850 wśród własnych chłopskich przodków to migracje do sąsiedniej parafii, ewentualnie "przeskok" o 1-2 parafie. Migracje do miejscowości odległych o 40km czy dalszych to pojedyncze przypadki. Pozdrowienia! Witekabwolny pisze:Witam serdecznie,
jestem nowym uczestnikiem forum. Historię pochodzenia rodziny opracowałam do przełomu XVIII/XIX w. Chciałabym poznać opinię Szanownych Forumowiczów na temat tego, co mogło być przyczyną migracji chłopa na początku XIX wieku. Czy było to zjawisko powszechne?
Anna W.
-
Pawłowski_Henryk

- Posty: 408
- Rejestracja: śr 09 lut 2011, 17:01
moi akurat gdzieś na początku XVIII wieku prawdopodobnie przeskoczyli zza Wisły na Sądecczyzne do dóbr klarysek starosądeckich podejrzewam że minimum 100 km bo nie mam pojęcia skąd przybyli i czy była to jakaś nowa akcja osadnicza klarysek być może po spustoszeniach wojny północnej. Taką na razie wysuwam roboczą hipotezę
No właśnie też zaobserwowałam w swojej rodzinie kilka migracji do sąsiednich parafii i jedną dalszą (wcześniej opisaną). Wydawało mi się, że w tamtych czasach przeprowadzka na 40 km była dość niezwykła. Musiało to stanowić nie lada wyzwanie logistyczne.
vitoo pisze:Zniesienie poddaństwa w dużej mierze przyczyniło się do zwiększonej ilości chłopskich migracji. Pośrednio może też pewne znaczenie miał postęp w oczynszowaniu, zwłaszcza w dobrach rządowych. Przyczną mogła być także np. migracja właściciela majątku, który zabrał ze sobą służbę dworską. Ogólnie, z własnego doświadczenia powiedzieć mogę, że zdecydowana większość migracji jakie zaobserwowałem w latach 1750-1850 wśród własnych chłopskich przodków to migracje do sąsiedniej parafii, ewentualnie "przeskok" o 1-2 parafie. Migracje do miejscowości odległych o 40km czy dalszych to pojedyncze przypadki. Pozdrowienia! Witekabwolny pisze:Witam serdecznie,
jestem nowym uczestnikiem forum. Historię pochodzenia rodziny opracowałam do przełomu XVIII/XIX w. Chciałabym poznać opinię Szanownych Forumowiczów na temat tego, co mogło być przyczyną migracji chłopa na początku XIX wieku. Czy było to zjawisko powszechne?
Anna W.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Cały czas mówimy o okresie tuz po napoleońskiej wyprawie "w Rosję"/
fakt..w tamtych czasach...
Napeleon przekroczył granicę 22 Vi
Hitler przekroczył granicę 22 VI
ile czasu zajęło stanięcie pod Kremlem w obu przypadkach? (nie wspominając o finiszu:)
"tamte czasy" i problemy logistyczne:)
bez uprzedzeń i "wszyscy wiemy" a będzie łatwiej:)
fakt..w tamtych czasach...
Napeleon przekroczył granicę 22 Vi
Hitler przekroczył granicę 22 VI
ile czasu zajęło stanięcie pod Kremlem w obu przypadkach? (nie wspominając o finiszu:)
"tamte czasy" i problemy logistyczne:)
bez uprzedzeń i "wszyscy wiemy" a będzie łatwiej:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
może historia wlascicieli Czarnego Lasu przyblizy przyczynę(kupno, licytacja itp.....)
http://www.gorakalwaria.info/pliki/hist ... rozwin=110
==============
pozdrawiam
Elzbieta
http://www.gorakalwaria.info/pliki/hist ... rozwin=110
==============
pozdrawiam
Elzbieta
- Kostkowski

- Posty: 1244
- Rejestracja: czw 14 paź 2010, 18:41
Re: migracja włościanina na początk. XiX w
Ludzie przemieszczali się na znacznie większe odległości za pracą, a praca była w dworach i folwarkach.abwolny pisze:...jakie przyczyny mogły skłonić do migracji, której skutkiem było pogorszenie pozycji społecznej, a zapewne i materialnej (od włościanina posiadającego swój dom do parobka mieszkającego na komornym). Przeprowadzka przypadła na lata 1814 - 1817.
Pozdrawiam,
Anna W.
Nie ma podstaw by przemieszczenie traktować jak pogorszenie pozycji społecznej i materialnej, bowiem dom mógł być rodzinny i jeśli ktoś w nim został to raczej było polepszenie. Określenie "w domu swoim" to zupełnie co innego niż "właściciel domu". A że to są rozważania czysto teoretyczne, bowiem pytanie brzmi: "jakie przyczyny mogły skłonić...", a nie "skłoniły" to gdyby dom się spalił to też nie byłoby pogorszenia.
Z najlepszymi życzeniami wszelkiej pomyślności
Władysław Edward Kostkowski
Władysław Edward Kostkowski
- marzanna62

