Ted_B pisze:
Podam jeszcze inny przykład - akt ASC bez chrztu. Ale ojciec (też dziedzic) wcale nie jest niewierzącym człowiekiem. Jego stryj 12 lat później zostanie Prymasem Polski.
I tak 17.12.1817 rodzi się pierworodny syn.
Fakt ten zgłaszają w tym samym dniu plebanowi w Chechle dwaj poddani - włościanie. O Chrzcie św. nie ma słowa, jedynie jest napisane, że "... życzeniem oyca jest nadać mu imiona ...". I wszystko.
Na szczęście istnieje jeszcze akt metrykalny chrztu spisany 20.12.1817 r.
Łacina i chrzestni - Hrabia ze swoją żoną.
Pozdrawiam !
Tadek
W Księstwie Warszawskim konstytucja wprowadziła Kodeks Napoleona, a ten wprowadzał akta stanu cywilnego. Cywilnego nie w kontekście niemundurowego, tylko: świeckiego, państwowego, obywatelskiego. Państwa francuskiego (i jego satelitów, jak Księstwa Warszawskiego) nie obchodziły obrzędy religijne, tylko rozumienie ich jako etapu w życiu człowieka. Kościół chrzcił dzieci, Francuzi wpadli na to, że gdyby to rejestrować państwowo, jak raz mamy akt urodzenia dziecka. Potem zwykle ślub i mamy drugi papier. A na końcu pogrzeb, gdzie państwa znów nie interesowało (w kontekście rejestracji ludności), czy zmarły był opatrzony sakramentami czy nie ani gdzie był pochowany, ale sam fakt zgonu. Pojawili się urzędnicy stanu cywilnego, którymi z racji ubogich kadr byli zwykle burmistrzowie/wójtowie lub miejscowy kler. Dlatego w państwowych metrykach z tego okresu (1808/09-1826) nie ma (nie powinno być wg ustalonych wzorów) mowy o chrzcie. Akta miały charakter niewyznaniowy i nie było dziwne, że do księdza r-kat przychodził rejestrować dziecko miejscowy Jankiel. Kościół oczywiście nie zaprzestał pisania swoich metryk dla swoich wiernych, więc de facto funkcjonowały dwa różne systemy, co nie było wygodne ani dla wiernych, ani dla urzędników. Zaborca rosyjski poszedł po rozum do głowy i nadał w 1826 aktom religijnym wymiar państwowy, z tym że zażądał jednej kopii dla siebie. Ten system obowiązywał do pierwszych lat powojennych, kiedy ustanowiono monopol państwa na akta stanu cywilnego i przyporządkowano je do gmin. Akta kościelne stały się na nowo kościelnymi. Aż do zaprowadzenia małżeństw konkordatowych, kiedy ustalono, że po spełnieniu określonych warunków, małżeństwo religijne wywiera także skutki cywilne.