Bellschwitz, roboty, Rozalia Przybyszewska, Chamsk
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Bellschwitz, roboty, Rozalia Przybyszewska, Chamsk
Witam!
Piszę tutaj z pewnym zapytaniem. Mianowicie, wiem, że moja praprababka, Rozalia Przybyszewska została zesłana na roboty do Bellschwitz (Obecne Bałoszyce) - tam też urodził się mój pradziadek 23.12.1918 roku. Dzwoniłam do urzędu Stanu Cywilnego w Suszu - akty z tego okresu uważa się za zaginione, nigdy ich nie mięli. Jednakże zastanawia mnie coś innego - czy ma ktoś wiedzę, w jakich latach zsyłano ludność na roboty w Bellshwitz, jak to działało? Z tego co czytałam, nie było tam żadnego obozu ani miejsca, pod które możnaby to podpiąć. Chciałabym się dowiedzieć, kiedy dokładnie moja praprababka została tam zesłana i kiedy wróciła (Urodziła się w Lubowidzu, ale po zesłaniu pojechała do Chamska) lub chociażby mniej więcej stwierdzić, kiedy to miało miejsce. Stąd pytanie, czy w księgach meldunkowych w Chamsku/Poniatowie powinny być jakieś zapisy? Czy istniały kiedykolwiek księgi meldunkowe w Bellschwitz?
Bo z kolei co mnie najbardziej ciekawi, to to, czy moja praprababka była już w ciąży, gdy ją zesłano - czy poznała kogoś tam. Była matką niezamężną ponad szóstki dzieci - jednakże jedno z jej dzieci miało wpisane jako ojca "Władysław", mój pradziadek w akcie zgonu miał wpisanego "Józefa". Ne wiadomo, czy owy Józef w ogóle istniał, ale ciekawi mnie, gdzie zaszła w ciążę no i tak sobie niucham. Pomyślałam, że może ktoś z was wpadnie na jakiś jeszcze pomysł poszukiwań.
Piszę tutaj z pewnym zapytaniem. Mianowicie, wiem, że moja praprababka, Rozalia Przybyszewska została zesłana na roboty do Bellschwitz (Obecne Bałoszyce) - tam też urodził się mój pradziadek 23.12.1918 roku. Dzwoniłam do urzędu Stanu Cywilnego w Suszu - akty z tego okresu uważa się za zaginione, nigdy ich nie mięli. Jednakże zastanawia mnie coś innego - czy ma ktoś wiedzę, w jakich latach zsyłano ludność na roboty w Bellshwitz, jak to działało? Z tego co czytałam, nie było tam żadnego obozu ani miejsca, pod które możnaby to podpiąć. Chciałabym się dowiedzieć, kiedy dokładnie moja praprababka została tam zesłana i kiedy wróciła (Urodziła się w Lubowidzu, ale po zesłaniu pojechała do Chamska) lub chociażby mniej więcej stwierdzić, kiedy to miało miejsce. Stąd pytanie, czy w księgach meldunkowych w Chamsku/Poniatowie powinny być jakieś zapisy? Czy istniały kiedykolwiek księgi meldunkowe w Bellschwitz?
Bo z kolei co mnie najbardziej ciekawi, to to, czy moja praprababka była już w ciąży, gdy ją zesłano - czy poznała kogoś tam. Była matką niezamężną ponad szóstki dzieci - jednakże jedno z jej dzieci miało wpisane jako ojca "Władysław", mój pradziadek w akcie zgonu miał wpisanego "Józefa". Ne wiadomo, czy owy Józef w ogóle istniał, ale ciekawi mnie, gdzie zaszła w ciążę no i tak sobie niucham. Pomyślałam, że może ktoś z was wpadnie na jakiś jeszcze pomysł poszukiwań.
Pozdrawiam, Kamila
- Grazyna_Gabi

- Posty: 4209
- Rejestracja: sob 02 sty 2010, 08:24
- Lokalizacja: Hamburg
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 14 times
Bellschwitz, roboty, Rozalia Przybyszewska, Chamsk
Moze sie myle ale nie slyszalam aby zesylano z zaboru rosyjskiego do zaboru pruskiego. Z jakiego dokumentu
pochodzi informacja o owym zeslaniu na roboty ?
