Ja od sierpnia 2016 r. nie mogę doczekać się od Administratora GenBazy odpowiedzi, ani reakcji na moją prośbę "o odblokowanie możliwości ściągania zdjęć, gdyż ułatwiłoby mi to moją mozolną pracę indeksowania".
Nadal jest brak informacji.
A jak jest u Was? Pozdrawiam,
Często widziałam tu "pytanie po co komu całe księgi?" Ano właśnie po to. Skany w sieci dziś są, jutro może ich nie być. A bardzo często po jakimś czasie trzeba wrócić do danej księgi.
Lucyna
Tylko że za takie rzeczy ktoś płaci.
Za SZWA stoi państwo czyli generalnie nie muszą się martwić bo pieniądze się znajdą.
Za familysearch stoją mormoni więc trochę mniej tych pieniędzy jest ale się znajdują.
Za genbazą stoi jeden człowiek i pieniądze musi znaleźć w swojej kieszeni.
Osobiście uważam że można to jakoś rozwiązać - trzeba tylko rozmawiać.
To przekazać te skany do SZWA, tam będą pieniądze na prowadzenie, i będzie działało. W końcu to nasze wspólne dobro. Ja sam udostępniłem własne zdjęcia ponad 500 ksiąg i bardzo bym się zdenerwował gdyby ktoś teraz zaczął robić utrudnienia w dostępie do skanów czy indexów.
Andrzej
Nie chcę się wtrącać nie pytany, ale od około 2013 roku mam wrażenie że skany/sfotografowane zasoby są traktowane dość zazdrośnie jako własność przez "podmioty docelowe" (tzn. fotografuję dla "gene-super-zbioru" i jak zrobię juz te zdjęcia i przekażę, to gdy ów "super-zbiór" zapomni - albo tylko odczeka założony czas - to traktuje je jako swoje - i nawet mnie ich nie chce dać (zakładając że nie zostawiłem sobie oryginałów/kopii - bo i po co, przecież miały byc dostępne dla każdego).
Może czas na spisywanie umów - robię zdjęcia - ale pod warunkiem że prócz publikacji w necie, pliki będą dostępne na zawołanie każdemu, w zmasowanej formie (całe księgi na żadanie itd.)?
pozdrawiam
Artur
Poszukuję rodzin: Jastrzębski, Olbryś, Pskiet – par. Jasienica; Sitko/Sitek lub Młynarczyk, Pych – par. Długosiodło; Łaszcz, Świercz, Szczęsny, Ciach, Kapel – par. Wyszków; te nazwiska także w par. Jelonki
Sfotografowałam, zindeksowałam, przekazałam a teraz mam założony tzw. lejek czyli limit.
Idę tak daleko, że mogę zrozumieć nałożony limit dla forumowiczów zupełnie nie wykazujących współpracy z Geneteką a tylko czerpiących korzyści.
Ale dla fotografów, indeksatorów nałożenie limitów to chyba wielkie nieporozumienie. To właśnie dzięki tym osobom powstało całe przedsięwzięcie.
Milczenie admina w tej kwestii uważam za ignorancję. Tak się czuję i nie mam już zupełnie ochoty do dalszego indeksowania. Nie tylko chyba ja, gdyż można zaobserwować znaczny odpływ "wydajnych" indeksatorów.
Od dłuższego czasu dochodzę do przekonania, że chyba lepiej byłoby przekazać księgi do SZWA. Robi się jakiś Sajgon z tworzeniem osobnych przestrzeni z księgami. Jako Stowarzyszenie możemy na zasadach umowy ustalić to NDAP albo miejscowymi oddziałami. Wręcz pomóc pracownikom archiwum w procesie digitalizacji. Po to powstało SZWA. Moim zdaniem GENBAZA jest przestarzała, po co to nam. Może współpraca przyniesie więcej korzyści, a my będziemy sobie bardziej życzliwi, tj. w relacji archiwista-genealog - digitalizator. Czasy się zmieniają. Projekt rośnie, jak go utrzymamy za rok, dwa? Może tak np. symboliczny 1 gr za pobranie jednego pliku?
Witam Państwa bardzo serdecznie !!!
Chciałbym zapytać o Państwa plany odnośnie parafii Rachwałowice (w zasobach Archiwum Państwowego w Kielcach). W GenBazie są już księgi rachwałowickie z Archiwum Diecezjalnego, jednakże niepełne i te które są w Archiwum Państwowym znakomicie by uzupełniły tamte dane. Tak więc na kiedy Państwo planujecie digitalizację w AP parafii Rachwałowice (nie mówię rzecz jasna o indeksacji...).
Czy ktoś wie co stało się ze skanami AP Kielce/Kielce/Borkowice ?
Obecnie są tylko do 1822 (były do1873) i dodatkowo jest w Borkowicach Bliżyn
Owszem jest informacja o możliwych problemach z dostępem do AP Kielce.
Jednak brak dostępu a brak/nadmiar plików to chyba nie to samo.
Najbardziej te których nie było czyli przed 1810 UM i 1798-1809 Z.
Do tych które były, co jakiś czas wracam w celu uzupełniania informacji.
Poczekam, tylko nie wiem jak długo.