W samej Europie, nie tak wiele jest tak szacownych staruszków- państw.
Możemy być dumni!
Nie popadajmy w kompleksy.Szkoda tylko, że praszczurów z początków tej epoki nigdy nie poznamy
Dana
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

A jeśli odnajdziesz zarówno imię i nazwisko ojca w dokumentach, to jesteś pewny, że poznałeś PRAWDĘ. Wiem, wiem, genealogia nie należy do nauk biologicznych, ale jednak bawiąc się w genealogię rozrośniętą do kilkuset przodków wiemy chyba z dużą dozą pewności że to wszystko mogłoby zostać rozniesione w pył przez genetykę. Obawiam się, że nie odkryjemy w tym wątku Ameryki i czekają nas "nieustanne poszukiwania"MichalChudzikowski pisze:To jest tak złożone jakby w poszukiwaniu przodków odnaleźć imię ojca, a potem wpasować w to pierwszy znaleziony akt o tym imieniu i nazwisku. Technicznie wtedy wszystko gra, tylko czy mówi prawdę?

Oj, to nie jest aż tak proste. Znaleziony akt o tym imieniu i nazwisku musiałby być oczywiście aktem dotyczącym króla, cesarza albo bogów. Inaczej byłby zbyt powszedni i nie spełniłby pokładanych w nim nadziei, bo dotyczyłby tylko zwykłego człowieka.MichalChudzikowski pisze:To jest tak złożone jakby w poszukiwaniu przodków odnaleźć imię ojca, a potem wpasować w to pierwszy znaleziony akt o tym imieniu i nazwisku. Technicznie wtedy wszystko gra, tylko czy mówi prawdę?


