Jak dokumentować badania genealogiczne

Wzajemna pomoc w tworzenie drzewa genealogicznego, dyskusje o genealogicznych programach , opowiadania historyczno-genealogiczne o rodzinie , nasze blogi genealogiczne...

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Pawłowski_Henryk

Sympatyk
Posty: 408
Rejestracja: śr 09 lut 2011, 17:01

Jak dokumentować badania genealogiczne

Post autor: Pawłowski_Henryk »

Moi drodzy, chciałbym zasięgnąć waszej opinii w jaki sposób dokumentujecie własne badania.
Włodzimierz Dworzaczek podaje przykład gdzie każdy akt wspisujemy pod konkretnym rokiem.
Ale to było 50 lat temu. I czy coś się zmieniło? czy współczesna genealogia wzbogaciła jakoś ten sposób dokumentacji.

Jakich programów używacie?

Czy występujecie o potwierdzone urzędowo odpisy najważniejszych aktów? czy tylko dołączacie zdjęcia danego aktu z opisem?

Czy mozecie podać nowoczesne opracowania genealogiczne w których uznajecie sposób udokumentowania poszukiwań za wzorcowy?

No bo czas już chyba pozbierać to co dotychczas uzbierałem i jakoś to opisać :)
Awatar użytkownika
Dorota_Mazurek

Sympatyk
Posty: 340
Rejestracja: czw 30 lip 2015, 22:53
Kontakt:

Jak dokumentować badania genealogiczne

Post autor: Dorota_Mazurek »

Zapewne każdy z nas robi to inaczej, po swojemu. Ja korzystam z programu Drzewo Genealogiczne II do którego zapisuję wszystkie dane, dokładam skany zdjęć i skany akt. Zdjęcia różne jakie uda mi się odszukać, a oprócz tego zdjęcia z cmentarzy.
Poza wersją elektroniczną mam kilka segregatorów i teczek akt, wycinków prasowych itp. Te mam poukładane wg osób. Tutaj są fotki: http://genealogiczneprzypadkidoroty.blo ... aloga.html Nie jest może idealnie, ale wciąż udoskonalam :)
Pozdrawiam
Dorota
Ostatnio zmieniony pn 26 gru 2016, 09:13 przez Dorota_Mazurek, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Bea

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1599
Rejestracja: pn 01 cze 2009, 20:03
Lokalizacja: Mazowsze Północne (Ziemia Zawkrzeńska)

Re: Jak dokumentować badania genealogiczne

Post autor: Bea »

Mnie się wydaje, że dobrze jest dokumentować źródła tak jak w książkach, czyli tytuł, autor, rok, wydanie... Też używam oprogramowania Drzewo Genealogiczne II - tam pod każdą osobę lub np. związek można podczepić skany. Np. do akt metrykalnych wpisuję tak:
akt urodzenia 112/1899, parafia Przemienienia Pańskiego w Warszawie (no dobra... nie zawsze chce mi się pisać parafię - czasem uznaję, że to oczywiste... dla mnie). Ale to (opis) jest w formatce opisu zdjęcia z programie.
Akurat ten program dodatkowo pozwala na opisanie kategorii dokumentu - i każdy z nich mam w jednej z kilku "własnych" kategorii, jak "akta" (zazwyczaj metrykalne), "personalne" (czyli po prostu zdjęcia danej osoby), "nagrobki", "wojskowe", "http", "uroczystości" (dla zdjęć zbiorowych, które nie są dla danej osoby, tylko po prostu w programie - z możliwością przypisania kto i zacz jest na zdjęciu), no i "inne".
Oczywiście oprócz tego mam swój własny system opisywania plików (skanów, zdjęć) i ich katalogowania (osobno poszczególne gałęzie drzewa), bo z czasem się tego uzbierało.

