Bellschwitz, roboty, Rozalia Przybyszewska, Chamsk

Pomoc w poszukiwaniach informacji

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Awatar użytkownika
hagi26

Sympatyk
Posty: 381
Rejestracja: czw 11 sie 2016, 08:37

Bellschwitz, roboty, Rozalia Przybyszewska, Chamsk

Post autor: hagi26 »

Witam!

Piszę tutaj z pewnym zapytaniem. Mianowicie, wiem, że moja praprababka, Rozalia Przybyszewska została zesłana na roboty do Bellschwitz (Obecne Bałoszyce) - tam też urodził się mój pradziadek 23.12.1918 roku. Dzwoniłam do urzędu Stanu Cywilnego w Suszu - akty z tego okresu uważa się za zaginione, nigdy ich nie mięli. Jednakże zastanawia mnie coś innego - czy ma ktoś wiedzę, w jakich latach zsyłano ludność na roboty w Bellshwitz, jak to działało? Z tego co czytałam, nie było tam żadnego obozu ani miejsca, pod które możnaby to podpiąć. Chciałabym się dowiedzieć, kiedy dokładnie moja praprababka została tam zesłana i kiedy wróciła (Urodziła się w Lubowidzu, ale po zesłaniu pojechała do Chamska) lub chociażby mniej więcej stwierdzić, kiedy to miało miejsce. Stąd pytanie, czy w księgach meldunkowych w Chamsku/Poniatowie powinny być jakieś zapisy? Czy istniały kiedykolwiek księgi meldunkowe w Bellschwitz?

Bo z kolei co mnie najbardziej ciekawi, to to, czy moja praprababka była już w ciąży, gdy ją zesłano - czy poznała kogoś tam. Była matką niezamężną ponad szóstki dzieci - jednakże jedno z jej dzieci miało wpisane jako ojca "Władysław", mój pradziadek w akcie zgonu miał wpisanego "Józefa". Ne wiadomo, czy owy Józef w ogóle istniał, ale ciekawi mnie, gdzie zaszła w ciążę no i tak sobie niucham. Pomyślałam, że może ktoś z was wpadnie na jakiś jeszcze pomysł poszukiwań.
Pozdrawiam, Kamila
Awatar użytkownika
Grazyna_Gabi

Sympatyk
Posty: 4209
Rejestracja: sob 02 sty 2010, 08:24
Lokalizacja: Hamburg
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 14 times

Bellschwitz, roboty, Rozalia Przybyszewska, Chamsk

Post autor: Grazyna_Gabi »

Moze sie myle ale nie slyszalam aby zesylano z zaboru rosyjskiego do zaboru pruskiego. Z jakiego dokumentu
pochodzi informacja o owym zeslaniu na roboty ?
Lubowidz przynalezal do gub. plockiej natomiast Bellshwitz to juz byly chyba Prusy.
Jak tam przebiegala granica? moze obejmowala tez wies Lubowidz ?

Moi dziadkowie w podobnych latach z powiatu sieradzkiego wyjezdzali na saksy az do obecnego
powiatu kamienskiego (zachodniopomorskie).

Pozdrawiam
Grazyna
Awatar użytkownika
hagi26

Sympatyk
Posty: 381
Rejestracja: czw 11 sie 2016, 08:37

Bellschwitz, roboty, Rozalia Przybyszewska, Chamsk

Post autor: hagi26 »

Że przebywała wtedy w Bellschwitz wiem między innymi z aktu małżeństwa pradziadka i jego aktu zgonu. W obu jest opisane, że urodził się w Bellschwitz w Niemczech. Sam pradziadek właśnie mówił, że prababcia została zesłana tam na roboty. Bo w jakim celu miałaby tam podróżować, przez zabory i potem wrócić? Z trójką jej dzieci, która wtedy żyła - byłyby z nią? Nie wydaje mi się to logiczne, żeby przebywała tam z własnej woli i potem jak gdyby nigdy nic przyjechała do Chamska.
Pozdrawiam, Kamila
Warakomski

Sympatyk
Posty: 928
Rejestracja: śr 29 lut 2012, 16:28

Post autor: Warakomski »

Okres I wojny światowej, tereny Królestwa Polskiego okupowane przez Niemców.