Lubowidz przynalezal do gub. plockiej natomiast Bellshwitz to juz byly chyba Prusy.
Jak tam przebiegala granica? moze obejmowala tez wies Lubowidz ?
Moi dziadkowie w podobnych latach z powiatu sieradzkiego wyjezdzali na saksy az do obecnego
powiatu kamienskiego (zachodniopomorskie).
Pozdrawiam
Grazyna
pochodzi informacja o owym zeslaniu na roboty ?
Lubowidz przynalezal do gub. plockiej natomiast Bellshwitz to juz byly chyba Prusy.
Jak tam przebiegala granica? moze obejmowala tez wies Lubowidz ?
Moi dziadkowie w podobnych latach z powiatu sieradzkiego wyjezdzali na saksy az do obecnego
powiatu kamienskiego (zachodniopomorskie).
Pozdrawiam
Grazyna
Bellschwitz, roboty, Rozalia Przybyszewska, Chamsk
Że przebywała wtedy w Bellschwitz wiem między innymi z aktu małżeństwa pradziadka i jego aktu zgonu. W obu jest opisane, że urodził się w Bellschwitz w Niemczech. Sam pradziadek właśnie mówił, że prababcia została zesłana tam na roboty. Bo w jakim celu miałaby tam podróżować, przez zabory i potem wrócić? Z trójką jej dzieci, która wtedy żyła - byłyby z nią? Nie wydaje mi się to logiczne, żeby przebywała tam z własnej woli i potem jak gdyby nigdy nic przyjechała do Chamska.
Pozdrawiam, Kamila
-
Warakomski

- Posty: 928
- Rejestracja: śr 29 lut 2012, 16:28
Okres I wojny światowej, tereny Królestwa Polskiego okupowane przez Niemców.
Najpierw tak zachęcano do wyjazdu Polaków „Kobiety! Dziewczęta! Chłopcy! Otrzymają natychmiast zajęcia na plantacjach szparagów i przy robotach rolnych w Saksonii, Brunświku, Meklemburgu i innych miejscowościach Niemiec. Wysoka płaca! Bezpłatna podróż!”/ treść plakatu/
Później był już przymus, ale między pracą przymusową w czasie I i II wojny światowej była jednak spora różnica. Moim zdaniem w tej miejscowości należy szukać nie obozu, a raczej jakiegoś zakładu, bądź dużych gospodarstw rolnych. Polacy już przed wojną stanowili ważny element gospodarki niemieckiej, zwłaszcza w rolnictwie. W Niemczech pracowały setki tysięcy Polaków jako robotnicy sezonowi w rolnictwie, czy w przemyśle.
„W Generał-Gubernatorstwie Warszawskim wprowadzono zasady gospodarki przymusowej (Zwangswirtschaft). Obowiązywała kontrola produkcji i zbytu. Dla potrzeb przemysłu Niemiec rekwirowane były urządzenia i surowce, a w wielu przedsiębiorstwach wprowadzono zarząd przymusowy. Dodatkowo prowadzona była akcja werbunkowa skierowana do mieszkańców Generał-Gubernatorstwa Warszawskiego w celu zachęcenia ich do podjęcia pracy w przemyśle i rolnictwie w Niemczech. Wobec niezadowalających rozmiarów dobrowolnego podejmowania decyzji o wyjeździe do pracy w Niemczech, 4 października 1916 r. generał-gubernator wydał rozporządzenie „o zwalczaniu wstrętu do pracy”, na mocy którego bezrobotnych, uchodźców i osoby z marginesu społecznego przymusowo wysyłano pod konwojem na roboty. Rozporządzenie to obowiązywało do stycznia 1918 r.”