Odpowiadając na Twoje pytanie odnośnie poświadczania urzędowego - to nie, nie poświadczam. I dokument poświadczony urzędowo nie ma dla mnie większej wartości od tego "niepoświadczonego". Jeżeli jest wiarygodny - był w księdze metrykalnej - to nie ma znaczenia, czy jest na nim pieczęć współczesna czy nie.
Aha, i do programu wprowadzam tylko wiarygodne dokumenty i fakty.
Gdy czasem mam podejrzenia, których nie jestem w stanie udowodnić (przynajmniej w danej chwili, bez sprawdzenia np. w archiwum) - to robię sobie tylko notatkę przy danej osobie w programie, a pliki zapisuję na pulpicie, gdzie czekają do ostatecznego potwierdzenia zbieżności nazwisk..

Większość dokumentów, zwłaszcza tych ważniejszych mam w wersji elektronicznej (zeskanowanej). Ale tak jak Dorota, też mam segregatory z wersję papierową i też opisane wg osób (choćby świadectwa szkolne). Natomiast są to dokumenty, które otrzymałam w wersji papierowej. Nie drukuję dokumentów, które uzyskałam pierwotnie w wersji elektronicznej.
Beata

mapki parafii warszawskich w latach 1826-1939: link
Lewicki_Przemysław

Sympatyk
Posty: 222
Rejestracja: ndz 27 lis 2016, 13:57

Re: Jak dokumentować badania genealogiczne

Post autor: Lewicki_Przemysław »

Ze swojej strony posługuję się obecnie czysto cyfrową drogą archiwizowania dokumentów - trzymam zeskanowane pliki (tekstowe, graficzne i inne) w kilku kopiach w kilku miejscach (na dwóch dyskach zewnętrznych i w dwóch partycjach na dysku zintegrowanym z komputerem, planuję też wykonywać okresowo kopie na płytkach CD/DVD). Planuję niedługo rozpocząć również archiwizowanie w formie fizycznej, zakupiłem już w tym celu kilka segregatorów - będzie to krok konieczny, choćby ze względu na to, że spływa do mnie coraz więcej (ku mojej nieskrywanej radości) coraz więcej oryginałów :) . Zabawę z genealogią tak na poważnie rozpocząłem bardzo niedawno, stąd nie miałem okazji (jeszcze) przeczytać żadnej specjalistycznej pozycji z tej dziedziny, wydaje mi się jednak, że najważniejsza jest dokładność i w miarę możliwości utrzymywanie jak największej ilości kopii, bo nigdy nie wiadomo co się może wydarzyć. Potwierdzenie urzędowe może być dobrym pomysłem jeśli lubisz mieć stuprocentową pewność, ja na pewno poszedłbym w tę stronę gdybym miał po co - nie widzę bowiem konieczności urzędowego potwierdzenia metryk. Korzystam, póki co, z niezwykle wygodnej strony MyHeritage.com, na której utrzymuję zupełnie prywatne drzewo genealogiczne - planuję przerzucić się potem na jakiś program.
Pozdrawiam, Przemysław
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Re: Jak dokumentować badania genealogiczne

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Bardzo dobry temat!
Wydaje mi się, że potrzeby są różne, ale pewne minimum warto zachować.
Tj: gdzie przechowywany dokument (urząd, archiwum), a jeśli kopia nie bezpośrednio z niego - to skąd (np metryki.genealodzy.pl:), data sporządzenia kopii, dokładniejsze "namiary" (np w przypadku AP: zespół, jednostka, opis jednostki)

