Ślub po raz drugi jako wdowiec, ale pierwsza żona nie zmarła

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

BłażejT

Sympatyk
Posty: 28
Rejestracja: sob 04 sie 2012, 11:23

Ślub po raz drugi jako wdowiec, ale pierwsza żona nie zmarła

Post autor: BłażejT »

Witam Wszystkich.

Mam taką zagwozdkę.
Rzecz dzieje się w dzisiejszym woj. małopolskim, w parafii Rachwałowice (powiat proszowicki, gmina Koszyce).

Mój przodek, Paweł Kuliś, w wieku XIX ślub brał tam dwa razy.

Pierwszy ślub był w roku 1832 z Elżbietą z domu Ciochoń. Następny, w roku 1840, z Magdaleną Pietras. Paweł Kuliś przy drugim ślubie oznaczony został jako wdowiec. Ale nie zgadzają się szczegóły...

W tabelarycznym spisie zgonów z parafii Rachwałowice (wieś Dobiesławice) wyczytałem, że Elżbieta (pierwsza żona) umiera 18.12.1840 (18 Decembris).

W tabelarycznym spisie ślubów z parafii Rachwałowice (też wieś Dobiesławice) wyczytałem że ślub WDOWCA Pawła Kulisia z Magdaleną Pietras (też wdową) miał miejsce 20.10.1840 (20 Octobris).

Sprawdziłem dość dobrze tę parafię i to jest w tym czasie jedyny Paweł Kuliś w tej parafii. Stąd też dziwi mnie, że zapisano mu w październiku iż jest wdowcem a pierwsza żona umiera dopiero w grudniu, czyli dwa miesiące później.

Czy to ma jakiś związek z jakością ksiąg (błąd w indeksach ?) a może moje zrozumienie dat miesięcznych jest błędne... czy może jakiś rys kulturowy pierwszej połowy XIX wieku ? Jakaś obłożna choroba pierwszej żony...niechybny zgon a w domu małe dzieci, którym należy zapewnić opiekę ?

Jeżeli mogę prosić o opinie, podpowiedzi i pomoc byłbym niezmiernie wdzięczny :-)

POZDRAWIAM !!!!
Łuniewska_Ewa

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 426
Rejestracja: wt 17 mar 2015, 19:15

Ślub po raz drugi jako wdowiec, ale pierwsza żona nie zmarła

Post autor: Łuniewska_Ewa »

Czy widziałeś metryki, czy sugerujesz się wyłącznie spisem zgonów. Wydaje mi się że ksiądz nie udzieliłby ślubu jeszcze za życia pierwszej żony, zwłaszcza że przy drugim ożenku ma wpisane wdowiec, co sugerowało by że pierwsza żona zmarła. Zakładam więc błąd.
Pozdrawiam
Łuniewska Ewa
tobiaszboksik

Sympatyk
Posty: 475
Rejestracja: wt 27 lis 2007, 23:45
Lokalizacja: Gdańsk

Ślub po raz drugi jako wdowiec, ale pierwsza żona nie zmarła

Post autor: tobiaszboksik »

Trzeba dotrzeć do oryginałów a nie sugerować się spisami
Jarek
kulik_agnieszka

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 627
Rejestracja: pt 30 sty 2015, 17:02

Ślub po raz drugi jako wdowiec, ale pierwsza żona nie zmarła

Post autor: kulik_agnieszka »

Pierwszy ślub widzę ale w 1840 nie widzę żadnego ślubu tylko wpis: "vacat" tak jakby nikt się w tym roku nie żenił.
http://metryki.genbaza.pl/genbaza,detail,33088,26
Agnieszka
tomsaw

Sympatyk
Posty: 995
Rejestracja: pn 30 maja 2016, 06:35

Ślub po raz drugi jako wdowiec, ale pierwsza żona nie zmarła

Post autor: tomsaw »

Witam. Możesz też sprawdzić alegaty ślubu, jako że to wdowiec powinien być akt zgonu 1 żony.
Jerzy.
kulik_agnieszka

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 627
Rejestracja: pt 30 sty 2015, 17:02

Ślub po raz drugi jako wdowiec, ale pierwsza żona nie zmarła

Post autor: kulik_agnieszka »

