Marylo, dziękuję za wsparcie!
Krzysiu - Bluza robi karierę na każdej PTTK-owskiej wycieczce!
Oj, ten praktyczny temat, to trudny wielce:(
Nie raz już myślałam, jak do tego podejść i szczerze mówiąc za dużo nie wymyśliłam.
ale może malutkimi kroczkami...
To stowarzyszenie do którego ja należę buduje bazę danych cmentarzy, można tam wyszukać "swoich" i złożyć zamówienie. To można zrobić po polsku. Kosztuje to 3 dolary od nagrobka. Trwa cały wiek. Ja próbowałam kilka razy coś załatwić, ale trwało pół wieku.
Są też indeksy zdarzeń metrykalnych z okolicy Detroit. Zebrane z różnych źródeł.
http://www.pgsctne.org/Detroit%20Databa ... ction.html
i jeszcze kilka innych indeksów. Pomocne, ale wiem, że nie o to chodzi. przeróżnych indeksów są w sieci setki.
Moje koleżanki, kilka razy pomogły troszkę w poszukiwaniach, ale jest to proces dosyć skomplikowany, wymaga notarialnych upoważnień i niestety pieniędzy. Problem polega na tym, że to towarzystwo nie ma swojego forum, a naszych nie czyta bo mało kto mówi po polsku.
na stronie MTG są podane maile do moich koleżanek
http://www.mtg-malopolska.org.pl/skladmtg.html (Pamela Shooks, Carol Carter i Margaret Jenkins). Myślę, że spokojnie można do nich napisać i poprosić o pomoc. Oczywiście trzeba pisać po angielsku, więc tłumacz czasami niezbędny.
Jak więc widać moje stowarzyszenie nie będzie raczej bardzo pomocne.
Niemniej wydaje mi się, że dużo pomocy można uzyskać na amerykańskich forach, na których rezydują forumowi pasjonaci. Nie biegam po tych forach i nawet nie za bardzo je znam.
Najbardziej popularne jest chyba to:
http://www.rootsweb.ancestry.com/
i to:
http://pgsa.org/simplemachinesforum/index.php
to też fajne:
http://genforum.genealogy.com/poland/all.html
Gdyby zacząć nowy wątek, w którym Polacy prosiliby o pomoc, na pewno byłby duży odzew.
Przepraszam, ale ja niestety nie mogę się w to zaangażować.
pozdrawiam serdecznie
Ola