W przypadku, gdy twórca zbioru, opisu, opracowania nie jest jedynym odbiorcą (lub wręcz opracowanie jest na zamówienie) to przynajmniej te podstawowe kopie warto potwierdzać. Oczywiście: decyzja "zamawiającego", ale nie jest źle gdy "pakiet kopii" przyjdzie niezależnym kanałem, bez pośrednictwa: z archiwum do odbiorcy, nie przez "ręce" kogoś kto pomaga przy opracowaniu. Jest opcja pośrednia - kopia do odbiorcy/zamawiającego z np AP-u, ale zwykła.
To jest pewnie trochę w bok pytania, ale jakieś dziwne historie w tym roku "mi" wyszły (a swój początek miały i trzy lata temu), może przy okazji warto więc o takiej weryfikacji wspomnieć. Przynajmniej "w opcji". Dla potwierdzenia, bo baaardzo różne dziwne rzeczy się zdarzają (sam nie wierzyłem..do czasu:)

a dla własnych potrzeb
zamawiałem jedynie odpisy 3 pokoleń ASC (oprócz kopii:), tj uznałem, że może się przydać (i przydawała się lata temu dla udowodniania pokrewieństwa, teraz rzadziej wymagane, oświadczenia wystarczają) taka urzędowa forma,
resztę starałem się opisywać w miarę prostym "systemem" (moim zdaniem, nawet zdjęcia z czytnika mikrofilmów warto), łącznie z datą wytworzenia kopii. Zmienia się miejsce przechowywania, opis, czasem zespól czy jednostka, data pozwala "namierzyć" na kiedy opis aktualny
Podobnie z elektronicznymi, dostępnymi w sieci. Linki, nie diamenty, nie są ma zawsze:)

Tłumaczenia "przysięgłego" ani jednego nie potrzebowałem, ale to pewnie zależy od tego czy zbiór informacji czysto amatorsko - dla informacji - czy też dla innych potrzeb, luźniej związanych z czystą genealogią. O ile (ale to ponad 10 lat temu) o odpisy ASC pytano, to o tłumaczenie "przysięgłe" - nigdy. A tanio nie było, więc uznałem to za przesadę.
Kontynuując z zakresu "dla własnych potrzeb" (określenia elastyczne, włączam w to "pochwalenie się przed bliskimi") - warto odczytanie skonsultować, łatwiej w "swoich" doczytać się tego co chcemy,żeby było niż tego co faktycznie jest. Przynajmniej mi trudniej dystans utrzymać. Niezależnie od języka dokumentu.

Najtrudniej udokumentować poprawność, tj przedstawić dowód lub przesłanki, odtworzyć tok rozumowania dlaczego uznajemy ten, a nie inny dokument za dotyczący danej linii/osoby, jak wyeliminowane zostały inne możliwości.

Największy problem mam ze spisaniem nagrań. Z powodu lenistwa. A w końcu trzeba to zrobić:( Trudno odnosić się do "3' 45" - 5' 20" z ...mp3 :) tzn można ale korzystać z takiego źródła - jednak trudno.

Same przechowywanie to nie jest wielki problem. Jakbym miał znacznie więcej zdjęć rodzinnych to pewnie bym musiał jakoś strasznie kombinować. Na razie najtrudniejsze były (i są nadal) zdjęcia na szklanych płytkach.

O to "czy już wystarczy tłumaczenie dlaczego tak, a nie inaczej" kilkakrotnie Was się pytałem. Bo to, że "ja wiem" nie oznacza, że "jest ok", a łatwo przesadzić w udowadnianiu poprawności i zarżnąć temat:)

PS Przemku: jeśli oryginałów to zainwestuj nie w segregatory, a kartony, teczki, koperty bezkwasowe. Niedrogo, a oryginałom się lepiej spodoba. Wątki o przechowywaniu były:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Pawłowski_Henryk

Sympatyk
Posty: 408
Rejestracja: śr 09 lut 2011, 17:01

Re: Jak dokumentować badania genealogiczne

Post autor: Pawłowski_Henryk »

Dzięki za odpowiedzi. Jeżeli chodzi o programy genealogiczne to moje pytanie było skierowane na końcowy efekt- WYDRUKOWANIE dokumentacji. Programy pozwalają przechowywać informacje w formie cyfrowej, ale jak jest gdybyśmy chcieli to wszystko wydrukować- czy się w ogóle da i czy będzie jakoś transparentne.