- Posty: 809
- Rejestracja: czw 06 sie 2015, 19:39
Re: migracja włościanina na początk. XiX w
Zgadzam sie z Edwardem praca była we dworach i folwarkach. Jeden z moich przodkow przemiescil sie około 40km. Nie moglam dociec przyczyny dopoko nie ustalil ze w miejscwosci w ktorej sie urodzil byl folwark wlasnosc klasztoru norbertanek i w tej "nowej" wsi tez byl folwark wlasnosc tych samych nornertanek. W tym drugim folwarku moj przodek był fornalem. Ta odleglosc przemeszczenia mogla byc np miedzy dobrami wlasciciela folwarkow a to czasmi byly znaczne odległosci.
Marzanna
Szukam nazwisk Rzemieniec, Rzemieniecki itp
Szukam nazwisk Rzemieniec, Rzemieniecki itp
- marcinguzek

- Posty: 516
- Rejestracja: pn 03 lis 2014, 23:07
Re: migracja włościanina na początk. XiX w
Witam! badałem podobny przypadek w mojej rodzinie ok 1805;
była to odległość ok 40 km z Pokrzywnicy (powiat Pułtusk) pod Radzymin, wieś Mokre;
moi przodkowie byli również rodziną chłopską (w aktach łacińskich określanych jako laboriosus - "pracowici" czyli włościanie, chłopi?);
spotkałem się w opracowaniu historycznym, jako główny powód dużej migracji chłopów w tym okresie: zniesienie poddaństwa osobistego chłopów, w 1807, na terenach Księstwa Warszawskiego;
co ciekawe moi przodkowie po ok 20 latach (ok 1820/25) pokonali ponownie 40km i wrócili w rodzinne okolice do sąsiedniej parafii (parafia Winnica)
chciałbym przy tej okazji spytać w jaki sposób zmieniał się "status" z wyrobnika na gospodarza?
moi przodkowie wrócili do parafii Winnica wieś Domosław (ok 1820/25); początkowo sądziłem że mój przodek "wżenił się" w gospodarstwo panny młodej; w tej parafii zachowały się spisy mieszkańców z tego okresu i mój przodek widnieje w nich w 1834 jako gospodarz; sprawdziłem jednak akty i poprzednie spisy, tam rodzice jego żony występują jako "wyrobnicy"; w aktach tego okresu (1820/30) z tej parafii i sąsiednich, spisywanych po polsku, księża wyraźnie odróżniają wyrobników od gospodarzy;
wieś była własnością klasztoru i ok 1815 przeszła na własność skarbu państwa (sekularyzacja/kasaty), dr historii, która zajmowała się kasatą w tym klasztorze stwierdziła, że chłopi nie mogli dzierżawić ziemi państwowej (były przetargi na dzierżawę)
pozdrawiam
Marcin
była to odległość ok 40 km z Pokrzywnicy (powiat Pułtusk) pod Radzymin, wieś Mokre;
moi przodkowie byli również rodziną chłopską (w aktach łacińskich określanych jako laboriosus - "pracowici" czyli włościanie, chłopi?);
spotkałem się w opracowaniu historycznym, jako główny powód dużej migracji chłopów w tym okresie: zniesienie poddaństwa osobistego chłopów, w 1807, na terenach Księstwa Warszawskiego;
co ciekawe moi przodkowie po ok 20 latach (ok 1820/25) pokonali ponownie 40km i wrócili w rodzinne okolice do sąsiedniej parafii (parafia Winnica)
chciałbym przy tej okazji spytać w jaki sposób zmieniał się "status" z wyrobnika na gospodarza?
moi przodkowie wrócili do parafii Winnica wieś Domosław (ok 1820/25); początkowo sądziłem że mój przodek "wżenił się" w gospodarstwo panny młodej; w tej parafii zachowały się spisy mieszkańców z tego okresu i mój przodek widnieje w nich w 1834 jako gospodarz; sprawdziłem jednak akty i poprzednie spisy, tam rodzice jego żony występują jako "wyrobnicy"; w aktach tego okresu (1820/30) z tej parafii i sąsiednich, spisywanych po polsku, księża wyraźnie odróżniają wyrobników od gospodarzy;