http://agad.gov.pl/inwentarze/GGW531.xml
Krzysztof
Najpierw tak zachęcano do wyjazdu Polaków „Kobiety! Dziewczęta! Chłopcy! Otrzymają natychmiast zajęcia na plantacjach szparagów i przy robotach rolnych w Saksonii, Brunświku, Meklemburgu i innych miejscowościach Niemiec. Wysoka płaca! Bezpłatna podróż!”/ treść plakatu/
Później był już przymus, ale między pracą przymusową w czasie I i II wojny światowej była jednak spora różnica. Moim zdaniem w tej miejscowości należy szukać nie obozu, a raczej jakiegoś zakładu, bądź dużych gospodarstw rolnych. Polacy już przed wojną stanowili ważny element gospodarki niemieckiej, zwłaszcza w rolnictwie. W Niemczech pracowały setki tysięcy Polaków jako robotnicy sezonowi w rolnictwie, czy w przemyśle.
„W Generał-Gubernatorstwie Warszawskim wprowadzono zasady gospodarki przymusowej (Zwangswirtschaft). Obowiązywała kontrola produkcji i zbytu. Dla potrzeb przemysłu Niemiec rekwirowane były urządzenia i surowce, a w wielu przedsiębiorstwach wprowadzono zarząd przymusowy. Dodatkowo prowadzona była akcja werbunkowa skierowana do mieszkańców Generał-Gubernatorstwa Warszawskiego w celu zachęcenia ich do podjęcia pracy w przemyśle i rolnictwie w Niemczech. Wobec niezadowalających rozmiarów dobrowolnego podejmowania decyzji o wyjeździe do pracy w Niemczech, 4 października 1916 r. generał-gubernator wydał rozporządzenie „o zwalczaniu wstrętu do pracy”, na mocy którego bezrobotnych, uchodźców i osoby z marginesu społecznego przymusowo wysyłano pod konwojem na roboty. Rozporządzenie to obowiązywało do stycznia 1918 r.”
http://agad.gov.pl/inwentarze/GGW531.xml
Krzysztof
- Grazyna_Gabi

- Posty: 4209
- Rejestracja: sob 02 sty 2010, 08:24
- Lokalizacja: Hamburg
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 14 times
Miejscowosc byla spora, posiadala USC, kosciol ewangelicki i majatki nalezace do przodkow
i potomkow owego pana:
https://de.wikipedia.org/wiki/Manfred_v ... ellschwitz
fotki
http://aefl.de/rosenberg/Rosenberg/doer ... _teil1.htm
https://www.google.de/search?q=Bellschw ... A_AQsAQINw
Parafia katolicka w Suszu, Iławie i Dzierzgoniu.
Grazyna
i potomkow owego pana:
https://de.wikipedia.org/wiki/Manfred_v ... ellschwitz
fotki
http://aefl.de/rosenberg/Rosenberg/doer ... _teil1.htm
https://www.google.de/search?q=Bellschw ... A_AQsAQINw
Parafia katolicka w Suszu, Iławie i Dzierzgoniu.
Grazyna
Pani Grażyno, pisałam do Urzędu Stanu Cywilnego w Suszu, do których należą teraz Bałoszyce i mówią, że akta z przedziału w którym znajduje się 1918 rok zaginęły - jest więc opcja, że miałyby je parafie? Ale myślę, że spróbuję wysłać do nich listy, a nóż tam zachowała się jakaś wzmiankach.
Panie Krzysztofie, czy myśli Pan, że za "osobę z marginesu społecznego" można uznać "niezamężną matkę"? Pytam z ciekawości. Teraz staję przed dylematem, czy wyjechała z przymusu, czy chęci, by utrzymać dzieci. Jednakże, z kim miałaby zostać córkę i syna? Jej ojczym i matka już wtedy dawno nie żyli - jedynie siostra - chyba, że pojechali by z nią, ale kto zgodziłby się na koszta dokarmiania dodatkowych buź? Sama nie wiem, co o tym myśleć - tym bardziej, że urodziła tam dziecko. Zastanawia mnie, czy istnieją jakieś spisy ludności, którzy właśnie do pracy do Niemczech wyjeżdżali - przecież musieli jakoś kontrolować, kogo przyjmują. Trudny temat!