Ponieważ jestem konserwatorem zabytków wiec na wszystko patrzę z perspektywy " co będzie za 100 lat minimum" stąd pytanie o poświadczenie oryginalności aktu, skanu itp. Bo z oryginałami w tym czasie różnie może być, wystarczy jedna wizyta w naszym kraju zielonych ludzików i moze być problem.

Ja myślę o poświadczaniu aktów małżeństw wstępnych bezpośrednich- żeby można było za 200 lat ze spokojem wiedzieć że drzewo jest "prawdziwe" nawet gdy nie będzie już oryginałów.

Włodzimierzu, dziękuję za bardzo ciekawą informację dotyczącą bezkwasowych kopert i kartonów, to ciekawy wątek.

Jeżeli znacie jakąś publikacje genealogiczną uznaną przez was za KOMPLETNĄ pod względem udokumentowania to będę wdzięczny za namiar lub link jeżeli można ją gdzieś zobaczyc w sieci. Bo cały czas chodzi mi nie tyle o wszystkie materiały jakie gromadzimy ale o końcowy efekt- co znajduje się w opracowaniu pisemnym i jak jest zdokumentowane
Lewicki_Przemysław

Sympatyk
Posty: 222
Rejestracja: ndz 27 lis 2016, 13:57

Re: Jak dokumentować badania genealogiczne

Post autor: Lewicki_Przemysław »

Jeśli chodzi o program umożliwiający drukowanie dokumentacji, MyHeritage.com umożliwia przechowywanie i drukowanie zdjęć (akta można trzymać w tej formie), oraz całych drzew genealogicznych w różnych formatach, oraz ich zapisywanie pod postacią plików .pdf, czy eksport do zewnętrznego programu dedykowanego.

Włodzimierzu, ja również bardzo dziękuję za wskazówkę co do przechowywania dokumentów, bardzo mi się przyda :) .
Pozdrawiam, Przemysław
Awatar użytkownika
Markowski_Maciej

Członek PTG
Adept
Posty: 948
Rejestracja: ndz 09 maja 2010, 22:22
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Jak dokumentować badania genealogiczne

Post autor: Markowski_Maciej »

Za najbardziej inspirująca pozycję mówiącą jak uporządkować informacje uważam książkę Grażyny Rychlik Praktykowanie genealogii. Niestety, przy moim bałaganiarstwie jest jeszcze mi daleko do wypełnienia jej wskazówek. Jako swoją drogę wybrałem pisanie bloga - ogólnie systemy do pisania blogów nazywa się systemami zarządzania treścią więc powinny się do tego nadawać doskonale, Mimo 3 lat jego pisania i prób uporządkowania jest on daleki od tego co bym chciał osiągnąć, ale i tak jest lepiej niż było.
W kwestii zachowania naszej pracy dla przyszłych popełniłem pół roku temu artykuł na swoim blogu . Okazało się, że najważniejsze były komentarze pod nim.
Oprócz programów genealogicznych opcją są również programy przeznaczone do zarządzania archiwami. Są zarówno bezpłatne (np. ośrodka Karta) i płatne (np. twórców programu Drzewo genealogiczne).

Pozdrawiam
Maciej
Pawłowski_Henryk

Sympatyk
Posty: 408
Rejestracja: śr 09 lut 2011, 17:01

Post autor: Pawłowski_Henryk »

oczywiście również archiwizuję wszystko w komputerze ale nie mam do tego nośnika zaufania z mojej perspektywy " co będzie za 100 lat" więc wolę najważniejsze akty zeskanować i zachować w kilku egzemplarzach książki drukowanej. Dzięki za namiar do książki której nie znałem
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

w uzupełnieniu "formy dokumentów": wczoraj przy składaniu podania w IPN miałem szansę/konieczność wykorzystać odpisy ASC, w tym pradziadka - można było ew. uwierzytelnione kopie okazać
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasze drzewa, Programy genealogiczne, Monografie o rodzinach”