Faktycznie- jest drugi ślub tylko w części dotyczącej Sędziszowic. Datę odczytuję tak samo.
Szukaj błędu, zamów załączniki, ksiądz nie dałby ślubu gdyby pierwsza żona żyła nawet gdyby z poprzednią miałby dziesięcioro dziatek wymagających opieki.
Agnieszka
Andrzej75

Sympatyk
Posty: 15141
Rejestracja: ndz 03 lip 2016, 00:25
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Andrzej75 »

Najlepiej byłoby to sprawdzić w ASC, które są w AP w Kielcach. Może się np. okazać, że data zgonu w księgach kościelnych jest wpisana błędnie.
http://szukajwarchiwach.pl/pradziad/236 ... =15&page=1
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml
Marynicz_Marcin

Sympatyk
Mistrz
Posty: 2313
Rejestracja: sob 20 cze 2009, 19:06
Lokalizacja: Międzyrzecz

Post autor: Marynicz_Marcin »

Na podstawie księgi z AP Kielce za rok 1840:

- akt małżeństwa 11/1840, Paweł Kuliś, wdowiec, zam. w Dobiesławicach, chałupnik, lat 38, syn Macieja i Małgorzaty, ślub 20 października,
- akt zgonu 23/1840, Elżbieta Kuliska, zam. w Dobiesławicach, chałupnica, lat 30, córka Kacpra i Agnieszki Ciochoniów, pozostawiła po sobie męża Pawła, zmarła 17 grudnia.

Niestety księgi z 1832 r. w AP Kielce nie ma, więc nie można potwierdzić imion rodziców w akcie małżeństwa Pawła i Elżbiety.

ciekawa sytuacja ;)
Pozdrawiam,
Marcin Marynicz

Zapraszam na mojego bloga genealogicznego :
http://przodkowieztamtychlat.blogspot.com/
BłażejT

Sympatyk
Posty: 28
Rejestracja: sob 04 sie 2012, 11:23

Post autor: BłażejT »

Marynicz_Marcin pisze:Na podstawie księgi z AP Kielce za rok 1840:

- akt małżeństwa 11/1840, Paweł Kuliś, wdowiec, zam. w Dobiesławicach, chałupnik, lat 38, syn Macieja i Małgorzaty, ślub 20 października,
- akt zgonu 23/1840, Elżbieta Kuliska, zam. w Dobiesławicach, chałupnica, lat 30, córka Kacpra i Agnieszki Ciochoniów, pozostawiła po sobie męża Pawła, zmarła 17 grudnia.

Niestety księgi z 1832 r. w AP Kielce nie ma, więc nie można potwierdzić imion rodziców w akcie małżeństwa Pawła i Elżbiety.

ciekawa sytuacja ;)
Dziękuję Panu za przytoczenie zapisów z ksiąg AP Kielce (GenBaza nie dysponuje jeszcze aktami rachwałowickimi z AP Kielce). Wszystko się pięknie potwierdza, gdyż w GenBazie są dostępne zapowiedzi (1826 - 1837) parafii Rachwałowice (rok 1932, część Dobiesławice). Dane rodziców obojga są identyczne z tymi, które Pan podał. Czyli sytuacja z "bardzo ciekawej" staje się "BARDZO BARDZO CIEKAWA !" :-)
kulik_agnieszka

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 627
Rejestracja: pt 30 sty 2015, 17:02

Post autor: kulik_agnieszka »

Jest jedna opcja wyjaśnienia ale trzeba by szukać raptularza.
Ksiądz wpisał do raptularza pogrzeb (a może nawet i nie wpisał) ale zapomniał wpisać do księgi a dając ślub wiedział (bo przecież znał rodzinę), że żeni wdowca. :)
Pod koniec roku zreflektował się, że nie ma wpisanego zgonu.
Późno?
Wcale nie bo roczne zgony zapisane z tejże wsi Dobiesławice można i bez palców ręki policzyć.
No to wpisał, że umarła bo sobie przypomniał, że człowieka ożenił. :D
Agnieszka
BłażejT