Najpierw tak zachęcano do wyjazdu Polaków „Kobiety! Dziewczęta! Chłopcy! Otrzymają natychmiast zajęcia na plantacjach szparagów i przy robotach rolnych w Saksonii, Brunświku, Meklemburgu i innych miejscowościach Niemiec. Wysoka płaca! Bezpłatna podróż!”/ treść plakatu/

Później był już przymus, ale między pracą przymusową w czasie I i II wojny światowej była jednak spora różnica. Moim zdaniem w tej miejscowości należy szukać nie obozu, a raczej jakiegoś zakładu, bądź dużych gospodarstw rolnych. Polacy już przed wojną stanowili ważny element gospodarki niemieckiej, zwłaszcza w rolnictwie. W Niemczech pracowały setki tysięcy Polaków jako robotnicy sezonowi w rolnictwie, czy w przemyśle.


„W Generał-Gubernatorstwie Warszawskim wprowadzono zasady gospodarki przymusowej (Zwangswirtschaft). Obowiązywała kontrola produkcji i zbytu. Dla potrzeb przemysłu Niemiec rekwirowane były urządzenia i surowce, a w wielu przedsiębiorstwach wprowadzono zarząd przymusowy. Dodatkowo prowadzona była akcja werbunkowa skierowana do mieszkańców Generał-Gubernatorstwa Warszawskiego w celu zachęcenia ich do podjęcia pracy w przemyśle i rolnictwie w Niemczech. Wobec niezadowalających rozmiarów dobrowolnego podejmowania decyzji o wyjeździe do pracy w Niemczech, 4 października 1916 r. generał-gubernator wydał rozporządzenie „o zwalczaniu wstrętu do pracy”, na mocy którego bezrobotnych, uchodźców i osoby z marginesu społecznego przymusowo wysyłano pod konwojem na roboty. Rozporządzenie to obowiązywało do stycznia 1918 r.”
http://agad.gov.pl/inwentarze/GGW531.xml
Krzysztof
Awatar użytkownika
Grazyna_Gabi

Sympatyk
Posty: 4209
Rejestracja: sob 02 sty 2010, 08:24
Lokalizacja: Hamburg
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 14 times

Post autor: Grazyna_Gabi »

Miejscowosc byla spora, posiadala USC, kosciol ewangelicki i majatki nalezace do przodkow
i potomkow owego pana:
https://de.wikipedia.org/wiki/Manfred_v ... ellschwitz
fotki
http://aefl.de/rosenberg/Rosenberg/doer ... _teil1.htm
https://www.google.de/search?q=Bellschw ... A_AQsAQINw
Parafia katolicka w Suszu, Iławie i Dzierzgoniu.

Grazyna
Awatar użytkownika
hagi26

Sympatyk
Posty: 381
Rejestracja: czw 11 sie 2016, 08:37

Post autor: hagi26 »

Pani Grażyno, pisałam do Urzędu Stanu Cywilnego w Suszu, do których należą teraz Bałoszyce i mówią, że akta z przedziału w którym znajduje się 1918 rok zaginęły - jest więc opcja, że miałyby je parafie? Ale myślę, że spróbuję wysłać do nich listy, a nóż tam zachowała się jakaś wzmiankach.