Panie Krzysztofie, czy myśli Pan, że za "osobę z marginesu społecznego" można uznać "niezamężną matkę"? Pytam z ciekawości. Teraz staję przed dylematem, czy wyjechała z przymusu, czy chęci, by utrzymać dzieci. Jednakże, z kim miałaby zostać córkę i syna? Jej ojczym i matka już wtedy dawno nie żyli - jedynie siostra - chyba, że pojechali by z nią, ale kto zgodziłby się na koszta dokarmiania dodatkowych buź? Sama nie wiem, co o tym myśleć - tym bardziej, że urodziła tam dziecko. Zastanawia mnie, czy istnieją jakieś spisy ludności, którzy właśnie do pracy do Niemczech wyjeżdżali - przecież musieli jakoś kontrolować, kogo przyjmują. Trudny temat!
Pozdrawiam, Kamila
- Grazyna_Gabi

- Posty: 4209
- Rejestracja: sob 02 sty 2010, 08:24
- Lokalizacja: Hamburg
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 14 times
Kamilo,
Nie wiem gdzie byl ochrzczony Twoj dziadek, masz dokladna date urodzenia i miejscowosc wiec moze
znasz rowniez miejsce chrztu, rozumie, ze chodzi o wyznanie katolickie.
W Bellschwitz byla tylko parafia ewangelicka i USC ale jesli chrzest odbyl sie w innej miejscowosci to
moze akt znajduje sie w innym USC. Wlasciwie to juz sie pogubilam, szukany jest akt urodzenia
czy tylko przyczyny wyjazdu na roboty?
Listy werbunkowe na roboty moga znajdowac sie w odpowiednich urzedach dla miejsca zamieszkania
danej osoby przed wyjazdem. Poza tym chyba konieczny byl jakis dokument tozsamosci.
Grazyna
Nie wiem gdzie byl ochrzczony Twoj dziadek, masz dokladna date urodzenia i miejscowosc wiec moze
znasz rowniez miejsce chrztu, rozumie, ze chodzi o wyznanie katolickie.
W Bellschwitz byla tylko parafia ewangelicka i USC ale jesli chrzest odbyl sie w innej miejscowosci to
moze akt znajduje sie w innym USC. Wlasciwie to juz sie pogubilam, szukany jest akt urodzenia
czy tylko przyczyny wyjazdu na roboty?
Listy werbunkowe na roboty moga znajdowac sie w odpowiednich urzedach dla miejsca zamieszkania
danej osoby przed wyjazdem. Poza tym chyba konieczny byl jakis dokument tozsamosci.
Grazyna
I jedno i drugie - tak jak napisałam w pierwszym poście "Co mnie najbardziej ciekawi, to to, czy moja praprababka była już w ciąży, gdy ją zesłano - czy poznała kogoś tam. Była matką niezamężną ponad szóstki dzieci - jednakże jedno z jej dzieci miało wpisane jako ojca "Władysław", mój pradziadek w akcie zgonu miał wpisanego "Józefa". Ne wiadomo, czy owy Józef w ogóle istniał, ale ciekawi mnie, gdzie zaszła w ciążę." Innymi słowy, szukam każdych informacji, które mogłyby naprowadzić mnie na trop tego, kiedy i dlaczego wyjechała. Aktu zgonu pradziadka również poszukuję, bo tam również mogą znajdować się informację o tym, kim w danym momencie była jego matka oraz jakakolwiek wzmianka o znajomości ojca bądź jego braku.
Pozdrawiam, Kamila
- Grazyna_Gabi

- Posty: 4209
- Rejestracja: sob 02 sty 2010, 08:24
- Lokalizacja: Hamburg
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 14 times
-
Warakomski

- Posty: 928
- Rejestracja: śr 29 lut 2012, 16:28
Kamila, Ty nie pytaj co ja o tym myślę, ale co o tych którzy pobierali zasiłki i nie pracowali myślał generał- gubernator Beseler. Na marginesie dodam, że panowało wówczas ogromne bezrobocie.
Przeczytaj to od str. 16
http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/plain-content?id=213744
Krzysztof
Przeczytaj to od str. 16
http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/plain-content?id=213744
Krzysztof