Wydaje mi się że Działdowo należało do Okręgu Korpusu nr I - a najbliższe Rejonowe Inspektoraty Koni były w odległości ok 120-130km (Cichanów, Ostrołęka, Płock) - czy istniała możliwość by hodowla była położona tak odlegle od Inspektoratów jeśli konie miały faktycznie trafiać do Wojska?Warakomski pisze:Podstawowe rodzaje hodowli to konie dla wojska i konie robocze. Stawiam tezę, że Twój prapradziadek hodował konie dla wojska. II RP kawalerią stała, konie tak jak ludzie podlegały mobilizacji, ale armia kupowała również tzw. konie remontowe. Koń musiał mieć od 3 do 6 lat, krępą budowę i powyżej 150 cm. w kłębie. Taki koń kosztował ok. 1000 zł. Żeby dowiedzieć się nieco więcej sprawdź w zasięgu którego Okręgu Korpusu i Rejonowego Inspektoratu Koni
leżała Turza Wielka.
Art. R. Roguskiego o hodowli koni na potrzeby wojska.
http://mazowsze.hist.pl/33/Szkice_Podla ... 009/24898/
Krzysztof
Pozdrawiam
Małgosia