Sympatyk
Posty: 28
Rejestracja: sob 04 sie 2012, 11:23

Re: Ślub po raz drugi jako wdowiec, ale pierwsza żona nie zm

Post autor: BłażejT »

kulik_agnieszka pisze:Faktycznie- jest drugi ślub tylko w części dotyczącej Sędziszowic. Datę odczytuję tak samo.
Szukaj błędu, zamów załączniki, ksiądz nie dałby ślubu gdyby pierwsza żona żyła nawet gdyby z poprzednią miałby dziesięcioro dziatek wymagających opieki.
Agnieszka
Potwierdzam Sędziszowice. Mój błąd....
MonikaMaru

Sympatyk
Posty: 8049
Rejestracja: czw 04 lis 2010, 16:43
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Ślub po raz drugi jako wdowiec, ale pierwsza żona nie zm

Post autor: MonikaMaru »

Jest jeszcze inna wątpliwość. Czy to ta sama Elżbieta?
Elżbieta zaślubiona w 1832 miała 16 lat, a Elżbieta zmarła w 1840 miała 39 lat. O wiele za dużo.
W 1836 urodziło się Kulisiom dziecko i Elżbieta miała wtedy 20 lat.
Pozdrawiam,
Monika
Awatar użytkownika
moyra777

Sympatyk
Mistrz
Posty: 757
Rejestracja: pn 18 lut 2008, 00:33
Lokalizacja: Montreal

Re: Ślub po raz drugi jako wdowiec, ale pierwsza żona nie zm

Post autor: moyra777 »

Wiek to widac, ze podawali w caly swiat w tych aktach z 1840 roku, bo Pawel rodzil sie w 1805 czyli nie mogl miec 38 lat przy drugim slubie.
Elzbieta wydaje mi sie ze jest ta sama, rodzice z zapowiedzi do slubu z 1832 i z aktu zgonu sie zgadzaja, wiec zgadzam sie z Aga, ze jedynym wyjasnieniem jak na razie to ze ksiadz zle "przepisal" akt zgonu lub slubu.

Coraz ciekawiej... problem tylko, ze nie widze by byly jakiekolwiek alegata do 1832 czy 1840 roku w AP (wedlug Pradziada)
Pozdrawiam Agnieszka
Szukam:
Zynówka, Ostrowska- Podlasie
Józef Koziołkiewicz ok 1813 - 1893 + Julianna Rudnicka ok 1817 -? mogielnickie
Katarzyna Zdrojewska ok 1809 -1868 Wielkopolska
Urban Karski - Sokołów (łódzkie) i okolice
BłażejT

Sympatyk
Posty: 28
Rejestracja: sob 04 sie 2012, 11:23

Re: Ślub po raz drugi jako wdowiec, ale pierwsza żona nie zm

Post autor: BłażejT »

MonikaMaru pisze:Jest jeszcze inna wątpliwość. Czy to ta sama Elżbieta?
Elżbieta zaślubiona w 1832 miała 16 lat, a Elżbieta zmarła w 1840 miała 39 lat. O wiele za dużo.
W 1836 urodziło się Kulisiom dziecko i Elżbieta miała wtedy 20 lat.
Witam. W tym spisie zgonów, to na dwoje babka wróżyła z tym wiekiem. Niby 39 ale ta poprawiona cyfra za trzydziestką..zero czy dziewiątka ? A co do wieku małżonki podczas narodzin dziecka - Elżbieta wydaj się mieć dwadzieścia lat przez bardzo długi czas:-)....w 1834 też miała 20 lat, gdy urodziła pierwsze dziecko. Ten wiek rodziców dzieci, deklarowany ustnie, to jest często zabawa na całego, tego chyba nikt nie weryfikował (nawet na początku XX wieku w Bejscach, mój pradziadek ma przez kilka lat pięćdziesiątkę).
Awatar użytkownika
Bury_Anna

Sympatyk
Posty: 127
Rejestracja: sob 20 cze 2015, 19:44

Post autor: Bury_Anna »

Mam podobny problem :)
Dnia 29 września 1831 r. umiera Jan Cz., wdowiec po Cecylii (jest akt zgonu).
Dnia 5 maja 1832 r. umiera Cecylia Cz, wdowa po Janie - akt również jest.
I bądź tu człowieku mądry :D
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”