Panie Krzysztofie, czy myśli Pan, że za "osobę z marginesu społecznego" można uznać "niezamężną matkę"? Pytam z ciekawości. Teraz staję przed dylematem, czy wyjechała z przymusu, czy chęci, by utrzymać dzieci. Jednakże, z kim miałaby zostać córkę i syna? Jej ojczym i matka już wtedy dawno nie żyli - jedynie siostra - chyba, że pojechali by z nią, ale kto zgodziłby się na koszta dokarmiania dodatkowych buź? Sama nie wiem, co o tym myśleć - tym bardziej, że urodziła tam dziecko. Zastanawia mnie, czy istnieją jakieś spisy ludności, którzy właśnie do pracy do Niemczech wyjeżdżali - przecież musieli jakoś kontrolować, kogo przyjmują. Trudny temat!
Pozdrawiam, Kamila
Awatar użytkownika
Grazyna_Gabi

Sympatyk
Posty: 4209
Rejestracja: sob 02 sty 2010, 08:24
Lokalizacja: Hamburg
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 14 times

Post autor: Grazyna_Gabi »

Kamilo,
Nie wiem gdzie byl ochrzczony Twoj dziadek, masz dokladna date urodzenia i miejscowosc wiec moze
znasz rowniez miejsce chrztu, rozumie, ze chodzi o wyznanie katolickie.
W Bellschwitz byla tylko parafia ewangelicka i USC ale jesli chrzest odbyl sie w innej miejscowosci to
moze akt znajduje sie w innym USC. Wlasciwie to juz sie pogubilam, szukany jest akt urodzenia
czy tylko przyczyny wyjazdu na roboty?
Listy werbunkowe na roboty moga znajdowac sie w odpowiednich urzedach dla miejsca zamieszkania
danej osoby przed wyjazdem. Poza tym chyba konieczny byl jakis dokument tozsamosci.


Grazyna
Awatar użytkownika
hagi26

Sympatyk
Posty: 381
Rejestracja: czw 11 sie 2016, 08:37

Post autor: hagi26 »

I jedno i drugie - tak jak napisałam w pierwszym poście "Co mnie najbardziej ciekawi, to to, czy moja praprababka była już w ciąży, gdy ją zesłano - czy poznała kogoś tam. Była matką niezamężną ponad szóstki dzieci - jednakże jedno z jej dzieci miało wpisane jako ojca "Władysław", mój pradziadek w akcie zgonu miał wpisanego "Józefa". Ne wiadomo, czy owy Józef w ogóle istniał, ale ciekawi mnie, gdzie zaszła w ciążę." Innymi słowy, szukam każdych informacji, które mogłyby naprowadzić mnie na trop tego, kiedy i dlaczego wyjechała. Aktu zgonu pradziadka również poszukuję, bo tam również mogą znajdować się informację o tym, kim w danym momencie była jego matka oraz jakakolwiek wzmianka o znajomości ojca bądź jego braku.
Pozdrawiam, Kamila
Awatar użytkownika
Grazyna_Gabi

Sympatyk
Posty: 4209
Rejestracja: sob 02 sty 2010, 08:24
Lokalizacja: Hamburg
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 14 times

Post autor: Grazyna_Gabi »

A w zalacznikach do slubu nie ma aktu chrztu dziadka?

Grazyna
Warakomski

Sympatyk
Posty: 928
Rejestracja: śr 29 lut 2012, 16:28

Post autor: Warakomski »

Kamila, Ty nie pytaj co ja o tym myślę, ale co o tych którzy pobierali zasiłki i nie pracowali myślał generał- gubernator Beseler. Na marginesie dodam, że panowało wówczas ogromne bezrobocie.

Przeczytaj to od str. 16
http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/plain-content?id=213744
Krzysztof
Awatar użytkownika
hagi26

Sympatyk
Posty: 381
Rejestracja: czw 11 sie 2016, 08:37

Post autor: hagi26 »

Nic mi nie mówiono na ten temat przy okazji kiedy sprawdzali, ale przedzwonię do nich jeszcze, żeby się upewnić. Dziękuję Panie Krzysztofie, rzeczywiście ten tekst daje mi szersze pole zrozumienia tego, co się działo.
Pozdrawiam, Kamila
ODPOWIEDZ

Wróć do „Poszukuję zasobów, informacji”