wieś była własnością klasztoru i ok 1815 przeszła na własność skarbu państwa (sekularyzacja/kasaty), dr historii, która zajmowała się kasatą w tym klasztorze stwierdziła, że chłopi nie mogli dzierżawić ziemi państwowej (były przetargi na dzierżawę)
pozdrawiam
Marcin
W Wielkopolsce około roku 1805 mój pra wraz z rodziną migrował z Kurnatowic (powiat międzychodzki) do Srocka Wielkiego (powiat kościański):
https://goo.gl/maps/ypRwEmDM5Xy
jak widać odległość około 80 km.
Nie za bardzo miałem jak zapytać pradziadka czemu tak się stało.
Przyczyną mogło być to że, pięć lat wcześniej, właścicielami Srocka Wielkiego stali się Kwileccy którzy byli też właścicielami Kurnatowic. Pradziadek raczej we dworze służył, lasem też się ponoć zajmował, później był tam gościnnym.
Podejrzewam więc że była to migracja 'swojego człowieka' do nowo nabytej wsi w ramach majątku Kwileckich.
https://goo.gl/maps/ypRwEmDM5Xy
jak widać odległość około 80 km.
Nie za bardzo miałem jak zapytać pradziadka czemu tak się stało.
Przyczyną mogło być to że, pięć lat wcześniej, właścicielami Srocka Wielkiego stali się Kwileccy którzy byli też właścicielami Kurnatowic. Pradziadek raczej we dworze służył, lasem też się ponoć zajmował, później był tam gościnnym.
Podejrzewam więc że była to migracja 'swojego człowieka' do nowo nabytej wsi w ramach majątku Kwileckich.
pozdrawiam,
Tomek
Odoliński, Odaliński, Oduliński - jeżeli spotkasz się z tymi nazwiskami gdziekolwiek napisz do mnie koniecznie...
Tomek
Odoliński, Odaliński, Oduliński - jeżeli spotkasz się z tymi nazwiskami gdziekolwiek napisz do mnie koniecznie...
W mojej rodzinie pra, pra ... urodził się ok. 1797 r. w Oławie, w Prusach, obecnie dolnośląskie. Nie wiem nic o jego dzieciństwie i młodości i dopiero informacje pojawiły się , gdy będąc dobrze po 40-tce wziął ślub w okolicach Przysuchy z panną 25-letnią z Przysuchy. Zawodowo naprawiał dachy i w ciągu kilku lat przenosił się z rodziną w 3 różne miejscowości w okolicach Przysuchy. Rozumiem, ze przenosił się tam, gdzie akurat była praca.Potem też ślad po nim zaginął. Interesuje mnie hipotetyczna przyczyna migracji z Prus do Przysuchy. To była przecież ogromna wyprawa...Może Forumowicze maja jakąś hipotezę...
Pozdrawiam Małgosia
Pozdrawiam Małgosia
- Kostkowski

- Posty: 1244
- Rejestracja: czw 14 paź 2010, 18:41
Mógł być zaangażowany przez jakiegoś dziedzica do remontu lub wykonania dachów w dworze, folwarku, czworakach...megimg pisze:W mojej rodzinie pra, pra ... urodził się ok. 1797 r. w Oławie, w Prusach, obecnie dolnośląskie. Nie wiem nic o jego dzieciństwie i młodości i dopiero informacje pojawiły się , gdy będąc dobrze po 40-tce wziął ślub w okolicach Przysuchy z panną 25-letnią z Przysuchy. Zawodowo naprawiał dachy i w ciągu kilku lat przenosił się z rodziną w 3 różne miejscowości w okolicach Przysuchy. Rozumiem, ze przenosił się tam, gdzie akurat była praca.Potem też ślad po nim zaginął. Interesuje mnie hipotetyczna przyczyna migracji z Prus do Przysuchy. To była przecież ogromna wyprawa...Może Forumowicze maja jakąś hipotezę...
Pozdrawiam Małgosia
Z najlepszymi życzeniami wszelkiej pomyślności
Władysław Edward Kostkowski
Władysław Edward Kostkowski